ketunia Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Szczęśliwej podróży. Gromiku nie bój się, teraz będzie tylko lepiej:) Quote
anett Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Dotarł, dotarł:multi::multi: cały i zdrowy:lol: Podróż zniósł dobrze, siedzi już bezpieczny w kojcu - szczegółową relację zda na pewno Marta jak wrócą; mam nadzieję, że mają zdjęcia Quote
Szarotka Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 To ja czekam na sprawzdanie i zdjecia :):) Quote
martka1982 Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 Grom od 12 jest już u Czarodziejki. Podróż zniósł bardzo dzielnie, przeważnie leżał skulony, choć nie trząsł się ale czasem siadał i rozglądał się zaciekawiony. Gorzej było, gdy już zajechaliśmy i Grom musiał wysiąść z auta. Był przerażony ale jak na jego możliwości to poradził sobie super. (sam czołgał się co w jego wykonaniu można nazwać prawdziwym wyczynem, choć wyglądało to tak,że serce się kroiło!) Trafił do kojca, w którym natychmiast schował się do budy ale gdy się oddaliliśmy wyszedł i się trochę porozglądał a także poznał swojego nowego kumpla, obsikał co trzeba i stawał na tylnych łapach,żeby zobaczyć co widać przez ogrodzenie. YouTube - GROM Quote
malibo57 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Trzeba zobaczyć ten filmik:shake: Bez tego bardzo trudno sobie wyobrazić, jak ta psina się boi. Quote
ketunia Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Masakra, jak on się boi. Płakać się chce.:( Gromeczku nie bój się, teraz będzie tylko lepiej. Quote
Szarotka Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Dobrze, ze macie ten film za jakis czas bedzie mozna porownac jak sie poprawil. Quote
martka1982 Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 A teraz jeszcze wyobraźcie sobie,że to były jego pierwsze kroki poza schroniskowym boksem od 4 lat. Obroży, smyczy i szelek też nigdy w życiu nie widział na oczy. To,że on szedł, a właściwie się czołgał to już był jego osobisty ogromny sukces. Czarodziejka mówi,że wcale nie jest tak źle, bo Grom patrzy człowiekowi w oczy:) A w samochodzie postanowiłam,że zostawię mu cały tył dla niego a ja będę siedzieć z przodu, to wiecie co zrobił? Próbował przejść na przód między siedzeniem kierowcy a pasażera, a gdy nie dało rady to wsadził pysk przez otwór, położył na moje siedzenie i jakiś czas tak jechał - czyli gdy jest w sytuacji podbramkowej to szuka ratunku i wsparcia u człowieka - to też uważam za dobry znak. Quote
figanadrzewna Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 gdyby mógł, to się rozpłaszczy na ziemi:shake: Prawdziwa kupka nieszczęścia....ale w szczęsliwym domu :loveu: Quote
Szarotka Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Jak lgnie do czlowieka to bardzo dobrze :):) Quote
graynew Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Rany ten filmik to jakbym widziala moja Bore jak ja wzielismy. Ona sie nie potrafila zalatwic jak kogos widziala albo slyszala nawet maly szelest powodowal blokade. Wychodzilam z nia przed 5 rano zeby sie wysikala bo inaczej wszystko zrobila po powrocie ze spaceru w domu. No ale przeszlo jej po jakis 2 tyg zalatwiala sie juz na spacerach a po okolo miesiacu chodzila na czterech lapach normalnie. DO roku miala jeszcze duze leki. Teraz to juz niebo a ziemia. Mamy ja juz 2 lata. Pisze to zeby dodac wiary, ze sie da. Chociaz wiem, ze kto jak kto ale Wy macie ta wiare :) Grom trzymaj sie teraz bedzie juz tylko lepiej!!!!! Quote
Lu_Gosiak Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 ale super, ze Gromik juz na miejscu:multi::multi: Quote
gonia66 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 O mało mi serce nie pękło jak obejrzałam filmik...co takiego spotkalo tego Pieska w życiu, że tak bardzo się boi????jaką musi miec traumę???Az z daleka się che go tulić i całować.....:shake::shake::shake::shake: Quote
Cajus JB Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Najważniejsze, że Grom dotarł. Trafił w nowe miejsce, którego nie znał. Może po prostu chciał gdzieś się zaszyć i zobaczyć co się będzie działo? Na pewno szybko się przyzwyczai i będzie dobrze. Czekamy za jeszcze lepszymi wiadomościami. Quote
clint_cu Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Myślę, że Grom szybko zaadoptuje się w nowym domku u Czarodziejki. Tam będzie miał spokój, będzie otoczony troską i miłością a to jest mu teraz najbardziej potrzebne. Po wprowadzeniu do nowego boksu chciał zrobić to co zawsze robił kiedy czuł się niepewnie czyli schować sie w najciemniejszy kąt - konkretnie chcial się wczołgać za budę. Nie zrobił tego ponieważ po prostu miał tam zbyt mało miejsca. Wszedł do budy i nawet nosa z niej nie wyściubił, ale kiedy odeszliśmy dalej od kojca to wyszedł i zaczął zwiedzać swój nowy domek. Jestem pewien, że Grom szybko zapomni o schronisku i zacznie zachowywać się jak każdy zdrowy, młody pies :) Quote
ania_to_ja Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Ale się cieszę, że Gromiasty na miejscu:multi: Teraz może być już tylko lepiej:loveu: Quote
gonia66 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 JA rowniez jestem przeszczęśliwa:loveu::loveu::loveu:Gromku nasz..będzie dobrze..teraz to juz tylko bedzie lepiej....zobaczysz za jakis czas....poczujesz jeszcze co to szczescie- a my z Toba:loveu::loveu::loveu: Quote
Szarotka Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Dopiero teraz widac, ze Grom to piekny piesek>:loveu::loveu::loveu: Quote
Lu_Gosiak Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Szarotka napisał(a):Dopiero teraz widac, ze Grom to piekny piesek>:loveu::loveu::loveu: ja od poczatku wiedzialam:eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol: a tak powaznie to ciekawe jak Gromik po pierwszej nocy i dniu Quote
gonia66 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):ja od poczatku wiedzialam:eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol: a tak powaznie to ciekawe jak Gromik po pierwszej nocy i dniu Tez jestem ciekawa bardzo:loveu: Quote
figanadrzewna Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 oj czekam, czekamy. Przestępujemy z nóżki na nóżkę, niecierpliwie;) Quote
anett Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Czarodziejka nie ma dalej netu U Groma wszystko w porządku:multi: - jest w kojcu z moim Kubą, żadnych spięć i niechęci. Grom zajął miejsce na budzie i wszystko bacznie obserwuje, podobno pięknie wygląda taki wyprostowany, czujny, zainteresowany otoczeniem:lol: Z człowiekiem gorzej, gdy Czarodziejka podchodzi chowa się w budzie albo za budą ale strasznej paniki nie ma, utrzymuje kontakt wzrokowy więc wszystko będzie OK tylko wymaga trochę czasu. Ma apetyt a w nocy podobno strasznie aktywny wyje, szczeka, podszczekuje:razz: Będzie dobrze:loveu: Quote
Szarotka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Ratunku ! Ten piesek ma tylko czas do soboty: http://www.dogomania.pl/forum/f1159/piekny-porzucony-rudzik-potrzebuje-domu-lodz-173007/index3.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.