diuna_wro Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Eiko jest psem obronnym:niedowia: Dziś jak się wygrzewaliśmy w słońcu na wyspie, skutecznie odganiał ode mnie co chwilę podchodzących pijaków, to po fajke, to po złotówkę. I komary odganiał pod wieczór. Komary łapał i zjadał, ale pijaków tylko oszczekiwał, gdy podchodzili. ;) Do innych nieznajomych, będących na wyspie był przyjazny. Zaglądał co mają do zjedzenia i nawet niektórym dawał się dotykać. Bez entuzjazmu, ale spokojnie. Jednemu Panu nawet dał sobie zajrzeć do paszczy i cierpliwie wysłuchał komentarza, że ma żółte zęby. Burczymucha z niego. Jak mi się uwalił na kolana, jego łokieć mnie uwierał i próbowałam go przesunąć, to burczał i uparcie trzymał pozycję spoglądając z nadzieją, że go nie odepchnę. Ma aksamitne futro. Bardzo dużo pije. Ma u mnie ksywkę 102 dalmatyńczyk:loveu: Quote
diuna_wro Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 KOLEJNY TEXT DO OGŁOSZEŃ I ALLEGRO (kto zrobi?) DeX – 102 dalmatyńczyk! To tak pół żartem, a teraz serio: Dex to dojrzały pies w typie dalmatyńczyka, o wyjątkowym, aksamitnym umaszczeniu, z przewagą głębokiej czerni. To więc pies idealny dla tych, którzy cenią sobie indywidualność i niepowtarzalność. Dex został porzucony, przez co nie ufa ludziom obcym. Swojego tymczasowego opiekuna jednak szybko obdarzył wdzięcznością, wiernością, oddaniem i posłuszeństwem. Lubi odpocząć u boku człowieka. Opanowany i spokojny, choć potrafi obronić dom i zareagować na niezapowiedziane zaczepki obcych ludzi. Doskonały stróż osoby, która lubi samodzielność, bezpieczeństwo i spokój. Na spacerach nie oddala się, przychodzi na każde zawołanie. Można spacerować z nim swobodnie, bez smyczy. Nie jest nadpobudliwy, nie poluje, nie zaczepia innych psów. Zna podstawowe komendy. W samochodzie jest spokojny. Będzie przemiłym towarzyszem wypraw zarówno do lasu, jak i do miasta. Dexa na razie udało się uratować od koszmaru schroniska, mieszka tymczasowo w domowym przytulisku, gdzie jest obserwowany i socjalizowany. Mądry i rozumny. Toleruje koty i raczej zgadza się z psami. Jedyną jego wadą jest lęk przed biegnącymi w jego kierunku dziećmi. Bywa uroczym zazdrośnikiem, wymaga więc wyłączności, bo miłością chce dzielić się jedynie z Człowiekiem. Dex z nadzieją wypatruje nowego domu… Tel. 0 694 795 026 , email: [email protected] Zapewniam wszelką pomoc, poradę oraz stałą opiekę poadopcyjną. Quote
diuna_wro Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Zrobiłam Ciapkowi kolorowy plakat, wydrukowałam i dziś rozwieszę. Średnio wierzę w plakaty, dlatego PROSIMY PIĘKNIE O ALLEGRO (ja nie jestem zarejestrowana:oops:) Quote
kamilka91 Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 diuna_wro napisał(a):ja nie jestem zarejestrowana:oops: ja zarejestrowana jestem, jednakże nie umiem robić tam ogłoszeń... :oops: Quote
diuna_wro Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 kamilka91 napisał(a):A co u kropka? A dobrze. Zabieram go codziennie na długi spacer, dokarmiam mięsem, jest w coraz lepszej formie, przytył i ma fajne futro. Chodzimy bez smyczy, ganiamy się, bawimy. Jest wesoły, bardzo się cieszy gdy przychodzę, pierwsze kilknaście minut spaceru wszystkich przechodzacych przechodniów wita z radością. Potem też jest spokojny, no chyba, ze mam ze sobą swoją sunię, która jest prowodyrem wszelkich złych zachowań. W niedziele zabrałam go na boisko na parę godzin i jak wsiadał do samochodu moja Niunia go zaatakowała. Nie pozostał na to obojętny, no i była jatka. Musiałam towarzystwo rozpędzić. Jechali potem całą drogę obrażeni, każdy z nosem przy swojej szybie, aż mi na niej gluty pozostawiali. Na boisku sielanka, lizanie uszu, zabawa w berka, gryzienie jednego patyka itd. Quote
diuna_wro Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Wczoraj na spacerze towarzyszył nam dogomaniacki wujek Aresik i został przez Niekropka bardzo dobrze przyjęty, zarówno w domu, jak i na dworze. Zauważyłam, że Eiko zaczął bawić się patykami w taki sposób jak moja Klara. Ciekawe. Z Ligoty pamiętam jak niektóre psy zachowywały się identycznie, jak te które właśnie karmiłam, albo głaskałam - żeby się przypodobać, powtarzały te zachowania, które tamtym przynosiły w danym momencie profity. Kilka psów tak robiło, to były te, które wg mnie wyróżniały się spośród innych wyższym stopniem inteligencji. Ciekawe czy Eiko też kieruje się tym, czy po prostu zobaczył, że to fajne jest, taki nowy sposób zabawy. Quote
Erazm Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Uwagi co zmienic prosze pisac- nie umie robic wychuchanych ogloszen:-( Dex- 102 dalmatynczyk! (635693023) - Aukcje internetowe Allegro Quote
aresik Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 deksika/eiko zdjecie tez mam:loveu: ImageShack - Image Hosting :: dsc02313.jpg Quote
diuna_wro Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Wg mnie Eiko wręcz lubi ludzi. Aresika nie zna, był wczoraj z nami na spacerze dopiero drugi raz, a Eiko szukał go rozpaczliwie po całym parku, gdy ten zniknął na chwilę. Eiko ma wielki całuśny nochal:loveu: i jak go jeden dzień nie widzę, to tęsknię:oops: Negri - może warto złagodzić trochę treść pierwszego postu? Potencjalni chętni na niego wystraszą się, a jestem pewna, że u odpowiednich ludzi, z moimi wskazówkami, ta psina może mieć szansę. Quote
aresik Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Ten pies jest za je bis ty !! Wczoraj wydarzyla sie taka oto historia. Spacerowalismy sobie (Diuna, Eiko i ja) wzdluz fosy srodmiejskiej. Pogoda byla bardzo ladna i postanowilem "zakotwiczyc" w pewnym miejscu by moc odpoczac sobie. Diuna w tym czasie miala zrobic rundke z Eiko i wrocic po mnie. Kropek odszedl na pewna ilosc krokow, ale gdy tylko stracil mnie z oczu przybiegl z powrotem..... i tak biegal miedzy Diuna, a mna nie pozwalajac Jej oddalic sie zbytnio ode mnie. Dlatego jest to idealny pies dla zakochanych :loveu::loveu::loveu: Gdy jedno bedzie chcialo opuscic drugie on zaraz ich polaczy :eviltong: Szukamy wiec (w miare) mlodych, odpowiedzialnych, bezdzietnych, dobrze sytuowanych par, ktore ofiaruja mu bezgraniczna milosc. Quote
Erazm Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Ech, Aresik ja bym nie szukala mlodych, zkochanych ... zjawia sie dzieci i psiak skonczy jak wiele innych... Na oslode powiem, ze maly ma duzo patrzalow na all, wiem, ze to nic nie znaczy, ale.... Quote
aresik Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 zartowalem z tymi mlodymi parami nie znam sie na adopcjach Quote
Erazm Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 zaraz zartowalem, nie znam sie...Aresik szukaj pary, ktora uwaza, ze dzieci powinny sie wychowywac z piesem Quote
diuna_wro Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Ja się nie nadaję do pisania ogłoszeń. Nikt nie zadzwonił:placz::placz::placz::placz: Błagam, sklećcie coś lepszego, a ja zamieszczę:placz: Quote
diuna_wro Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Erazm napisał(a):Diunka ogloszenie jest pare dni spokojnie Erazm, ja pokochałam tego psa:oops: i strasznie się martwię. Nie chcę, by znów pojechał do Niemiec, marzy mi się dla niego dom we Wro. Wczoraj był ze mną i moją Niuńką na dogo spacerze. Zachowywał się nienagannie. Potem go kąpałam, wzięłam na ręcę, wrzuciłam do wanny i nawet nie zamruczał. To dobry pies, bardzo dobry. Obie z Ulv stwierdziłyśmy, że był bity. Może nie katowany, ale na pewno wie jak się kończy podniesiona ręka z narzędziem:-(. Quote
diuna_wro Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Mam fatalne wieści. Zacznę od złej, potem będzie najgorsza. 1. Dex jest chory. Odkąd go znam (prawie 2 miesiące) ma rozwolnienie. Zmiana karmy nie pomaga, ani karmieniem mięsem. Załatwia się żółtym śluzem. Dziś poszłam z nim zrobić badania krwi, pod kątem wątroby, trzustki itd. 2. Dex ugryzł. Ulv była z nim przed domem, ja przyszłam. Dostał amoku na mój widok i szalał z radości. Próbując go uspokoić i zachować moje ubranie w całości odsunęłam go za szyję, na co on zawył, zaskomlał i struchlał. Co najmniej jakbym go uderzyła. Za moment zza moich pleców wynurzyła się jakaś nastolatka, która bez chwili namysłu schyliła się na Dexem i wyciągneła dłoń prosto pod jego nos. I ugryzł ją. Co gorsze, tego samego dnia na tę dziewczynę rzucił się amstaff, a ponadto nie raz została już ugryziona. Jej mama twierdzi, ze jest po prostu nachalna do obcych psów i często tak to się kończy. Tak czy siak - czuję się winna. Niedostatecznie szybko zareagowałam. Biedna dziewuszka, pewnie ją teraz boli łapka. A DEX... nie wiem co powiedzieć. Sytuacja nie była sprzyjająca lękowi, agresji. Nie czuł się osaczony, wśród obcych, był w dobrym nastroju, jedynie podekscytowany. Nie powinien tak negatywnie zareagować. Nie pozwalałam go dotykać, ale był nie raz w sytuacji bezpośredniego kontaktu z obcymi i z dziećmi i było OK. Teraz nie ruszy się bez kagańca i tak powinno być zawsze. Mea culpa. Strasznie mi wstyd, bo tak go broniłam. I strasznie mi żal, bo wierzyłam w niego. :placz::placz::placz::placz: Quote
diuna_wro Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Wpadam chyba w depresję. Ja się nie nadaję do wychowywania psów. To moja osobista klęska. Biedna dziewczyna, mogłam ją uchronić, nie wiem, natychmiast odepchnąć czy coś.... :flaming: Dlaczego ona nie nauczyła się, ze nie można tak robić. Ma bliznę na twarzy od jakiegoś wcześniejszego ugryzienia i dalej zachowuje się tak samo. a Dex zaraz po tym machał ogonem i chciał za nią iść, jakby nigdy nic. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.