Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
odin1983

Najlepsza książka o szkoleniu?

Recommended Posts

Witam. Jaka jest Waszym zdaniem najlepsza książka o szkoleniu/tresurze psa ?? Tak w granicy 50 zł. "Dlaczego mój pies...?", "Szczenię doskonałe", "Amatorskie szkolenie psów", "Jak szkolić własnego psa", .... która najlepsza ?? Może jakieś inne ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

zbytnio w tej tematyce oczytana nie jestem, ale spodobała mi sie książka, a wałściwie broszurka "Jak rozmawiac z psem" Zofii Mrzewińskiej - bardzo fajnie napisana, każde ćwiczenie wyjaśnione krok po kroku: co dokładnie robić, jak reagowac kiedy pies zachowuje sie nie tak, czego NIE robić, itd. opisane sa tam podstawowe komendy, a także, jak sama nazwa wskazuje, autorka wyjasnia jak nawiązac z psem nić porozumienia.

książka kosztuje w granicach 20 zł. Podobno pozostałe pozycje tej autorki również sa świetne.

:oops: własnie zauważyłam, że poniżej jest o tej książce osobny topik. no to chyba już nie trzeba Cię przekonywac i lektura dawno odbębniona? :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem jeśli chodzi o pozycje pani Fennel i Fishera to pewne aspekty sa moze faktycznie ciekawe ale na pewno nie mozna ich traktowac bezkrytycznie i nie nadaja sie jako podstawowa lektura dla poczatkujęcego psiarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mrzewińska pisze na poziomie polskiego psiarza- i to jest bardzo ważne. Ona rozumie uwarunkowania naszych realiów. Dobrze wie, że sporo z nas przeczytało Brzezichę w różnych odsłonach. Mówię o "starszych" uczestnikach forum :lol:

I Fischer i Fennel to jakby zupełnie inny poziom myślenia.

Dlatego proponuję "Psim zdaniem", "Jak rozmawiać z psem" i "Sam wyszkolisz swojego psa"- wszystkie Zofii Mrzewińskiej. Na resztę czas przyjdzie potem.

Gosia

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja proponuje jednak najpierw Fischer zeby poznac psychike psa a pozniej szkolenie jezeli pies nie bedzie na swoim miejscu w stadzie ludzko psim to szkolenie bedzie z watpliwym efektem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fisher to o zupelnie innych psach chyba pisze. jego stwierdzenie, ze nauka nieciagniecia na smyczy polega na tym, aby przez pare minut przed spacerem potrzymac reke na karku psa i to wystarczy- chyba juz mowi samo za siebie.

Nie poznalam takiego psa, na ktorego potrzymanie mu reki na karku powstrzymaloby go przed ciagnieciem na smyczy.

Zacznijmy nauke porozumienia z psem od polskich autorow, tych ktorzy wiedza jakie psy biegaja po naszych placach szkoleniowych.

A "lecznicze kladzenie rak na psie" pozostawmy lepiej dla magow z zagranicy :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

do Gosi i magdy&rex nie zgadzam sie najpierw Fischer i Fennel pozniej szkolenie a najlepiej rownoczesnie z psem trudno rozmawiac po przeczytaniu Fschera jest to o wiele latwiejsze

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='K.Maciaszek']Fisher to o zupelnie innych psach chyba pisze. jego stwierdzenie, ze nauka nieciagniecia na smyczy polega na tym, aby przez pare minut przed spacerem potrzymac reke na karku psa i to wystarczy- chyba juz mowi samo za siebie.
Nie poznalam takiego psa, na ktorego potrzymanie mu reki na karku powstrzymaloby go przed ciagnieciem na smyczy.
Zacznijmy nauke porozumienia z psem od polskich autorow, tych ktorzy wiedza jakie psy biegaja po naszych placach szkoleniowych.
A "lecznicze kladzenie rak na psie" pozostawmy lepiej dla magow z zagranicy :-)[/quote]

rece ktore Ka-Leczą...

ja tez tak uwazam jak wyzej, kiedys zanim mialam psa myslalam ze to taka proscizna zdominowac psa, i bedzie chodzil jak w zegarku....jednak to nie sprawdzilo sie. Sa inne lepsze sposoby niz zabawianie sie w dominacje psa. Ja polecam kliker- OT CO! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='betty_labrador'][quote name='K.Maciaszek'][...]
Zacznijmy nauke porozumienia z psem od polskich autorow, tych ktorzy wiedza jakie psy biegaja po naszych placach szkoleniowych[...][/quote]

ja tez tak uwazam jak wyzej [...] Ja polecam kliker- OT CO! :)[/quote]Tiaaa, kliker to wybitnie polska metoda :wink: .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Każdemu, kto myśli o szkoleniu psów polecam polskie tłumaczenie książki Karen Pryor "Najpierw wytresuj kurczaka", w której są informacje o ogólnych metodach szkolenia a także praktyczne przykłady jak w różny sposób można osiągnąć oczekiwany rezultat. To nie jest książka o tym "jak nauczyć psa..." tylko w jaki sposób motywować psa do współpracy, czym są wzmocnienia i wygaszenia zachowań - ogólnie mówiąc "jak pies się uczy" i jak można ten proces przyśpieszyć...
Naprawdę polecam - dodam, że autorka mimo iż preferuje szkolenie pozytywne, to również pisze o tym jak "powiedzieć psu NIE".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chce kupić jakąś fajną książke traktującą temat tresury i wychowania psa, zwąłszcza szczeniaka....poneiwaz takich ksiązek jest mnóstwo chciałbym zebyscie mi pomogli wybrać tą jedną najlepszą ( mam juz Okiem psa Fishera )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nareszcie mamy kolejna ksiazke po polsku, o szkoleniu klikerem. Wydawnictwo KiW, autorka: Pat Miller, tytul: Nasz wierny przyjaciel pies (The Power of Positive Dog Training). Cena ok. 35 zl, 250 stron, troche cz-b. zdjec w srodku.

Niestety, kolejny tlumacz nie odrobil zadania domowego - zamiast slowa "kliker/klikanie" w ksiazce uzywane jest "pstrykacz/pstrykanie". Zauwazylam tez kilka innych rozbieznosci z przyjeta u nas terminologia. Ale co tam, najwazniejsze, ze ksiazka sie w ogole ukazala, bo to jest jedna z lepszych ksiazek o wychowaniu psa klikerem - goraco polecam. W porownaniu z ksiazka B. Waldoch, ta jest bardziej narracyjna, opisowa, mniej techniczna.

Oto link do tej pozycji na stronie wydawcy:
[url]http://www.kiw.com.pl/go/_info/?id=2021&sess_id=cebb879267a8ee9f8e803c7431a80b73[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Azir']Ale zabawnie: pstrykacz. Mam nadzieję że reszta jest w porządku pod względem merytorycznym. Magda, czytałaś prawda?[/quote]

Czytam. Ksiazka jest wg mnie SUPER, natomiast moje zastrzezenia dot. tlumaczenia pozostaja - tlumaczka nie wie na przyklad, ze ksiazka K. Pryor o szkoleniu klikerem ukazala sie w Polsce, stosuje wlasne tlumaczenia terminow, ktore od lat maja swoje utrwalone polskie odpowiedniki. Na przyklad: "pstrykacz" zamiast kliker, "pozytywna kara" zamiast pozytywne wygaszenie, "wskazywanie celu" zamiast targetowanie, "podpatrywanie" zamiast wylapywania, "stymulowanie" zamiast ksztaltowania, "necenie" zamiast naprowadzania, "ksztaltowanie" jako ustawianie psa recznie w danej pozycji, przy czym na nastepnych stronach ksztaltowanie jest juz stosowane prawidlowo, jako stopniowe wzmacnianie zachowan posrednich... Niezly metlik, zwlaszcza jak ktos czytal K. Pryor i B. Waldoch.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale z drugiej strony, może dzięki takiemu tłumaczeniu książka będzie bardziej dla ludzi - prostsza w odbiorze? :wink:
Bo ta klikerowa nowomowa jednak może ciut odstraszać... Mnie osobiście się nie podoba to formalizowanie klikera, strasznie gmatwa bardzo w sumie prostą metodę. Trzeba się naprawdę naczytać i wczytać, żeby zrozumieć o co w tym chodzi, bo rzeczy oczywiste są opisywane jakims "pseudonaukowym" językiem :roll:
A przecież nie terminy sa ważne, tylko to, czy opis odddaje rzeczywistość, czy czytelnik zrozumie o co chodzi ogólnie w danej metodzie i w konkretnych ćwiczeniach. Jeśli ktoś do tej pory nie miał do czynienia z klikerwm, to może dzięki takiemu "opisowemu" tłumaczeniu łatwiej mu będzie zrozumieć? Przeciętnemu Kowlaskiemu wszystko jedno, czy rzecz nazwana jest "pozytywną karą", czy "pozytywnym wygaszeniem", po prostu chce zrozumieć co to konkretnie jest :wink:

Mnie tam "pstrykasz" zamiast "klikera" nie przeszkadza, zwłaszcza, że taką nakrętkę od frugo trudno nazwac klikerem :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='asher']Ale z drugiej strony, może dzięki takiemu tłumaczeniu książka będzie bardziej dla ludzi - prostsza w odbiorze? :wink:
Bo ta klikerowa nowomowa jednak może ciut odstraszać...[/quote]

Z jednej strony masz racje, z drugiej - po co to samo w j. polskim nazywac kilkoma terminami? Mamy 3 ksiazki o klikerze po polsku i w kazdej jest inne slownictwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='fish']Z jednej strony masz racje, z drugiej - po co to samo w j. polskim nazywac kilkoma terminami? Mamy 3 ksiazki o klikerze po polsku i w kazdej jest inne slownictwo.[/quote]
No wlasnie. Jak ktos wdraza sie w metode szybko przyswaja sobie te dziwne slowa i po jakims czasie swobodnie nim operuje. Po co wiec zmieniac i wprowadzac synonimy?? Kliker i klikanie w moim przekonaniu brzmi o niebo lepiej od pstrykacza i pstrykania, a target od naprowadzacza celu. Rozumiem, ze tlumaczka nie zadala sobie trudu i nie sprawdzila czy w Polsce ktos tak szkoli, czy nie ma innych publikacji na ten temat.
BArdzo nie lubie ludzi ktorzy odwalaja robote.
Choc i tak bardzo jestem ciekawa tej ksiazki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×