Jump to content
Dogomania

"świat odbieram na słuch i węch" ...Orzechowski JUDYMEK ma DS w Krakowie :)


Recommended Posts

  • Replies 326
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ewa gonzales']dziewczyny Orzeszkowe zajrzyjcieeee, przeciez tu chodzi o Judzia !Jurmar , napisz , prosze cie na watku ogolnym Orzeszkow .
Pani Ewo, z całym szacunkiem, ale proszę się uspokoić i nie krzyczeć na wszystkich wątkach, my naprawdę tu jesteśmy ! :crazyeye:

jumar98, wielkie dzięki. Szukamy tak więc DT, nawet płatnego.
Niestety Dorothy raczej nie da rady wziąć do siebie Judymka.
Szukamy...:roll:

Posted

Neczka,nie decyduj za Dorothy (zwłaszcza na szkodę naszego pupila),chyba że specjalnie prowokujesz by go wzięła to i ja się przyłączam,bo fajnie by było.Wydaje mi się zresztą,że Judek byłby dla Dorothy mniej kłopotliwy niż jakaś mała "fryga" ,na którą ma zezwolenie od rodziny.Z tego co napisano o nim wydaje się,że potrzebny mu ciepły kąt do leżenia ,dobre jedzenie trochę przytulania i prawienia słodkości,a nie przestrzeni życiowej do hasania i rozrób.Jakbyśmy tak wszyscy mocno namawiali Dorothy ,to kto wie może przekona się,że to nie jest takie złe wyjście(wiadomo,oczywiście,że chodzi o płatny DT i nie zostawimy jej potem samej)
Przepraszam Dorothy,że piszę jakby Ciebie nie było na wątku,ale chciałem,by ze względu na całość było to adresowane do wszystkich.

Posted

jurmar98 napisał(a):
Neczka,nie decyduj za Dorothy(...)

Jumar, jestem w kontakcie z Dorothy. Nie piszę czegoś tylko po to, by coś - cokolwiek napisać...:nonono2:

Posted

Neczka-źle mnie odebrałaś.Nie pisałem do Ciebie z pretensjami tylko było to raczej do Dorothy,by zmieniła zdanie.
Szpilka-a mogłaś trochę zełgać odnośnie wzrostu(choć faktycznie jest czym się pochwalić),by "zmniejszyć" trochę Judymka.I przy okazji ja to jestem on.
I teraz zupełnie serio.Strasznie goni mnie praca w związku z czym z ok. 30 śledzonych przeze mnie wątków obecnie zostawiłem sobie tylko 3,a i to nie mogę zbyt często zaglądać.Dobrze by było szybko znaleźć coś dla naszego malucha,bo wtedy może dałbym radę zawieźć go na nowe miejsce.W każdym razie gdybym się nawet nie odzywał,to nie znaczy,że uciekłem z wątku,a wszystkie moje zobowiązania są aktualne

Posted

Judym .. trzym się chłopaku ... warto żyć nawet jak ciężko.

Trzymam kciuki za Judyma, napisałam do jednej osoby aby pomyślała nad adopcją ale niestety po stracie psa nie jest gotowa decyzji podjąć jeszcze ...

czasem ciężko ale dajemy sobie radę ... ja osobiście nie wydalam psychicznie kiedy sprawa dotyczy starych psów i kiedy wciąż to upierdliwe tykanie zegara za uchem ...

Posted

Kiedyś, gdy byłam u Judyma obiecałam mu, że nie zostawimy go już samego.
Obiecałam, że niedługo znajdziemy mu dom. Wspaniały dom.
Nie darowałabym sobie, gdybym teraz zawiodła...
To samo obiecywałam Jerremu, było już tak blisko...:-(
Judymku, nie zawiedziemy.


Posted

Neczka często obiecywałam sobie, że nie będę nic obiecywać psom ...

Obiecałam Grotowi pomoc, jakis krok do przodu poczyniony jednak ... czuje się podle, że nie pomogłam tak jak chciałam ... że wiem że mogłabym więcej gdybym miała swój dom, nie wynajmowany ... Niby nic a jednak ...

staraj się nie obiecywać, to cholerne obciążenie wiem sama jak teraz się czuje, jak przykro i ciężko. Dobrze jak sie uda słowa dotrzymać, gorzej jeśli tylko w połowie lub wcale - za wiele ...

Ja wierzę mocno w lepsze dla Judyma, Jugolowi się udało i chociaż to nie jest wyznacznikiem w walce z czasem kurcze wierzę w lepsze ...

To obiecywanie wiesz to bardziej dla nas niż dla nich - one wiedzą że robimy co możemy, to My sami mamy wciąż niedosyt, wyrzuty sumienia ...





Posted

Neczka napisał(a):
Szpilka, ale że Judym jest ponad Twoje kolano ? :hmmmm:
Ja mam 165 i psiak w kłębie jest na równi z moim :eviltong:


Chyba jak ktos pyta o wielkosc psa to chodzi o głowe nie kłab, a Ty sama nie raz na watku pisałas dokad siega Ci głowa psa, mi Judyma siega lekko ponad kolano

Posted

Te jego zdjęcia u góry - no to jest cudny psiak po prostu !:loveu:



Żeby tylko zdążyć z pomocą na czas .....
Dla Bostonika nie zdążyliśmy:-(:-(:-(
I też jest mi bardzo smutno z tego powodu.:-(

Ty bardziej chciałabym żeby ten psiaczek znalazł kochający dom, żeby mógł sie jeszcze nacieszyć swoim nowym pięknym życiem i kochającym go człowiekiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...