Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Nikaragua']Pojechał.... I to bez spotkania w Wojkowicach :shake:....
Cioteczki wrocławskie nie pomiziały na drogę.....[/QUOTE]

No właśnie :-(,ale onki pewnie na pogrzeb goniły.
Loluś teraz drugą mamusie pocieszy.Ten to ma dobrze.2 mamy i tyle ciotek, normalnie BOGACZ.

Posted

[FONT=arial black]Uwaga!

[/FONT][FONT=arial]przeklejam z forum fretkowego [/FONT]http://forum.fretki.org.pl/viewtopic.php?f=24&t=21742[FONT=arial]

"[/FONT][FONT=Lucida Grande]Podaję za [/FONT]http://www.rsoz.org/?c=mdAktualnosci-cmPokaz-170

[FONT=Lucida Grande]Na osiedlu 1000-lecia w Rzeszowie mieszka kobieta, która odpowiada na ogłoszenia ludzi chcących oddać zwierzę w dobre ręce przedstawiając się jako miłośnik zwierząt. Niczego nie podejrzewając ludzie przekazują jej psa lub kota (a wydaje się osóbką dość wiarygodną) myśląc, że oddają naprawdę w kochające ręce. Niestety, jest kobietą wyrachowaną, okrutną i traktującą zwierzęta jak zabawki, które w dodatku szybko się jej nudzą.[/FONT]

[FONT=Lucida Grande]W ostatnich 5 latach przez jej ręce przewinęło się ok. 30 zwierząt różnych gatunków tj. koty, psy, króliki, tchórzofretki itp. Zwierzęta w krótkim czasie znikają bez śladu.[/FONT]

[FONT=Lucida Grande]Parę lat temu adoptowała ze schroniska psa, po paru miesiącach kota i oba zwierzątka zniknęły. W pierwszy dzień wakacji br. wraz z córką pojawiła się ponownie w schronisku ( w innym kolorze włosów i w dużych ciemnych okularach) chcąc adoptować psa ale została rozpoznana i wyproszona za bramę.Podczas krótkiej wymiany zdań i rozmowy z jej nastoletnią córką usłyszeliśmy, że „ my kochamy zwierzątka ale one same umierają” np. królika zjadł pies, potrącony przez samochód pies zamiast do weterynarza trafił do wanny aż sam zdechł, zaś koty same odchodziły lub cierpiały pozostawione w nie leczonej chorobie. RSOZ chce przerwać ten proceder i zbiera dowody w tej sprawie. Prosimy o kontakt wszystkich którzy mogą nam pomóc. [/FONT]

[FONT=Lucida Grande]Kontakt tel.510 170 788"[/FONT]

Posted

[quote name='Nikaragua']Pojechał.... I to bez spotkania w Wojkowicach :shake:....
Cioteczki wrocławskie nie pomiziały na drogę.....


[quote name='Poker']No właśnie :-(,ale onki pewnie na pogrzeb goniły.
Loluś teraz drugą mamusie pocieszy.Ten to ma dobrze.2 mamy i tyle ciotek, normalnie BOGACZ.


Pędziliśmy szybciutko, ale gdybym przypuszczała, że 3-cia nad ranem Wam pasuje na spotkanie, wyjechałabym chwilkę wcześniej ;).
Nic się nie martwcie, cieczka togi tuż, tuż, ja chwilkę odsapnę i mogę znowu zabawiać Lolita :loveu:, ależ bez niego cicho ;)



[quote name='Malgoska']czy Loluś już u tooga?

No właśnie, nawet się nie odzywają jak Lolcio :loveu: się zaaklimatyzował po tak długiej nieobecności :evil_lol:, od 22 kwietnia :crazyeye: wakacjował.

Posted

[quote name='Malgoska']czy Loluś już u tooga?

Cieszymy się sobą od czwartku !!!!:multi::multi:
To znaczy ja się cieszę, bo Lolo natychmiast wywąchał stan przed-cieczkowy u suni sąsiadów no i przyspawany do płotu od 4 dni...

Jutro dokładniejsze relacje, bo dzisiaj z Lolem padamy po krakowskich peregrynacjach...

Posted

[quote name='togaa']Cieszymy się sobą od czwartku !!!!:multi::multi:
To znaczy ja się cieszę, bo Lolo natychmiast wywąchał stan przed-cieczkowy u suni sąsiadów no i przyspawany do płotu od 4 dni...

Jutro dokładniejsze relacje, bo dzisiaj z Lolem padamy po krakowskich peregrynacjach...


byliście w Krakowie a ja nic nie wiedziałam :(

Posted (edited)

Jest szansa na bardzo dobry domek dla Lotiego, który u mnie tymczasuje, w Jeleniej górze (wizyta PA już była). Mamy transport z Katowic do Jeleniej Góry, ale potrzeba Lotiego dostarczyć w najbliższy czwartek z Żywca do Katowic na ok godz 16. Kto pomoże? To bardzo waże.

EDIT
sprawa transportu nieaktualna - państwo zdecydowali sie jednak na innego, mniejszego psiaka z hoteliku w poblizu ich miejsca zamieszkania.

Edited by Agnieszka Co.
Posted

Lolitko zaaklimatyzowany . Ach, jaki to mądry, dobry, kochany psiak. Uwielbiam stworka !:lol:

Jestem pod wrażeniem spacerowych manier Lola.
Oneczko 03 , moje uznanie ! :multi:
Nareszcie spacer z Nim, to obopólna przyjemność !

Śniadanko moich kurdupli; wszystkie dogomaniackie....

.

Posted

Lolito się dzisiaj wyopalał że ho, ho.... Najmilej mu w towarzystwie Mikusia Halnego.
Pięknie się chłopaki przyjażnią. To taka męska przyjażń, bez wylizywania uszek , ale widać że się akceptują po całości...

.

.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...