wilczek007 Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 __Lara napisał(a):Dlatego ponawiam pytanie: wilczek, Ty jutro jedziesz do Katowic, nie mogłabyś jej zabrać??? jade do Katowic, moge ją zabrać ale w sytuacji kiedy ona może być chora, musiałabym ją przewieżć w jakiejs klatce, odizolowaną, czy co, bo znajoma sie nie zgodzi, na takie tanczenie po aucie, ma dwa psy, ja jednego...Nie chce by sie zaraziły...Czy to parwo zarażliwe strasznie??? Quote
bela51 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 To jutrzejsze zabranie Wanilki ze schronu nie było załatwione??? Przecież miała jechac do hotelu? Teraz po prostu pojedzie do szpitalika. Lekarz, z którym rozmawiałam stanowczo odradzał po podaniu surowicy powrót psa do schronu. Dzwońcie do tego szpitalika, bo ja nie wiem, gdzie to jest i jak sie nazywa. Myślę, ze nikogo emocje nie ponoszą, tylko sprawa jest poważna. Wet sugerował jak najszybsze podanie tej surowicy, nawet dzisiaj, jeśli to byłoby mozliwe. Quote
monika55 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 O zabranie Wanilki nie musisz sie martwic. Bedzie gdzie ja zabrac to sie zabierze. Moze ktos da namiary gdzie ten szpital? Quote
bela51 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Wiesz Wilczek, też się nad tym zastanawiałam. Jedziecie z psami? Czy tylko chodzi o samochód? Mogę zadzwonić jeszcze raz do Brynowa i zapytać. Dzwoniłam, już wszystko wiem. Wirus przenosi sie z kałem, więc jesli pies nie zabrudzi auta, to nie ma mozliwości zarażenia. Klinika jutro pracuje od 9.00 do 18.00 Quote
dusje Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Ada-jeje napisał(a):Dusje szanuje Cie jak wiesz, bo naprawde zalezy Ci na zwierzakach i nie tylko na Wanilce, tylko ze ja uwazam ze nie nalezy mowic o tym co bylo tylko o tym co jest, bo teraz to jest wazne, narzekania napewno nie pomoga Wanilce :shake: Uwierz mi ze gdyby Wanilka byla pod moja piecze to juz zadzwonilabym do Brynowa i zawiozla Wanilke do szpitaliku na podanie surowicy i kilku dniowa obserwacje. Wcale nie musi byc tak tragicznie jak piszecie ale tez wole na zimne dmuchac. Słuchajcie, przed chwilą rozmawialam z kliniką na Brynowie. Maja surowicę, kosztuje 50 zł. Może ustrzec Wanilke przed zachorowaniem, ale lekarz radził, aby nie wracala do tego schronu. Hotel też odradzał. Bo na jlepiej byłoby ja jednak odizolować. Na zastrzyk można przyjechac jutro, a nawet dzis. Bela,podaje rozwiazenie i ono jest, niezaprzeczalne i realne. Skorzystajmy z tego rozwiazania i pomozmy Wanilce. Hotel jest zalatwiony, tak? Korzystajmy wiec z nadarzajacej sie sytuacji. Tylko tyle i mam nadzieje, ze wszystko wypali. Ada:lol: Nie narzekam, zwracam uwage na zasadnicze sprawy i pora wreszcie, by ktos zechcial dostrzec powage problemu. Jesli nie, to jasne, dziekujemy i nikt z nas nie bedzie mieszal sie w Jastrzebskie widzi mi sie. Bo po co? W Swinoujsciu przykladowo, znajdziesz bardzo biedny schron, ale z tego co sie orientuje - z ludzmi OK. Nawet latwiej mi tam pomoc, bo niedaleko mam dom i nie musze wyrzucac kasy na hotele. Staram sie pomoc jak potrafie najlepiej, ale jesli wetka i kierownik maja w nosie - to ja i fundacje - rowniez. Komu na czym zalezy? Budzet roczny niewielki, a psow sporo. Zaniedbane, chore i pozostawione bez pomocy czlowieka. Kto ma hobby i za gowniane pieniadze opiekuje sie "darmozjadami" ? Ja, w zyciu nie podjelabym sie tego przedsiewziecia, okradalabym wlasny dom, chcac wyzywic i wyleczyc psy, a tam...tam sie bija o wladze, hehe...... Wartosciowe psiaki musza byc, skoro juz od tylu lat taka walka. Tamci sie bija, a my tutaj probujemy ratowac te psie istnienia w ramach naszych mozliwosci........... __________________ Quote
bela51 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Wilczek, przeczytaj mój post powyżej. Proponuję abyś z pieniędzy Wanilki zapłaciła sobie mycie samochodu w środku. To chyba rozsądne rozwiazanie. Quote
wilczek007 Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 napisałam ale post wylądował na górze....:roll: Quote
wilczek007 Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 bela51 napisał(a):Wiesz Wilczek, też się nad tym zastanawiałam. Jedziecie z psami? Czy tylko chodzi o samochód? Mogę zadzwonić jeszcze raz do Brynowa i zapytać. nie o samochód...o kontakt, jesli to bardzo zarazliwe...wybaczcie ale niewiem czy zaryzykuje...Ale w osobowym samochodzie z psem z tyłu, potem kontakt z naszymi psami...Jakoś sie boje...Moze to egoistyczne, ale nie mam o tej pewnej wiedzy... Quote
bela51 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 bela51 napisał(a):Wiesz Wilczek, też się nad tym zastanawiałam. Jedziecie z psami? Czy tylko chodzi o samochód? Mogę zadzwonić jeszcze raz do Brynowa i zapytać. Dzwoniłam, już wszystko wiem. Wirus przenosi sie z kałem, więc jesli pies nie zabrudzi auta, to nie ma mozliwości zarażenia. Klinika jutro pracuje od 9.00 do 18.00 Posty tak przeskakuja, że trudno sie dogadać. Quote
wilczek007 Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 widzę ze ktos tu nie rozumie powagi sytuacji.To nie moje auto, znajoma sie i tak nie zgodzi, a gdyby naaawet w co nie wierze, nie mam zamiaru ryzykowac zdrowia mojego psa puki nie mam warunków do przewozenia chorego psa ze schronu. wirus sie przenosi kałem ale pies go ma wszedzie pełno, na łapach siersci, to jest schron Bela...Wybacz,Sorki. wanilka siedzi w kojcu przeznaczonym na kwarantanne na dworze razem z tymi nowymi psami!...:shake: Puki nie wiem co jej jest, nie zaryzykuje. Quote
ARKA Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 wilczek007 napisał(a):widzę ze ktos tu nie rozumie powagi sytuacji.To nie moje auto, znajoma sie i tak nie zgodzi, a gdyby naaawet w co nie wierze, nie mam zamiaru ryzykowac zdrowia mojego psa Majac stale kontakty ze zwierzetami, roznymi,w roznych miejscach,skupiskach, to mam nadzieje, ze masz swojego psa zaszczepionego tym bardziej i wogole:roll: Quote
__Lara Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Rozwala mnie normalnie...ten pies już ponad miesiąc temu mógł być gdzie indziej :angryy: ale czekało się, czekało się i teraz jest bigos :angryy: Quote
ARKA Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 __Lara napisał(a):Rozwala mnie normalnie...ten pies już ponad miesiąc temu mógł być gdzie indziej :angryy: ale czekało się, czekało się i teraz jest bigos :angryy: Mogl, tyko zabraklo NAWIĄZANIA kontaktu osoby adoptujacej, mogla byc tez zaszczepiona kiedy Laro, ponad tydzien temu, jak wiadomo bylo ze jedzie!!:angryy: Quote
bela51 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Nie wątpie, że sytuacja jest poważna. Też mam psa. Chociaż w przypadku psów szczepionych nie ma dużego zagrożenia.A co myslisz o tym aby kupić surowice i podać jej w schronisku? Może to lepsze niż nic? Quote
dusje Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 ARKA napisał(a):Majac stale kontakty ze zwierzetami, roznymi,w roznych miejscach,skupiskach, to mam nadzieje, ze masz swojego psa zaszczepionego tym bardziej i wogole:roll: Arka, nie lap za slowka, zorganizuj taki transport, zeby Wanilka nie stanowila ewentualnego zagrozenia dla innych psow. Zalatw konkretnie i daj znac. Jesli Wanilka jest ewentualnym nosicielem zakaznych- sorry, nie zabierzemy jej i chyba wiadomo, dlaczego. Quote
ARKA Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 ARKA napisał(a):Z tego co wiem Wanilke chce zabrac do siebie p.Gemma z Niemiec, nikt nie ma nic przeciwko ale..Wanilka w tych warunkach powinna byc tez zaszczepiona p/wirusowkom,JUZ, no i przed wyjazdem czip i paszport. Kto w tych sprawach "zarządzi"? Czy sa jakies inne plany co do Wanilki aby znow "jazda sie nie zaczela":roll: Sprawdz sobie kiedy ten post pisalam. 6 marca!!!!! Udawalas, ze nie widzisz, wiec OCKNIJ sie! Ty Laro rzadzisz sie jak swoim, wiec? Moze badz łaskawa sie ruszyc i teraz Wanilke zawiezc do kliniki!!! Quote
ARKA Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 dusje napisał(a):Arka, nie lap za slowka, zorganizuj taki transport, zeby Wanilka nie stanowila ewentualnego zagrozenia dla innych psow. Zalatw konkretnie i daj znac. Jesli Wanilka jest ewentualnym nosicielem zakaznych- sorry, nie zabierzemy jej i chyba wiadomo, dlaczego. Sorry, dziewczynke na posylki to szukaj gdzie indziej. Twoja jest Wanilka od jakiegos czasu,wiec zalatwiaj SAMA to co powinnas dla niej zalatwic. Quote
Ada-jeje Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Wanilke mozna jutro zabrac w godzinach urzedowania schroniska. Kto zatem zabiera jutro Wanilke i przewozi do Brynowa. Wetka podejrzewa ze Leosia ma Lambie nie wiem czy dobrze napisalam, bo sa to przypadki zachorowan niektorych psow w schronisku. (widocznie tych mniej odpornych) zadne parvo.:shake: W klinice mozecie tez zrobic test na parvo i inne choroby wirusowe. Quote
dusje Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 ARKA napisał(a):Mogl, tyko zabraklo NAWIĄZANIA kontaktu osoby adoptujacej, mogla byc tez zaszczepiona kiedy Laro, ponad tydzien temu, jak wiadomo bylo ze jedzie!!:angryy: Arka, ta sunia powinna byc zaszczepiona juz dawno, chocby ze wzgledu na jej stan. Tak sie nie stalo i jesli kogokolwiek mozna obciazac zaniedbaniem - to pania dr. Wanilka ma swoje oszczednosci, a te leza na jej koncie juz od stycznia - niewykorzystane! Bo Pani dr tak chciala i w efekcie doprowadzila do sytuacji tutaj i teraz opisywanej na dogo. Niepotrzebnie, zreszta. Dopisuje : szkoda mi tylko psiaka, bo reszta jest mi obojetna. Wanilka pozostanie dla mnie symbolem walki o psy jastrzebskie i generalnie pania dr. mam w glebokim powazaniu za jej beznadziejna i zaborcza postawe, za jej widzimisie, za jej brak szacunku do ludzi pragnacych pomoc psom z Jastrzebia. Dzialalnosc stowarzyszenia pani dr,. to fikcja przez duze F i nie mam co do tego zadnych watpliwosci. Ciekawa jestem, jak potocza sie losy Wanilki... opusci schron, cala i zdrowa, czy tez czekaja nas niespodzianki........ Quote
ARKA Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Ada-jeje napisał(a):Wanilke mozna jutro zabrac w godzinach urzedowania schroniska. Kto zatem zabiera jutro Wanilke i przewozi do Brynowa. Wetka podejrzewa ze Leosia ma Lambie nie wiem czy dobrze napisalam, bo sa to przypadki zachorowan niektorych psow w schronisku. Lamblie o tak..wiosna jest juz....i sie uaktywniaja. Trzeba zrobic kuracje odpowiednim lekiem, o ile pamieta..metronidazolem. Quote
__Lara Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 ARKA napisał(a):Sprawdz sobie kiedy ten post pisalam. 6 marca!!!!! Udawalas, ze nie widzisz, wiec OCKNIJ sie! Ty Laro rzadzisz sie jak swoim, wiec? Moze badz łaskawa sie ruszyc i teraz Wanilke zawiezc do kliniki!!! To już jest totalne chamstwo. Ada-jeje pisała, że mamy przelać pieniądze jak będzie wszystko dograne, dom sprawdzony. Pytałam się kilkakrotnie. Więc nie oskarżaj mnie o coś za co nie jestem odpowiedzialna, niemądra kobieto!!! chcesz to jeszcze dziś przeleję Ci te pieniądze i ...nie powiem dalej co. I też nie jestem żadną dziewczynką na posyłki - kobieto odczep się ode mnie i zejdź ze mnie raz na zawsze!!!! rozumiesz???? Quote
bela51 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Czy juz wiadomo, gdzie ten pies ma być zawieziony z Brynowa???????? Być może ja po niego pojade, jak nikt z Jastrzębia się nie ulituje. Tylko dalej nie wiem z kim tu rozmawiać. Kto odebrałby ja ze schroniska, kto ma kasę? Ja mieszkam w Bytomiu. To jest 80 km. Quote
ARKA Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 __Lara napisał(a):To już jest totalne chamstwo. Ada-jeje pisała, że mamy przelać pieniądze jak będzie wszystko dograne, dom sprawdzony. Pytałam się kilkakrotnie. Więc nie oskarżaj mnie o coś za co nie jestem odpowiedzialna, niemądra kobieto!!! chcesz to jeszcze dziś przeleję Ci te pieniądze i ...nie powiem dalej co. Wyjazd, nie wyjazd, do kogo i po co nie ma znaczenia, to miala byc pomoc DLA WANILKI i powinna miec leczenie i szczepienia wg. zalecen lekarza,ustalonego harmongramu a nie twojego focha!!!! Quote
__Lara Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 bela51 napisał(a):Czy juz wiadomo, gdzie ten pies ma być zawieziony z Brynowa???????? Być może ja po niego pojade, jak nikt z Jastrzębia się nie ulituje. Tylko dalej nie wiem z kim tu rozmawiać. Kto odebrałby ja ze schroniska, kto ma kasę? Ja mieszkam w Bytomiu. To jest 80 km. bela51 ja mam kasę, więc jak coś chcesz to pisz. Tak na serio to ja już nie chce mieć pieniędzy Wanilki, chętnie je komuś przeleję. Mam dość pomówień, mieszania mnie z błotem i wszystkich watków, gdzie jest jedna osoba. Chce się stąd wynieść póki do reszty nie straciłam cierpliwości, dlatego niech się ktoś zgłosi to przeleję całą sumę. Quote
Ada-jeje Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Bela trzeba sie dowiedziec od Moniki lub Wilczek od ktorej do ktorej jest czynne schronisko, zeby przewiezc Wanilke do Brynowa na klinike, wedlug mnie tam powinni jej zrobic test na parvo, jesli go nie ma mozna ja przewiezc do hotelu w Katowicach Szopienicach lub spowrotem do hotelu w JZ. Ale o tym to ja juz nie decyduje. :shake: Przed zrobieniem testu chyba nie ma co jej podawac surowicy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.