enia Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Anna_33 napisał(a):No o slomie faktycznie nie pomyslalam...ma to sens. Rolnikow troche w okolicy jest..Jak dziewczyny jutro wroca, to im powiem. Dziekuje :-) Na razie pomyslalam o jednostkach wojskowych..cos chyba robia z kocami.. do dowódców można maila puścić i może mają, kiedyś byl wątek o jakiś kocach z przedszkoli i od harcerzy.....bo słoma to jedynie do bud, do budynków raczej nie........... a i jeszcze można tam gdzie tania odziez uderzyć i poprosić o "czyściwo" oni to za darmo oddadzą fundacji.... Quote
Anna_33 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Enia, sprobujemy. Dziekuje ) Mamy klopot na Miau. Potrzebujemy wsparcia. Jak wiecie Miau zabralo kilkadziesiat kotow i rowniez duzo psow. Czesc kotow trafilo do ds, czesc do dt. Osobny koci problem, to koty z FIV, ktorych w Boguszycach niestety bylo duzo.. Wiekszosc ludzi niechetnie dobiera do swoich kotow nosicieli FIV. To nieuleczalna choroba, cos jak nasz, ludzki AIDS. Przenosi sie tylko pomiedzy kotami, zaden pies, chomik, szczurek nie jest zagrozony zarazeniem. Kot z FIV moze zyc wiele lat, ale wymaga szczegolnej uwagi, jest bardziej podatny na wszelkie paskudztwa itd. Kota kota zarazic moze droga plciowa, z krwia. Az 8 takich kotow wziela od nas Agn, forumowiczka z Miau, ktora ma w domu cos na obraz hospicjum kociego. Jej watek nalezy do jednego z najsmutniejszych na forum. Miau.PL • Zobacz temat - Hospicjum'Jeszcze i Jeszcze'[4]. ToTen [']. DRAMAT. W tej chwili zyje u Agnieszki 5 Boguszkow z FIV, trzy juz odeszly(. W Boguszycach zostalo 7 kotow z FIV i naszym celem jest znalezc im domy.Ale o trudnosciach z domami dla nich napisalam wyzej... Agn wezmie do siebie nastepne Boguszki, wlasnie rozpoczelysmy akcje szukania dla nich wirtualnych adopcji ( 45 zl miesiecznie=wyjscie FIVka z Boguszyc i dom u Agn). Miau.PL • Zobacz temat - FIVowcy:( z Boguszyc potrzeba WIRTUALNYCH ADOPCJI s. 19 Agn nie prosila o adopcje wirtualne, ale obarczenie jej kotami, ktore zawsze beda chorowac bez wsparcia uznalysmy za niemozliwe. Dlugi wstep..przejde do sedna. U Agn odszedl wczoraj jeden kociak, nie Bogusz, ale ..i tu cytat, dla tych, ktorzy nie sa zalogowaniu na Miau: [quote name='"Agn"']Jest dramat. Sekcja ToTego potwierdziła moje najgorsze obawy i przypuszczenia. Płuca w obrazie sekcyjnym były zielone, martwicze, zalane płynem. To nie był FIP. To było bakteryjne zapalenie płuc, w połączeniu z sepsą. Dlatego to poszło w takim tempie. Kot nie miał żadnych szans. Dramatem jest to, że być może tę samą bakterię mają i inne koty, które w tej chwili mają jedynie lekkie objawy. Niestety, nie dało się pobrać [a raczej nie było technicznych możliwości przechowania do poniedziałku] wycinka na posiew. Po dyskusji z Doc przyjęliśmy jakąś linię postępowania. Koty, które mają choćby najlżejsze objawy ze strony GDO dostaną azytromycynę. Dodatkowo ten antybiotyk dostaną FIV-ki i Nanina. Do tego leki na podniesienie odporności - tym razem najlepsze byłyby [w przeciwieństwie do podnoszenia odporności przy wirusówkach] preparaty typu 'szczepionkowego' - Inmodulen, Zylexis. Czeka mnie też zmiana preparatów do odkażania mieszkania i muszę obmyślić plan, jak odkazić dom lampą bakteriobójczą. Bardzo Was proszę o pomoc w ogarnięciu tego stanu. Jak zwykle bez Was nie dam sobie rady. Nie chcę, żeby kolejne koty odchodziły u mnie z powodu tej choroby. Podsumowanie: Bez lekow wszystkie koty sa bardzo powaznie zagrozone. Jesli wszystkie ich jednoczesnie nie otrzymaja, to...chyba same mozecie sobie wyobrazic co sie bedzie dzialo..:shake: Bardzo prosimy o pomoc. Moze ktos ma te leki, moze moglby je przekazac.Moze srodki odkazajace. Z leczeniem pojedynczych dajemy sobie rade, ale tu trzeba zabezpieczyc na raz 30 kotow.. --------------------------------------------------------------------- Azytromycyna - to np. Sumamed, chyba najpopularniejszy lek z tym antybiotykiem. Inmodulen - ok. 80zł / 50ml [podaje się przynajmniej trzy razy po 0,5ml na kota - proszę mnie poprawić, jeśli ktoś ma inne dane]. Pojedynczą dawkę powinny dostać nawet te koty, które nie mają objawów. Czyli na pierwszy rzut potrzebuję min 2 i pół butelki. Leki na podniesienie odporności ogólnej - Scanomune i Lydium. Srodki odkazajace, nie Domestos oraz Virkon. Problem z Zylexisem i Inmodulenem jest taki, że muszą być transportowane w chłodzie. [Inmodulen ma specjalne opakowanie styropianowe, można go przewieźć bez lodówki, ale w krótkim czasie.] Agn mieszka w Toruniu. Quote
donacja Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Byłyśmy dziś z Marlenką i jej mężem w Boguszycach. Udało nam się zabrać na spacer 4 sunie: Omi, Fifi, Agusię i Sarę. Wszystkie zachowywały się wspaniale, bardzo ładnie chodziły na smyczy, reagowały na wołanie, nie szarpały się(no może Agusia trochę). Zdjęcia będą jutro albo w poniedziałek, bo mi się laptok spsuł :( Quote
marlenka Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 donacja napisał(a):Byłyśmy dziś z Marlenką i jej mężem w Boguszycach. Udało nam się zabrać na spacer 4 sunie: Omi, Fifi, Agusię i Sarę. Wszystkie zachowywały się wspaniale, bardzo ładnie chodziły na smyczy, reagowały na wołanie, nie szarpały się(no może Agusia trochę). Zdjęcia będą jutro albo w poniedziałek, bo mi się laptok spsuł :( Agusia chciała brykać a smycz jej to ograniczała , myślę że sunia super by się czuła na podwórku , wyszalałaby się , wybiegała . Sara natomiast wspaniały pies , mądra , śliczna , tylko ma połamane kły . Quote
Poker Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Antybiotyk dla kotów pewnie musi dotrzeć jak najszybciej.Może miałabym szansę podać go jutro do Warszawy ze znajomym.Tylko czy to nie będzie za późno? Kupcie na razie 1 opakowanie na pierwszy ogień. Ile leku podaje się 1 kg na dobę? Czy jak u ludzi? Quote
Anna_33 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Mhmm, nie wiem ile :oops: Sadze, ze nie bedzie za pozno. Beda go przeciez braly przez jakis czas, pewnie min tydzien. Najgorsze jest to, ze te wszystkie koty maja jakies schorzenia. To nie sa silne, zdrowe kociska, ktorym latwiej zwalczyc chorobe( Czesc to koty pieluchowe, nasze z FIV lapia wszystko, wszystkie sa po przejsciach.. Powaznie, podziwiam Agn za to, ze wziela na siebie tak niewdzieczna role...Zawsze mi brakuje jezyka w gebie w jej watku...a przeciez gadam normalnie jak najeta.. Dziekuje Poker. A jak tych Panstwa zlapac w Warszawie? Trzeba bedzie lek od nich odebrac i wyslemy poczta do Torunia, priorytetem. Gdyby ktos chcial wplacic grosik dla kotow Agn, to sluze subkontem. Numer subkonta OS FUNDACJA OSTATNIA SZANSA PIWNA 7/5A 00 - 265 WARSZAWA BANK PEKAO S.A. 68 1240 1066 1111 0010 2468 8007 SWIFT: Pekao SA: PKOPPLPW Tytuł przelewu: " darowizna na koty A. - nick " Quote
Anna_33 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Mam juz odp w sprawie dawkowania antybiotyku: 10mg /1kg m.c. Quote
Poker Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Anna_33 napisał(a):Mam juz odp w sprawie dawkowania antybiotyku: 10mg /1kg m.c. czyli jak u ludzi. Dajcie adres do Torunia, to sama wyślę priorytetem, szkoda czasu.Myślałam,że koty są w Warszawie. Policzyłam,że potrzeba dziennie ok.6 butelek dziennie Sumamedu forte na 30 kotów. Mogę wysłać teraz 4 butelki. Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 straszne z kotami. niestety teraz nie pomogę, koniec miesiąca mam od tygodnia finnasowo, a jest coraz gorzej... co do agusi -czekam na zdjęcia! byc moze będę mieć dla niej dom. myślałam, ze od stycznia, ale być może będzie inny, już teraz. ale trzeba agusię pokazac. na razie staram się nie podniecac. być może będzie też dt dla pędzelka, tej małej czarnej suczki z białym kołnierzem, która oglądałam w operacyjnej w tamtym tygodniu, pamiętacie? tez nic pewnego, ale szansa jest. przy okazji - czy ona miała kiedyś styczność z kotami? Quote
marlenka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 sleepingbyday napisał(a):straszne z kotami. niestety teraz nie pomogę, koniec miesiąca mam od tygodnia finnasowo, a jest coraz gorzej... co do agusi -czekam na zdjęcia! byc moze będę mieć dla niej dom. myślałam, ze od stycznia, ale być może będzie inny, już teraz. ale trzeba agusię pokazac. na razie staram się nie podniecac. być może będzie też dt dla pędzelka, tej małej czarnej suczki z białym kołnierzem, która oglądałam w operacyjnej w tamtym tygodniu, pamiętacie? tez nic pewnego, ale szansa jest. przy okazji - czy ona miała kiedyś styczność z kotami? SBD czy Agusia by miała dom z ogródkiem ?? Ja byłyśmy na sacerze to chciała biegać szaleć i wogóle odlot . Natomiast jak jakiś burek biegał po podwórku za bramą to się rzucała w jego stronę , acha i jeszcze zauwazyłam że Agusia nie ma pół ucha tylko nie pamiętam z której strony . Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 konkrety o domku bede wiedziała, jak wysle komplet - zdjęcia + info o agusi. ludziska szukają tak wyglądającego psa, od jakiegos czasu, kontakt jest przez dogomaniaczkę, wiec obaczymy, czy dom i pies do siebie pasują. Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 ten pies jest na wybiegu - pana józefa? bardzo mnie ujał, pamietam go jeszcze z wczesniejszej wizyty... czy cos o nim wiadomo bardziej? rokujący? a twój pies jaki ma dywan? Mamuśka. powiem wam, ze jej oczy mnie bardzo zaniepokoiły... Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Riki - 1,5 roku, wykastrowany, zaczipowany. bardzo wystarszony, uciekał po całym pokoju, ale ku mojemu zdziwieniu przestał uciekać i dawał się głaskac. boi sie tego, ale przełamuje sie. piekna sierść. może ten pies miałby szanse, ale na bank musi przejść przez dt (lub ds doświadczone). ma sporą, naparwdę sporą nadwagę, jak chyba każdy pies z budynków. Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 baardzo przestarszona sunia u marzeny. w pomieszczeniu z fifi, omi i agusia. podchodzi od tyłu do cżłowieka, wącha, czasem powącha na szybcika wyciagnietą rękę, ale jeszce się bardzo boi. podobno było o wiele gorzej, więc sunia przełamuje swoje lęki. jak podacie mi imie, wiek i inne info, wyedytuję post, to bedzie informacyjny dziewczyna bardzo lubi obserwować wybieg z okna samotność Quote
marlenka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 SBD ten pies z tyłu wygląda jak moja Corsa Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 a ty w jakim domu mieszkasz? Frodo i Murzyn - dziś jesteśmy łaskawi... Hipcio z akolitami tu jeszcze raz mamuśka: Quote
Anna_33 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Sbd, masz zdjecia Billi moze? Tej z chora lapka? A co do psow z nadwaga. Widzialas moze w sobote tego niby jamnika staruszka, ktory ostatnio szkielet przypominal? Agata miala go podpasc, poprawil sie troszke? Quote
Sasza Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='sleepingbyday']baardzo przestarszona sunia u marzeny. w pomieszczeniu z fifi, omi i agusia. podchodzi od tyłu do cżłowieka, wącha, czasem powącha na szybcika wyciagnietą rękę, ale jeszce się bardzo boi. podobno było o wiele gorzej, więc sunia przełamuje swoje lęki. jak podacie mi imie, wiek i inne info, wyedytuję post, to bedzie informacyjny SBD czy to ejst ta dziewczynka ew. dla mnie (DT)? wyglada na sporą?, ale jak wiesz, jak mam nieco spaczone oko i oporną wyobraznie, wiec moze sie myle? wiem ze to nic tym psom nie pomoze ale splakalam sie jak bobr na widok 'dywanow' i przemoczonych psiakow na wybiagach.. Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 a tutaj pędzelek, która ma sznase na dt. w salce opareacyjnej przestraszona, ale dawała się głaskać, mysle, że dt ja wyprostuje w miarę szybko. ale moga byc zawsze niespodzianki, więc dt ma porządnie przemyslec sprawę. tam sa dwa koty i 4kg piesek. towarzyski, nie agresywny, delikatny (cienkie kostki). nie wykastrowany. ale pędzelek jest wysterylizowana, dobrze pamiętam? coś się dzieje, to ja sie boję: z psmai-kolegami z pokoju jest odważna i nie ucieka, chętna do kontaktu: tutaj z kolegą (koleżanką). ten pisak - też półłydkowiec - totalnie adopcyjny (mówie o psychice - jest baaardzo proludzki). nie wiem, czy na smyczy chodzi, czy ma opanowaną fizjologię - pisząc do adopcji mam na mysli, że nie zachwouje sie jak zwichrowany, przerazony kłębek nerwów. dt jasne, chocby do sprawdzenia, czy jest cywilizowany, ale w porównaniu z rudzielcem - jest w o niebo lepszej sytuacji psychicznej. nie znam imienia, wieku, płci - podacie? to uzupełnię tu jeszzce raz ten pogodny psiak: zaznaczam, ze wszelkie moje uwagi to tylko krótkie obserwacje, więc niekoniecznie są wiążące. Quote
marlenka Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='Sasza'][quote name='sleepingbyday']baardzo przestarszona sunia u marzeny. w pomieszczeniu z fifi, omi i agusia. podchodzi od tyłu do cżłowieka, wącha, czasem powącha na szybcika wyciagnietą rękę, ale jeszce się bardzo boi. podobno było o wiele gorzej, więc sunia przełamuje swoje lęki. jak podacie mi imie, wiek i inne info, wyedytuję post, to bedzie informacyjny SBD czy to ejst ta dziewczynka ew. dla mnie (DT)? wiem ze to nic tym psom nie pomoze ale splakalam sie jak bobr na widok 'dywanow' i przemoczonych psiakow na wybiagach.. Bierzesz ją na DT??? Rany ale bosko by było , ona jest bardzo nieufna , podchodzi z tyłu i wacha , jak ją głaskałam to trzeba było delikatnie rękę bo boi sie podniesionej reki. Czyżby psy od Marzeny miały " rwanie"??:evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='Anna_33']Sbd, masz zdjecia Billi moze? Tej z chora lapka? A co do psow z nadwaga. Widzialas moze w sobote tego niby jamnika staruszka, ktory ostatnio szkielet przypominal? Agata miala go podpasc, poprawil sie troszke? anna, nie byłam w tym tygodniu, to nie wiem, czy sie ten dziadzio poprawił. trochę się boje, że ta chudość moze być objawem choroby... zdjęć bili chyba nie mam, ale moge sprawdzić w domu, czy sie nie zaplątała gdzies... chodzi o tą, co nie wiadomo było,z jakiej racji kuleje? przy budynku marzeny? [quote name='Sasza'].... SBD czy to ejst ta dziewczynka ew. dla mnie (DT)? wyglada na sporą?, ale jak wiesz, jak mam nieco spaczone oko i oporną wyobraznie, wiec moze sie myle? wiem ze to nic tym psom nie pomoze ale splakalam sie jak bobr na widok 'dywanow' i przemoczonych psiakow na wybiagach.. sasza, ta panienka jest o wiele za duża. chodzi o pędzelka czarnego z białym kołnierzem - ona nie waży więcej, jka 10 kg, a uważam, że o wiele mniej, jakieś 8 maks. ale w sumie to na oko oceniane, więc może 7, może 9? ale to półłydkowiec, niższa od totka.... marlenka: mamuśka siedzi na wybiegu z kilkoma takimi samymi, klony normalnie. to pewnie jej rodzina (dzieci?) . corsowate, owszem. Quote
Agn Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Kochani Moi. Bardzo bardzo dziękuję. Anna_33 wkleiła link do mojego wątku na Miau - tam w pierwszym poście można zobaczyć wszystkie moje koty. Jak wskazuje sam tytuł, mój dom to hospicjum, nawet koty, które mogłyby iść do adopcji są kotami w jakimś sensie ułomnymi. Podjęłam się opieki nad boguszyckimi FIV-kami, bo gdy po wielkich bojach wyciągnięto pierwszą turę kotów i okazało się, że niektóre z nich są FIV(+), nie wiadomo było co z nimi zrobić. Psy nie chorują na tę 'dziwną' chorobę, na nabyty zespół niedoboru immunologicznego chorują tylko kotowate i naczelne. Cały czas mam nadzieję, że po opanowaniu tego, co w tej chwili się dzieje, będę mogła wziąć do siebie kolejne koty z FIV z Boguszyc. Poker - bardzo jestem Ci wdzięczna za pomoc. Koty dostały już antybiotyk - wykupiłam na pierwsze podania. Oprócz leków potrzebna jest specjalistyczna karma [RC Intestinal suchy i mokry]. Jeden z boguszyckich FIV-ków je właściwie tylko mięso [11 dni był na kroplówkach, miał poważne zaburzenia pracy wątroby, odmawiał w ogóle jedzenia]. Dziś będę u Doc to dopytam o możliwość pobrania wymazu [niestety nie dało się zachować wycinka płuc na badanie histopatologiczne] i ustalenia z czym mamy do czynienia. Azytromycyna została wybrana, gdyż ma szczególne spektrum działania obejmujące m.in. chlamydię. Poza tym, nie stosowałam jej u swoich kotów do tej pory. Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc. Quote
Sasza Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Agn, czapka z glowy i wielki podziw.. brak slow dla tego co robisz, hospicjum:-( SBD, zasugerowalam sie kolnierzem bialym tej pierwszej suni, pedzelek rzeczywiscie bylby dobry wielkoscia dla totka. zdzwonimy sie wieczorem, i wszystko omowimy, bo musze spadac do roboty. [SIZE="1"]i tak ejszcze na marginesie, bo wiem ze wahasz sie ze wzgledu na casus pProsiaka - nie zostawilam go 'na lodzie' jak sugeruje -jak sie dowiedzialam Pani Joanna- (z calym szacunkiem dla Niej). Proponowalam finansowanie hotelu Jamora w moemencie gdy doszlam do wniosku ze nie moze dluzej u mnie zostac, rzeczywiscie prosilam o zabranie go w trybie pilnym, ale mial (i nadal ma, nie wycofuje sie z tego choc z kasa slabiej, ale poradze sobie) miejsce w tym hotelu. z wielu wg mnie nieracjonalnych wzgledow P. Joanna nie zgodzila sie na to. Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 pogadamy wieczorem. a że prosię nie zostawione na lodzie było, to wiem i o propozycji hotelu też przecież wiem. ja sie najbardziej martwię kotami. nie do przewidzenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.