agata51 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Nie bój się, Kubusiu. U wiosny będzie ci dobrze, zobaczysz. I domeczek znajdziesz tak szybko jak Timo. Mizianko, piesku! :loveu: Quote
gonia66 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 wiosna napisał(a):jestem ;) Kubuś faktycznie przestraszony, bidulek, zdezorientowany zmianą i całym znowu dziwnym otoczeniem :-( Boi się chłopak, nas nie zna, psy obce szczekają.. Wzrok Kuby zrobił na mnie ogromne wrażenie - on patrzy "do samego środka". Posiedziałam z nim teraz jeszcze chwilę, ale on potrzebuje czasu, żeby się znowu poczuć swobodnie, u siebie. cuż - więcej napiszę, jak się nieco bliżej poznamy z Kubusiem ;) DZiękujemy Wiosno za relacje i za to, ze jesteś z nami na wątku:loveu: No tak....teraz trzeba "chwilkę"..ale wiem na pewno, że dasz radę i Kubuś "lada- moment"zaufa i otworzy swoje serce..jak poczuje serce..a poczuje przecież...wiemy to...czekamy na jakieś foteczki..a ja zaraz bede do Ciebie dzwoniła, czy Kubuś nie ma jakichc dodatkowych potrzeb...:lol: Quote
pati_zabrze Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Już jesteśmy w domu :p Qrcze jakoś dziwnie się czuje z myślą, że pojadę jutro do schroniska, a Kubusia już tam nie będzie. Będzie mi brakowało tych naszych wspólnych spacerków. Szczególnie, że z każdym dniem było widać poprawe w jego zachowaniu. Ale najważniejsze, że Kubuś jest już bezpieczny u Wiosny. Tak jak pisała gonia66 Kuba w schronisku był bardzo przestraszony i zdezorientowany. Nie wiedział dlaczego na siłe chcemy go włożyć do samochodu i za nic w świecie nie chciał z nami współpracować. Za to po 5 minutach zmienił zdanie i najwyraźniej spodobało mu się ciepłe posłanko. Miał bardzo dużo miejsca, bo specjalnie na podróż złożyłam tylną kanape. Całą droge był bardzo spokojny i grzecznie spał. Czasami wstał żeby troche pozwiedzać za oknem. Jak dojechaliśmy na miejsce to koniecznie chciał wyskoczyć z auta, ale zaraz potem przybrał przestraszoną postawe. Poszliśmy zobaczyć jego nowe lokum, ale chyba nie był zachwycony. Zupełnie nie wiedział co się dzieje i dlaczego znalazł się w obcym miejscu. Patrzył na mnie takimi smutnymi oczami, że jeszcze troche i bym się rozkleiła. Zostawiliśmy w kojcu kołderke i podusie z auta, żeby mu było ciepło w dopcie, wygłaskałam Kubusia i niestety musieliśmy się pożegnać, bo mój TZ to nerwowe stworzenie i nie mógł za długo czekać :eviltong: Z tego wszystkiego zapomniała zostawić wiośnie książeczke i umowe adopcyjną, ale w pore się zorientowałam i zawróciliśmy. To chyba tyle. Teraz musimy mieć nadzieje, że wszystko bedzie ok i że Kubuś szybko się zaklimatyzuje. Quote
gonia66 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Dziękujemy Pati za obszerną relacje:loveu: A fotki jakieś będą???Byśmy były wdzięczne wszystkie:p Quote
Mysia_ Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Wspaniale, że Kubuś już dotarł :loveu: Teraz musi być już tylko lepiej, bedzie napewno ;) Kubusiu nie bój się ;) Quote
pati_zabrze Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Fotki będą, ale dopiero jutro, bo zapomniałam zabrać ze schroniska czytnik kart pamięci, a kabelek do aparatu się zgubił :roll: ale na pocieszenie moge Wam wstawić jedną fotke z podróży robioną komórką ;) Quote
Mysia_ Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 śliczny! :loveu: ciekawe jak tam się czuje.... Quote
gonia66 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Oczywiście dzwoniłam do wiosny, bo jakżeby...:razz: No więc tak..KUbuś bez większych zmian...czyli poki co- przestraszony jest jeszcze i bardzo zdziwiony:cool3: Wiosna dala Mu jesc ale przy niej nie jadł...za to mówiła, że raz na nią "mruknął"..ale poźniej już dotykał nosiem wyciągniętej dłoni...Wiosna mowi, że spokojnie...tu czas jest lekarzem i człowiek, ktory będzie u Kubusia niemalże nieustannie...:roll: Jutro też od Wiosny będą fotki..a na fotce od Pati..przyznajcie cioteczki...Kubuś jest mimo strachu uśmiechnięty...jego intuicja na pewno czuje, że będzie juz tylko lepiej... Z wydatków- nic więcej poki co nie jest potrzebne..czyli wplacam 320 zł (za 1 dzień lutego i 31 dni marca). No to coż..teraz już tylko czekamy na relacje i coraz lepsze wiadomości:loveu: Quote
marysia55 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 [quote name='pati_zabrze'] [SIZE="3"]widać że chłopisko zadowolone :loveu::loveu::loveu: Quote
Mysia_ Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 już nie mogę się doczekać wieści jak tam Kubuś.... :oops: Quote
wiosna Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Kuba nadal wystraszony :placz: Burczy, kiedy chcę do niego podchodzę. Uspokaja się po chwili, kiedy do niego mówię, i patrzy tylko tymi swoimi oczami, z takim wyrazem, że aż mi słów brakuje. Posiedzę z nim dzisiaj, musi się chłopak przekonać, że my nie jesteśmy źli i krzywdy zrobić nie chcemy. Strasznie jest zgubiony, takiego smutnego psa dawno nie widziałam :-( Skubnął troszeczkę tylko jedzenia, nie wiele, ale zawsze coś. Przygotuję mu dziś karmę razem z puszkowym, będzie mu pachniało, to może się skusi. Quote
Negri_2008 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Hurra, Kubuś rozpoczyna nowe życie :multi: Kuba pewnie jeszcze o tym nie wie i myśli sobie, że jego życie bardzo się zmieniło a nawet pogorszyło. Ale my, ciotki wiemy, że teraz będzie już tylko lepiej. Czas, czas i jeszcze raz czas...... Ważne, że pomoc przyszła w porę:multi: Quote
Bjuta Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 No śliczności! Uszy w górę! Z Wiosną:loveu: do wiosny doczekasz, a potem się pewnie i domek znajdzie... Quote
ewatr Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 wiosna napisał(a):Strasznie jest zgubiony, takiego smutnego psa dawno nie widziałam :-( To chyba był ostatni dzwon na pomoc dla Kubuchny :roll: teraz juz tylko cierpliwosc opiekuna i czas moga zrobic pozytywna robote ... mocno trzymam kciuki :kciuki: i za jedno i za drugie ... Quote
gonia66 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Negri_2008 napisał(a):Hurra, Kubuś rozpoczyna nowe życie :multi: Kuba pewnie jeszcze o tym nie wie i myśli sobie, że jego życie bardzo się zmieniło a nawet pogorszyło. Ale my, ciotki wiemy, że teraz będzie już tylko lepiej. Czas, czas i jeszcze raz czas...... Ważne, że pomoc przyszła w porę:multi: o TAK WŁAŚNIE..DOKŁADNIE TAK JAK MYŚLIMY...:lol: Teraz trzeba czasu...Wiosna da rade- tego nie musimy sie obawiać...a, że jest przestraszony, to trudno sie jemu dziwić...jak się jednak przekona, że człowiek potrafi kochać i byc dla niego...wszystko sie zmieni...choć pewnie powoli:roll: Całe szczeście, że wszystko zadziało sie w samą porę...A to wszystko Dzięki Wam drodzy =i kochani PRZYJACIELE KUBUSIA...:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
agata51 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Gonia66, dlaczego ty masz podpis "usunięty inaczej"? Nie, przepraszam, to mój jest "usunięty inaczej"? Kubulku, pokochasz w końcu ludzia i zobaczysz, jak będzie fajnie! Quote
gonia66 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 agata51 napisał(a):Gonia66, dlaczego ty masz podpis "usunięty inaczej"? Nie, przepraszam, to mój jest "usunięty inaczej"? Kubulku, pokochasz w końcu ludzia i zobaczysz, jak będzie fajnie! JA w ogole nie wiem dlaczego mam usuniety i co z tym zrobic???:shake: Quote
pati_zabrze Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Kubusiu strasznie za Tobą tęsknie :roll: Mam nadzieje, że szybko przyzwyczaisz się do wiosny i nowego otoczenia. Chciałabym Cię teraz pogłaskać za uszkiem, ale wiem że to niemożliwe. Ciesze się, że dostałeś szanse na nowe życie, ale nie potrafie zapomnieć Twojego wzroku. Patrzyłeś na mnie tak jak byś chciał zapytać dlaczego Cię tam przywiozłam, ale to dla Twojego dobra. Zaufaj wiośnie, to naprawde dobra kobitka, przekonasz się o tym. Trzymaj się maleńki. Quote
Bjuta Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Pati - wielkie dzięki za transport i całą resztę! :loveu: Quote
wiosna Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Dzisiaj udało mi się nakarmić Kubusia :multi: Zaniosłam mu puchę i karmiłam z ręki - dokładniej z widelca ;) Zjadł trochę w taki sposób, całkiem nie mało :) Jest nadal przestraszony, trochę też na mnie poburczał, ale powolutku, powolutku jest lepiej. Nie zrobiliśmy tylko dzisiaj zdjęć - przepraszam, ale to strasznie zakręcony dzień dzisiaj był. Quote
gonia66 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 DZwoniam oczywicie do Wiosny:oops: Jest lepiej, ale nie bede wybiegala przed orkiestre..Ona sama Wam wszystko opisze- tak mi mowila:lol: Wiadomo..wiesci z pierwszej reki sa najlepsze:p No to czekamy a ja zabieram sie wreszcie za przelewy.... :lol::lol: Quote
orpha Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 bedzie lepiej , z dnia na dzien bedzie lepiej...napewno Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.