Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Karolcia_ko5 napisał(a):
a nie można jeszcze raz tych samych wkleić?
Niestety nie mam nic lepszego, w piatek będę w schronie to mogę mu porobić.

ale starych właśnie nie mam.....

  • 2 weeks later...
Posted

co u granda? jak się psinka miewa?nie udało wam się zebrać tych deklaracji na hotelik?:shake:
może jakieś nowe zdjęcia by się przydały, co?może ktoś cegiełki mu wystawi?bazarki?

Posted

agaga21 napisał(a):
co u granda? jak się psinka miewa?nie udało wam się zebrać tych deklaracji na hotelik?:shake:
może jakieś nowe zdjęcia by się przydały, co?może ktoś cegiełki mu wystawi?bazarki?


U Gradna to samo, monotonia. Siedzi w pomieszczeniu. Nie ma deklaracji, wszystko stoi w miejscu.

Zdjecia by się przydały ale w pomieszczeniu wychodzą one paskudne.

Posted

Karolcia_ko5 napisał(a):
U Gradna to samo, monotonia. Siedzi w pomieszczeniu. Nie ma deklaracji, wszystko stoi w miejscu.

Zdjecia by się przydały ale w pomieszczeniu wychodzą one paskudne.

czy on siedzi w takim miejscu jak baron???:-o

Posted

karolcia, ja cię bardzo proszę, zrób jemu w tym pomieszczeniu i baronowi nowe zdjęcia.zrób po kilka każdemu.
pooffujemy trochę, może się uda zebrać deklaracje choćby na jednego z nich.przecież takie piwniczne pomieszczenie , ciemność , brak widoku czegokolwiek poza betonem na pewno "ryje" psychikę gorzej niż kojec i szczekające psy!!!dla mnie to niezrozumiałe jak mozna w takich warunkach trzymać psy:shake:

Posted

[quote name='agaga21']karolcia, ja cię bardzo proszę, zrób jemu w tym pomieszczeniu i baronowi nowe zdjęcia.zrób po kilka każdemu.
pooffujemy trochę, może się uda zebrać deklaracje choćby na jednego z nich.przecież takie piwniczne pomieszczenie , ciemność , brak widoku czegokolwiek poza betonem na pewno "ryje" psychikę gorzej niż kojec i szczekające psy!!!dla mnie to niezrozumiałe jak mozna w takich warunkach trzymać psy:shake:

[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Ja też tak uważam. Przecież to jakiś koszmar jest :angryy:. [/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Dlaczego one nie są w kojcach???? Jak ma je ktoś zauważyć, skoro nawet nie wie, że one w ogóle są w tym schronisku? [/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Ja się martwię, że jeszcze trochę i nie będą się w ogóle do adopcji nadawać .... :shake:[/FONT][/FONT]

Posted

Karolcia_ko5 napisał(a):
Dziewczyny te psy dzięki tym pomieszczenią są a miarę normlane i nie wyglądaja jak kości powlekane skrórą... kojec je niszczy.
Znacie historie Granda był psem niedostępnym, chudym, w stanie wręcz krytycznym, dopiero izolacja od psów pomogła mu dojść do siebie. Jeśli była by możliwośc brania je na spacery to bym je brała, bo ja najczęściej wyprowadzam bulle. (na tyle ile mogę chodze z pozostałymi bullowatymi). Te dwa to nasze najgorsze przypadki jeśli chodzi o wyprowadzanie, myślę, że z Baronem było by łatwiej niż Grandem. Jest niezafajnie bo siedzą tam cały czas...
Beton nie jest za fajny, (mają tam oczywiście posłania, żeby nie było że trzymamy psiaki na zimnym betonie, mają tam wszystko czego im potrzeba jeśli chodzi o jedzenie, ciepło itd.) ale jeśli trafiły by do boxu to było by gorzej..


no a nie można się chociaz postarać o te spacery?przeciez one nie widzą światła słonecznego! jakoś nie mogę sie przekonać ze to dla nich lepsze nić kojec na zewnątrz-tym bardziej wiosną. a przede wszystkim nie mają najmniejszych szans, że ktos je wypatrzy!:placz:

Posted

[quote name='agnieszka32'][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Ja też tak uważam. Przecież to jakiś koszmar jest :angryy:. [/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Dlaczego one nie są w kojcach???? Jak ma je ktoś zauważyć, skoro nawet nie wie, że one w ogóle są w tym schronisku? [/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Ja się martwię, że jeszcze trochę i nie będą się w ogóle do adopcji nadawać .... :shake:[/FONT][/FONT]

Dziewczyny te psy dzięki tym pomieszczenią są a miarę normlane i nie wyglądaja jak kości powlekane skrórą... kojec je niszczy.
Znacie historie Granda był psem niedostępnym, chudym, w stanie wręcz krytycznym, dopiero izolacja od psów pomogła mu dojść do siebie. Jeśli była by możliwośc brania je na spacery to bym je brała, bo ja najczęściej wyprowadzam bulle. (na tyle ile mogę chodze z pozostałymi bullowatymi). Te dwa to nasze najgorsze przypadki jeśli chodzi o wyprowadzanie, myślę, że z Baronem było by łatwiej niż Grandem. Jest niezafajnie bo siedzą tam cały czas...
Beton nie jest za fajny, (mają tam oczywiście posłania, żeby nie było że trzymamy psiaki na zimnym betonie, mają tam wszystko czego im potrzeba jeśli chodzi o jedzenie, ciepło itd.) ale jeśli trafiły by do boxu to było by gorzej..

  • 2 weeks later...
Posted

Co z tym chłopaczkiem?? :roll:

Do czasu wchodziłam do niego, komenda siad, on siadał i czekał, z małymi problemami ale kaganiec udało mi się założyć. Coraz gorzej. Kilka dni temu próbowałam wyjść z chłopakiem. Przykro mimo moich szczerych chęci, nic z tego. Chciałam go wybiegać, wyszleć i wogóle wogóle. Ale Grand na widok smyczy i kagańca, wprost oszalał, to nie była zwykła radość, on nie tylko skakał i cieszył się, ale co najgorsze próbował gryść kaganiec, skakał do niego i chwytał zębami, niestety nie panował nad tym czy łapie kaganiec czy moja ręke, więc nie było co się zastanawiać.. :-( Jest mi przykro.
Chłopak to totalny dominant, ja nie umiem nad nim zapanować na tyle by robić z nim dalsze kroki.. nie mam już pomysłu.

Posted

boże...:-(:-(:-(
on tak z radości?on myślał ze wychodzi i tak się cieszył???:placz::placz::placz:a tu nic! został....:placz: jaki to musiał być dla niego zawód!


karolcia, ja oczywiście rozumiem, że nie dałaś sobie rady...nie winię cię ani nic z tych rzeczy.

Posted

on tak bardzo się cieszył ze spacerku...biedny psiak...on nie ma gdzie odreagować monotonii schronu:shake: nic dziwnego, ze tak okazywał radosc - to nie ma nic wspólnego z dominacją! Karolcia - zastanów się nad tym co piszesz....

a nie ma mozliwosci przeniesienia go do innego boksu? zeby widział ludzi...moze gdyby coś w jego monotonnym zyciu by się działo to troche inaczej by reagował...jakby ciebie wsadzono do "karcera" i wyprowadzano raz w tyg. albo wcale to też byś się cieszyła...czasem zastanawiam sie jak mój Zgredzior egzystował w piwnicy...

Posted

[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Karolcia, moje psiaki tak się cieszą dzień w dzień, za każdym razem kiedy idą na spacer ... Skaczą, piszczą, ciągną i gryzą smycz ... :roll:[/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]A cóż dopiero pies, który od dawna siedzi sam w betonowym pomieszczeniu, bez widoku nieba, słońca ... :-([/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Tak na przyszłość, kiedy jakikolwiek pies będzie się tak zachowywał, Ty musisz zachować bezwzględny spokój, nie wolno walczyć z nim, siłować się, broń Boże nie krzyczeć ani bić. [/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Odwróć się do niego plecami, załóż ręce i spokojnie, cierpliwie czekaj, dopóki psiaki się nie uspokoi – nic do niego nie mów, ignoruj go i zobaczysz, że da za wygraną. Wtedy spróbuj mu założyć kaganiec. A kiedy znów zacznie szaleć z radości, powtórz „całą procedurę”. Zobaczysz, że on bardzo szybko zrozumie, że skakaniem i gryzieniem wiele nie zdziała i że dostanie nagrodę, kiedy będzie grzeczny i spokojny – upragniony spacer :placz:[/FONT][/FONT]

Posted

[quote name='andzia69']on tak bardzo się cieszył ze spacerku...biedny psiak...on nie ma gdzie odreagować monotonii schronu:shake: nic dziwnego, ze tak okazywał radosc - to nie ma nic wspólnego z dominacją! Karolcia - zastanów się nad tym co piszesz....

a nie ma mozliwosci przeniesienia go do innego boksu? zeby widział ludzi...moze gdyby coś w jego monotonnym zyciu by się działo to troche inaczej by reagował...jakby ciebie wsadzono do "karcera" i wyprowadzano raz w tyg. albo wcale to też byś się cieszyła...czasem zastanawiam sie jak mój Zgredzior egzystował w piwnicy...

yyy andzia prócz tego że okazywał radość, gryzł bo był zły że wchodzę z kagańceń nie lubi go i nie panuje nad tym co robi. Nie muszę się zastanawiać co piszę, bo mam z tym psem stały kontakt. Jest dominantem i to widać jak na dłoni.
Nie będe ryzykować swojej ręki! Chciałam dobrze nie wyszło.. nic na to nie poradze. Jeszcze niedawno starałam się, żeby z boxu go wyciągnięto! A teraz mam go dać tam z powrotem. Zrozumcie te psy w boxach niszczą swoją psychikę!!! Był 1,5 roku w boxie wszyscy na niego patrzyli i też nic.. nie w tym sęk, jeśli mamy chętnego na takiego psiaka to pokazujemy je. Tylko problem w tym, że chętnych nie ma.
Mi też żal tego psiaka i tego, że nie ma spacerów, ale gdybyście tu były mówiły byście inaczej dlatego proszę cię nie oceniaj mnie, piszę co widzę.

Posted

[quote name='agnieszka32'][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Karolcia, moje psiaki tak się cieszą dzień w dzień, za każdym razem kiedy idą na spacer ... Skaczą, piszczą, ciągną i gryzą smycz ... :roll:[/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]A cóż dopiero pies, który od dawna siedzi sam w betonowym pomieszczeniu, bez widoku nieba, słońca ... :-([/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Tak na przyszłość, kiedy jakikolwiek pies będzie się tak zachowywał, Ty musisz zachować bezwzględny spokój, nie wolno walczyć z nim, siłować się, broń Boże nie krzyczeć ani bić. [/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Odwróć się do niego plecami, załóż ręce i spokojnie, cierpliwie czekaj, dopóki psiaki się nie uspokoi – nic do niego nie mów, ignoruj go i zobaczysz, że da za wygraną. Wtedy spróbuj mu założyć kaganiec. A kiedy znów zacznie szaleć z radości, powtórz „całą procedurę”. Zobaczysz, że on bardzo szybko zrozumie, że skakaniem i gryzieniem wiele nie zdziała i że dostanie nagrodę, kiedy będzie grzeczny i spokojny – upragniony spacer :placz:[/FONT][/FONT]

Widzisz ja chcę, staram się, chcę pracować z takimi psami - trudnymi, uczę się bo nie wiem wszystkiego, narobiłam mu nadziei, może to moja wina, ale kurde ciężko.. no po prostu jest z nim ciężko.

Posted

Piszę wam to dlatego żebyście pomogły, poradziły, i żebyście wiedziały jak jest. Wiem, że dla niego najlepszym rozwiązaniem był by hotel, ze szkoleniowcem, ale sprawa nam ucichła. A do tego czasu może mogłabym z nim jakoś popracować... w miarę moich możliwości..

Posted

Karolcia_ko5 napisał(a):
Piszę wam to dlatego żebyście pomogły, poradziły, i żebyście wiedziały jak jest. Wiem, że dla niego najlepszym rozwiązaniem był by hotel, ze szkoleniowcem, ale sprawa nam ucichła. A do tego czasu może mogłabym z nim jakoś popracować... w miarę moich możliwości..

Karolcia nie rozumiem Twojego postu.
Dziewczyny doradzaja Ci jak moga.
Dobrze wiesz ze Grand bedzie kolejnym psiakiem z Ambo ktore chcemy wyciagnac ze schroniska. Wiec nie pisz ze sprawa ucichla bo jesli naprawde by ucichla to nie byloby kolejnego Twojego zdania.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...