Arta Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Wita. Będzie na razie krótko bo pisze z pracy a neta w domu brrak. Rozmawiałam z nowa włascielką Kory vel Luki ;) Super babka. To juz jej 8 pies w życiu. Kobieta dobra dusza przygarnia psy po wszystkich zmarłych. Przed Luka miała 3 naraz ale juz odeszły. Dzis Lukę odwiedzi wetwrynarz - tak ma dobrze , ze przyjdzie do niej z wizytą ;) -maje tak dobrze nie mają. Luka włazi na stół (obecnie włascicielka nie trzyma na stole nawet obrusów), zjada wszystko co znajdzie (jak wpadła do mnie do kuchni to sniadanie córki ) moze zasypiac z nowa włascicielka w łóżku -ale po jakims czasie złazi na swoje posłanie. Luka wymaga duzo pracy - ale babka stwierdziła, że to nic -najwazniejsze, ze sie odnalazły. Znalezienie domu dla Luki - to zasługa mojej kolezanki-sasiadki. Dzięki Kasiu!!!!!!!!!!!!!!! Wiele razy zabierała ode mnie Luke - by pokazać znajomym, az zabrała i nie przyprowadziła spowrotem. Quote
Arta Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Hej. Luka zadomowiona na dobre. Dziekuję za pomoc wszystkim :lol::lol::lol: Quote
Guest monia3a Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Cieszę, że choć jej udało się szybko znaleść dom, inne adopcje stanęły w miejscu :( Quote
Arta Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Mam kontakt telefoniczny z nowa właścicielka Kory vel Luka. No cóż kobieta nie ma łatwego zycia. Dwa dni temu musiała robic 2 raz sniadanie, bo ktos ja uprzedził;) Cieszę się, że trafiła do osoby, której życie jest misją -na pweno uda się psinę wyprowadzic na prostą. Jak dni sie wydłużą to juz mam zapowiedziana wizytę -nowej włascicielki z Korą. Obiecała mi , ze odwiedzi Kaśkę -moja sąsiadkę i na pewno przyjdą do mnie. Luka juz zaczęła szczekać - czyli to oznacza , ze czuje sie "u siebie" -wiem coś o tym ;) Quote
Guest monia3a Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Radość nie trwa wiecznie :shake: Luka wróciła :-( Pani doszła do wniosku, że jednak nie poradzi sobie z tym wulkaem energii i zdecydowała się ją oddać spowrotem. Szukamy jej nowego domku ale takiego który będzie wiedział, że to żywioł i trzeba ją szkolić. Banerek: zapraszam do wklejania ;) choć bardzo będę wdzięczna za nowy baner z napisem bouvierka Luka itp Quote
malawaszka Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 o nie :placz: biedna sunia ma pecha :placz: Śliczna bouvierka szuka domku!!! Quote
Helga&Ares Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 a ja już wycofałam jej ogłoszenia:placz: biedaczka Quote
Arta Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Witam. Luka szuka domu. Miało być tak pieknie. Mąż wracajac z pracy zajedzie po Lukę i zabierze. Brak mi słów.... Kobieta była uprzedzana, ze to energiczne stworzenie, do wychowania . Dzwoniłam do tej pory i było ok. ?Dziś z rana tel."Prosze zabierać psa" bo.... jutro idzie do pracy:crazyeye: urlpo jej sie kończy:crazyeye: i jej 9 godzin w domu nie bedzie . Myśle, że tez kobite pewne sprawy przerosły -cóż myślę, że chodzi o zdolności Luki do włażenia wszędzie i to dosłownie wszędzie. Do tej pory jak dzwoniłam, to było zawsze "poradzę sobie to nie jest mój pierwwzy pies" Także prosze, błagam pomóżcie mi ogłoszenia o adopcji umiescic tylko gdzie się da. Szlag mnie trafia -0 miała domek , ciepłe posłanko, a u mnie ma zimny garaż /w kotłowni , gdzie jest cieplej nie chce siedzieć/, w domu Arta broni dzieci i jest kosmos, teren nie ogrodzony - help. Szkoda suńki. Quote
Arta Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 plizz o krótką instrukcje wklejania banerku Quote
OLUTKA55 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 podnosimy:roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll: Quote
Guest monia3a Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Arta kopiujesz banerek ( podlinkowany ), wchodzisz w szybkie menu - edytuj sygnaturkę - wklejasz w miejscu do pisania i zatwierdzasz i już ;) Ja też wszystkie ogłoszenia usunęłam i znów trzeba myśleć nad tekstem do allegro :shake: Quote
jaanna019 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Boże i co ty na to? Luka kochana gdzieś jest woj dom tylko my, ułomni ludzie nie potrafimy go znaleźć:-( wybacz Quote
Guest monia3a Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Wyślę ją do PUPILI może wstawią ją w te sobotę a jak nie to w następną, Ani psiaki już czekają w kolejsce może uda się wszystkim być w tym tygodniu. Quote
dreag Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Co, do cholery:mad: z tymi ludźmi!:crazyeye: Niby świadomość społeczeństwa rośnie, ale co - serca ludzkie nie nadążają?:oops: Człowiek nie jest chyba idealnie skonstruowany... :shake: Quote
Guest monia3a Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 dreag Luka to diabełek wcielona a kobita starsza więc poprostu sobie nie poradziła :shake: wiesz lepiej jak oddala ja teraz a nie po pół roku jak byłaby już między nimi większa więź Quote
Arta Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Witam. Już na spokojnie.... Wczoraj Luka po przyjeździe –dosłownie wyskakując z samochodu od razu smignęła do suki sąsiada –aku\at był na spacerze –sprawdzic co słychać ;) Sąsiad w szoku : to co Luka wróciła dlaczego? Mąż: bo jest za energiczna Sąsiad: za agresywna? Mąz: nie , za energiczna Sąsiad: co za ludzie... i poszedł w szoku Koleżanka, która umiesciała Lukę u kobiety –akurat w Warszawie –gadałam z nią telefoniczne –i też nie może wyjść z szoku. Każdy mój i jej telefon do kobiety i zawsze było ok. –poradzę sobie. Zresztą znała kobietę od dawna i nigdy by nie uwierzyła , jakby ktos jej cos takiego opowiadal o tej babce!!! Pies wrócił prawie po 2 tyg. Oddajac psa powiedziała do meża:”ja jutro idę do pracy i mnie nie będzie 9 godzin, a poza tym zdarzaja mi się wyjazdy 3 –dniowe” Oczywiście nie wiedziała wczesniej, ze jak się kończy urlop to trzeba pójść do pracy... Brak słów. Mąż dobitnie powiedział co na ten temat mysli i przywiózł psiora. A tak a propos fajnie Luce odrastają kudełki. ;) Także szukamy domku, który nie będzie zaskoczony końcem urlopu, pracą 8 godzinna i będzie rozumiał, że pies to nie zabawka. Szkoda gadać Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Szukamy takiego domku, który będzie świadomy tego, że Luka jest dość absorbującym psem i trzeba będzie jej poświęcić czas a nawet pochodzić na szkolenie. Quote
żabusia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Boże, tak bym chciała ją adoptować, uwielbiam energiczne i żywiołowe suki ale pewnych spraw nie przeskoczę. W grudniu doszła mi siódma suka, która raczej już zostanie bo są z nią kłopoty (wciąż próbuje uciec i trzeba strasznie uważać), no a o ósmej moi domownicy nie chcą słyszeć (no chyba, że za jakiś czas), choć oczywiście jeszcze by się zmieściła - dom spory. Quote
żabusia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 No właśnie o Bubie też myślałam. Ale przecież nie wyrzucę z domu swojego partnera aby móc mieć w domu tyle suczek ile bym chciała. Dzięki niemu mam więcej kasy na pomoc bezdomnym psiakom. Już to przemyślałam, nie opłaca się. Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Tak się zastanawiam, że to chyba wszystkie terierowate mają niespożyte zasoby energii :lol: Łacia ( Buba )z mojego podpisu też jest diabełkiem, który nigdy się nie męczy :lol: ma chorą trzustkę i jakoś nie ma nią zainteresowania :shake: Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 żabusia napisał(a):No właśnie o Bubie też myślałam. Ale przecież nie wyrzucę z domu swojego partnera aby móc mieć w domu tyle suczek ile bym chciała. Dzięki niemu mam więcej kasy na pomoc bezdomnym psiakom. Już to przemyślałam, nie opłaca się. I tak podziwiam Ciebie i meża, ja mam tylko dwa psy i dwa koty, czasem tymczasowe kitki a TŻ już czasem jęczy, że za dużo ziwerząt :lol: a jak mówię to oddaj któreś to się złości i kręci głową, że wariatka jestem :roll: Łacia narazie ma DT i może w nim zostać więc nie pali się choć bardzo bym chciała aby w końcu i do niej los się uśmiechnął :loveu: Quote
żabusia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Wiesz, jak się poznaliśmy to już było ich 5 bo ja się lepiej czuję wśród zwierząt niż wśród ludzi. Dwie doszły przy moim partnerze (nie bierzemy ślubu, bo co to zmienia). Quote
Arta Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Luka nadal szuka domu. Zachowuje sie po powrocie jakby wróciła "do siebie" nie mniej co prawdziwy ciepły dom to jest to co każdy pies powinien mieć zagwarantowane. Podziwiam was kobity ja mam 2 dzieci, męża , 2 psy własne: z czego jeden z padaczką a drugi adoptowany z dogomanii, pracę i dom i czas wypełniony na maksa. Tak naprawdę to nie wyrabiam sie na zakrętach. Luka powinna mieć opiekuna , który przynajmniej na poczatku byłby w stanie poświęcic sporo czasu. Chylę czoła przed Wami. Quote
Guest monia3a Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Wstawiłam ją TU może się uda a jak nie to szukamy dalej. dziś będę miała troszkę więcej czasu to zrobię jej allegro, przepraszam za opóźnienia ale w pracy siedziałam ostatnio do 21-22 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.