Jump to content
Dogomania

ciastka czyszczące


zakla
 Share

Recommended Posts

Morał - podawać psu piłeczki baseballowe :lol:
Nikt nikogo do niczego nie zmusza i każdy decyduje o tym, co należy podawać swojemu psu z pełnym przekonaniem,że robi to bezpiecznie.Tylko czasem, niestety zdarzają się wyjątki od tej reguły, ale kazdy sądzi, że akurat nie trafi na niego.
Jeżeli zdarzały się takie historie i to niesporadycznie, to ja na zasadzie czystego przypadku nie będę ryzykować podawania tego rodzaju zielonego...greenies swoim psom.
A wyciąganie wniosków typu - najlepiej nie podawać nic, prowadzi w ślepy zaułek.Równie dobrze, z prostej przekory mozna powiedzieć- podawajmy wszystko.
Do odważnych świat należy!
A ryzyko ponosi pies.:oops:

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='filbras'][B]Jeżeli zdarzały się takie historie i to niesporadycznie[/B][/quote]Tak, absolutnie się z tym zgadzam, tyle że ja nie widzę nic oprócz plotek, coby temu dowodziło. A jeżeli będziesz słuchać plotek, to bardzo niedługo nic nie będzie bezpieczne.

A operacje żołądka z powodu połkniętych piłeczek lub ich kawałków zdarzają się i to niesporadycznie. W moim najbliższym "psim" otoczeniu wiem o trzech psach, które miały takie operacje - o Greenies nie wiem osobiście o ani jednym przypadku (i to, że na polskim rynku dopiero się pojawiły nic nie znaczy, bo ja jestem ze Stanów). To co? Koniec z piłeczkami?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='filbras']Morał - podawać psu piłeczki baseballowe :lol: [/quote]
Z [URL="http://www.byteland.org/projectk9/canine_safety_plastic_alert.html"]http://www.byteland.org/projectk9/canine_safety_plastic_alert.html[/URL] :

"A German Shepherd can unravel a baseball..." Więc jeżeli naprawdę chcemy być ostrożni, to może jednak nie baseballowe. ;)

Cokolwiek uznasz za bezpieczne, ja znajdę kogoś, kto twierdzi odwrotnie. ;) To jest moc internetu. ;)

Link to comment
Share on other sites

Flaire, ja informację o przypadkach zgonów psów po zjedzeniu greenies otrzymałam od znajomej hodowczyni FB także ze Stanów.
Nie mam podstaw twierdzić,że jest Ona oszołomem i rozdmu****e każdą zasłyszaną wiadomość do granic przekraczających zdrowy rozsądek.
Jeśli pozwolisz, to przekażę Jej Twoją odpowiedź i poproszę o dalszy ciąg tego tematu oparty już nie na spekulacjach, jak twierdzisz,a na faktach.

Wracając do tematów sportowych, dla większego bezpieczeństwa, skoro i piłki baseballowe swymi rozmiarami nie stanowią problemu dla naszych piesków, to może w takim razie spróbować z medycznymi - te ciężarem i gabarytami powinny powstrzymać psie apetyty ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='filbras']Flaire, ja informację o przypadkach zgonów psów po zjedzeniu greenies otrzymałam od znajomej hodowczyni FB także ze Stanów.
Nie mam podstaw twierdzić,że jest Ona oszołomem i rozdmu****e każdą zasłyszaną wiadomość do granic przekraczających zdrowy rozsądek.[/quote]Ja wczoraj wróciłam ze Stanów i od znajomej hodowczyni AT (i nie tylko) słyszałam tę samą wiadomość - więc to, że ta wiadomość krąży tam wśród psiarzy to wiem. Ale na pytanie o konkrety nikt nie miał odpowiedzi i zgodziliśmy się, że "słyszałyśmy" już mnóstwo takich wiadomości (w USA spędziłam ponad 30 lat). To nie chodzi o to, że ktoś powiela głupie plotki - raczej, ktoś słyszy coś niepokojącego, więc podaje dalej. Ale źródło tych niepokojących rzeczy nie zawsze jest wiarygodne - może to być np. zrozpaczona osoba, której pies rzeczywiście zginął na stole operacyjnym, ale z innego powodu, pomimo świętego przekonania właściciela, że powodem były Greenies. W takim przypadku możemy nawet mieć sprawę sądową, podchwytują to media, które lubią sensacje i z jednego nieudowodnionego, niekoniecznie powiązanego przypadku robią się "niesporadyczne historie".

Jeśli psu coś by się stało na skutek zjedzenia kości czy marchewki, nikomu nie przyszłoby do głowy oskarżać producenta kości czy marchewek. Ale pomyśl o takiej marchewce - produkt bardzo do Greenies podobny, też całkowicie pochodzenia roślinnego, niektóre psy je uwielbiają, możliwość nieszczęśliwego wypadku powinna być podobna... A kości tym bardziej. Dlaczego nie słyszy się o takich wypadkach? A no właśnie dlatego, że przypadki są sporadyczne, a jak ktoś ma psa (tak jak ja) podatnego na problemy (co łatwo zauważyć), to mu danej rzeczy (w moim przypadku, kości) nie podaje bez robienia sensacji.

Link to comment
Share on other sites

W pelni przychylam sie do zdania Flaire.

Nie daje psu Greenies (moze kiedys podam, moze nie), ale uwazam, ze pisanie ostrzezen gdzie sie da o rzekomych licznych zgonach psow po spozyciu tych gryzakow jest pozbawione sensu. Wczoraj zostalam zasypana mailami z ostrzezeniem przed Greenies - rozumiem, ze to z troski o naszych czworonoznych przyjaciol, ale czasem warto zastanowic sie powaznie nad tym, co sie forwarduje zamiast siac niepotrzebna panike.

Pies potrafi polknac przerozne rzeczy. Moj polknal kiedys surowe skrzydelko z kurczaka i to w chwili, gdy na moment odwrocilam sie od niego, by siegnac po recznik papierowy (ZAWSZE pilnuje psa, gdy daje mu cos do gryzienia, gdy je rowniez go pilnuje). Nic mu po tym nie bylo, ale najadlam sie troche strachu. Innym razem polknal spory kawalek drewna, ktory raczyl wydalic przed lecznica - daje slowo, ze trudno byloby Wam uwierzyc, ze pies moze polknac i bez wiekszych przeszkod wydalic taki kawal drewna.

Tak jak juz napisala Flaire, idac tym tokiem rozumowania, nalezaloby zabronic psu wszystkiego, zamknac w klatce (ale czy nie poogryza pretow? :roll: ), a karmic najlepiej sonda (ziarenkiem karmy tez mozna sie udlawic).

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Flaire']Jeśli psu coś by się stało na skutek zjedzenia kości czy marchewki, nikomu nie przyszłoby do głowy oskarżać producenta kości czy marchewek. Ale pomyśl o takiej marchewce - produkt bardzo do Greenies podobny, też całkowicie pochodzenia roślinnego, niektóre psy je uwielbiają, możliwość nieszczęśliwego wypadku powinna być podobna... [/quote]

Od wczorajszego wieczora mam stresa - giganta, bo Leon połknął pół marchewki. Nie zdążyłam pokroić, wyrwał mi z ręki i łyknął. :wallbash: Muszę go teraz pilnie obserwować, bo o nieszczęście nietrudno, mamy już w tym doświadczenie... :lookarou:

Link to comment
Share on other sites

[quote]Natomiast dla mnie oczywistą bzdurą, podaną w jednym z powyżej podanych linków, jest "fakt", że psy nie trawią nic pochodzenia roślinnego. Znam kilka psów, które (z powodu przekonań swoich właścicieli - w końcu jestem ze zwariowanej Kalifornii) utrzymywane są na diecie wegetariańskiej i radzą sobie świetnie. (Oczywiście dużo trudniej jest ułożyć dla psa dietę wegetariańską niż normalną, ale jeśli kogoś interesuje skład takiej diety, to jest na ten temat w necie bardzo dużo). Takie "fakty" powodują, że reszta informacji podana przez te same osoby jest również dla mnie mocno podejrzana. W USA plotek typu tego, jak plotka o Greenies krąży mnóstwo - teraz, dzięki internetowi, możemy również te plotki z lubościa, jak wszystko, co amerykańskie :roll: , importować do Polski.

Skład Greenies to co najmniej 52% białko, które jest trawione bez względu na pochodzenie, dalsze co najmniej 4% to tłuszcz, kolejne 13% to wilgoć. Tylko co najwyżej 5 % to włókno, które nie jest trawione, ale jest konieczne dla prawidłowego działąnia przewodu pokarmowego, a dalsze najwyżej 4% to popiól - tego jest o wiele więcej w przeciętnej karmie dla psów.[/quote]

takim psom, ktpore sa zmuszone byc wegetarianami, bo wlasciciele to debile , wspulczuje. pies to drapieznik - zmuszanie go do stania sie roslinozerca jest rownoznaczne z robieniem mu krzywdy - to tak jakby krolika miesem karmic. napisze inaczej - pies moze strawic cos pochodzenia roslinnego pod warunkiem, ze jest to calkowcie zmielone - w przypadku greenies nie ma to miejsca ze względu ze zostalo zlepione substancja całkowicie niestrawialna. Z tym, ze nie ma znaczenia jakie bialko - mylisz sie, ma to znaczenie i to bardzo duze. bialko roslinne jest o wiele trudniej przyswajalne od zwierzecego - wegetarianin, nie majacy pojecia o wlasciwej diecie moze sie wpakowac w powazne klopoty.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Flaire']Ja wczoraj wróciłam ze Stanów i od znajomej hodowczyni AT (i nie tylko) słyszałam tę samą wiadomość - więc to, że ta wiadomość krąży tam wśród psiarzy to wiem. Ale na pytanie o konkrety nikt nie miał odpowiedzi i zgodziliśmy się, że "słyszałyśmy" już mnóstwo takich wiadomości (w USA spędziłam ponad 30 lat). [/quote]

Ten ostatni argument jest nie do przebicia!
30 lat w Stanach to brzmi dla reszty [I]nieświatowców[/I] odstraszająco.
Może wiadomość ta krąży nie wśród tych hodowców, którzy mieliby coś na ten temat do powiedzenia.
Wklejam tu dwa z wielu linków opisujących doświadczenia związane z greenies.
[URL="http://www.thedenverchannel.com/family/4910507/detail.html"][COLOR=#22229c]http://www.thedenverchannel.com/fami...07/detail.html[/COLOR][/URL]
[URL="http://blogs.mainetoday.com/dogslife/002749.html"][COLOR=#22229c]http://blogs.mainetoday.com/dogslife/002749.html[/COLOR][/URL]

Oczywiście zdaję sobie sprawę,
że nie jest to żaden argument, ponieważ nie spędziłam w Stanach kilkudziesięciu lat :-(
Ja mam za sobą tylko kilkuletni pobyt na zachodzie Europy, ale stamtąd rozchodzą się w świat tylko skostniałe poglądy i zawiewa stęchlizną.
Mimo wszystko nauczyłam sie jednego- nie negować wszystkich usłyszanych informacji zanim ich nie sprawdzę.
Dla mnie argumentem koronnym w tej sprawie nie jest spadek populacji psów o 50%, wystarczy mi dużo niższy wskaźnik, żeby nie ryzykować zdrowiem a może i życiem własnych zwierząt.
Oczywiście, same decydujecie czym karmić swoje pieski, ale jakoś nie mogę się dopatrzeć analogii pomiędzy połknięciem piłeczki gumowej = koniecznością natychmiastowej operacji, a połknięciem trudnego do wyobrażenia kawałka drewna, który pies wydalił przed lecznicą.
To znaczy, że oprócz marchewek, także bale drewniane są świetną karmą dla psów?
BabyCakes, ja widzę ,że Ciebie trudno jest wprowadzić w stan zagrożenia,
może informacja o psie, który byłby w stanie połknąć łódź motorową dałaby Ci temat do przemyśleń? ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Iras']napisze inaczej - pies moze strawic cos pochodzenia roslinnego pod warunkiem, ze jest to calkowcie zmielone[/quote] :roll: No comment. Dietetykiem to Ty chyba nie jesteś...

[quote name='Iras']wegetarianin, nie majacy pojecia o wlasciwej diecie moze sie wpakowac w powazne klopoty.[/quote]Oczywiście, ale nie z powodu nietrawienia białka, tylko z powodu tego, że przez jedzenie białka pochodzenia roślinnego trudno jest (ale nie niemożliwe) zjadać wszystkie konieczne dla człowieka aminokwasy.

[quote name='filbras']Ten ostatni argument jest nie do przebicia!
30 lat w Stanach to brzmi dla reszty [I]nieświatowców[/I] odstraszająco.[/quote]To była tylko moja próba odpowiedzi na argument całkowicie nie do powalenia ;) - że ponieważ wiadomość o "niebezpieczeństwie" Greenies pochodzi od znajomego hodowcy w Stanach, to musi być prawdziwa. :roll: Pochodzenie tamtego hodowcy Cię nie odstrasza, tylko moje? ;)

Greenies są na rynku już od wielu lat - pomyślał ktoś z Was dlaczego dopiero teraz robi sie taka sensacja? Bo może warto by sie nad tym zastanowić...

Ja chyba już powiedziałam wszystko, co mam na ten temat do powiedzenia. Ale jak chcecie sobie dalej bić pianę, to zapraszam. Jest jeszcze konkretnie na ten temat topik na Żywieniu, gdyby komuś tu miejsca brakowało. ;) Ale uważajcie na te marchewki ;).

Link to comment
Share on other sites

Flaire, niczyje pochodzenie mnie nie odstrasza.
Zapalam tylko czerwone światełko na wieść o takich przypadkach.
Wolę dmuchać na zimne, nawet gdyby były to tylko plotki, choć prawdę mówiąc nie wydaje mi się ,żeby tak faktycznie było, szczególnie po lekturze tych i innych stron internetowych.

To, że greenies są na rynku od wielu lat, to także dla mnie nie jest argument na to, że są całkowicie bezpieczne. Nie można wykluczyć, że zdarzały się już wcześniej przypadki zachorowań bądź śmierci zwierząt, nie musiały być masowe , wystarczy, że ciągłe.
Jeden przypadek biegunki nie wywołuje paniki, ale już pojawiające się przez dłuższy czas, systematycznie - tak!

Jak już pisałam , każdy z nas ma wolną rękę w karmieniu psów różnymi eksperymentami.
Ja wolę być ostrożna i wolę być poinformowana o takich zdarzeniach, niż później żałować,że ktoś mnie nie ostrzegł, a mógł.
Bicie piany nie ma najmniejszego sensu, ponieważ doprowadza do niepotrzebnego wzrostu złych emocji, a mnie nie o to chodzi. :kiss_2:

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 4 weeks later...

[quote name='Tebusa']moja zjada ciastka eukanuby... choć jako że za firmą nie przepadam poszukam jakiś innych. Nie da się ukryć że te eukanuby świetnie czyszczą ząbki a sunia bardzo je lubi. Pedigre nawet wąchać nie chce :lol:[/quote]

moje psiaki tez je bardzo lubia ! i dorose i szczeniaki

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

[quote name='ezynka']Cześć, rozumiem, ze pies tę pastę zjada w trakcie mycia i to mu nie zaszkodzi? Musze coś wymysleć dla mojego psa. Kamień nazębny pokrywa mu zeby w zastraszającym tepie. Sama już nie wiem co robić :([/quote]

Idz do weta i zrob psiakowi badania krwi, z uwzglednieniem profilu nerkowego. A w jakim wieku jest psiul?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja uważam, że takie dentaraski itp. to pomagają głównie właścicielowi, który po ich kupnie ma spokojne sumienie. Mi vet powiedział, że kamień u psłw jest rzeczą naturalną i że pozbycie się go jest mało realne. Jeśli psy jedzą kości to powinno im to wystarczyć. No bo czy ktoś z was widział kiedyś wilka myjącego zęby, lub szakala wcinającego denta rask? =)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...