gosia.marta Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 boszsz, ale ja mam rózowe rekawiczki... Łajcia jak widać bardzo lubi ciocię Goś, bo tak do niej pęęędzi! :) a dzisiaj za to zmoklysmy POTWORNIE! ciekawe, czy jakieś zdjęcia będą, czy aparat Goś już zupełnie umarł... Quote
Goś Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 POTWORNIE! Jakieś dwa tyg temu dopadła nas przysłowiowa brytyska pogoda i...do tej pory jeszcze nie przestało :razz: padać Masakra. Ja chcę słońca.... Na szczęście aparat twarda sztuka, nadal działa ;) Tylko świeżo po spacerze odkryłam, że Maxiu rano zeżarł mi do niego fadowarkę :mad: Tak, że puki nie kupię nowej, niewiele będę mogła jeszcze zdjęć zrobić :shake: Ech, tak na pożegnanie :roll: Tak...bo Maxiu dzisiaj pojechał do domu... Tak tu teraz cicho... I nikt mi po plecach nie skacze :placz: Naprawdę przyzwyczaiłam się do obecności tego małego świra :lol: Ech, ja jednak zdecydowanie wolę mieć dwa psy w domu :evil_lol: No, ale ja tu się wygaduję, a zdjęcia czekają! Z dzisiejszeg spacerku,wstawię z opóźnieniem - dopiero jutro (jak zwykle :roll:), bo nie chce mi się ich teraz przygotowywać, a te z wczoraj mam już pocięte :eviltong: Na pierwszy plan idzie uśmiechnięta Maxikowa mordka :loveu: Chyba było mu u nas dobrze... Chyba się chłopak zawsydził sesją, bo zakrył się uszami :eviltong: No ale takich rzeczy z uszami to już nawet moja Frytka nie potrafi wyczyniać! A tu już ślicznie i panoramicznie :lol: Quote
Goś Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Ech tak się fajnie rudzielce zgadały... Mogły się nawet już bawić jednym patyczkiem bez sprzeczki! Normalnie prawie jak Fred z Orphym ;) Zero warkowtania... Tylko Frycia rzucała mu co jakiś czas spojrzenia w stylu 'Coś mi się do patyczka przyczepiło... Ech szczeniaki :roll:' Ale Max był cały szczęślwy :D Ale co się dziwić, jak się ma do dyspozycji taaaakie szuwarki :cool3: 'Frytka, jestem tuż za toba!' :p Quote
Goś Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 I ziuuum po wodzie! :multi: I chlapańsko Aaaa a tu mi jego pychol kogoś...coś przypomina...jakąś postać z kreskówki. Tylko nie mogę sobie przypomnieć z której... Czy Wam też to coś przypomniana? A tu w ogóle chyba po raz pierwszy udało mu się dostać do patyczka przed Frytką! :cool3: Która generalnie w ogóle się nie zorientowała i nadal go szukała w szuwarkach :roll: Quote
Goś Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 A to moje ulubione zdjęcia - dwa spaniele w swoim żywiole ;) A tu już sobie obciekam :eviltong: I z wody w las - gdzie tylko Frytka poprowadzi :) A Frycia poprowadziła w błotko... :razz: Ale zupełnie innaczej wygląda Max, kiedy jest mokry, nie? :evil_lol: Trzeba się wysuczyć... pęd powietrza pomoże :cool3: Jak to się mówi... Uważaj, bo nogi pogubisz :eviltong: :D Quote
Goś Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Frycia też oczywiście się w mgnieniu oka dołączyła :evil_lol: I tak się osuszało, że aż ciężko je było uchwycić :eviltong: A teraz Frytka korzysta z ciszy i spokoju, jaki nagle zapanował w domu I się relaksuje...w swoich dziwnych pozach :cool1: Ale skoro jej tak wygodnie... ;) bros a kto to jest ten pies z Twoich zdjęć, ten ciemny krótkowłosy?? Piękny!!!! :loveu: Widziałam go też na zdjęciach ze Wschodniego w Twojej galerii. Czemu oni wcześniej z nami na dogo spacery nie chodzili?? W ogóle oglądałam sobie dzisiaj galerię Brosika i przeglądając zdjęcia Iwana, natrafiłam na to z Uru i :placz::placz::placz::placz: Tak mi się potwornie za Wami tęskno zrobiło! Tak, że mogłabym się w tej chwili spakować i do Polski lecieć... A tu jeszcze przeklęte 3mies przede mną... Naprawdę ten pusty dom mi chyba nie służy... Quote
bros Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 to nie ten Gosiu - tamtem (taki jak Iwan prawda? ) był spotkany przypadkiem , nie bywa w naszym parku chyba za często :) a na tej fotce jest Jerry - duuuuży facet :) Quote
Goś Posted March 4, 2010 Author Posted March 4, 2010 [quote name='bros']to nie ten Gosiu - tamtem (taki jak Iwan prawda? ) był spotkany przypadkiem , nie bywa w naszym parku chyba za często :) a na tej fotce jest Jerry - duuuuży facet :) Nie no przepraszam... Może i jestem ślepa, ale soczewki mam dobrze dobrane ;) Przecież widzę, że to nie ten sam pies! Zwłaszcza, że sobie tamtego dość dokładnie przestudiowałam :eviltong: Ja pytam właśnie o tego duuuużego chłopca! :loveu: Bo albo jest nieziemnsko fotogeniczny, albo naprawdę ładny! No i wygląda jakby dość często chadzał z Wami na spacerki...i się zastanawiam jak to się stało, ze nigdy nas nie zapoznałaś :mad: ;) A teraz już, spełniam życzenie gosi.marty i wrzucam jeszcze kilka fot z ost dnia pobytu Maxa...bardzo deszczowego dnia :razz: Ledwo wyszliśmy z krzaków i co się ukazało naszym oczom...wooooda Nasze okoliczne łąki zupełnie już zamieniły się w tereny podmokłe Oczywiście psiaki były zachwycone :multi: Ludzie...troszeczkę mniej :roll: Starałam się przedostać przez wielgachne jezioro względnie suchą stopą ;) Quote
Goś Posted March 4, 2010 Author Posted March 4, 2010 I psy nawet przez chwilę to bawiło... I kiedy już myślałam, że uda mi się przeprowadzić chociaż wiecznie brudnego Maxa na drugi koniec pola bez większego namaczania... ...Frycia coś wypatrzyła :cool3: A Maxiu oczywiście jak zawsze o krok za nią :roll: No czasem o dwa kroki...Lepiej niech starsza bada teren... Zwłaszcza jesli po drugiej stronie wód czai się potężny czarny stwór... Zwany przez dwunożne istoty sznaucerem olbrzymem... No czyż to nie brzmi groźnie?? :eviltong: Quote
Goś Posted March 4, 2010 Author Posted March 4, 2010 Tak, że on sobie grzecznie poczeka po swojej, bezpiecznej, stronie kałuży i popatrzy Jak ciotka Frytka przegania intruza! :roll: ech z tym moim kundlem... No, teraz można bezpiecznie dołączyć do szefowej ;) I łazić...a raczej brodzić za nią krok w krok :lol: Kopiując wszystkie jej zachowania... No co, trzeba mieć w życiu jakieś autorytety do naśladowania :evil_lol: Quote
Goś Posted March 4, 2010 Author Posted March 4, 2010 A jak już wreszcie udało nam się przebrnąć przez mokradła, to spotkaliśmy Łajusię... Ale się dziewczyny wtały :multi::loveu: Maxiu był zdecydowanie bardziej zaintersowany 'nowym' Niestety potem już tak potężnie się rozpadało, że nie było mowy o robieniu zdjęć :shake: Psy co prawda nadal świetnie się bawiła, podczas gdy my ledwo brnęłyśmy w wichurze...a ja starałam się uchronić aparat... Za to wieczorem wyszło już całe zmęczęnie i się rudzielce zupełnie rozmemłały na kanapie Spędzając ostatni leniwy wieczór razem :loveu: Oj brakuje nam tu tego słodzika w domu... Quote
Sallcia Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 dwa rudzielce w jednym, jak słodko :loveu: Maksiu miał na pewno u Ciebie dobrze :) super zdjęcia i bardzo dużo ich, jest co oglądać! :) całuski :loveu: Quote
Goś Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 WooooW tak dawno już tu nie zaglądałam, że aż mi się galeria przykurzyła :eviltong: Ale jak to ja...trochę zajęta byłam, trochę chora i znowu trochę zajęta ;) Ale już wracam do galerii i obiecują ją skrupulatnie uzupełnić :cool3: Może zacznę od tego czym byłam tak zajęta przez 2tyg z okresu mojej tu nieobecności. Nie będę się zbędnie rozpisywać, po prostu Wam to to pokażę :lol: O, proszę: A czymże jest to stworzenie?? Kto zgadnie?? :D To jest Uggs, 6mies sunia rasy (jakże tu patriotycznej) buldog angielski, która była u mnie na 2tyg obozie szkoleniowym :evil_lol: podczas gdy jej państwo przeprowadzali się do nowego domu... Chociaż dla niej to było bardziej coś na zasadzie zielonej szkoły...obóz to był raczej dla mnie :roll: bo suczydło jak do mnie przyszło nie umiało NIC, włącznie z podstawami zasad dobrego zachowania w domu. Rozpuszczona do granic możliwości, niemożebnie uparta i o silnym charakterze (jak przystało na swoją rasę) kluska zapewniła mi niezłą rozrywkę i próbę cierpliwości. Jednak do tego piekielnie inteligentna i rewelacyjna do współpracy (za smaki oczywiście :evil_lol:) Larwa okazała się wyzwaniem, ale i cudownym sukcesem, kiedy to po gdzieś 10dniach ciężkiej "walki" pojawiły się w niej cudowne zmiany... Ach tak właśnie...Larwa...tak ją pieszczotliwie nazywaliśmy :lol: A czemu? A temu: Jakoś tak bardziej się komponuje niż Uggs :eviltong: Chociaż Żaba też by mogła pasować ;) Jednak do niej zdecydowanie przylgnęła Larwa...sami ocencie czy prawidłowo ;) Uroczy szczeniaczkowy pyszczek :eviltong: I słodka :roflt: mordka zachwycona mizianiem....ech Tiaaaa I teraz już Uggs w całej swej....larwiej okazałości :eviltong: Quote
Goś Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Dobra...troszkę łaskawsze zdjęcia...wręcz słodkie :lol: I latające uszy... ...z egzaltowaną miną :roflt: Postawa zabawowa :razz: I czarujący uśmiech w stronę publiczności Quote
Goś Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Dobra przepraszam, to już było wredne...w końcu każdemu może się zdarzyć :eviltong: Tu już prawdziwy psi uśmiech :) I do Fryci Która, nawiasem mówiąc, długo nie wiedziała co z tym zwierzem ma począć :splat: I jeszcze jeden samolocik... ;) I pora na pierwszy spacer...:cool3: na lince, bo Larwa trafiła do mnie jako rzekomo nieodwoływalna (nigdy przez swoje 6mies nie była spuszczana ze smyczy!), ale jak widać na zdjęciach od razu puściłam linkę luzem ;) Nawet jakby chciała, to by mi daleko nie uciekła :evil_lol: Ale na szczęscie nie chciała i błyskawicznie nauczyła się odwoływać, lecąc do mnie na każde zawołanie na tych swoich uszach :lol: Quote
Goś Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 A to może wrzucę od razu trochę więcej latającej Larwy :D Bo prześmieszna w tych swoich wygibasach była! To jej trzeba przyznać I potrafiła nawet całkiem niezły zryw zrobić tym swoim krępym ciałkiem Wywijając często przy tym swoim potężnym ozorem ;) Jednak po pierwszych wyskokach, szybko się męczyła i potem już poprzestawała na towarzyszeniu Frytce ;) Quote
Goś Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Kurcze, patrzcie - dwa angielski, a Taaaaka różnica... buldog spaniel Hahaha a tu widać, jak spaniel początkowow reagował na buldoga! :roll: Jakże wyraźna mowa ciała... Na szczęście póżniej było już nieco lepiej Ale, żeby nie było, że ruda pozostała wyłącznie w tle... zahukana przez nowego przybysza... Quote
Goś Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 Ona też swoją radość ze spacerów w...nowym towarzystwie miała :evil_lol: Tarzanko I łażenie po drzewach zaliczone ;) Ale jak dla Frytki taki wypad na pobliskie pole, to żadne wydarzenie, dla Larwy to było potężne przeżycie...wymagające później odreagowania ;) I znalezienia sobie bezpiecznego schronienia na odpoczynek :D Quote
Okamia Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Jaka cudna świnia :D :D :D Jak ja lubię właścicieli którzy najpierw rozpieszczają a potem wysyłają na szkolenie -.- Ale Larwa śliczna :P Quote
Goś Posted April 8, 2010 Author Posted April 8, 2010 A u mnie, wiadiomo - po porządnym spacerze, piesy mają do dyspozycji iście królewskie łoże :cool3: Gdzie mogą się smacznie zakopać w poduchach... Chociaż Larwa już pierwszego dnia odkryła też uroki biin baga :evil_lol: Quote
gosia.marta Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 ale pieeekne zdjecia, wyglada nawet jakby Larwa ladna byla!! - a nie jest, przyjrzalam sie na zywo. ale moze to dlatego, ze moim zdaniem nie ma takiej sily, zeby buldog byl ladny he he. [pies ma byc podobny do wilka, no]. no coz, potwierdzam, ze Larwa po zielonej szkole u Gos zmienila sie nie do poznania. przyszla do mnie na koniec na jedna dobe i to byl CHODZACY IDEAL, nie przesadzam. wprawdzie minelo juz kilka tygodni, wiec podejrzewam (bo wlascicielke tez mialam przyjemnosc poznac...), ze Uggs nieco juz zarzucila dobre maniery. ale na pewno cos w tej duzej glowie pozostalo, a przynajmniej sie przypomni (mam nadzieje), jesli kiedys znow do nas trafi... Quote
bros Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 nie no ostatnie zdjęcie kładzie na łopatki :) mamy na podwórku taką czarną żabę , Bronio się wniej kocha :) śliczna mordzia :loveu: Quote
Emigrantka Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Odwalic sie od boldogow prosze - Buldogi Angielskie sa piekneeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee U Zary w galeri jest Oliver, chodzace (tzn toczace sie) cudo normalnie...... Quote
Goś Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Hehe widzę, ża Larwa robi furorę :lol: Kto by pomyślał, nie Gośka :eviltong: No to będzie więcej Larwy... Może coś z pierwszego grupowego spaceru w życiu pędraka... Psy ją bardzo...hm...uważnie badały ;) Orfi, który jest przecież najbardziej wyrozumiałym członkiem stada... I najbardziej szalony Fred...patrzył na nią...uważnie :evil_lol: Ale mała kluska była tak przeszczęśliwa ze zmian jakie zawszy w jej życiu, że bardzo starała wtopić się w tłum Chociaż dosłownie 'wtopić' jej się nie udało, ale psy (przynajmniej z tego spaceru) dość szybko przyjęły do siebie to małe biedne dziwo Quote
Goś Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Chociaż samo dziwo nie mogło się zdecydować z kim trzymać - z dwu- czy czworonogami ;) AAaaaallleeeee co Wam się na pewno spodoba, to.... Larwa w wodzie! :splat: Cóż za wdzięk :roflt: Jednak, jako że larwy kompleksów nie mają, to mała dokazywała na ile jej krótkie nóżki pozwoliły :lol: I sama i ze stadkiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.