Jump to content
Dogomania

ignorowac czy zwrócić uwagę?


Recommended Posts

Witajcie, 

od 1,5 tygodnia uczę moją 3miesięcznego szczeniaka załatwiać się na zewnątrz, idzie nam całkiem dobrze, pomimo, że pracuję i pies wychodzi tylko 4-5razy dziennie. Zdarzają się oczywiście nadal wpadki, ale jestem cierpliwa i wiem że prędzej czy później się uda. 

NIE WIEM natomiast jak reagować jak pies załatwi się w domu przy mnie... czy zignorować czy przerwać stanowczo/krzyknąć? Naczytałam się artykułów, wpisów na forach i trochę zgłupiałam; w niektórych piszą że tylko zignorowac i posprzątać, w innych że stanowczo zwrócić uwagę, przerwać załatwianie się i wyjść na dwór. Problemem jest to że mieszkam w bloku, jest zima więc wiadomo, trzeba ubrać siebie, psa, zamknąć dom itp czyli pies dawno zapomni po co znalazł się na dworzu...

Dodam, że jak wychodze do pracy zostawiam psu matę ale chyba przez to wychodzenie na dwór trochę mój maluszek zgłupiał i załatwia się gdziekolwiek (wcześniej jak nie wychodził na zewnątrz załatwiał się perfekcyjnie na matę). 

poradźcie proszę co robić jak załatwia się w domu przy mnie. 

Link to post
Share on other sites

Ja bym ignorowała zupełnie wpadki. I co ważne nie sprzątała, kiedy pies widzi i kręci się w pobliżu. Absolutnie żadnej uwagi poświęcanej psu w czasie zdarzenia i w czasie sprzątania (nie patrzę, nie odzywam się). Najlepiej niech na czas sprzątnięcia chwilę będzie w innym pomieszczeniu. Ale na spokojnie, nie jako kara. Bo behawioralna akcja -> reakcja = sikam -> mam zainteresowanie człowieka. 

Ale nie jestem zwierzęcym behawiorystą tylko "człowieczym". 

Link to post
Share on other sites

3-miesięczny szczeniak musi załatwiać się częściej niż 3-4 razy dziennie.To kwestia szybkiej przemiany materii i pojemności pęcherza.  Albo obserwowałam szczeniaka i w biegu zarzucałam kurtkę jak było zimno, albo sprzątałam bez słowa. A niezależnie od tego szanowałam naturalną potrzebę szukania zainteresowania. Normalny psi szczeniak, póki nie zaśnie ze zmęczenia, nieustannie szuka kontaktu i zainteresowania - i to dzięki temu można malucha uczyć wszystkiego czego chcemy ledwie stanie na jeszcze chwiejnych łapkach.

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

 Ja wychodzę a ona ma co innego do roboty a potem w domu się załatwi. Albo coś tam zrobi a w domu minie 20 minut i też się załatwi. Ma 10 i pół tygodnia. Ja mieszkam na 8 piętrze więc to nie jest kwestia wypuszczenia na zewnątrz. I powoli myślę że wersja miłego pana się wyczerpuje. Nie wiem czy jak będzie można z nią chodzić na spacery a nie tylko trochę przed blokiem to będzie lepiej. Chciałbym już żeby normalnie się zachowywała. Wykorzystywała ten czas kiedy jest na dworze i wysikała i wypróżniła porządnie. I tak z nią wychodzę 7 razy dziennie. 

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Garnizowski weekend się zbliża - poświęć go w całości dla psiaka od pierwszej do ostatniej sekundy ;). Weź zeszyt, postaraj się zapisać godzinę KAŻDEGO siknięcia, KAŻDEJ kupy - w domu, na dworze... Nie ważne. Ważne, żeby wyłapać widełki ile Twój psiak jest w stanie wytrzymać, kiedy najbardziej lubi się załatwiać (zaraz po wstaniu czy może inaczej?) Wpadki w domu się w jakimś konkretnym miejscu (można by wyłożyć podkładami) czy nie. Po prostu w całości skup się na wypatrzeniu jaki Twój psiak tak naprawdę jest sam z siebie.

 

Też mam malucha i podobne dylematy. Maybe na szczęście była już nauczona, że najfajniej sika się na zieloną trawkę (jak wiele maluchów z domków :) ), moje zadanie to jedynie dopilnować, żeby nie zapomniała. Za to zauważyłam już, że wyprowadzając sunię od razu po wstaniu toja se mogę... pomarznąć... ew. popatrzeć na siedzącego osiołka. Maybe dopiero po ok. 15 minutach rozbudzi się na tyle, żeby skorzystać z toalety. Za to rozbawiona też się nie załatwi (chyba, że naprawdę szybkie siku w trakcie biegu), będzie polować na listki na wietrze i pozamiatane. 15-30 minut po obudzeniu się, w tym czasie mam się wyrobić i już.

 

Druga rzecz to kwestia tego ile maluch zostaje sam w domu. Taki maluch potrzebuje spacerów dość często... Jeżeli wychodzisz do pracy na standardowe 8 h to może poszukaj kogoś, kto będzie mógł podejść do Ciebie ze 2 razy i skoczyć z psem na spacer? Jakiś znajomy czy dobra sąsiadka? Ew. na 100% znajdzie się w Twoim mieście jakiś petsitter.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Nie wiem czy ona myśli że może sobie w mieszkaniu sikać. Bo jak to jest że pół godziny po spacerze sika. Muszę mieć jeszcze folię i szmatki. Kupy nie robi. 3.5 miesiąca. Myślę że powinna wykorzystywać czas na dworze a nie że nic nie zrobi a po jakimś czasie zrobi w mieszkaniu. 

 

Link to post
Share on other sites
Dnia 1.04.2018 o 09:48, Garnizowski napisał:

Nie wiem czy ona myśli że może sobie w mieszkaniu sikać. Bo jak to jest że pół godziny po spacerze sika. Muszę mieć jeszcze folię i szmatki. Kupy nie robi. 3.5 miesiąca. Myślę że powinna wykorzystywać czas na dworze a nie że nic nie zrobi a po jakimś czasie zrobi w mieszkaniu. 

 

Najlepiej usiądźcie na podłodze,spójrzcie sobie w oczy i szczerze porozmawiajcie.Przedstaw swoje wymagania,ona przestawi swoje i zweryfikujecie.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
Dnia ‎4‎/‎1‎/‎2018 o 09:48, Garnizowski napisał:

Nie wiem czy ona myśli

A ja  nie wiem,czy TY myślisz,ale wiem jedno:Twoją sprawą jest wychować psa I nauczyć podstawowych zachowań,oraz poznać jego sposób odczuwania.To TY jestes od myslenia.

Poczytaj,podszkol się,bo I pies biedny I Ty także.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...