Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ojej, a co to jest to listowanie ?

Kto pierwszy ? muszę przyuważyć. Na pierwszym spacerze w duecie, pierwszy szedł Bruno bo Alfik był wystraszony bo jeszcze nie był na spacerze a Bruna udało mi się zapiąć i wcześniej zabrać na spacerek. Wydaje mi się że jeden idzie za drugim a drugi za pierwszym, tak na zmianę, pilnują się.

Odnoszę wrażenie, że psiaki nie są takie domowe  mieszkaniowe, wydaje mi się że raczej były to pieski w domu z ogródkiem, może miały jakąś budę, bo skąd Alfik by tak sobie chętnie właził w takie dziury, Bruno na początku też tak troszkę miał ale szybko poczuł się pewniejszy i nie ma takiej potrzeby. Smycz nie za bardzo lubią. Te co mają są krótkie (0,5m i 1m), muszę więc kupić  smycz-przedłużkę. A na polu widać że chcą brykać, biegać.

Posted
Przed chwilą, Dusia-Duszka napisał:

No... Duśka liiiistuje i kooopertuje :))) a liiiisty innych czyta a koooperty ogląda ;)

Aha :D

Posted

Nie, nie musiały być w budzie.

To normalne zachowanie w stresie (ukrywają się wystraszone, suki szczenne, kiedy coś boli, kiedy mają mdłości, itp.). Zwierzak lubi być zabezpieczony z trzech stron.

  • Upvote 1
Posted
46 minut temu, Onaa napisał:

Ojej, a co to jest to listowanie ?

Kto pierwszy ? muszę przyuważyć. Na pierwszym spacerze w duecie, pierwszy szedł Bruno bo Alfik był wystraszony bo jeszcze nie był na spacerze a Bruna udało mi się zapiąć i wcześniej zabrać na spacerek. Wydaje mi się że jeden idzie za drugim a drugi za pierwszym, tak na zmianę, pilnują się.

Odnoszę wrażenie, że psiaki nie są takie domowe  mieszkaniowe, wydaje mi się że raczej były to pieski w domu z ogródkiem, może miały jakąś budę, bo skąd Alfik by tak sobie chętnie właził w takie dziury, Bruno na początku też tak troszkę miał ale szybko poczuł się pewniejszy i nie ma takiej potrzeby. Smycz nie za bardzo lubią. Te co mają są krótkie (0,5m i 1m), muszę więc kupić  smycz-przedłużkę. A na polu widać że chcą brykać, biegać.

Renatko ja specjalnie kupiłam krótkie bo przy długich trudno zapanować nad psiakami.

Tak mi doradzono zeby na początek , kiedy są w stresie smycz była krótka, taka "przy nodze".

Super ,że chłopaki wychodzą w duecie:)

Posted
Przed chwilą, ewu napisał:

Renatko ja specjalnie kupiłam krótkie bo przy długich trudno zapanować nad psiakami.

Tak mi doradzono zeby na początek , kiedy są w stresie smycz była krótka, taka "przy nodze".

Super ,że chłopaki wychodzą w duecie:)

Basiu:), bardzo dobrze, bo mogą uczyć się chodzić przy nodze, blisko na krótkiej smyczy, a jak im kupię smycz przepinaną to będą mogły sobie biegać.

Napisz jeszcze proszę ile mam Ci przelać za smyczki i szelki, szelki są bardzo dobre, z innych by już dawno wyszły :).

Posted

Wyszukałam starą zasłonę, posłałam podkład i Alfik siedzi już w klatce i ..Wszyscy zadowoleni :D.

Bruno jest bardziej ożywiony niż jak był przy Alfie, kręci się po całym mieszkaniu, okazało się że jest łakomczuchem a nie nieśmiałym niejadkiem.  Moja Tofinka się nie boi wreszcie werczącego Alfika,a Nino nie musi być w ciągłej gotowości czy bronić mnie czy Tofinkę przed Alfikiem.

 

Posted

Myślę, że niech kenel będzie azylem. Dać mu spokój i czas na obserwację. Nawet nie podchodzić zbyt często. Michę też mógłby dostawać w kenelu lub w jego pobliżu, żeby kenel nie kojarzył się z karą. A za dzień dwa zostawiać kenel otwarty, by miał wybór. 

Posted

Ja też dałabym mu spokój w sensie kontaktu fizycznego, bo od czasu do czasu porozmawiałbym z nim na słodko.

Jeść też bym dała w klatce.

Posted

Z tym że klatkę mam w dużym pokoju, natomiast noc i dzień, kiedy psiaki będą zostawały same, to Alf i Bruno będą w "swoim" pokoju.

Ta klatka jest niewielka.

Posted
Przed chwilą, Poker napisał:

Ale Alf będzie w klatce czy wypuszczony?  czy on może  w klatce wstać, położyć się swobodnie?

W pokoju będzie w klatce, może swobodnie wstać, obrócić się, położyć, ale nie ma miejsca żeby spacerował w klatce. Natomiast myślałam żeby zostawić klatkę w dużym pokoju, i jak będzie się życie toczyło po powrocie domowników, to Alf byłby w klatce. Natomiast resztę czasu spędzałby z Brunem, w swoim pokoju. Albo będę przenosić codziennie klatkę z "ich " pokoju do dużego i z powrotem.

Posted

Onaa, dziękuję za zaproszenie. Przeczytałam wątek, fajne chłopaki, niestety nie znam się na pracy z takimi psiakami, więc mądrą radą nie wspomogę. Po pierwszym, postaram się przesłać jakiś grosik. Będę kibicować psiakom :)

Posted
Przed chwilą, Poker napisał:

A nie obawiasz się ,że mogą wojować sami w pokoju ?

Obawiam się trochę. W sensie że Alfik pokłóci się z Brunem i że coś zniszczą :(. Mam nadzieję że skoro są z jednego domu to jak nie będzie człowieka w pobliżu ani jedzenia  to nie będzie powodu do kłótni.

  • Upvote 1
Posted

Zaglądam do chłopców, wreszcie chwila spokoju, co do klatki popieram, ale drzwiczki muszą być otwarte, Alfika trzeba z klatką oswoić po-wo-li.

Klatka ma służyc Alfikowi jako jego azyl, trzeba wstawić miskę z wodą do tej klatki, jedzonkiem zachęcać, żeby Alf sam do klatki wchodził. I nie zamykać klatki.

Jeśli Alf z niej wyjdzie, to niech wychodzi, trzeba spokojnie czekać, aż sam będzie chciał do niej wchodzić, smaczki będą przydatne na zachętę, ale nic na siłę, bo wówczas Alf będzie postrzegał klatkę jako karę, a nie o to nam przecież chodzi...

Renatko, podesłałam Ci linka do bloga behawiorystki pokazującego krok po kroku oswajanie psiaka z klatką.

Trzymam mocno kciuki, jak coś to dzwoń, o każdej porze.

Posted

Biedny Alf chowa się gdzie tylko może, powstało zamieszanie przy drzwiach, i Tofinka odfuknęła Alfikowi a biedak że nie miał gdzie to schował się pod Nina , dobrze że Nino nic mu nie zrobił, jak się zorientował że między nogami wystaje mu głowa Alfika :D.

  • Upvote 1
Posted

nie znam sie, ale na 10 godz 2 psow, ani nawet 1 nie zamykalabym w tej klatce - moze ja zostawic otwarta dla Alfa, schowa sie jak bedzie chcial, psy przyzyczaja sie przez jakis czas do tych klatek

Posted
9 minut temu, helli napisał:

nie znam sie, ale na 10 godz 2 psow, ani nawet 1 nie zamykalabym w tej klatce - moze ja zostawic otwarta dla Alfa, schowa sie jak bedzie chcial, psy przyzyczaja sie przez jakis czas do tych klatek

Popieram helli, i z tego co mi mówiła Onaa przez telefon, klatka nie będzie zamykana, Alfik będzie się z nią oswajał w swoim tempie.

Jak zrozumiałam, chłopcy Alfik i Bruno będą przebywać w drugim pokoju (innym niż Tofinka i Nino).

Posted

Nie wiem , może ja źle myślę. Miałam wrażenie ,że klatka teraz jest potrzebna po to , by psom zapewnić bezpieczeństwo. Żeby się nie pogryzły , gdy zostaną same. Zrozumiałam ,że głównym zaczynającym nieporozumienia jest Alfik.

Zanim Alfik przyzwyczai się do klatki, tak jak piszecie powoli, w swoim tempie, to albo klatka już nie będzie potrzebna ,albo dojdzie wcześniej do scysji między psami pod nieobecność Onaa.

Onaa obserwuje psy i musi podjąć decyzję  co przede wszystkim zapewni psom bezpieczeństwo.

 

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...