Jump to content
Dogomania

BARY,po 4 latach dobrego życia trafił do schroniska,jego opiekunka jest ciężko chora...


Recommended Posts

Posted

Zgłosili go do schroniska sąsiedzi jego opiekunki,która jest bardzo chora i nie mogła opiekować się psiakiem,którego wychowała od szczenięcia.Szczęśliwego,radosnego psiaka,który zna wszystkich na swoim podwórku i którego wszyscy lubią,nazywając “Baruś”,trzeba było zabrać do schroniska...Bary jest przerażony,nie je,nie pije ,nie przyjmuje smakołyków ,tylko uważnie patrzy.Ocenia,analizuje i pewnie nie rozumie dlaczego znalazł się w schronisku.Ma 4 lata,jest psiakiem w typie owczarka,który całe swoje życie mieszkał w domu i był oczkiem w głowie swojej pani.Kiedy przyjechał do schroniska nie chcial wysiąść z samochodu.Jak najdelikatniej pokazałyśmy mu ,że nie ma się czego bać.Gładziłyśmy go i delikatnie zaprowadziłyśmy do boksu.Bary nawet nie warknął,tak był zdezorientowany nową sytuacją.Nie ucieka jednak w kąt boksu ,tylko siedzi przy kratach boksu i obserwuje.To dobry znak.Psiak jest łagodny.Mamy nadzieję,że wróci do domu...jeśli nie wróci spróbujemy znaleźć mu najlepszy dom na świecie.KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:604 10 11 65 lub 508 911 774 oraz [email protected]

 

11193413_1693259247556304_33617573191584

 

12227730_1693259300889632_28846011362056

 

12246715_1693259260889636_10197470785121

Posted

Mamy dla Barego kocyk z jego legowiska,wsadzimy mu do budy,jak tylko będziemy w schronisku

 

Dziś dowiedziałam się,że jego opiekunka leży w śpiączce,jeśli się nie obudzi,Bary zostanie w schronisku.Pani jest już osobą bardzo dojrzałą, ma 80 lat.Bary trafił do niej jako maleńki szczeniak z meliny.Gdyby nie jej pomoc,psiak nie przeżyłby.

Bary jest bardzo związany ze swoją opiekunką

Posted

Bardzo smutny.

 

W sobotę dałam mu kawałek pachnącej kiełbaski.W niedzielę leżała w tym samym miejscu, a on siedział przy kratach boksu.Nie szczekał tak jak wszystkie psiaki jak wchodziłyśmy do schroniska,tylko patrzył uważnie

Posted

Bardzo smutny.

 

W sobotę dałam mu kawałek pachnącej kiełbaski.W niedzielę leżała w tym samym miejscu, a on siedział przy kratach boksu.Nie szczekał tak jak wszystkie psiaki jak wchodziłyśmy do schroniska,tylko patrzył uważnie

 

On czeka na swoją Panią, serce pęka naprawdę.

 

Czy jest szansa na jakiś hotelik? Wiem, że to duże koszty 

Posted

Gabi nasze schronisko jest małe,teraz mamy około 55 psiaków,latem bywa ,że tylko 40.Nie planujemy przynajmniej teraz przekazania Barego do hoteliku.

 

Wczoraj o 5 00 ,umarłą jego opiekunka,Bary nie ma już domu.

 

Dziś dostał ode mnie kocyk,który jego sąsiedzi przekazali z jego domu dla Barego,widocznie zareagował na zapach kocyka i przytulił się do moich kolan.

Posted

Gabi nasze schronisko jest małe,teraz mamy około 55 psiaków,latem bywa ,że tylko 40.Nie planujemy przynajmniej teraz przekazania Barego do hoteliku.

 

Wczoraj o 5 00 ,umarłą jego opiekunka,Bary nie ma już domu.

 

Dziś dostał ode mnie kocyk,widocznie zareagował na zapach kocyka i przytulił się do moich kolan.

 

 

Bałam się tu wejść.

 

Jak Bary sobie radzi? Jest lepiej?

 

Tak żałuję, że nie mogę dać mu DT

Posted

Bałam się tu wejść.

 

Jak Bary sobie radzi? Jest lepiej?

 

Tak żałuję, że nie mogę dać mu DT

Już dziś szczekał na niektóre psiaki.

Przytulił się do mnie.

Jutro wyprowadzimy go i zrobimy zdjęcia,zobaczymy jak będzie się zachowywał.

 

Kocyk ma włożony do budy,to kocyk z jego domu,z jego legowiska.

Posted

Już dziś szczekał na niektóre psiaki.

Przytulił się do mnie.

Jutro wyprowadzimy go i zrobimy zdjęcia,zobaczymy jak będzie się zachowywał.

 

Kocyk ma włożony do budy,to kocyk z jego domu,z jego legowiska.

 

To dobrze, bałam się, że będzie miał depresję.

 

Romko, jesteś wolontariuszką, czy pracownikiem schroniska (tak z ciekawości pytam)

Posted

Jaka smutna psia historia... :(

Zawsze w takich sytuacjach jest wielki żal, ze nikt z bliskich zmarłego człowieka, nikt z sąsiadów nie przygarnął psiaka...

Nie oceniam, bo może ci ludzie nie mogli... Ale żal jest.

 

Bary, trzymaj się i nie trac nadziei.

Posted

No właśnie ,na tym podwórku jest miejsce na budę...a miska jedzenia nie kosztuje tak dużo...

 

Czyli Pani nie mieszkała sama? 

 

Bary mieszkał w budzie, czy w domu?

Posted

Pani mieszkała sama.Bary mieszkał z nią , w domu.To jest kamienica komunalna.Jest duże podwórko,na którym zmieściłaby się buda,gdyby ktoś nie chciał go wziać do domu.

 

Sąsiedzi na swój sposób troszczyli się o Barego.To oni na prośbę wolontariuszy przynieśli mi kocyk do domu.Na podwórku znał wszystkich dla nich był Barusiem.Może nie mogli się nim zaopiekować...są pewno sąsiedzi,którzy lubili Barego i ci,którzy go nie lubili.Jak zawsze.

Posted

Pani mieszkała sama.Bary mieszkał z nią , w domu.To jest kamienica komunalna.Jest duże podwórko,na którym zmieściłaby się buda,gdyby ktoś nie chciał go wziać do domu.

 

Sąsiedzi na swój sposób troszczyli się o Barego.To oni na prośbę wolontariuszy przynieśli mi kocyk do domu.Na podwórku znał wszystkich dla nich był Barusiem.Może nie mogli się nim zaopiekować...są pewno sąsiedzi,którzy lubili Barego i ci,którzy go nie lubili.Jak zawsze.

 

Bardzo to wszystko smutne.

 

Czyli z mieszkania i pewnie z kanapy trafił do schroniskowego boksu.

 

Wielka szkoda, że nikt z sąsiadów go nie mógł przygarnąć. 

 

Sama bym go wzięła, ale nie mogę. Dwa psy i kot to maksimum moich możliwości.

  • 5 months later...
  • 5 months later...
Posted

Bary zamieszkał u nas w mieście. Jest to adopcja ze schroniska,ale DogAngel spotkała Bargo z opiekunką jak szedł do domu ze schroniska. Mieszka w bloku :) Mam nadzieję, że dostaniemy niedługo jakieś zdjęcia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...