Jump to content
Dogomania

błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)


Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiosna napisał(a):
jestem ;)

Kubuś faktycznie przestraszony, bidulek, zdezorientowany zmianą i całym znowu dziwnym otoczeniem :-(
Boi się chłopak, nas nie zna, psy obce szczekają..
Wzrok Kuby zrobił na mnie ogromne wrażenie - on patrzy "do samego środka".
Posiedziałam z nim teraz jeszcze chwilę, ale on potrzebuje czasu, żeby się znowu poczuć swobodnie, u siebie.

cuż - więcej napiszę, jak się nieco bliżej poznamy z Kubusiem ;)

DZiękujemy Wiosno za relacje i za to, ze jesteś z nami na wątku:loveu: No tak....teraz trzeba "chwilkę"..ale wiem na pewno, że dasz radę i Kubuś "lada- moment"zaufa i otworzy swoje serce..jak poczuje serce..a poczuje przecież...wiemy to...czekamy na jakieś foteczki..a ja zaraz bede do Ciebie dzwoniła, czy Kubuś nie ma jakichc dodatkowych potrzeb...:lol:

Posted

Już jesteśmy w domu :p Qrcze jakoś dziwnie się czuje z myślą, że pojadę jutro do schroniska, a Kubusia już tam nie będzie. Będzie mi brakowało tych naszych wspólnych spacerków. Szczególnie, że z każdym dniem było widać poprawe w jego zachowaniu. Ale najważniejsze, że Kubuś jest już bezpieczny u Wiosny. Tak jak pisała gonia66 Kuba w schronisku był bardzo przestraszony i zdezorientowany. Nie wiedział dlaczego na siłe chcemy go włożyć do samochodu i za nic w świecie nie chciał z nami współpracować. Za to po 5 minutach zmienił zdanie i najwyraźniej spodobało mu się ciepłe posłanko. Miał bardzo dużo miejsca, bo specjalnie na podróż złożyłam tylną kanape. Całą droge był bardzo spokojny i grzecznie spał. Czasami wstał żeby troche pozwiedzać za oknem. Jak dojechaliśmy na miejsce to koniecznie chciał wyskoczyć z auta, ale zaraz potem przybrał przestraszoną postawe. Poszliśmy zobaczyć jego nowe lokum, ale chyba nie był zachwycony. Zupełnie nie wiedział co się dzieje i dlaczego znalazł się w obcym miejscu. Patrzył na mnie takimi smutnymi oczami, że jeszcze troche i bym się rozkleiła. Zostawiliśmy w kojcu kołderke i podusie z auta, żeby mu było ciepło w dopcie, wygłaskałam Kubusia i niestety musieliśmy się pożegnać, bo mój TZ to nerwowe stworzenie i nie mógł za długo czekać :eviltong: Z tego wszystkiego zapomniała zostawić wiośnie książeczke i umowe adopcyjną, ale w pore się zorientowałam i zawróciliśmy. To chyba tyle. Teraz musimy mieć nadzieje, że wszystko bedzie ok i że Kubuś szybko się zaklimatyzuje.

Posted

Fotki będą, ale dopiero jutro, bo zapomniałam zabrać ze schroniska czytnik kart pamięci, a kabelek do aparatu się zgubił :roll: ale na pocieszenie moge Wam wstawić jedną fotke z podróży robioną komórką ;)

Posted

Oczywiście dzwoniłam do wiosny, bo jakżeby...:razz:
No więc tak..KUbuś bez większych zmian...czyli poki co- przestraszony jest jeszcze i bardzo zdziwiony:cool3: Wiosna dala Mu jesc ale przy niej nie jadł...za to mówiła, że raz na nią "mruknął"..ale poźniej już dotykał nosiem wyciągniętej dłoni...Wiosna mowi, że spokojnie...tu czas jest lekarzem i człowiek, ktory będzie u Kubusia niemalże nieustannie...:roll:
Jutro też od Wiosny będą fotki..a na fotce od Pati..przyznajcie cioteczki...Kubuś jest mimo strachu uśmiechnięty...jego intuicja na pewno czuje, że będzie juz tylko lepiej...
Z wydatków- nic więcej poki co nie jest potrzebne..czyli wplacam 320 zł (za 1 dzień lutego i 31 dni marca).
No to coż..teraz już tylko czekamy na relacje i coraz lepsze wiadomości:loveu:

Posted

Kuba nadal wystraszony :placz:
Burczy, kiedy chcę do niego podchodzę. Uspokaja się po chwili, kiedy do niego mówię, i patrzy tylko tymi swoimi oczami, z takim wyrazem, że aż mi słów brakuje. Posiedzę z nim dzisiaj, musi się chłopak przekonać, że my nie jesteśmy źli i krzywdy zrobić nie chcemy.
Strasznie jest zgubiony, takiego smutnego psa dawno nie widziałam :-(

Skubnął troszeczkę tylko jedzenia, nie wiele, ale zawsze coś. Przygotuję mu dziś karmę razem z puszkowym, będzie mu pachniało, to może się skusi.

Posted

Hurra, Kubuś rozpoczyna nowe życie :multi:
Kuba pewnie jeszcze o tym nie wie i myśli sobie, że jego życie bardzo się zmieniło a nawet pogorszyło.
Ale my, ciotki wiemy, że teraz będzie już tylko lepiej.

Czas, czas i jeszcze raz czas......
Ważne, że pomoc przyszła w porę:multi:

Posted

wiosna napisał(a):
Strasznie jest zgubiony, takiego smutnego psa dawno nie widziałam :-(



To chyba był ostatni dzwon na pomoc dla Kubuchny :roll:

teraz juz tylko cierpliwosc opiekuna i czas moga zrobic pozytywna robote ...
mocno trzymam kciuki :kciuki: i za jedno i za drugie ...

Posted

Negri_2008 napisał(a):
Hurra, Kubuś rozpoczyna nowe życie :multi:
Kuba pewnie jeszcze o tym nie wie i myśli sobie, że jego życie bardzo się zmieniło a nawet pogorszyło.
Ale my, ciotki wiemy, że teraz będzie już tylko lepiej.

Czas, czas i jeszcze raz czas......
Ważne, że pomoc przyszła w porę:multi:

o TAK WŁAŚNIE..DOKŁADNIE TAK JAK MYŚLIMY...:lol:
Teraz trzeba czasu...Wiosna da rade- tego nie musimy sie obawiać...a, że jest przestraszony, to trudno sie jemu dziwić...jak się jednak przekona, że człowiek potrafi kochać i byc dla niego...wszystko sie zmieni...choć pewnie powoli:roll:
Całe szczeście, że wszystko zadziało sie w samą porę...A to wszystko Dzięki Wam drodzy =i kochani PRZYJACIELE KUBUSIA...:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Gonia66, dlaczego ty masz podpis "usunięty inaczej"? Nie, przepraszam, to mój jest "usunięty inaczej"?

Kubulku, pokochasz w końcu ludzia i zobaczysz, jak będzie fajnie!

Posted

agata51 napisał(a):
Gonia66, dlaczego ty masz podpis "usunięty inaczej"? Nie, przepraszam, to mój jest "usunięty inaczej"?

Kubulku, pokochasz w końcu ludzia i zobaczysz, jak będzie fajnie!

JA w ogole nie wiem dlaczego mam usuniety i co z tym zrobic???:shake:

Posted

Kubusiu strasznie za Tobą tęsknie :roll: Mam nadzieje, że szybko przyzwyczaisz się do wiosny i nowego otoczenia. Chciałabym Cię teraz pogłaskać za uszkiem, ale wiem że to niemożliwe. Ciesze się, że dostałeś szanse na nowe życie, ale nie potrafie zapomnieć Twojego wzroku. Patrzyłeś na mnie tak jak byś chciał zapytać dlaczego Cię tam przywiozłam, ale to dla Twojego dobra. Zaufaj wiośnie, to naprawde dobra kobitka, przekonasz się o tym. Trzymaj się maleńki.

Posted

Dzisiaj udało mi się nakarmić Kubusia :multi:
Zaniosłam mu puchę i karmiłam z ręki - dokładniej z widelca ;) Zjadł trochę w taki sposób, całkiem nie mało :)
Jest nadal przestraszony, trochę też na mnie poburczał, ale powolutku, powolutku jest lepiej.

Nie zrobiliśmy tylko dzisiaj zdjęć - przepraszam, ale to strasznie zakręcony dzień dzisiaj był.

Posted

DZwoniam oczywicie do Wiosny:oops: Jest lepiej, ale nie bede wybiegala przed orkiestre..Ona sama Wam wszystko opisze- tak mi mowila:lol: Wiadomo..wiesci z pierwszej reki sa najlepsze:p No to czekamy a ja zabieram sie wreszcie za przelewy....
:lol::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...