Jump to content
Dogomania

ruda FRYTKA, czarny IWAN (od postu 550, str 55) i reszta tałatajstwa ;P


Recommended Posts

Posted

No, już chyba czas najwyższy założyć mojej Frytce galerię. Jest już z nami ponad rok, a jej zdjęcie nadal oglądane są tylko przez niewielkie grono najbliższej rodziny i przyjaciół, reularnie zmuszanych do zachwycania się moim rudym szczęściem :evil_lol: A teraz, kiedy koszmar walki z dysplazją zbliża się ku końcowi i pojawią się nowe, tak długo oczekiwane zdjęcia spacerków, pokusa pochwalenia się małą jest jeszcze większa ;)
Ale do początku...

odcinek 1 - Fryciątko-pierwsze spotkanie:
Od samego początku biedne maleństwo miało z nami przerąbane - po 9tyg względnie zrównoważonego życia z mamą, po raz pierwszy zjawili się Obcy (czyli oczywiście ja i mój chłopak) i porwali niewinną kruszynkę w długą, głośną podróż pociągiem z Krakowa do Wrocławia, podróż do nowego świata...
Na szczęście to wygląda tak strasznie tylko w opisie, bo to była obustronna miłość od pierwszego wejrzenia i Frycia z miejsca postanowiła bezgranicznie nam zaufać :loveu: A skoro już zaufała, to żadne huki nie były jej straszne - przecież skoro leżała wtulona w ramionach swojej pani, nic złego nie miało prawa się stać :lol:
A tak to właśnie wyglądało (przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale wtedy nie mieliśmy jeszcze cyfrówki i mamy niestety tylko zdjecia robione komórką):


Taka byłam malutka:

i śliczna:


I tak się wtulałam:

i jeszcze bardziej:


A tu wygląda zupełnie jak pluszowy piesek z wystawy w sklepie z zabawkami ;)
http://i40.tinypic.com/x3ff3d.jpg

  • Replies 595
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I korzystając z wolnego czasu, wrzucę jeszcze kilka zdjęć z głębokiego szczenięctwa :loveu:

odcinek 2 - Fryciątko w nowym domu
Upodobanie do wtulania szybko okazało się bardzo głębokie:

jak i do spania w ten sposób:


Obie te pozycje są praktykowane do tej pory ;) Chociaż tak śpiącej Frytki już dawno nie widziałam :lol: :


I na koniec jeszcze mały spaniel z wielkim uchem:


Jejku, uwielbiam przeglądać te zdjęcia... :loveu::loveu: I aż się łezka w oku kręci na te wszystkie wspomnienia.Ale przy okazji chciałabym przestrzec wszystkie osoby myślące o kupnie jakiegokolwiek pieska, które przypadkiem trafią na tę stronę - nie kupujcie pieska z pseudohodowli! Ta kruszynka widoczna na powyższych zdjęciach jeszcze miesiąc walczyła o życie(z powodu zaniedbań, jakich dopuścił się jej "hodowca"), a ja przeżywałam chyba najtrudniejsze chwile w życiu(a to był tylko początek konsekwencji jej pochodzenia i miejsca urodzenia). Przepraszam, że tak wciskam tu ten postulat sama mając "pieska z allegro", ale robię to właśnie dlatego, właśnie z miłości do Frytki...bo już wiem co to znaczy...

Posted

Witamy, śliczne psiątko

O, pierwsze miłe słowo :) Dziękować, dziękować
...tylko czemu pojawia się jako pierwszy post :roll: ech te uroki dogo...

Posted

Przepraszam za taką przerwę, ale ostatnio jestem potwornie zalatana i zupełnie nie miałam czasu tu zajrzeć. Ale już się poprawiam! ;)
Chciałam po kolei, ale skoro jest tyle postulatów o dorosłą Frytkę, to nie pozostaje mi nic innego jak tylko olać chronologię i wstawić nowsze zdjęcie. Takich zupełnie aktualnych to nie mam (a tych z choróbska na razie nie chcę tu wstawiać), więc dam co mam - w miarę możliwości najświeższe...
To zdjęcia Frytki z jednego z ostatnich prawdziwych spacerów, tuż przed tym kiedy dowiedzieliśmy się, że mała ma dysplazję.
Z ciocią Torą w lesie:


I to co Frytki kochają najbardziej-zaspy i chaszczory:



I chasanie po polach...niczym sarenka :eviltong:


Wtedy ruda miała pożądną przestrzeń życiową ;)


I mogła sobie do woli śmigać - ala struś pędziwiatr :lol:


ALE jutro rano przed pracą, jeśli pogoda dopisze (TFU TFU) wybierzemy się pierwszy raz od ponad 2 miesięcy na prawdziwy spacer-na łąki!! :multi: Co prawda nie na dłużej niż pół godziny, ale bez smyczy... Będzie szalony spaniel na wolności :diabloti: Oczywiście zabiorę aparat i pojutrze powinny ukazać się prawdziwie aktualne zdjęcie z plenerku :multi::loveu:

A na koniec jeszcze coś na ocieplenie klimatu...Początek października:

[SIZE="1"]Kiedy jeszcze Frytka miała długie włoski na uszach :oops:


akira, a my też bardzo chętnie! :D Powiedz tylko kiedy Ci pasuje ;)

Posted

Byliśmy wzcoraj na zapowiadanym spacerku :multi: Był w sumie niedługi, bo półgodzinny, ale za to jaki treściwy. Amok w oczach, szczęście w sercu ;) Istne białe szaleństwo! Frytka zachowywała się jak...jak...pies wypuszczony na wolność po 2,5mies w zamknięciu :eviltong: Ale co ja będę opisywać, sami zobaczcie...
Spuszczenie ze smyczy i...poszła!


Było oczywiście nurkowanie w śniegu:


I pożeranie śniegu ;)




Były też dzikie skoki radości:




Spotkaliśmy też po drodze inne psy:

i muszę przyznać, że zachowanie małej bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło :loveu:

Aha, no i nie można zapomnieć o obłąkańczym ataku na patyczek:

widzicie te szalone oczy... :eviltong:

Jednak kondycję to mała zupełnie straciła, bo już po 15min trzeba było odpocząć :roll:

i przeczyścić ośnieżone łapki (ewidentnie nie jest do tego przyzwyczajona :cool1:):


Na szczęście mimo, że spacerek był krótki i z pewnością niewystarczający, kochany Fryciol chętnie do nas wracał :loveu:



:D :loveu::multi:

Jak widać fizycznie ruda czuje się już wyśmienicie ;) ... psychicznie natomiast... to isnty dziki zwierz :roll: Zupełnie jej się w główce poprzestawiało i zrobiła się jeszcze bardziej strachliwa niż była przed chorobą :shake: Auta, ludzie, wózki, parasole, cały świet zrobił się taki strazny, że bezwzdlędnie należy go obszczekać...bo to nigdy nie wiadomo-ten krzak moze zaatakować z nienacka! :diabloti: Jednym słowem musimy zakasać rękawy, uzbroić się w cierpliwość i pyszne smakołyki i po raz kolejny przekonać małego tchórza, że...że krzaki jednak nie atakują :razz:

Posted

Faktycznie fajne zdjęcia :)

psychicznie natomiast... to isnty dziki zwierz


Dziś ją widziałam :eviltong: i aż tak bardzo dzika nie jest xD :diabloti: prawie wogóle :)

Posted

Wrzuć dzisiejsze zdjęcia

Już wklejam :D
Wczoraj spotkałyśmy się (Olinafm, akira, gosikf & dogs i ja, czyli: Cujo, Lusi, Miśka, Aza i Frytka) na spacerku w parku przy moście Mijenijnym. W przeciwieństwie do równoległego spacerku, z którego Koperek wkleiła zdjęcia na wrocławskim wątku spacerowym, u nas było raczej kurduplowo - jedyna Aza odrosła powyżej ludzkich kolan ;) Ale jak to przy mniejszych pieskach bywa, było bardzo szczekowo (co na szczęście na zdjęciach nie wychodzi:razz:) i zabawowo :multi:

Oczywiście najpierw pełna kulturka-należy się powitać:



później można śmiało przystąpić do zabawy:


Posted

Większe psy też są mile widziane :)


Chociaż szybko zostają sprowadzone do parteru :eviltong:

Wszyscy mają być równi, a co!

a Frytka jak szaleje na śniegu

Oj szaleje szaleje...uprawia nawet sport - skok przez płotki...tfu, przez psy :evil_lol:

Tak skakała, że prawie odleciała!

Posted

Cujo natomiast uskuteczniał zabawę w berka:

"berek!":


I jak to na dogomaniackich spacerkach bywa, nie obyło się bez zbiorowego dokarmiania :p

Przecież się biedne pieski tak bardzo zmęczyły... ;)

Niedługo z pewnością kolejny spacerek... Czy ktoś chciałby się dołączyć? Zapraszamy! :multi: Jak widać nam nawet brzydka, deszczowa pogoda nie jest w stanie zepsuć zabawy :D

[SIZE="1"]dzięki Asiu za radę :)

Posted

Piękne psiaczki i rzeczywiście super zabawę miały! :) Napodziwiać się nie mogę kolorków sierści- szczególnie łaciate mnie trzyma :loveu:

W tle bezbłędnych skoków wzwyż i latania ledwonadziemskiego:p, czarny doopelek modlący się do smaczków wymiata!:D

Te większe pieski bardzo chętnie przyłączą się do tych mniejszych piesków następnym razem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...