Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam świetne wiadomości:Cool!:
Dzisiaj rano Czarodziejkę powitały w kojcu dwa cieszące się, wywijające młynki ogonami i podszczekujące psiaki:cool3: w tym jeden Grom:loveu:
Wprawdzie jak Czarodziejka otworzyła kojec to Kuba radośnie wybiegł a Grom schował się w budzie ale i tak uważam, że jest SUPER !!!
Grom naśladuje Kubusia i jeszcze wprawdzie nie ma odwagi zaryzykować bezpośredniego kontaktu z człowiekiem ale jest na najlepszej drodze i chyba jego socjalizacja potrwa o wiele szybciej niż się na to zanosiło:lol:

Figa zaraz Ci prześlę nr konta Czarodziejki i przelej proszę opłatę za listopad (300zł).

Posted

Grom proszę ja was qoopę wali NA dachu budy - dziś osobiście sprzątnęłam dwie. Kuba dodajmy rżnie na parterze, albo czeka aż go wypuszczę, ostatnio lało, więc qoopa była w kojcu - co się będzie chłopak moczył. Kolejna sprawa - Grom oczywiście na początku wciskał swe wątłe ciało za budę - pomiędzy płot i tył tejże. Dziś mianowicie, kiedy zobaczył, że bezpardonowo idę z łopatą w kierunku kojca - qoopy czekają - próbował jak zwykle wcisnąć się w swoją wąską szczelinkę, ale...:diabloti: Brzuch mu się w obwodzie nieco poszerzył i Grom miał problem techniczny, wskoczył więc na budę i trochę go wygłaskałam, nawet podszedł bliżej, bo pomiędzy nami wciąż nieszczęsne dwie qoopy. Myślący chłopak - lubię takich.

Posted

Dzień jak codzień....gary powywalane dnem do góry, qoopa na dachu, Grom niemogący się wcisnąć za budę jest hiperaktywny, nie ucieka teraz tylko łypie spode łba. Całe noce siedzi na budzie i wyje, w dzień jest grzeczny i bacznie obserwuje otoczenie.
Kuba postarzał się lat 10 - noce nie przespane..., młodnieje wynosząc doopsko poza budę czym prędzej po otwarciu kojca. Panowie się tolerują, walki są sporadyczne raczej na warczenie. Najgorzej z garami - po tygodniu mojej choroby strasznie się zapaskudziły - jeśli ja nie umyje, to nikt tego przecież za mnie nie zrobi, więc doszorowałam i miałam cichą nadzieję, że będzie jak za dawnych czasów - lekkie przemycie i jest ok. Teraz nie wiem, co Grom ma do garów, ale wszystkie z wodą i żarciem leżą dnem do góry, umorusane, zapiaszczone i oblepione kudłami :mad:Przestawiam je codziennie w nowe miejsca z nadzieją, że dożyją nienaruszone dnia następnego, ale niestety...PoGROMca garów nie daje im szans.

Posted

Jednym słowem Grom wymiata:)
Skąd u niego ta nagła potrzeba walenia kupska na dachu to nie wiem ale dopytam w schronie czy miał już takie zapędy u nas (osobiście nigdy nie widziałam). Żal chłopa,że wyje ale za czym on wyje? Może jakaś suczka ma cieczkę?
A gary...no coż, może gdy już wyje z gara, to chce sprawdzić czy pod nim nie schowało się jeszcze jakieś żarło? :cool3:

Posted

gary to może po to, by było z daleka widać, że w nich pusto:evil_lol:

"Dla Groma od Szarotki, Mayi i Minga" - DOTARŁO !!!:loveu: :Cool!:
Jutro Kochana wycenię w kantorze tą wpłatę i dodam do rozliczenia :)
i ślicznie dziękujemy :Rose:

Posted

figanadrzewna napisał(a):


"Dla Groma od Szarotki, Mayi i Minga" - DOTARŁO !!!:loveu: :Cool!:
Jutro Kochana wycenię w kantorze tą wpłatę i dodam do rozliczenia :)
i ślicznie dziękujemy :Rose:


To cale szczescie, bo wyslalam w tym samym czasie do moje Siostry tyle samo i wyjeli. Kartka doszla bez pieniedzy, mysle, ze na jej poczcie ktos siedzi, co wie, ze Ona ma corke w Anglii.
Ciesze sie bardzo, ze doszlo:multi::multi::multi::multi::multi:

Posted

Może Grom stara się przywołać psy które zna. Te ze schronu. Próbując ustalić gdzie jest? A micha do góry dnem to faktycznie zagadka. Bo od jedzenia to rozumiem. Ale od wody? Może same miski mu nie pasują. W schronie miał cały czas te same? A daszek budy spadzisty? Bo niektóre psy lubią załatwiać się pod górkę. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Oby chłopak sporządniał.

Posted

Cajus JB napisał(a):
Może Grom stara się przywołać psy które zna. Te ze schronu. Próbując ustalić gdzie jest? A micha do góry dnem to faktycznie zagadka. Bo od jedzenia to rozumiem. Ale od wody? Może same miski mu nie pasują. W schronie miał cały czas te same? A daszek budy spadzisty? Bo niektóre psy lubią załatwiać się pod górkę. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Oby chłopak sporządniał.


Grom ze schronu to nie ma kogo przywoływać,bo on zawsze sam mieszkał. A raz bardzo pogryzł się z psem z boksu obok (frustracja), bo udało mu się przegryźć ogrodzenie i wejść do jego boksu, więc w schronie to on raczej przyjaciół nie miał.
Miski miał każdego dnia inne, bo przy karmieniu nigdy nie wiadomo, która się trafi.
Budy też miał różne - miał brzydki nawyk (też pewnie frustracja)- gryzł własną budę, więc trzeba było często wymieniać. Ostatnio z tego co kojarzę miał budę z płaskim dachem, ale na pewno ze spadzistym też się zdarzały.

Może skoro zmienił miejsce zamieszkania to doszedł do wniosku,że coś w sobie samym też należałoby zmienić? Mógłby zacząć od przezwyciężania bojaźni ale wołał od kupska:))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...