Ada-jeje Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Foksia ma maksymalnie dwa latka, doprasza sie pieszczot i jest bardzo zywiolowa. Quote
dzodzo Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 [quote name='monika55']Pisza ze ma ok 2 lat.Pewnie jeszcze nie zdazyla byc wysterylizowana. Nie wiem na pewno. Czy jest ktos kto pomaga dobermanom? jak dacie zwarte info o dobce to pojdzie na naszą stronke adopcyjna www.nadzieja-dobermana.pl na kogo kontakt,wiek, ewentualne imie, jaka jest, tak w pigulce, suczki szybko znajdują dom na szczęscie Quote
Ada-jeje Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Dzodzo podaje nr. tel. do schroniska, powolaj sie na fundacje Pro Animals, pracownica udzieli Ci wyczerpujacej odpowiedzi. 608 113 051, poniewaz w schronie jest akcja sterlizacji popros zeby Ci ja wysterylizowali. Quote
monika55 Posted July 18, 2009 Author Posted July 18, 2009 Tyle wiadomosci, a ja nie potrafie wejsc,a w przyszlym tygodniu wyjezdzam. Dobermanka jest, nikt jej nie wzial. Jest podobno mloda bernardynka. Agresywna strasznie. Ja sie nie dziwie - upal, boks maly. Jak ona duza to z ledwoscia sie obroci. Palka znowu przetrzymuje psy, nie chce mu sie jezdzic z kazdym osobno. Ostatnio przywiozl 3. Jest w schronie psina z wybitym okiem. My wyjezdzamy, a nie ma kasy na zabieg i leczenie. Co robic.Nie mam zdjec, zadnego info. No i czasu zeby pojechac. Ada - a jakby wetka na kredyt zabieg zrobila? Jak wroce to cos sie zbierze? Sama nie wiem.Zal psiny. Pisze tak na szybko bo nie wiem, kiedy tu znowu wejde. Quote
monika55 Posted July 18, 2009 Author Posted July 18, 2009 Tyle napisalam i mnie znowu wywalilo. Trace nerwy. Rozmawialam dzis z Aska ze schroniska. Dobermanka jest, nikt jej nie wzial. Jest tez piekna, wielka bernardynka. Podobno bardzo agresywna. Ale ja sie nie dziwie. Maly boks, ledwie sie obroci i ten upal. I pies z wybitym okiem. Nie ma kasy na leczenie. I tak : wilczek dzis wyjezdza, ja w poniedzialek. Co robic? Nawet nie mam kiedy tam zajrzec. Nie mam zdjec, nic nie mam. Dziewczyny tez na wakacjach. Quote
Ada-jeje Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 Zadzwonie do wetki i spytam, ale mysle ze zrobi zabieg na kreche. Quote
clockwork Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 wysłałam dziewczynom z bernardynów info- może dadzą radę coś wymyślić :roll::oops: jak ja bym chciała móc tam jeździć, działać ..... :-( Quote
Ada-jeje Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 Clockwork ja nie widze zadnych przeszkod, chyba ze Tobie stoi cos na przeszkodzie. Moze zauwazylas ze nawet telefonicznie zaczela sie ukladac wspolpraca, a moze nawet w przyszlym tygodniu Aska bedzie miala prywatny net i beda wiadomosci na biezaco. Fotki itd. Quote
clockwork Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 Ada-jeje napisał(a):Clockwork ja nie widze zadnych przeszkod, chyba ze Tobie stoi cos na przeszkodzie. Moze zauwazylas ze nawet telefonicznie zaczela sie ukladac wspolpraca, a moze nawet w przyszlym tygodniu Aska bedzie miala prywatny net i beda wiadomosci na biezaco. Fotki itd. :roll::roll: noooo ... zbyt wielki stres... nie mogę sobie na to pozwolić... zbytnio się angażuję, przeżywam, stresuję... a to nie jest dobre dla dzidzi :roll: zakaz od doktora.... po zeszłorocznych komplikacjach :( Quote
Ada-jeje Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 Rozumiem Clockwork, ale moze uda Ci sie nie wchodzac z domu tez pomoc psom z waszego schronu np. zalozyc watek psu lub oglaszac psy, jest wiele mozliwosci :lol: pomocy. Quote
clockwork Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Ada-jeje napisał(a):Rozumiem Clockwork, ale moze uda Ci sie nie wchodzac z domu tez pomoc psom z waszego schronu np. zalozyc watek psu lub oglaszac psy, jest wiele mozliwosci :lol: pomocy. wiem... :roll: teraz bywam na kompku 5-10 min/ dziennie, czasem wcale :shake: a na to wszystko potrzeba czasuuu .... pamiętam sprzed roku/ dwóch że to wszystko pochłaniało mi masę czasu- zaniedbałam wsjo co nie związane z psami (praca, dom, TZ, własne zwierza....)- czego efektem były masakryczne problemy zawodowo-osobiste.... musiałam spauzować ...:oops: jeszcze dłuższy czas bede sporadycznie (przeprowadzka :grab:, sprawy firmowe z tym związane, uzupełnienie zaległości, pod koniec roku likwidacja firmy... w międzyczasie poród :smhair2: i pełne obroty przy dziecku + zwierzach ) ale kiedyś wróce do działań ... obiecałam to psiakom .... ;) teraz kiedy teoretycznie można działać..... ja nie daje rady nawet swoich rzeczy ogarnąć :look3: priorytetem teraz jest rodzina, praca.... Quote
wilczek007 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 wróciłam, narazie juz nigdzie nie wyjeżdzam. Myslałam zeby do schroniska jutro zajrzeć... Mam nadzieje ze bedzie pogoda... Chociaz z tymi psami sie dogadam jesli z ludzmi nie potrafie. Quote
wilczek007 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 wiecie co??rzygac mi sie zachciało jak zobaczyłam te kraty dziurawe w schronie krzywe, niebezpieczne i dla psów i dla ludzi(pies moze zwiac przez dziury, które juz czym sie da zapychaja!!!)To moim zdaniem robota JZK by o to dbac.A oni kase i w nogi!...:angryy: Schron jest czynny tylko juz niestety do 15.00:shake: aaa..no i niektóre starsze sunie ponikły Quote
Alicja Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 dostałam tylko ostatnio takie wieści że sąw schronie szczeniaczki bardzo maluśkie , mnóstwo ASTowatych i kop na kopie jak piękna barbi i nie tylko wchodzi do kojców ...szarpanie za skóre i walnięcie psem w krate ...miło iprzyjemnie tu jest ładny widoczek ...barbi za skóre prowadziła przerażoną sukę ...suka iść nie chciała to jak ją wciągnęła na chama do kojca to walnęła z całej siły o kraty ..tak sie postępuje z psami ....fota jest zrobiona znienacka astowate stworzonko Quote
wilczek007 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 ktos miał refleks szybko zrobic fote:razz:...no tak, krzywdy jej przecie nie zrobi, bo to pies przeciez ...:shake: sa szczeniaki.Wydawane bez papierów bo Asi juz nie ma po 15.00 a ludzie chcąąą. Z reszta cóz nowego...przedwczoraj jak byłam było ich 6 bidulek...Astek jest jeden dodatkowy,nieee, dwa!!!! niestety nic nie miałam pod reka zeby cyknąć fote:shake:...Ast nie wyglądały na agresywne.ale jak sie okazało po mojej akcji z astem niewiem co myslec. czyli widziałam astków 4.Ten z nowej fotki, z jasnetu.Ten co teraz piszę o nim.I łaciatek kochany no i nowy na kwarantannie...trudno sie połapac bez fot. razeeeemmm...$. Bo ten pręgowany co na mnie wlazł tez jest. Quote
Ada-jeje Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Uwazasz Alicjo ze majac sto psow pod opieka jestes w stanie sprzatac koopy od reki :crazyeye: bo moja wyobraznia mowi co innego. Quote
Alicja Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 [quote name='Ada-jeje']Uwazasz Alicjo ze majac sto psow pod opieka jestes w stanie sprzatac koopy od reki :crazyeye: bo moja wyobraznia mowi co innego. Ada KOPY !!!!!....kopanie psów ....nie kupy vel odchody:shake: ......ale co do kup to nam KAZANO sprzątać :razz::razz: widze ze znowu INNE opinie o schronisku są niemile widziane Quote
Alicja Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 wilczek007 napisał(a):ktos miał refleks szybko zrobic fote:razz:...no tak, krzywdy jej przecie nie zrobi, bo to pies przeciez ...:shake: miała ta osoba reflex bo wiedziała na co uwage zwrócić Quote
Ada-jeje Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Problem w tym ze brak odpowiednich ludzi do pracy w schroniskach, przetargi wygrywa ten kto proponuje nizsza stawke, a tak nie powinno byc :shake: I tu nalezaloby sie uklonic w strone UM ale z :mad::mad::mad: Quote
Alicja Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 [quote name='wilczek007'] sa szczeniaki.Wydawane bez papierów bo Asi juz nie ma po 15.00 a ludzie chcąąą. . Wiola bo w schronisku panuje zasada taka ze szczeniaki nie są wciągane wogóle w ewidencje ....tylko przez miesiąc kiedy Magda prowadziła ewidencje szczeniaki były wydawane na umowe wbrew poleceniom szefostwa schronu Quote
wilczek007 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 no tak...pamietam...po co im papier niszczyc nie?:shake: Quote
Ada-jeje Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Alicjo nie masz racji ze inne opnie nie sa mile widziane, tylko ze ja mam wiecej informacji na pewne tematy, i chetnie bede czytac rowniez Twoje informacje na temat schronu wlasnie takie ktore pokazuja fakty. Ziarnko do ziarnka. Z OL tez jeszcze nie koniec chociaz juz blizej niz dalej a trwa to juz 7 miesiecy. Quote
Alicja Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Ada-jeje napisał(a):Alicjo nie masz racji ze inne opnie nie sa mile widziane, tylko ze ja mam wiecej informacji na pewne tematy, i chetnie bede czytac rowniez Twoje informacje na temat schronu wlasnie takie ktore pokazuja fakty. Ziarnko do ziarnka. Z OL tez jeszcze nie koniec chociaz juz blizej niz dalej a trwa to juz 7 miesiecy. nie będę wam się wtrącać ...po prostu przekazałam zdjęcia i opinie osoby która zna ten schron sprzed roku ale mogła wejść tam bez obaw ...i prosze czytaj uważnie bo nie napisałam nic o odchodach psich Quote
Ada-jeje Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Juz mi to wyjasnilas w poprzednim poscie, ze zle przecztalam :oops: Quote
monika55 Posted August 1, 2009 Author Posted August 1, 2009 Ta sunia z Krzeszowic siedzi dalej w schronisku. Przy mnie A. sprawdzala w ksiedze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.