Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='malawaszka']a powiedzcie mi - co jedzą psy tam, że są takie grube? od czego to jest?[/QUOTE]
Od braku ruchu.... od zaparć.. my widziałyśmy stosy kości na środku pokoju.. Rudy ma takie zaparcia, że jego kupa się rozsypywała od razu. A Asia miała potworną żółtą biegunkę...

Posted

No niezupelnie tak, kosci sa czasami. W zaleznosci od tego co i za ile uda sie zalatwic. Nie sa na porzadku dziennym.
Kurze lapki jak sie okazuje nie byly takie zle i nadal sa zamawiane.

Posted

Psy w Boguszycach dostaja - grzbiety i lapki drobiowe, watrobka gotowana, rodnice wieprzowe kosci schabowe, karkowe, porcje rosolowe, czasami sie skrzydelka trafiaja, wedliny oraz makaron. Od razu sprostuje - psy nie sa karmione koscmi! Kosci sa gotowane i z tych kosci psy jedza mieso, a rosolkiem jest zalewany makaron, ktory dostaja glownie starsze psy. Oprocz tego mamy suche jedzenie (ostatnio dzieki uprzejmowaci fundacji z Francji pol tony purina dog chow oraz kolejne pol tony suchej karmy dzieki Suzi z Niemiec), Suzi rowniez zatroszczyla sie o ok. 180 duzych puszek z mokra karma. Mamy jeszcze zapas suchej karmy od fundacji z Holandii. Kosci psy obgryzaja sobie faktycznie z nudow. Ale na pewno nie jest to ich glowne pozywienie... To wszystko brzmi jak bysmy oplywali w jedzenie, ale prawda jest taka, ze jak przez tydzien nie bylo dostaw miesnych, to nam caly zapas ok. 2 ton suchego poszedl w tempie ekspresowym./Agnieszka

Posted

Hehe, to dlatego, ze wymienilam wszystko co dostaja, ale nie maja teraz na jeden raz :) To prawda, mamy problem ze spasionymi psami, uparcie tlumaczymy co poniektorym pracownikom, ze rekompensowanie psiakom pobytu w schronisku dodatkowa porcja jedzenia, bynajmniej im nie sluzy :( Chocby moja Quennie - w Boguszycach wazyla 22 kg, co znacznie utrudnialo jej walke z choroba (ataki dusznosci). Po 10 miesiacach wazy 14 kg i naprawde jej sie poprawilo. Kampanie odchudzajaca zaczal tez nasz lekarz weterynarii, ktory przy co grubszym psie (czytaj: prawie kazdym) ucina pogawedki opierniczajace. Wydaje nam sie, ze powoli zaczyna docierac. Ale zeby no. Zwirka odchudzic, to musowo musi opuscic Boguszyce/Agnieszka

Posted

Powiedzcie, czy przy takiej ilości spożywanych kości nie zdarzają się skręty żołądka? W czym one dostają błonnik?
Ja wiem, że miałyśmy fart i trafiłyśmy gdy wszystko było przygotowane na wizytę poprzedników, ale tam było bardzo mało kup.. a chyba nie wszystkie psy chodzą na wybieg? Może pomyśleć jak w takich warunkach można walczyć z zaparciami? Bo te psiaki są naprawde "kochane" przez opiekunów, przykład Asi i wielu innych...

Powiedzcie, czy ten psiak ma już wątek?








Posted

Z tego co wiem psy nie powinny dostawac kosci wieprzowych i drobiowych. Kosci, to moze lwy i tygrysy jedza, ale nawet wilki tego nie robia w normalnych warunkach. Mnie tez sie wydawalo, ze psu mozna czasem dac kosc dopoki moja suka sobie nie zlamala zeba, no i tak jak pisze Soema wyzej kosci powoduja zaparcia.

Posted

Dziewczyny, kiedy planujecie założyć duży watek zbiorczy/adopcyjny psów z OS? Tam są takie cudowne psy..

my mamy dużo zbiorczych zdjęć, ale z niektórych będzie można na pewno skorzystać.
Ten dobek z małą sunią.. oni mają szanse na wspólny dom, super historia.
Te młodziki.. szkoda żeby tam były przeganiane z miejsca na miejsce..

Posted

Soema, pisalam juz, ze zaloze.Pisalam tez, ze psy sa wypisane z opisem na miau i na stronie fundacji.
Mialam to zrobic w ten weekend, ale wyjechalam na Swieta.
Dzis tez nie zaczne, bo mam wyprawe z plochaczem za Lomianki wieczorem ( watek wklejony wyzej). Wiem, ze to wazne, postaram sie jak najszybciej, ale dnia nie rozciagne :-(
Na dogo mozna wkleic tylko 5 zdjec w poscie, psow jest ponad 500. Stad watek na miau.

Posted

Teraz dopiero spojrzalam wyzej. Nie, ten pies nie ma watku.
Nie przypominam sobie zadnego przypadku skretu zoladka.
Jeden skret jelit byl u brata Zwirka.
Jeszcze dopytam Agnieszke i Ewe, ale pewnie by powiedzialy gdyby bylo wiecej takich przypadkow.
Agnieszka wyzej wypisala co dostaja psy. I nie sadze zeby te gory byly przygotowane specjalnie w zwiazku z czyjas wizyta (((
A co do kup...Kupy sa sprzatane, kilka razy dziennie.
Psy u Marzeny dostaja to samo jedzenie, nei da sie do niej wejsc, bo czlowiek jezdzi po kupach, wiec sama rozumiesz, ze to nie kwestia problemow z wyproznianiem tylko zachowania porzadku.
Uwazam, ze jak na te warunki i finanse, to psy w Boguszycach sa dobrze karmione.

Posted

Kosci nie sa glownym pozywieniem naszych psiakow - pisalam wyzej, kosci sa gotowane i psy jedza mieso z tych kosci, a rosolem zalewa sie makaron. Gory kosci nie byly przygotowane na niczyja wizyte, bo nikt z pracownikow nie wiedzial o kontroli powiatowego (specjalnie, aby nie dotatro to do glownej skontrolowanej osoby, jak zobaczyli komisje powiatowego, to wpadli w panike, ze to ktos na nas naslal:) Susi, ktora u nas byla w weekend rowniez nie potrzebowala wizytowki w postaci fury jedzenia w kazdym kacie, bo byla to jej bodajze piata wizyta i wieeeele juz widziala. Kup na terenie schroniska jest niewiele, bo pracownicy je sprzataja. Mamy nowych pracownikow (nawet chwalilam siostre pana Jozefa, ktora nam z nieba spadla, nie opiekuje sie konkretna grupa psow, ale wlasnie sprzata, doprowadzila do niezlego stanu wybiegi). Kiedy jestesmy w schronisku, czesto widze wywozenie psich odchodow taczkami, zwlaszcza rano (i nie bynajmniej na pokaz ;), widzialam jak wygladaly pomieszczenia, ktorymi zajmowala sie osoba "niezbyt przejmujaca sie czystoscia" i tam akurat byl niewyobrazalny syf (w/w osoba zostala zwolniona). Anna_33 napisala juz, ze zajmie sie zakladaniem watkow psow z OS, jesli ktos zechce pomoc, z przyjemnoscia udostepnie zdjecia i opisy, prosze o info na [email protected], bo mi poczta na Dogo srednio dziala./Agnieszka

Posted

pytacie o uroczego mlodego psiaka z wybiegu Bilusi, po lewej strony od bramy. Wlasnie jemu potrzebne jest oglaszanie i nowy domek - jest przeuroczy, pelen energii (zadatki na ADHD;)), bardzo lagodny i niekonfliktowy, nie ma objawow agresji. Zabrany w wyniku interwencji. Jest juz wykastrowany :) Czyli gotowy do wyjazdu. Mamy trzech takich mlodziakow. Lolek (ten o ktorym piszemy), Amstaf Popcio i Charcik Cezarek. Nie sa to male pieski. A teraz ploteczki - pani BW przypomniala sobie, ze istnieje pokoj na dole domu, gdzie Fundacja ma psy (chodzi o ten pokoj, z ktorego Soema z Ania zabrala Asie). Nie zagladala tam latami. A wczoraj, niespodzianka, zabrala sie za otwieranie drzwi i wypuszczanie psow na pole. Istnialo zagrozenie, ze nie inna grupa psow zostanie wypuszczona w tym samym czasie i dojdzie do groznego w skutkach spotkania. Kierownik schroniska natychmiast zareagowal - w odwecie pani BW ruszyla na niego z piesciami (czyzby wplyw pani MK?). Wybiegi zostaly zabezpieczone, zeby w/w sytuacja nie powtorzyla sie. A my nieustajaco zapraszamy gosci do odwiedzin :)/Agnieszka i Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...