Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Boze kochany:-(`Babeczki, ogarnijmy mysli, ratujmy Wanilke i ta druga sunie.
Przeciez nie pozwolimy im odejsc....:placz:

Arka, czy schronisko wie co robi, przyjmujac x psow z innych gmin? Czy wetka podjela jakiekolwiek dzialania prewencyjne, czy nowo przyjete psy maja wyodrebniona kwarantanne?

Sadzac po opisie Moniki, upycha sie tam psy na sile i wszystko wskazuje na to, ze niewazne jak, byle by upchac.

Moge wyrazic oburzenie ta sytuacja? Wyrazam wiec, nie czekajac na odpowiedz.

Rozumiem przyjecie psow w potrzebie, nie rozumiem jednak laczenia ich z juz przebywajacymi psami w schronie.

Mozesz to wyjasnic i spowodowac zastopowanie narazania psiakow na chorobska i smierc? Przeciez to chora sytuacja......

To po to ratuje sie psiaka, by za chwile musial umierac? Pani wetce mam tylko jedno do powiedzenia :

Pani zarozumialosc i falszywa ambicja jest w moim odczuciu nie do pomyslenia. Wanilka juz dawno mogla opuscic "sanatorium", a Pani dziwnie sie temu opierala. W jakim celu, pytam?

Przeprowadzila Pani zabieg i po co? Po to, zeby dzisiaj byla narazona na smierc?

Prosze mi odpowiedziec na moje pytania... mnie, prostej kobiecie z wyzszym wyksztalceniem, prosze.....

bela, pani wetka zalozyla stowarzyszenie majace na celu ratowanie psow z Jastrzebia.....

Ja jedynie ponowie pytanie, czy Pani dr przyjmie pomoc rzeczowa dla schroniska, a jesli tak - to kiedy mozemy liczyc na mozliwosc przywiezienia darow i z kim w tym temacie mozemy wczesniej rozmawiac?

Pan kierownik zastanawia sie juz od grudnia 2008 nad sensem takiej pomocy!!!

Juz wczesniej pisalam..widocznie mamy do czynienia z lux schronem i szkoda naszego charytatywnego wysilku tam, gdzie wszystkiego pod dostatkiem..... Zalosne i smutne w obliczu sponiewieranych losem - bezbronnych i nieszczesliwych psow.

Sprawujacy formalna wladze nad schronem - JZK opracowal plany rozbudowy schronu, bodajze juz w 2007.....

Plan na szczescie jest i pewnie nabiera mocy urzedowej, coby mogl sie zrealizowac... Skandal.

UM otrzymuje kase z UE, gdzie pieniadze dla psow? Gdzie image UM Jastrzebie wspolpracujacego z miastami partnerskimi w EU??????

A moze zorganizujemy wycieczke do JZ, nie na skwerek lecz wlasnie do schronu????

Jesli sie uprzec - to miedzynarodowy piknik moze odbyc sie na "lonie natury ", nieprawda?

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy mam zadzwonić do kogoś, kto ( tak myslę) mógłby załatwić Wanilce jakąś szpitalną kwarantannę i ew. leczenie? Wanilka jest w tej dobrej sytuacji, że ma pieniądze. Gorzej z ta druga sunią.
Proszę odpowiedzcie.

Posted

To nie jest tak , ze ja o Wanilce nie mysle. Tylko ze: zabrac tak sobie ze schronu jej nie mozna, bez pewnosci co do jej stanu zdrowia wepchnac do hotelu nie mozna, zabrac ze schroniska i oddac z powrotem nie mozna. To kto ja wezmie? Boze kochany, juz sama nie wiem.

Posted

Czy dzwonilyscie do wetki i pytaly o surowice dla Wanilki, jezeli ona nie ma trzeba dzwonic do nastepnych wetow, Formica z dogo, klinika Brynow w Katowicach, piszecie tylko posty zamiast dzialac, tak trudno siegnac po telefon i podzwonc po wetach :angryy: zero konkretow tylko narzekania :angryy:

Posted

dusje napisał(a):
Arka, czy schronisko wie co robi, przyjmujac x psow z innych gmin?


dusje, przestan! Nie wynika, ze przyjmuja z innych gmin! Wynika ze UM podpsialo/chce podpisac umowe ale schron nie przyjmuje bo ma inna umowe z miastem, ja tak to zrozumialam. Podrzucono psy w worku pod schronisko!
I znow sie zaczyna???:shake:

Posted

wilczek007 napisał(a):
a już miałam Wanilke jutro zawozić do Bizia po południu...I co teraz???


Co teraz? Moze pani dr poda Wanilce surowice.....jakby nie bylo - Wanilka byla jej oczkiem w glowie

Pani dr. - czekamy na decyzje, a nawet jesli nie czyta Pani watku - Arka z pewnoscia zadzwoni do Pani i przekaze.

Czekamy......... Arka, odezwij sie.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Czy dzwonilyscie do wetki i pytaly o surowice dla Wanilki, jezeli ona nie ma trzeba dzwonic do nastepnych wetow, Formica z dogo, klinika Brynow w Katowicach, piszecie tylko posty zamiast dzialac, tak trudno siegnac po telefon i podzwonc po wetach :angryy: zero konkretow tylko narzekania :angryy:


Ada, dzialalysmy juz od dawna w sprawie Wanilki, przepraszam Cie najmocniej.....czy teraz musimy leczyc skutki czyjegos nieprzemyslanego dzialania?

Owszem, mozemy i staramy sie, ale WETKA ma chyba najwieksze mozliwosci i to ona powinna zadzialac na juz.

Dobrze, ze piszemy posty, bo wetka do tej pory nie napisala ani jednego i nie poinformowala o zagrozeniu zycia Wanilki......

Posted

ARKA napisał(a):
dusje, przestan! Nie wynika, ze przyjmuja z innych gmin! Wynika ze UM podpsialo/chce podpisac umowe ale schron nie przyjmuje bo ma inna umowe z miastem, ja tak to zrozumialam. Podrzucono psy w worku pod schronisko!
I znow sie zaczyna???:shake:



Przestaje, a Ty, prosze sprawdz i nie z leniwca fotela, lecz osobiscie.

Psy sa masowo przywozone, schron przepelniony, zagryzanie na porzadku dziennym. Fajnie, ze spisz spokojnie - ja, niestety nie bardzo moge.....

Podrzucone psy, owszem.. masz racje, ale to jednostki bo reszte zwozi sie z pozostalych gmin. Olkusz ma szlaban i wiadomo, ze trzeba cos zrobic z psiakami stamtad.

Czekam na wyniki Twojej kontroli w UM JZ..ale osobistej. Wszyscy jestesmy ciekawi.

Przyjecie do schronu nawet tylko kilku psow - zobowiazuje dr. do ich kwarantanny, nieprawda?

Dlaczego Wanilka po w koncu ciezkiej operacji znalazla sie w boksie ogolnym zewnetrznym??????? Dlaczego????

Ktory psiak zajal jej miejsce w pomieszczeniu z kafelkami??????

Posted

Słuchajcie, przed chwilą rozmawialam z kliniką na Brynowie. Maja surowicę, kosztuje 50 zł. Może ustrzec Wanilke przed zachorowaniem, ale lekarz radził, aby nie wracala do tego schronu. Hotel też odradzał. Bo na jlepiej byłoby ja jednak odizolować.
Na zastrzyk można przyjechac jutro, a nawet dzis.

Posted

bela51 napisał(a):
Słuchajcie, przed chwilą rozmawialam z kliniką na Brynowie. Maja surowicę, kosztuje 50 zł. Może ustrzec Wanilke przed zachorowaniem, ale lekarz radził, aby nie wracala do tego schronu. Hotel też odradzał. Bo na jlepiej byłoby ja jednak odizolować.
Na zastrzyk można przyjechac jutro, a nawet dzis.



wilczek, Ty jutro jedziesz do Katowic, nie mogłabyć jej zabrać???

Posted

przecież arka swego czasu pisała że schron czy wetka ma zakupioną surowice na kredyt .... zapłaćcie z kasy Wanilki ... i teraz choćby suchy ciepły garaż lepszy od sufu w schronie

Posted

Czy moge zadać jedno podstawowe pytanie? Kto podejmuje decyzje za dalszy los Wanilki ? Z tego wątku naprawdę trudno coś wywnioskować. Jeśli chcemy psu dać szanse, aby nie zachorował, to MUSI dostać ten zastrzyk. Proszę o podjęcie decyzji osoby odpowiedzialnej za Wanilkę.

Posted

O nie :( najgorsza informacja z możliwych :( jeśli teraz coś stanie się Wanilce to będzie się można załamać :( tak blisko domu i znowu tyle problemów :( Wanilko, co Ty tam jeszcze robisz? :( mamy pieniążki, a Ty już tyle tam siedzisz :( jest koniec marca, a Twoje pieniążki zbierałyśmy na początku lutego :( proszę, zróbcie coś!!! zadzwońcie do schroniska i dowiedzcie się!!!

Posted

bela51 napisał(a):
Może skoncentrować się na szukaniu hotelu, który zapewniłby jej odosobnoienie i kwarantannę? Tylko niech ktoś zadecyduje.



Dlatego ponawiam pytanie:

wilczek, Ty jutro jedziesz do Katowic, nie mogłabyś jej zabrać???

Posted

Dusje szanuje Cie jak wiesz, bo naprawde zalezy Ci na zwierzakach i nie tylko na Wanilce, tylko ze ja uwazam ze nie nalezy mowic o tym co bylo tylko o tym co jest, bo teraz to jest wazne, narzekania napewno nie pomoga Wanilce :shake: Uwierz mi ze gdyby Wanilka byla pod moja piecze to juz zadzwonilabym do Brynowa i zawiozla Wanilke do szpitaliku na podanie surowicy i kilku dniowa obserwacje. Wcale nie musi byc tak tragicznie jak piszecie ale tez wole na zimne dmuchac.

Posted

Ada- ma rację. Można zorientować się, gdzie ja przyjmą na obserwacje i ile to kosztuje. Przecież możę chodzić o jej życie. Tylko nie wiem, kto tu decyduje.

Posted

w obliczu zagrożenia wirusówka Wanika nie powinna znaleźć się w hotelu pani Baety , ma ona swoje psy i psy hotelikowe więc nie można narazać .W tej chwili tylko obserwacja w szpitaliku lub DT a tego jak wiadomo nie ma

Posted

epe napisał(a):
Może poszukajcie tel.do Amikat- ona chyba współpracuje z klinika na Brynowie!
Sunia mogłaby już być tam zawieziona i przebywać w szpitaliku narazie-tak myślę najbezpieczniej byłoby.


Amikat dziś po Dniu Psa, ale akcja się już skończyła, więc może się uda.

Posted

Epe kilka postow wczesniej Bela pisze ze juz dzwonila na Brynow, surowica jest, szpitalik z tego co zrozumialam tez jest. Nalezy teraz dotrzec do wetki zeby jutro zabrac Wanilke ze schronu i zaiwzsc do Brynowa, wiadomo jutro jest niedziela.

Posted

Może poszukajcie tel.do Amikat- ona chyba współpracuje z klinika na Brynowie!
Sunia mogłaby już być tam zawieziona i przebywać w szpitaliku narazie-tak myślę najbezpieczniej byłoby.

Posted

Nie bylo mnie tu bo biegam do DT do mojej chorej suni. Niech was kochane emocje nie ponosza. Wieczorem nikt do schroniska nie wejdzie i nikt psa nie wyda. Ja nie mam numeru prywatnego do wetki, a schronisko nie ma telefonu. Wszystko musi byc dograne bo Wanilka raz zabrana ze schronu wrocic do niego nie moze. Zaraz wilczek tu wejdzie, a jutro chyba ma jechac do Katowic.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...