AMIGA Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 A jeśli test nadal wykaże te badziejstwa? Quote
tamb Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Od wczoraj nie udało się złapać kupy Fuksa. Kiedy były poranne wyprowadzenia w hotelu kupy już były w boksie a na spacerach Fuksik nie zrobił. Jeśli dzisiaj wieczorem się nie uda, następne podejście jutro. Pani Ania już robi dla Fuksa zakupy i czeka na wyniki badań. Quote
malawaszka Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 no to co? wypadałoby potrzymać :kciuki: za te kupe :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ULKA12 Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 Za różne dziwne rzeczy już trzymałam kciuki więc mogę i za to:diabloti: Quote
tamb Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Badanie kału wykazało, że lamblii nie ma. Dzisiaj jedziemy do nowego domu. Został tylko test na kota. Quote
AMIGA Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 To pozostaje tylko :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
ULKA12 Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Ja nic nie wiem, już nie mam paznokci z nerwów:cool3: Quote
tamb Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Fuks spędzi noc u mojego znajomego, który zaoferował transport i wsparcie psychiczne. Jutro wraca do hotelu.:-( W tej chwili wróciłam. Możemy zacząć go znowu ogłaszać. Quote
AMIGA Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 tamb napisał(a):Fuks spędzi noc u mojego znajomego, który zaoferował transport i wsparcie psychiczne. Jutro wraca do hotelu.:-( W tej chwili wróciłam. Możemy zacząć go znowu ogłaszać. Czy to z powodu kota? Tego się obawiałam:-(, bo na spacerach w hotelu jednak dość reagował na koty Quote
malawaszka Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 buuuuu a co jeszcze jak kot między innymi? :placz: Quote
karusiap Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 :shake::shake::shake::shake: niestety tego sie spodziewalam:( tyle cyrku kobieta narobila i nic... Quote
tamb Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Napiszę na wątku, żeby nie było niejasności (pani Ania zna wątek). Zależy mi na domu, w którym pies będzie kochany, akceptowany nawet jak będą jakieś problemy przez wszystkich członków rodziny, w miarę potrzeby szkolony (przez profesjonalistę), będzie pełnoprawnym członkiem rodziny. Nie będzie problemu jeśli coś wartościowego zniszczy, nie będzie strofowany, będzie mógł wskakiwać na sofę czy łóżko. Nie będzie miał ograniczanej przestrzeni i nie będzie żył w świecie zakazów i nakazów. Wycierpiał już wystarczająco i powinien mieć w życiu dużo przyjemności. Chciałabym, żeby wszyscy członkowie rodziny pragnęli obecności psa i na niego oczekiwali. Decyzja musi być poważna i wspólnie podjęta. W przyszłości zanim zawiozę do nowego domu psa, poproszę o wizytę w hotelu wszystkich członków rodziny. Uniknę rozczarowań, dyskomfortu dla psa i straty czasu. Quote
ULKA12 Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Szkoda, że to dom nie dla Fuksa ale czasami tak się zdarza:shake: Po prostu szkoda, ale na pewne rzeczy nic się nie poradzi. Quote
agamika Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 No to szczekanie na kota było jak widzę najmniejszym problemem szkoda Fuksa :shake: odwożenie psa do hotelu to koszmar :-(, nawet po jednej tylko nocy w domu psy sie "przypominają " jak to powinno być:-( Quote
ULKA12 Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Dziewczyny nie załamywać się, już i tak dużo czasu stracone. Trzeba zrealizować następny punkt programu czyli kastracja Fuksa. Tamb napisz jeszcze raz ile to ma kosztować. dziewczyny, które deklarowały wpłaty na hotel Fuksa czy mogę liczyć, że te pieniądze przekażecie na kastrację Fuksa? Proszę o deklaracje. Quote
AMIGA Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Kochana mordencja Fuxiowa bedzie musiała jeszcze chwilkę wytrzymać. Ale co pewne, to pewne, że TEN dom się znajdzie. Widać to nie był TEN dom. Quote
tamb Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Kasracja kosztuje 150zł. Fuks już w hotelu ale dzięki temu, że spędził noc w mieszkaniu o wiele więcej o nim wiemy. Zna łóżko, całą noc ładował się na nie. Nie może iść do domu z kotami ani z ptakami. Reaguje jak pies polujący. Widząc ptaki na balkonie czaił się i robił stójkę. W nocy kilkanaście razy zrobił siku, pewnie czuł inne zwierzęta i znaczył teren. Od 6 rano do 9-tej chodził po Błoniach, bardzo reaguje na ptaki, przy kontakcie z innym dużym psem warczał. Potrzebuje bardzo dużo ruchu, czułości i szkolenia. Trzeba mu szukać domu z ogrodem, w mieszkaniu ktoś miałby problem a on miałby za mało ruchu. Spacery w mieście przy jego sile i reagowaniu na każdego ptaka i kota nie byłyby przyjemnością. Quote
ULKA12 Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Bardzo proszę o deklaracje wpłat na kastracje Fuksa. Quote
Sally (od Koanka) Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 tamb napisał(a):w miarę potrzeby szkolony (przez profesjonalistę), będzie pełnoprawnym członkiem rodziny. Nie będzie problemu jeśli coś wartościowego zniszczy, nie będzie strofowany, będzie mógł wskakiwać na sofę czy łóżko. Nie będzie miał ograniczanej przestrzeni i nie będzie żył w świecie zakazów i nakazów. Z całą resztą się zgadzam, ale tu mi się wszystko kłóci. Albo szkolenie, albo nie, nie ma nic obok. Jak może robić wszystko, to szkolenie przez profesjonalistę nic nie pomoże. Fux jest uroczy, ale potrzebuje odpowiedzialnego właściciela, który właśnie NIE będzie mu na wszystko pozwalał dla jego DOBRA. Jestem dzisiaj trochę nerwowa (pogoda na mnie bardzo źle działa), najpierw się rozczarowałam, że się nie udało z adopcją, a potem się jeszcze zdenerwowałam, że mam szukać domku, który, z dużym prawdopodobniestwem psa odda po kilku miesiącach, bo zrobił się agresywny... NIe wiem już, co o tym myśleć - wiem, że nie pomogłam na tyle, by móc wam czegoś zabraniać i czegoś od was oczekiwać, bo robicie dużo dobrego i to doceniam... szkoda jednak, że w tak ważnej kwestii się nie zgadzamy... Pozdrawiam i dziękuję, że pomagałyście i dalej pomagacie Fuxiowi - na pewno mu się to należy Quote
ULKA12 Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Sally nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi w Twoim poście i skąd to rozżalenie? Nie chodzi aby Fuks mógł robić WSZYSTKO. Chodzi o to aby był traktowany jak członek rodziny, aby mu dano prawo do popełnienia błędu,żeby nie był strofowany na każdym kroku. A jeśli chodzi o szkolenie to trzeba go nauczyć przede wszystkim chodzenia na smyczy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.