Jump to content
Dogomania

Zrodził go RA czyli Ramzes młody owczarek niemiecki ... Rzeszów MA DOM :)


Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Reno2001 napisał(a):
Trzymam dalej ... :cool3:



Trzymajcie trzymajcie bo ten biedny pies to ma ciagle pod góre :placz:

ma szanse na super dom i wlasnie wczoraj przytrafiło sie mu zapalenie jednej łapki ... jak na złośc - przyszłam do schroniska biore go z boksu a on mi utyka i łapka spuchnieta :placz: .Cały czas od poł roku nie było zadnego stanu zapalnego a wlasnie wczoraj jest ...
Weterynarz zawsze mówi , ze Ramzik musi miec ciepło , sucho i nie przeciazac łap tylko jak tego dopilnowac jak leje juz ktoryś dzien a on siedzi w betonowym boksie ????:placz::placz::placz:

Rozmawiałam z potencjalnym domem i nie zrazili sie tym faktem i maja dzis przyjechac ...ale co zadecyduja jak przyjadą na miejsce to sie okarze .

Ramzik kompletnie był nierazony ta łapa i skakał po mnie jak zwykle :loveu: on tak sie cieszy z kazdych odwiedzin , że az serce rosnie ...

Posted

Ale wiecie co....jak ludzie będą normalni w sensie wiedzący o co chodzi, to właśnie wezmą go tym bardziej. Po to właśnie żby stanów zapalnych nie było i żeby nie bolało.

Posted

Ramzes [SIZE=4]właśnie [SIZE=7]znalazł DOM!!!
:sweetCyb::ylsuper:


Powodzenia Ramzesku!




Na pewno Ewatr szybciutko wpadnie tu z fotkami relacjonującymi to szczęśliwe wydarzenie.:cool3:

.

Posted

[quote name='Ulka18']Naprawde :crazyeye: Wzieli go ci panstwo, o ktorych pisala Ewatr ??? Napiszcie cos wiecej jesli znajdziecie chwilke Cioteczki Kundelkowe :modla:

Jako, że Ewatr zajmowała się tu Ramzeskiem (:Rose:), jest w temacie, więc na pewno szczegóły prędko się pojawią:razz:
Chwile wzruszeń w Kundelku...

Posted

No to tak :

Ciesze sie niezmiernie , że Ramzunio przypadł ludziom do gustu :loveu:


Zdjec nie ma z tego wydarzenia bo wszytsko odbyło sie wczesniej niz planowano i generalnie musiałam sie urwac z pracy zeby zaliczyc spotkanie z panstwem i aparatu nie miałam.


Łapka juz dzisiaj nieco sklęsła ale jeszcze trzeba bedzie podawac lek przez 4 dni .

Niezbyt sie popisał tylko sam zainteresowany bo nowych ludzi zwyczajnie ignorował i ich niezauważał .Niby kazdy to rozumie ze trzeba czasu na oswojenie ale przykro mu jest jak pies omija wzrokiem jego osobe .
Ale mimo wszytsko powoli zapadła decyzja o wzieciu Ramzeska .

Wybaczcie ze bede stonowana w swoich emocjach ale tak mam jak mi bardzo na czyms zalezy a nie ma 1000 % pewnosci , ze sie wszytsko do konca ułozy .

Rami wiele miesiecy sie do nas przekonywał az wreszcie zaufał tak do konca ...teraz wogole nie wie co sie stało , gdzie jest i dlaczego go zostawili jedyni ludzie ktorych znał i im ufał i co to jest za miejsce gdzie jest tylko jeden pies poza nim i kilka osób ktore caly czas cos do niego mowia i chca cos od niego ...

Wiem powinnam skakac z radosci i naprawde sie ciesze ogromnie tylko chciałbym usłyszec za jakis czas z ust jego pani ze Rami tez sie cieszy :lol:
a narazie sytuacja wyglada tak :

- dojechał grzecznie i nawet w czasie podrozy sie na moment przytulił do starszej pani :p

- z psem rezydentem sie obaj obwachali i każdy poszedł w swoja strone :eviltong:
brawo chłopaki !!!

- nastepnie Rami znalazł sobie miejsce w rogu ogrodzenia gdzie sie zadekował i nie zamierza go opuszczac za zadne skarby swiata ...
nowa rodzina sie martwi zwłaszcza o jego łapki i pytaja co maja z nim zrobic , jak go przeprowadzic do garazu z wersalka ;) na noc / bo gosc bedzie miał swoją rezydencje o ile da sie tam zaprowadzic .../ bo on kuli sie nie chce ruszyc z miejsca ...

powiedziałam zeby wstawic michy do garazu i poslanie - garaz zostawic otwarty a psa zostawic w spokoju ;)

A rano zobaczymy ...

Posted

no Wielki Ra.. i nadzedł czas... gdy z radością trzeba będzie rozpocząć drugą część Twojej histori....historii która juz właśnie zaczęła tworzyć pierwszy rozdział.... ... Rami wszystkiego najlepszego... spokojnie i pomału zaznajamiaj sie z nową sytuacją.. z Twoja Rodziną.. i kochaj ich całym swym pozytywnie "arystokartycznym" serduchem....
a nowej Rodzinie Ramolka życzę wytrwałości i cierpliwości w poznawaniu się z Ramzesem ... przyjaźń ludzko - psia to jedno z "najczystszych" , jedno z wielkich a zarazem jest jednym z "wymagających" uczuć...
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS!!!!:loveu::loveu::loveu:





:bluepaw:

Posted

Mati, pojawiłaś się na paru wątkach i jakby jaśniej się zrobiło! :loveu:

Ramku, co mam ci powiedzieć? Że ryczę? Że z dołu mnie wyciągnąłeś?
Że wyję z radości? Ramku, wyidziesz z tego rogu, trochę czasu potrzebujesz, to wszystko. Nic na siłę. Po Kundelku zwłaszcza. :eviltong:



Ramolku z krzywym uszkiem, chyba dziś nie zasnę.

Posted

[quote name='Reno2001']Qrcze, qrcze...


Żeby się udało ... żeby się udało ... :modla:


Dzwoniła Pani i relacja jest taka :

Ramiś wczoraj posiedział sobie jeszcze troche w tym swoim koncie ogrodu i tak by pewnie siedział dalej bo nie zamierzał samodzielnie go opuscic ;) ale pani zapięła go na smycz / kulił sie przy tym / ale o dziwo pomaszerował z nia do garazu ... Od razu ożył :eviltong: na widok pełnej michy gotowanego jedzenia z mieskiem i wylizał wszytsko do czysta . Humor odrobine jakby mu sie poprawił .Tak ze pokazano mu legowisko i zostawiono spac.
Krecił sie wiercił ale nie szczekał i nie wył .

A rano jak strasza pani weszła do garazu Rami przywitał ja niesmiałym machaniem ogona :lol: . Oczywiscie nasikał w nocy w srodku ale tylko tyle...;) Zjadł lepszej suchej karmy , przegryzł tabletka na łapki , popił woda , dał sie wygłaskac i pomaszerował zas do swojego antystresowego konta :cool3: i obserwuje z zainteresowaniem biegajacego po ogrodzie drugiego psiaka .

To narazie tyle relacji porannej ...
bedzie dobrze Rami tylko zaufaj swoim ludziom .

Posted

Musi byc dobrze :kciuki: Ramis sie przelamie, to madry pies. Za kilka dni zaufa i bedzie sie czul jak u siebie. Gdzies czytalam, ze pies zyje terazniejszoscia, pamieta przeszlosc, ale czas tu i teraz jest dla niego najwazniejszy, wiec jesli tam ma dobre warunki to sie przyzwyczai.

Posted

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Nazywam się Wolińska Katarzyna i od wczoraj jestem właścicielką cudownego psa Ramzesa. Jak już pani Ewa pisała podróż przeszła spokojnie. Mama mu co chwilę coś mówiła a on patrzył na nią tak cudnie. Serce samo się radowało. Później był stach i ten okrony kont. Spanie przeszło całkiem nieźle. Rano było myrdanie swoim ogonem i wielki spacer. Ramolek zobaczył konia, krowę, kury i kaczuchy. Mama mówiła, że patrzył z ogromnym zaciekawieniem. A potem znowu ten kont. Ale mama miała iść po niego za jakiś czas z jakimś smakołykiem. Ale powiem wam najważniejsze. Rano było wielkie czesanie i nawet obracał się na obie strony, żeby jeszcze tam, jeszcze tam. Duża radość i satysfakcja była to dla mamy. Kilka razy podszedł. Ale nic na siłę. W garażu mięciutkie posłanie, a nawet fotele i wyrko. Do wyboru, do koloru. Koło południa był już spokojnieszy.Boję się tylko o łapkę bo ciągle leje. Ohhhhhhhhhhhh:angryy:
Ale powolutku, powolutku dotrzemy do jego serduszka. On zdobył nasze serca, mam też nadzieję, że on nas pokocha i zaakceptuje. Odezwę się jutro i zdam następne relacje. Pozdrawiam wszystkie panie i dziękuję, że zatrzymały Ramolka dla mnie. Jak było w piosence "Znalazłam cię na końcu świata..." MÓJ RAMZESIE.:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Posted

Jaki piękny ten post powyżej:loveu: zycze duzo radości Ramzesowi i Jego nowej Rodzince, chylę czoła przed Kundelkowymi Ciociami:klacz:

ps. p. Kasiu, Ramzesy cudowne są, wiem coś o tym:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...