estote Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 tak, moni zawsze kapcie zanosi na poslanie i spi na nich grzecznie. nigdy nic nimi nie zrobila wiec nie musisz sie obawiac :) to z tesknoty... Quote
Agata69 Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 Papcie to kawałek pańci na posłaniu... Moja suka też uwielbia papcie, ale jak sobie z kosza wyszpera majtki to dopiero skarb:loveu:.... Quote
kratka76 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 oh wszyscy sąsiedzi pytają mnie o Sarę "a co z tym dużym pieskiem?":bigcry: Monka nawarczała na sąsiada, który chciał sie z nią przywitać, z Sarą nawet nie próbowali, miałyśmy cały chodnik dla siebie , ludziska odruchowo na drogę schodzili, doberman to jednak ma posłuch dzisiaj pierwszy raz szłam z Monką ulubiona trasą Sary i pierwszy raz nie beczałam. co do małej, nadal nie puszczam jej bez smyczy, ona jak widzi jakiegoś pieska to zapomina o bożym świecie, ćwiczymy przywoływanie, ładnie jej to wychodzi, mam taką zwijaną smycz i czasem zablokuję, gdy nie chcę żeby np. wybiegła na ulicę czy chce ją przystopować a ona zaczęła reagować na to jak na klikiera bo przewaznie łączy się to z przywołaniem. jak się nią nie zajmuję to zabiera swoją ulubiona piłeczkę i idzie spać do posłania, na początku zakradałam się i patrzyłam co porabia, czy nie wpakowała sie np do łóżka, a ona taka czujna zawsze mnie na tym przyłapała, teraz, gdy już przestałam to robić to ona sama cichutko zachodzi do kuchni żeby na mnie spojrzeć i wraca spać :roflt: wychodzimy ok 6 rano na spacerek, dzisiaj mała chciała wychodzić o 5:30:splat::stop: wytłumaczyłam,że nie ma mowy, budze sie po 6 a ona siedzi w posłaniu i patrzy na mnie pytająco:painting: jeśli tylko nic jej sie nie poprzestawia z zostawaniem w mieszkaniu samotnie to jest to idealny piesek :kciuki: Quote
Agata69 Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 No to fajnie, ale ja cały czas czekam, kiedy z twoich wiadomosci nie bedzie przebijał taki smutek straszny....... Quote
marcyha Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Ło jejku, jaka szczęśliwość na łące:) To dobrze, że już zapomniała o ciężkich chwilach bezdomności, głodu i strachu. Kochana Moniuś:loveu:. Quote
sdal2 Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Monia duzo zdrowia i szcześcia na nowej drodze zycia. Quote
bigosik Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Ło matulu, jaka ona tu podobna do mojego Cyśka, sypia na fotelu w identyczny sposób. No, ale co ja widzę: pewną ,małą bardzo zadowoloną z życia sunię:loveu:. Cudnie. Quote
kratka76 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Mona to chyba jest na etapie ustalania swojej pozycji. chce odgryźć gałki z szuflad :mad: ale skrcona daje spokój, zaczęła mi ziemię z palmy wyciągać :evil: wie,że robi źle, bo zanim sie zakradnie do doniczki to 5 razy sprawdzi, czy jestem na tyle zajeta żeby jej nie przyłapać :scared: juz zdołałam ją schładzać przy wychodzeniu na spacerek, jak obskakuje ściany, mnie, drzwi to ja sobie siadam w kuchni i czekam :siara: Monka podchwytuje nostrój i sie uspokaja :helo: wczesniej kilka razy podniosłam głos to skutek był wręcz odwrotny bardzo ładnie daje sobie wycierać łapki po spacerku, żadnego świrowania że nie lubi i że sobie nie życzy. czekam na moment kiedy przyjdzie upomnieć sie o pieszczoty, na razie to namawia mnie tylko na zabawę, żarełko i spacerki. puszczona ze smyczy zaraz chce ganiać za patolem :evilbat: pogoniła mi zająca, przez namokłe pole gnała a ja tylko to błoto fruwające widziała, na szczęście wróciła zaraz do mnie... myszy na hałdzie wszystkie jej, do każdej dziury sznupa wrazić musi, czy temperament jej się stępi przez sterylkę? :confused: Quote
estote Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 o jeju jeju jakiez to cudne stworzenie ciesze sie ze do Was trafila, bo widze ze jest szczesliwa :) oby tak dalej Quote
kratka76 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 no ale Monka to taka spryciula jest, jaby sie nie zawinęła smyczką o słupek, krzaczki, znak, to zawsze po nitce i się wyswobodzi, moja Saruśka, to stawała i "Kasia ratuj, bo sie porobiło" i to ja smigałam za smyczką. oh one to całkiem różne są, na początku jakoś mi ciężko było, Monka bawi sie jej zabawkami, śpi w jej posłaniu, na dodatek ona jest tak trochę z boku człowieka, zawsze leżałam z Sarą w jej posłaniu i sobie czytałam albo oglądałysmy tv, i Sara zawsze sie uwaliła jaknajbliżej mnie, bach na plecka i mizianko po brzuszku, noski a Monka zawsze tak z boku, teraz jak powiem no chodź i poklepię miejsce przy mnie to juz powoli wie,że ją wołam, bo na początku ani ani oderwała oczka i nosek panu arbuzowi i rzuca nimi po całej kuchni, gary to przykrywkami trzeba nakryć... Quote
Agata69 Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 kratka76 napisał(a): czy temperament jej się stępi przez sterylkę? :confused: Oj chyba nie, przeciez Mona już dawno po sterylce jest, także potomstwa raczej od Moni mieć nie będziesz:evil_lol:. Quote
bigosik Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 kratka76 napisał(a):no ale Monka to taka spryciula jest, jaby sie nie zawinęła smyczką o słupek, krzaczki, znak, to zawsze po nitce i się wyswobodzi, moja Saruśka, to stawała i "Kasia ratuj, bo sie porobiło" i to ja smigałam za smyczką. oh one to całkiem różne są, na początku jakoś mi ciężko było, Monka bawi sie jej zabawkami, śpi w jej posłaniu, na dodatek ona jest tak trochę z boku człowieka, zawsze leżałam z Sarą w jej posłaniu i sobie czytałam albo oglądałysmy tv, i Sara zawsze sie uwaliła jaknajbliżej mnie, bach na plecka i mizianko po brzuszku, noski a Monka zawsze tak z boku, teraz jak powiem no chodź i poklepię miejsce przy mnie to juz powoli wie,że ją wołam, bo na początku ani ani oderwała oczka i nosek panu arbuzowi i rzuca nimi po całej kuchni, gary to przykrywkami trzeba nakryć... Jeszcze trochę, a będziesz miała (jak to nazywa mój TZ:evil_lol:) "wyznawcę". Gdzie się nie ruszysz zawsze na horyzoncie będzie wspomniany sznup i te łoczęta, wpatrzone jak tylko wydasz z siebie jakiś dźwięk i ogon-śmigło. Tak to wygląda u mnie po niecałych dwóch miesiącach po adopcji.:evil_lol: Monka odnalazła swoją przystań, i na pewno doceni ją jak mało kto:loveu: Życzę wam wielu radosnych, wspólnych chwil. Quote
kratka76 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 " class="ipsImage" alt=""> pozdrowienia ze śląska Quote
Agata69 Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 Kochane Mona i Kratka, wszystkiego dobrego od cioci Agatay. Jak bede na Śląsku wpadnę na kawę. Ciasto przywiozę. Quote
kosu32 Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Mona to istna modelka :cool3: Jest cudowna :loveu: Jak dobrze że trafiła do takiego kochanego domku :multi: Pozdrawiam Ją i Jej opiekunów ;) Quote
estote Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 jakaż cudna ta Mona!! aż łza się kręci w oku, że tak dobrze je teraz. kochajcie ją, jej nowi opiekunowie, bo zasługuje na to, ta mądra i piękna suczka Quote
kratka76 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 kosu32 dziękujemy za pozdrowienia:grins: pozdrawiamy również ciepło estote-..."kochajcie ją, jej nowi opiekunowie, bo zasługuje na to, ta mądra i piękna suczka"... więcej wiary we mnie :lol!: myślę,że Mona czuje się u nas dobrze i jest kochana :Dog_run: ale prawdziwe przywiązanie i oddanie przychodzi z biegiem wspólnie przeżytych chwil, więc może być tylko lepiej. ja widziałam tą ulgę i radość Mony, gdy wracałyśmy z dalszych wypraw do mieszkania, może sobie dopowiadam, ale ona chyba się bała,że już ze mną nie wróci tylko zostanie w nowym miejscu, pełnia szczęścia na widok legowiska i kocyka:sweetCyb: Quote
kosu32 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Agata69 napisał(a):To moje ulubione Moje też :lol: stanowczo Piękna z Niej dziewczynka i jak ślicznie potrafi pozować. Poza tym zdjęcie samo w sobie jest bardzo ciekawe - i ta gra cieni - super ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.