Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 350
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

diuna_wro napisał(a):
Nasikał mi wczoraj do butów:roll:

Już był na smyczce i już wychodziliśmy, ale chciałam go chwile pomiziać i nie wytrzymał chłopak:loveu: ale czemu prosto w oba pantofle?:placz:

mnie też kiedys pies obsikał ( to na farta) podleciał taki luzak, ja stoję w centrum miasta a on podnosi nogę i sika, też byłam w pantoflach i w rajstopach , jak poczułamciepłe i mokre to najpierw złosc potem się śmiałam przez dobre 30 minut

Posted

Wczoraj nie byłam, bo Ulv nie było.

Też się potem śmiałam z tego osikania. Eiko czasem sika jak suczka i zawsze baaaaardzo długo. Wtedy po prostu stojąc i nastawiając swoje chude boki do głaskania, obniżył nieco biodra i lał. Długo, długo. Na szczęście szybko odskoczyłam i podłożyłam ręcznik, bo zalałby sąsiadów Ulv:diabloti:

Ciocia dziś kości cielęce przyniesie, no chyba, że Ulv znów nie będzie.

Wczoraj zadzwoniła Pani z ogłoszenia. Jednak odmówiłam, bo ma małe dzieci i suczkę.

Posted

Eiko jest zalękniony. Dostał dziś ode mnie cielęce kości, to je natychmiast zakopał pod kocem w klatce i szczekał wszem i wobec. Strasznie ich bronił. Każdy ruch w okolicy jego klatki wywoływał szczekanie. Włożyłam rękę, chcąc mu zabrać i oszczekał mnie ostrzegawczo wiele razy, ale nie capnął, nie szczerzył zębów, raczej chciał odstraszyć. Bardzo się bał, ale nie dostał amoku agresji, tylko burczał i szczekał. On szczeka jakby jęczał, takie ma to brzmienie i wydźwięk. Tak jakby wcale nie chciał, ale musiał. I minę przy tym też ma taką.

Nie sądziłam, ze kość może być aż tak cenna;) Nie chciał nawet wyjść na spacer bez niej. Musiałam go zapiąć i na siłę wyciągać z klatki. Jak wracaliśmy ze spaceru to strasznie gnał do tej kości.

Nastepnym razem spróbuję się z nim wymienić, tzn. dam coś lepszego w zamian i spróbuję zabrać kość. Mam wrażenie, że po krotkiej pracy Eiko będzie ufał i oddawał sam. Dziś był nią zbyt zafascynowany, nie miałam sumienia, by ją zabrać.

A spacerku biegał dziś zupełnie luzem i bardzo ładnie wraca, słucha, pilnuje odległości, był skoncetrowany. Spotkaliśmy ludzi i psy. Z ludźmi super, z jednym z samców się nie polubił (i wcale się nie dziwię;)), ale kończyło się na oszczekaniu i ładnie wracał gdy przywoływałam i uspokajałam towarzystwo. Ogólnie - normalnie. Z resztą psów był luz.

Podczas tarzania ja go drapię po brzuchu, tarmoszę fafle i ciagnę za nogi. Zauważam, że jak ściskam go za szyję, to on popiskuje i boi się. Może ktoś go dusił i bił? Może ktoś uwierzył w teorię dominacji i probował siłowo rozwiązywać problem hardej i butnej duszy Eiko?

Jest psem mądrym, czułym, miłym i dbającym o swoje dobra. Cały czas mnie pilnował, czy aby jakiś inny pies nie jest zbyt blisko.

Zaczyna się do mnie przyzwyczajać i coś czuć (i vice versa):placz::placz:

P.S. Jutro sklecę tekst ogłoszenia.

Posted

Przepraszam, znów nie miałam kiedy. Jutro też pewnie nie, bo po pracy jadę z kalekim Itim do ortopedy, wrócę późno. Ale może dam radę.

Za to Eiko dziś znów ze mną pobiegał. Tak go wyhasałam, że ledwo żył po wieczór. Ganiał jak małolat. Byliśmy parę dobrych godzin na dużym, ogrodzonym, zielonym terenie przy boisku pełnym facetów:razz:. Na początku trochę był podekscytowany jak zobaczył grających w koszykówkę i szczekał na piłkę. Pozwoliliśmy mu chwilę się piłą pobawić i potem był spokojny. Zachowywał się nienagannie, wracał, słuchał, bawił się, był przyjazny dla wszystkich. W samochodzie jest w miarę spokojny, trochę piszczał, ale nie wariuje.

Jutro wstawię zdjęcia.

Dziękuję za pomoc przy ogłoszeniach. Postaram się jak najszybciej coś wymyślić, mam nadzieję, że dopisze mi "zdradliwa wena, co raz jest, raz jej nie ma".

Posted

Pewna Pani napisała do mnie prośbę o fotki Eiko.:cool3:

Treści ogłoszenia nie skleciłam:oops:, bo przez ten weekend mało byłam w domu. Za to Eiko wczoraj cały dzień ze mną, na boisku. Wybiegany, najedzony, wypieszczony. Jak go odprowadziłam do klatki skomlał:roll:

Na spacerze patrzy we mnie jak w obraz i nie odstępuje na krok. Nie wiem czy dobrze robię, może on będzie potem tęsknił za mną i cierpiał, gdy pójdzie do nowego domu?

P.S. Niezbyt lubi biegnących małych chłopców. Oszczekuje ich. Do dziewczynek się nie czepia.

Pałek Ulv

  • :-(

  • Posted

    [quote name='diuna_wro']Pewna Pani napisała do mnie prośbę o fotki Eiko.:cool3:

    Treści ogłoszenia nie skleciłam:oops:, bo przez ten weekend mało byłam w domu. Za to Eiko wczoraj cały dzień ze mną, na boisku. Wybiegany, najedzony, wypieszczony. Jak go odprowadziłam do klatki skomlał:roll:

    Na spacerze patrzy we mnie jak w obraz i nie odstępuje na krok. Nie wiem czy dobrze robię, może on będzie potem tęsknił za mną i cierpiał, gdy pójdzie do nowego domu?

    P.S. Niezbyt lubi biegnących małych chłopców. Oszczekuje ich. Do dziewczynek się nie czepia.

    Pałek Ulv

  • :-(

  • Diuna dobrze robisz
    Dobrze, ze w tych trudnych chwilach dla Ulv jestes i jej pomagasz przy Eiko

    Posted

    Yewcia, chciałabym więcej i częściej, ale doba za krotka:shake:

    Pochwalę się: my wczoraj z Eiko na spacerku bez smyczy sobie szliśmy. Tylko przez ulicę go łapałam, a tak to dreptał gracko pilnując mnie i nie oddalał się zbytnio. Reagował na każde zawołanie. A jak mu się schowałam, prawie zawału dostał szukając mnie między drzewami. Wierne psisko z niego jest.

    Na rowery, samochody, psy nie reaguje negatywnie. Jedynie na krzyczących i biegnących w jego stronę chłopców szczeka.

    Wydaje mi się, że on ma coś z doga.

    Wiem, wiem - tekst do ogłoszeń:oops:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...