Chandler Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Luśka "uwalona" w poduszkach cuuuuuudna jest :). W typie sznupaska olbrzyma? A czy jest gdzieś zdjęcie Lusi w Boguszycach? Ciekawa jestem tej matamorfozy..., no i co mogą zdziałać fachowe zabiegi pielęgnacyjne...:cool3: Quote
Erazm Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Dziewczyny jedno co moge napisac: jestescie wspaniale! Quote
Soema Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Przypominamy się... http://www.dogomania.pl/forum/f28/szansa-dla-psow-z-ostatniej-szansy-pozwolmy-im-godnie-zyc-zbieramypieniadzenahotel-138884/ Mamy już pieniądze na pierwszy miesiąc, ale chcemy się zabezpieczyć na przyszłość - mamy stałe miejsce w hotelu, w Brodnicy, na miejsce psiaka, który znajdzie dom, będzie mógł przyjechać kolejny z Boguszyc :) szukamy wszędzie wsparcia, może macie jakieś pomysły? Na razie wstrzymujemy się z allegrem cegiełkowym, bo już jedno, poruszające na OS jest... może bazarek, zbiórki w pracy.. nie wiem..:oops: Aaa, no i szukamy transportu Boguszyce - Brodnica (albo pół trasy, może być zwrot kosztów) między 15 - 20 czerwca, jak kojce będą gotowe. Pomoże ktoś?:oops: Quote
Wioletat Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 ool Caty,Ty masz coś z anioła,wczoraj miałaś tyle spokoju i cierpliwości przy tych przygotowaniach do wyjazdu.Obie z Moniką podziwiałyśmy,że byłaś taka zorganizowana.A teraz widzę,że chyba na otrząśnięcie się przyjełaś tą śliczność,to cudownie z Twojej strony! Aniu,z pewnością taką akcję powtorzymy,sądzę,że to był początek,teraz muszę to dalej nagłośnić,pokazać,że tak niewiele potrzeba by te psiaki uszczęśliwić... Po południu byłam u Gitty ,fotki prześlę do Ani,sama nie potrafię wstawić na dogo. Tak więc,Slepotka jest ciągle przy Gicie,pijąc kawę,sunia leżała na ręczniczku,na stole,by tylko nikt jej nie stresował.Slepotka sama biegała po ogrodzie,a pózniej położyła się pod krzaczkiem .Gitta zwariowała na jej punkcie,Zosiu!! A Czarny to tylko z Kamą póki co,oczywiście rozumiem,czuje się najbezpieczniej,to też zarejestrowałam na fotkach,które Ania w chwili wolnej wstawi Blondynka,to narazie biedulka całą tą zmianą jest najbardziej przerażona,fakt,że sama wychodziła na spacerek,jednak w koszyczku czuje się najbezpieczniej. Quote
Anna_33 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Wioletto, jak tylko wyslesz wstawie:-) doczekac sie nie moge)) Zadzwon jutro prosze do Lukasza, bedzie ok 12 na miejscu. Wytlumacz mu o ktorego chorego rottka chodzilo. I koniecznie pozdrow Gitte ) Raport zrobimy w tym tygodniu, Agnieszka dosle mi jeszcze swoje zdjecia, zbiore do kupy, pomysle i zrobie. Jakis czas temu Biafra zabrala dwa kaukazy z Boguszyc. Sytuacje nie wyglada ciekawie, Biafra sie nie skarzy, nic nie mowi, a ja tydzien prawie nie zagladalam do jej watku. Wklejam cytaty: ".... Nie wiem od czego zacząć... może od tego, że Dakota została równo przystrzyżona maszynką, Siwa nie do końca, ponieważ stępiły się wszystkie ostrza (6 nowiutkich, które zamówiła Doktorka). Skóra pod sierścią to obraz po burzy - w miejscach po odparzelinach porobiły się grube skorupy strupów. Nieciekawie to wygląda ale chyba nie boli. Nie zostały zaszczepione - Doktorka jest w szoku, jak można doprowadzić zwierzę do takiego stanu wyniszczenia. Nie zaszczepiła bo po prostu bała się im zaszkodzić. Poza tym Siwa sika z krwią :shake: W kojcu nie dało się tego zauważyć, ale obie dziewczyny posikały się w gabinecie ze strachu.... zrobiono jej USG, na którym widać pogrubione ścianki pęcherza. Może to tylko przewlekłe zapalenie pęcherza? Oby! Obu pobrano krew do badań, dziś będą wyniki. Po ostrzyżeniu Dakoty ukazał się nienaturalnie powiększony brzuch, coś jakby wodobrzusze. Poczekamy na wyniki krwi, może coś wyjaśnią. Obie to wraki - fizyczne i psychiczne. Dakota to tragedia :-( A to co się działo przy załadunku suczek do samochodu po wizycie u weta to nawet trudno opisać :cool1: Resztę dopisze Biafra - jak uda się jej doprowadzić auto do jakiegoś używalnego stanu. Dakota w drodze powrotnej dostała biegunki..." "...Siwa i Dakota na razie jadą "na krechę", ale dług w lecznicy trzeba bedzie niebawem zapłacić :roll: Troszke się już uzbierało. 60 zł - pierwsza wizyta weta 48 zł x 2 - zastrzyki z antybiotyków dla obu na rany 18 zł x 4 - chitopan do leczenia ubytków tkankowych 5 zł x 8 - pratel , tabletki na odrobaczenie 21,30 - Abacil - mydło chirurgiczne do mycia chorej skóry 28,60 - rivanole 18,00 - płyn do czyszczenia uszu 8,00 - dicortineff vet, zawiesina do uszu 180,00 - Eukanuba sucha dla staruszków 80 zł x 2 - wczorajsze strzyżenie 25 zł x 2- fiprexy 50 zł x 2 - badania krwi i moczu 30 zł - usg Siwej ------------------------------------- 863,90 zł dług w lecznicy zapłacone gotówką 128 zł mięso mielone - dostają po 20 dkg dziennie do suchej karmy plus gratis marchew podjadają koniom ;-) To mamy piekną dziurę budzetową :shake: 991,90 zł ...wychodzi po 495,95 na sztukę za jedzenie i leczenie przez trzy tygodnie. Biorąc pod uwage ich stan ogólny , raczej było do przewidzenia :-( ...." [quote name='Biafra']Dakota ma chore nerki i kwasicę :placz: Parametry nerkowe podwyższone, wysoki poziom leukocytów świadczy o stanie zapalnym i do tego czerwone krwinki na granicy anemii :-( Dlatego ciągle lezy i śpi, bo jest podtruta. Musi przejść na karmę nerkową. Nie może jeść nic innego. Potrzebna kama Royal Canin Renal :modla: Czekam jeszcze na wyniki poziomu cukru i białka... Siwa wyniki krwi ma na granicy normy, ale mocz ma makabryczny. Żywa krew w moczu plus liczne leukocyty i ciała ketonowe :-( Po południu będą dodatkowe badania i lekarz dobierze dla niej akieś leki. "... Po wygoleniu Dakoty wyszły jeszcze dwa guzy, których wcześniej nie było widać. Na grzbiecie, w połowie tułowia i przy ogonie ma guzy wielkości i kształtu połówki jajka :-( Brakujące oko też zostało dokładnie pooglądane. Raczej jakiś wypadek. Powieki normalnie otwiera i zamyka tylko gałki ocznej brakuje :placz: Widać całe dno . Masakra jakaś. Gdyby nie fakt , że Dakota cały czas mruży to oko to chodziłaby z otworem. Na razie i tak nic nie da się z nimi zrobić. Muszą przybrać na wadze. Siwa waży 37 kg :placz: Dakoty nie udało się nam dowlec na wagę...ale jest o jedną trzecią chudsza od Siwej. Skórę, jak się ciągnie reką, to odstaje jakby była nie z tego psa. Wetka mówi, że musiała w szybkim czasie bardzo schudnąć. Z plusów Dakota przestała kaszleć. Antybiotyk, który dostawała na rany przy okazji zalatwił nam infekcję dróg oddechowych. Tym samym wykluczylismy kaszel kenelowy, który też był brany pod uwagę....." Quote
Anna_33 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 [quote name='malicja']licytujemy karme dla Dakoty :razz: http://www.dogomania.pl/forum/f99/royal-canin-renal-na-chorego-trojlapka-138991/index2.html#post12405510 [quote name='Biafra']Siwa ma bardzo chory pęcherz i drogi moczowe. Dużo tej krwi i białko w moczu. Nie wiemy co będzie z nerkami :-( Na usg nie zobaczyłyśmy nerek, bo Siwa nie da się przewrócić brzuchem do góry, a na stojąco tak głęboko nie widać :shake: Badania krwi na granicy normy Teraz czeka ją przyjmowanie antybiotyków przez minimum dwa miesiące i karma jak u Dakoty przynajmniej dopóki nie zniknie krew z moczu :placz: Pomijam już fakt jak boli zapalenie pęcherza :-( Moze ktos ma jakis pomysl? Musimy pomoc Biafrze i kaukazom... Quote
Anna_33 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Wioletto, jedna doszla. Blondynka. Chyba musisz je troche zmniejszyc...Blondynka wazy 5 MB :-) Albo pusc reszte na [email protected] Tam przejda, a juz jutro pozmniejszam i wkleje. Quote
CoolCaty Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Wioletat, ja poproszę o dane do wystawienia rachunków lub faktur dla Ciebie i Moniki. Muszę to załatwić i rozliczyć pieniążki u nas w firmie. Quote
sleepingbyday Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Dziewczyny! gratulacje. zofia pisała mi smsa, jednak jak poczytać szczegóły akcji weekendowej, to w pas się kłaniam. tyle psów bez żalu wyjechało z boguszyc i nigdy juz tam nie wrócą :multi:. żal mi szczeniaków, które umarły na parwo. niestety jeszcze przez jakiś czas nie unikniemy takich historii. ale mam cichą nadzieję, ze będą coraz rzadsze. Selenga, przepiękne allegro! zaraz wysyłam wszystkim znajomym. słuchajcie, rozreklamujcie je wśród swoich znajomych i na dogo też. każda złotówka się liczy! pozdrawiam wszystkie wariatki zwierzęce. baaardzo mocno :oops: Quote
CoolCaty Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 [quote name='Selenga']W końcu przygotowane allegro cegiełkowe na leczenie boguszyckich psiaków, porządnie wyróżnione Ostatnia szansa dla psów z przytuliska Boguszyce (656758020) - Aukcje internetowe Allegro Selenga, czy dane do przelewu podane w allegro są na pewno prawidłowe? Bo teraz adres fundacji jest na ulicę Blatona z tego co się orientuję. Nazwa: FUNDACJA "OSTATNIA SZANSA" Data powstania: 31.05.1993r. Adres: ul. Blatona 3 m 141, 01-494 Warszawa KRS: 0000244990 NIP: 525-234-91-99 REGON: 010315167 Nr konta: PEKAO S.A. I/O SKIERNIEWICE PL 43 1240 3321 1111 0010 0848 5156 Quote
rufusowa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 CoolCaty i Anna_33 dziękuję za fotki i film z Żabką.... załamałam się :-( założyłam jej oddzielny wątek gdzie sciągnę bullowate ciotki niestety pierwszy post przeskoczył gdzieś w dół - zaraz napisze do moderatora link do wątku http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekna-amstaffka-zabka-potrzebuje-pieniedzy-na-operacje-lap-139398/#post12415227 powiedzcie mi proszę na jakie konto będą zbierane pieniądze na Żabkę? czy na ogólne z dopiskiem Żabka, czy na prywatne Modjesca? w tym przypadku dobrze by było gdyby się zalogowała na dogo w celu rozliczania na bieżąco. Przydałby się również jakiś telefon kontaktowy :razz: CoolCaty super masz tymczasowiczke :loveu: teapot w wolnej chwili wklej linka do bullowatych na wątek lub przeslij mi na pw :p Quote
wesi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 CoolCaty napisał(a):Selenga, czy dane do przelewu podane w allegro są na pewno prawidłowe? Bo teraz adres fundacji jest na ulicę Blatona z tego co się orientuję. Nazwa: FUNDACJA "OSTATNIA SZANSA" Data powstania: 31.05.1993r. Adres: ul. Blatona 3 m 141, 01-494 Warszawa KRS: 0000244990 NIP: 525-234-91-99 REGON: 010315167 Nr konta: PEKAO S.A. I/O SKIERNIEWICE PL 43 1240 3321 1111 0010 0848 5156 Dane podane na Allegro sa prawidlowe - obecnie zmieniamy adres siedziby Fundacji w KRS, a to sie musi troche odlezec. Blatona jest adresem korespondencyjnym:) Quote
teapot Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 [quote name='rufusowa'] teapot w wolnej chwili wklej linka do bullowatych na wątek lub przeslij mi na pw :p ??? Czy chodzi o nowe zdjęcia Zofii? Jeśli tak, to będę je miała w ciągu kilku godzin i wtedy od razu wrzucę z linkami. Quote
rufusowa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 [quote name='teapot']??? Czy chodzi o nowe zdjęcia Zofii? Jeśli tak, to będę je miała w ciągu kilku godzin i wtedy od razu wrzucę z linkami. Tak :) Zofia wczoraj się ze mną kontaktowała i powiedziała, że je do mnie prześlesz :) z góry dziękuję za linki :loveu: Quote
Chandler Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Anna_33 masz zapchaną skrzynkę... Mam pytanie - czy z siostrą Cywilki pojechał ten mały czarno-biały szorstaczek od P. Marzeny? I jeszcze - zdjęcia na miau - pies nr 103 i 114, to ten sam psiak. Quote
Ninka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Dzis przyjezdzaja do mnie Panstwo chetni na adopcje Saby:loveu: Czy jesli sie wszystko dobrze ulozy, mozecie przeslac mi link do ankiety adopcyjnej, i czy bede mogla dostac zaswiadczenie o szczepieniu przeciw wsciekliznie..? Quote
mgie Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Tak się zapytam z ciekawości Ninka. Podjęte są jakieś kroki w celu znalezienia drugiej tymczasowiczki ? Już ogrom czasu minęło,teraz to już suczka może być wszędzie. Quote
rufusowa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 beka napisał(a):Onka Maja nie żyje (*) :-( dla niej cierpienia już się skończyły... Quote
Ninka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 [quote name='mgie']Tak się zapytam z ciekawości Ninka. Podjęte są jakieś kroki w celu znalezienia drugiej tymczasowiczki ? Już ogrom czasu minęło,teraz to już suczka może być wszędzie. Kroki podejmowane sa codziennie, przynajmniej 3razy dziennie.. Oprocz tego, wczoraj zostal zapytany lesniczy-nic nie wie. Sasiedzi rowniez:-( Ogrom pol, lak i lasow wokol... Quote
jola_li Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ninka napisał(a):Kroki podejmowane sa codziennie, przynajmniej 3razy dziennie.. Oprocz tego, wczoraj zostal zapytany lesniczy-nic nie wie. Sasiedzi rowniez:-( Ogrom pol, lak i lasow wokol... Warto zrobić ogłoszenie, zawiadomić straż leśną i sołtysów okolicznych wiosek. W ogłoszeniu trzeba koniecznie wspomnieć o nagrodzie!!! Deklaruję 100 zł. Quote
Ninka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Dziekuje Ci bardzo! Juz zrobilam ogloszenia, i prosilam o info. Niestety bez odzewu:-( Sunia boi sie ludzi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.