AMIGA Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Dzięki za numer konta. Już dzisiaj padam, ale jutro zrobię przelewik Quote
ala Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 AMIGA napisał(a):Dzięki za numer konta. Już dzisiaj padam, ale jutro zrobię przelewik Dziękujemy:multi: Quote
ala Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Dzisiaj wpłynęły wpłaty od: AMIGA-50zł Dogo07-30zł jola_li-40zł Dziękujemy :multi::multi::multi: Quote
ketunia Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Dzisiaj byłam z Luniem u mojej Wetki. Nie zabijcie mnie ale zrobiliśmu mu rtg i chcemy zawalczyć o prawą łapkę Lunaka. Lewa jest w opłakanym stanie.:-(Jutro zdjęcia prześlemy do ortopedy i zobaczymy co powie. Lunuś ma świerzba na skórze i w uszach. W serduszku szmery w przedsionkach. Moja wetka powiedziała, że albo był bardzo aktywny w młodości albo miał zapalenie płuc. To mogło być nie wyleczone i dostał zapalenia mięśnia sercowego. Jednak narazie nie ma potrzeby podawania mu leków na serce. Więc ja pokryję koszty cła i przesyłki wózka jeśli jednak nie da się Lunia postawić na nogi. Więc trzymajcie kciuki za psiaka. Za chwilę wstawię kilka fotek. Postaram się też wstawić skan zdjęć rtg. Quote
ketunia Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Lunio opala się w ogrodzie:loveu: Lunio w lecznicy Brat Lunaczka Quote
ketunia Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Łapki Lunaka Lewa. Ta łapka to masakra:-(. Z nią nie da się nic zrobić Prawa łapka. Ta się pozrastała. Dlatego mamy z wetką nadzieję, że może jednak... Zapomniałam napisać najważniejszego. Moja wetka nie ma u siebie rentgena więc wysłała nas do konkurencji. I "wspaniała" pani weterynarz powiedziała, że pieska trzeba uśpić. Bo on sie tak męczy a z czasem ten ból się nasili. Na koniec wręczając nam zdjęcie powiedziała. " Myślę, że podejmiecie słuszną decyzję. Wiecie jaką":angryy: Moja wetka powiedziała, że w życiu by go nie uśpiła. I po tym co przeszedł ma nadal ufne oczka. Quote
AMIGA Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Bogowie, jak to dobrze, że udało się Lunaczka wyciągnąć ze schroniska, bo coś czuję, że jeszcze dzień, czy dwa, to też by weci stwierdzili, że jego trzeba uśpić :shake: A zdjęcia super! Lunio opalający się jak widać ma full serwis. Tylko by pasowało, żeby ta miseczka była z jakąś palemką, albo parasoleczką :evil_lol: Trzymam kciuki za prawą łapeczkę. O ile byłoby mu łatwiej, gdyby jakoś bardziej na niej mógł się opierać. Quote
lika1771 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Lunaczku jestes juz dobrych rekach u ludzi ktorzy walcza o Ciebie trzymam kciuki za łapke :lol: Quote
Onaa Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Jak w ogóle Lunaczek na tych strzaskanych łapkach chodzi to ja nie mam pojęcia, jak te łapki mu sie zrosły w ogóle. A gdyby go coś bolało to przecież by popiskiwał albo co. Najważniejsze że ma przed sobą czas, który spędzi będąc kochanym. Quote
ketunia Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Moja wetka mówiła, że pewnie go to bolało bardzo. Teraz jak będzie miał gorsze dni to trzeba mu podawać cos przeciwbólowego. Quote
ketunia Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Teraz pewnie już nie. Chociaż czasem pewnie trochę boli. Zwłaszcza przy zmianie pogody. Jednak Lunio juz się pewnie przyzwyczaił. On taki kochany jest. Wszystko daje sobie zrobić. Teraz walczymy ze świerzbem, który został zaleczony w schronisku. Został skropiony advokate ( jęsli przekręciłam nazwę to mnie poprawcie). Za 2 tygodnie zaczyna kąpiele lecznicze. Po miesiącu znowu zostanie zakropiony. Tak dla bezpieczeństwa. Teraz czekamy na konsultacje ortopedy. Może jednak da się uratowac choć prawą nóżke i Lunio będzie mógł poruszać się na 3 łapkach. Na koniec zajmiemy się ząbkami, które są w opłakanym stanie. Quote
ala Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Dzisiaj wpłynęła wpłata od: Ghanima-300zł Ghanima , pięknie dziękujemy:multi::multi::multi: Quote
ala Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Do dnia dziesiejszego na moje konto wpłynęło w sumie - 650zł :loveu: Quote
ala Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Biedny Lunio jeszcze świerzb go męczy.:mad:Szkoda że nikt nam o tym nie powiedział,bo miałybyśmy rozwiązanie na łyse placki i łupież:shake:Ale pod tak dobrą i fachową opieką szybko wróci do zdrowia i wkrótce będzie miał piękną sierść.Ślicznie wygląda na zdjęciach i pięknego ma braciszka:loveu: Quote
Sabina02 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ala, sorki ale nie sledzilam watka. Co zdecydowalyscie z tym wozeczkiem? Quote
ketunia Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Spróbujemy zawalczyć o prawą łapkę Lunaczka. Nadal czekamy na decyzję czy uda się coś z nią zrobić. Jednak nadal zbieramy na wózek. Quote
ketunia Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Lunio już się zadomowił w nowym domku. Wszyscy już w nim zakochani. Łącznie z Pepikiem ( braciszkiem Lunaka). Lunio nawet zawarczał u weta jak Pepik wszedł mu na posłanie. :evil_lol:Chłopak czuję się już coraz pewniej. Lunio przemieszcza się po całym ogrodzie:). Pani robi mu codziennie masaże. Chłopczyk juz nabiera sił. Waży ponad 16 kg. Rozmiawiałam dzisiaj z moją wetką przesłała zdjęcia do ortopedy we wrocławiu. Zabijcie mnie ale nazwisko wyleciało mi z głowy:oops: Teraz czekam na Jej telefon w tej sprawie. Może macie mi za złe, że chcemy spróbować powalczyć o łapki Lunaczka ale rozmaiwiałam z wetką i powiedziała mi, że dla niektórych psów wózek to wielki szok i stres. Oczywiście weźmiemy pod uwagę wszystkie za i przeciw. Nigdy nie narażałabym zdrowia i życia psiaka. Co do wózka to ja pokryję koszty transportu i cło. Poza tym moja siostra zadeklarowała 1000 zł na ewentualny zakup wózka. Quote
bela51 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ketunia, jestes Aniolem Lunaczka :loveu: Quote
jola_li Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 ketunia napisał(a): Może macie mi za złe, że chcemy spróbować powalczyć o łapki Lunaczka ale rozmaiwiałam z wetką i powiedziała mi, że dla niektórych psów wózek to wielki szok i stres. Oczywiście weźmiemy pod uwagę wszystkie za i przeciw. Nigdy nie narażałabym zdrowia i życia psiaka. Co do wózka to ja pokryję koszty transportu i cło. Poza tym moja siostra zadeklarowała 1000 zł na ewentualny zakup wózka. Jak można by mieć za złe, że chcecie ratować Lunka??? Jesli weterynarze stwierdzą, że łapkę można usprawnić grzechem byłoby tego nie zrobić. Oby się udało!!! Quote
ketunia Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 jola_li napisał(a):Jak można by mieć za złe, że chcecie ratować Lunka??? Jesli weterynarze stwierdzą, że łapkę można usprawnić grzechem byłoby tego nie zrobić. Oby się udało!!! Różne są zdania na ten temat. Ja tylko chciałabym sprawdzić wszystkie możliwości. Jeśli istnieje nadzieja na poprawienie komfortu życia to trzeba o to zawalczyć. Ten psiak ma przed soba jeszcze sporo życia. Chiałabym żeby żył w miarę normalnie. To taki wesoły i kochany psiaczek. Quote
eski Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 bela51 napisał(a):Ketunia, jestes Aniolem Lunaczka :loveu: I siostra Ketuni także :loveu: Quote
Ank@ Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Ale co można by zrobić z tą jego łapką? Jak ją usprawnić? Z tym wiąże się operacja ( i ryzyko narkozy) potem rehabilitacja.... Trzeba pamiętać, że Lunak w takiej pozycji żyje już 11 lat i w tylnych łapach ma pewnie mocno zredukowane mięśnie. Za nim one mu się odbudują minie trochę czasu. Nie wiadomo ile on pożyje (oczywiście oby jak najdłużej) ale czy jest sens narażać go na dodatkowy ból i stres jeśli do obecnej sytuacji już się przyzwyczaił i nie zagraża ona jego życiu? Oczywiście jeśli jest duże prawdopodobieństwo że operacja ułatwi mu poruszanie się to jestem jak najbardziej za. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 ketunia napisał(a):Lunio już się zadomowił w nowym domku. Wszyscy już w nim zakochani. Łącznie z Pepikiem ( braciszkiem Lunaka). Lunio nawet zawarczał u weta jak Pepik wszedł mu na posłanie. :evil_lol:Chłopak czuję się już coraz pewniej. Lunio przemieszcza się po całym ogrodzie:). Pani robi mu codziennie masaże. Chłopczyk juz nabiera sił. Waży ponad 16 kg. Rozmiawiałam dzisiaj z moją wetką przesłała zdjęcia do ortopedy we wrocławiu. Zabijcie mnie ale nazwisko wyleciało mi z głowy:oops: Teraz czekam na Jej telefon w tej sprawie. Może macie mi za złe, że chcemy spróbować powalczyć o łapki Lunaczka ale rozmaiwiałam z wetką i powiedziała mi, że dla niektórych psów wózek to wielki szok i stres. Oczywiście weźmiemy pod uwagę wszystkie za i przeciw. Nigdy nie narażałabym zdrowia i życia psiaka. Co do wózka to ja pokryję koszty transportu i cło. Poza tym moja siostra zadeklarowała 1000 zł na ewentualny zakup wózka. :iloveyou::iloveyou::lilangel::lilangel: Quote
ketunia Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Ank@2 napisał(a):Ale co można by zrobić z tą jego łapką? Jak ją usprawnić? Z tym wiąże się operacja ( i ryzyko narkozy) potem rehabilitacja.... Trzeba pamiętać, że Lunak w takiej pozycji żyje już 11 lat i w tylnych łapach ma pewnie mocno zredukowane mięśnie. Za nim one mu się odbudują minie trochę czasu. Nie wiadomo ile on pożyje (oczywiście oby jak najdłużej) ale czy jest sens narażać go na dodatkowy ból i stres jeśli do obecnej sytuacji już się przyzwyczaił i nie zagraża ona jego życiu? Oczywiście jeśli jest duże prawdopodobieństwo że operacja ułatwi mu poruszanie się to jestem jak najbardziej za. Zanim wsadzimy go na wózek ( nie mając pewności czy go zaakceptuje) chciałbyśmy sprawdzić czy można zrobić coś więcej dla Niego. Nic nie jest przesądzone. Wysłałysmy Jego zdjęcie ortopedzie z Wrocławia. Chciałam być w porządku i dlatego o tym napisałam. Nigdy nie naraziłabym Jego zdrowia i życia. Nawet nie wiecie jak On chciałby pochodzić. Serce krwawi gdy na to się patrzy. Chociaż widać, że nabrał już trochę siły. Coraz więcej "spaceruje". Jak już będę miała jakieś wieści to Was tutaj poinformuję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.