ewatr Posted June 23, 2009 Author Posted June 23, 2009 Powiem tylko tyle ....zacisnijcie kciuki i puscie dopiero jutro koło 17 ;) Quote
gusia0106 Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 ewatr napisał(a):Powiem tylko tyle ....zacisnijcie kciuki i puscie dopiero jutro koło 17 ;) O kurczeeeee :razz: To ja już zaciskam Quote
Mike i Morgan Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Witaj Ramzesku co tam u ciebie??:loveu: Quote
ewatr Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 Reno2001 napisał(a):Trzymam dalej ... :cool3: Trzymajcie trzymajcie bo ten biedny pies to ma ciagle pod góre :placz: ma szanse na super dom i wlasnie wczoraj przytrafiło sie mu zapalenie jednej łapki ... jak na złośc - przyszłam do schroniska biore go z boksu a on mi utyka i łapka spuchnieta :placz: .Cały czas od poł roku nie było zadnego stanu zapalnego a wlasnie wczoraj jest ... Weterynarz zawsze mówi , ze Ramzik musi miec ciepło , sucho i nie przeciazac łap tylko jak tego dopilnowac jak leje juz ktoryś dzien a on siedzi w betonowym boksie ????:placz::placz::placz: Rozmawiałam z potencjalnym domem i nie zrazili sie tym faktem i maja dzis przyjechac ...ale co zadecyduja jak przyjadą na miejsce to sie okarze . Ramzik kompletnie był nierazony ta łapa i skakał po mnie jak zwykle :loveu: on tak sie cieszy z kazdych odwiedzin , że az serce rosnie ... Quote
Reno2001 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Qrczę. To trzymam jeszcze mocniej!! Ze stawami tak już jest :-(. Oby tym razem Ramziu przysiósł szczęście SAM SOBIE!!! Quote
Chikinchan Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Biedna psinka :-( Dlatego tym bardziej przydałby się ciepły domek... Quote
gusia0106 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Ale wiecie co....jak ludzie będą normalni w sensie wiedzący o co chodzi, to właśnie wezmą go tym bardziej. Po to właśnie żby stanów zapalnych nie było i żeby nie bolało. Quote
Ulka18 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Ramzesku zdrowiej, nie choruj, bo dom na Ciebie czeka. Trzymamy kciuki za chetnych, zeby pokochali Ramzesa od pierwszego spojrzenia :kciuki: Quote
Tuuli Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Ramzes [SIZE=4]właśnie [SIZE=7]znalazł DOM!!! :sweetCyb::ylsuper: Powodzenia Ramzesku! Na pewno Ewatr szybciutko wpadnie tu z fotkami relacjonującymi to szczęśliwe wydarzenie.:cool3: . Quote
gusia0106 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 :multi::multi::multi: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: :Cool!::Cool!::Cool!: :laola: Quote
Ulka18 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Naprawde :crazyeye: Wzieli go ci panstwo, o ktorych pisala Ewatr ??? Napiszcie cos wiecej jesli znajdziecie chwilke Cioteczki Kundelkowe :modla: Quote
Tuuli Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 [quote name='Ulka18']Naprawde :crazyeye: Wzieli go ci panstwo, o ktorych pisala Ewatr ??? Napiszcie cos wiecej jesli znajdziecie chwilke Cioteczki Kundelkowe :modla: Jako, że Ewatr zajmowała się tu Ramzeskiem (:Rose:), jest w temacie, więc na pewno szczegóły prędko się pojawią:razz: Chwile wzruszeń w Kundelku... Quote
ewatr Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 No to tak : Ciesze sie niezmiernie , że Ramzunio przypadł ludziom do gustu :loveu: Zdjec nie ma z tego wydarzenia bo wszytsko odbyło sie wczesniej niz planowano i generalnie musiałam sie urwac z pracy zeby zaliczyc spotkanie z panstwem i aparatu nie miałam. Łapka juz dzisiaj nieco sklęsła ale jeszcze trzeba bedzie podawac lek przez 4 dni . Niezbyt sie popisał tylko sam zainteresowany bo nowych ludzi zwyczajnie ignorował i ich niezauważał .Niby kazdy to rozumie ze trzeba czasu na oswojenie ale przykro mu jest jak pies omija wzrokiem jego osobe . Ale mimo wszytsko powoli zapadła decyzja o wzieciu Ramzeska . Wybaczcie ze bede stonowana w swoich emocjach ale tak mam jak mi bardzo na czyms zalezy a nie ma 1000 % pewnosci , ze sie wszytsko do konca ułozy . Rami wiele miesiecy sie do nas przekonywał az wreszcie zaufał tak do konca ...teraz wogole nie wie co sie stało , gdzie jest i dlaczego go zostawili jedyni ludzie ktorych znał i im ufał i co to jest za miejsce gdzie jest tylko jeden pies poza nim i kilka osób ktore caly czas cos do niego mowia i chca cos od niego ... Wiem powinnam skakac z radosci i naprawde sie ciesze ogromnie tylko chciałbym usłyszec za jakis czas z ust jego pani ze Rami tez sie cieszy :lol: a narazie sytuacja wyglada tak : - dojechał grzecznie i nawet w czasie podrozy sie na moment przytulił do starszej pani :p - z psem rezydentem sie obaj obwachali i każdy poszedł w swoja strone :eviltong: brawo chłopaki !!! - nastepnie Rami znalazł sobie miejsce w rogu ogrodzenia gdzie sie zadekował i nie zamierza go opuszczac za zadne skarby swiata ... nowa rodzina sie martwi zwłaszcza o jego łapki i pytaja co maja z nim zrobic , jak go przeprowadzic do garazu z wersalka ;) na noc / bo gosc bedzie miał swoją rezydencje o ile da sie tam zaprowadzic .../ bo on kuli sie nie chce ruszyc z miejsca ... powiedziałam zeby wstawic michy do garazu i poslanie - garaz zostawic otwarty a psa zostawic w spokoju ;) A rano zobaczymy ... Quote
matinestka Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 no Wielki Ra.. i nadzedł czas... gdy z radością trzeba będzie rozpocząć drugą część Twojej histori....historii która juz właśnie zaczęła tworzyć pierwszy rozdział.... ... Rami wszystkiego najlepszego... spokojnie i pomału zaznajamiaj sie z nową sytuacją.. z Twoja Rodziną.. i kochaj ich całym swym pozytywnie "arystokartycznym" serduchem.... a nowej Rodzinie Ramolka życzę wytrwałości i cierpliwości w poznawaniu się z Ramzesem ... przyjaźń ludzko - psia to jedno z "najczystszych" , jedno z wielkich a zarazem jest jednym z "wymagających" uczuć... WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS!!!!:loveu::loveu::loveu: :bluepaw: Quote
agata51 Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Mati, pojawiłaś się na paru wątkach i jakby jaśniej się zrobiło! :loveu: Ramku, co mam ci powiedzieć? Że ryczę? Że z dołu mnie wyciągnąłeś? Że wyję z radości? Ramku, wyidziesz z tego rogu, trochę czasu potrzebujesz, to wszystko. Nic na siłę. Po Kundelku zwłaszcza. :eviltong: Ramolku z krzywym uszkiem, chyba dziś nie zasnę. Quote
Reno2001 Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Qrcze, qrcze... Żeby się udało ... żeby się udało ... :modla: Quote
ewatr Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 [quote name='Reno2001']Qrcze, qrcze... Żeby się udało ... żeby się udało ... :modla: Dzwoniła Pani i relacja jest taka : Ramiś wczoraj posiedział sobie jeszcze troche w tym swoim koncie ogrodu i tak by pewnie siedział dalej bo nie zamierzał samodzielnie go opuscic ;) ale pani zapięła go na smycz / kulił sie przy tym / ale o dziwo pomaszerował z nia do garazu ... Od razu ożył :eviltong: na widok pełnej michy gotowanego jedzenia z mieskiem i wylizał wszytsko do czysta . Humor odrobine jakby mu sie poprawił .Tak ze pokazano mu legowisko i zostawiono spac. Krecił sie wiercił ale nie szczekał i nie wył . A rano jak strasza pani weszła do garazu Rami przywitał ja niesmiałym machaniem ogona :lol: . Oczywiscie nasikał w nocy w srodku ale tylko tyle...;) Zjadł lepszej suchej karmy , przegryzł tabletka na łapki , popił woda , dał sie wygłaskac i pomaszerował zas do swojego antystresowego konta :cool3: i obserwuje z zainteresowaniem biegajacego po ogrodzie drugiego psiaka . To narazie tyle relacji porannej ... bedzie dobrze Rami tylko zaufaj swoim ludziom . Quote
Reno2001 Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Dokładnie. Niech tylko zaufa. A jeśli tam jets drugi pies, to pewnie Ramis podpatrzy to i owo i da sie przekonac ;). Oby, oby ... Quote
Ulka18 Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Musi byc dobrze :kciuki: Ramis sie przelamie, to madry pies. Za kilka dni zaufa i bedzie sie czul jak u siebie. Gdzies czytalam, ze pies zyje terazniejszoscia, pamieta przeszlosc, ale czas tu i teraz jest dla niego najwazniejszy, wiec jesli tam ma dobre warunki to sie przyzwyczai. Quote
katarzyna005 Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Witam wszystkich bardzo serdecznie. Nazywam się Wolińska Katarzyna i od wczoraj jestem właścicielką cudownego psa Ramzesa. Jak już pani Ewa pisała podróż przeszła spokojnie. Mama mu co chwilę coś mówiła a on patrzył na nią tak cudnie. Serce samo się radowało. Później był stach i ten okrony kont. Spanie przeszło całkiem nieźle. Rano było myrdanie swoim ogonem i wielki spacer. Ramolek zobaczył konia, krowę, kury i kaczuchy. Mama mówiła, że patrzył z ogromnym zaciekawieniem. A potem znowu ten kont. Ale mama miała iść po niego za jakiś czas z jakimś smakołykiem. Ale powiem wam najważniejsze. Rano było wielkie czesanie i nawet obracał się na obie strony, żeby jeszcze tam, jeszcze tam. Duża radość i satysfakcja była to dla mamy. Kilka razy podszedł. Ale nic na siłę. W garażu mięciutkie posłanie, a nawet fotele i wyrko. Do wyboru, do koloru. Koło południa był już spokojnieszy.Boję się tylko o łapkę bo ciągle leje. Ohhhhhhhhhhhh:angryy: Ale powolutku, powolutku dotrzemy do jego serduszka. On zdobył nasze serca, mam też nadzieję, że on nas pokocha i zaakceptuje. Odezwę się jutro i zdam następne relacje. Pozdrawiam wszystkie panie i dziękuję, że zatrzymały Ramolka dla mnie. Jak było w piosence "Znalazłam cię na końcu świata..." MÓJ RAMZESIE.:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
egradska Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Jaki piękny ten post powyżej:loveu: zycze duzo radości Ramzesowi i Jego nowej Rodzince, chylę czoła przed Kundelkowymi Ciociami:klacz: ps. p. Kasiu, Ramzesy cudowne są, wiem coś o tym:razz: Quote
Paulina_mickey Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Ale wspaniałe wieści!!!! I witamy nowego dogomaniaka, mam nadzieję, że zostanie Pani z nami na dłużej:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.