paros Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Nie wiadomo skąd :shake: nagle pojawił się przy drodze piękny owczarek niemiecki. Od kilku dni koczuje i nie podoba to się okolicznym mieszkańcom. :shake: Pilnie szukamy jego właściciela lub chociaż tymczasu!!!! :modla::modla::modla::modla: Kontakt: Małgorzata tel. 609 776 794 Mail: [email protected] Quote
*Gajowa* Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Piękny ! Na pewno ktoś go tam wywalił z samochodu a on biedak czeka :-(. Quote
BasiaD Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Niech ktoś się nim zaopiekuje plisss... Owczarki to takie mądre pieski.. Wskakuj Niuniu na początek prosić cioteczki o pomoc.. Quote
beka Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Wyglada na starszego psiaka :( Biedactwo..... Quote
paros Posted December 12, 2008 Author Posted December 12, 2008 beka napisał(a):a gdzie dokładniej?? w lesie w Zielonce :-( Quote
przyjaciel_koni Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Pies jest piękny ! Nie wiemy jak się tam znalazł - najbardziej prawdopodobna wersja to wywiezienie i porzucenie. Problem jest ogromny !!! Ludzie z tamtej okolicy wydzwaniają do służb odpowiedzialnych za wyłapywanie psów... Pomimo wywieszonych informacji, że szukany jest opiekun lub dom tymczasowy pies jest w wielkim niebezpieczeństwie !!! Z moich dzisiejszych informacji wynika, że jeszcze chwila i trafić może do schronu w Wołominie... Jakiś "obrońca biednych zwierząt" już tam dzwonił... Były też telefony na Policję... Psiak jest w wieku prawdopodobnie "średnim". Bez oględzin dokładnych nikt nie stwierdzi... Nie wykazuje agresji. Raczej jest ostrożny do nieznajomych, ale ... jest też głodny... Bardzo proszę !!!! Pomóżcie znaleźć dla niego bezpieczny, ogrodzony teren... Chociaż tyle... Tam pies nie ma szans !!! Jeśli nie samochód, to nieodpowiedzialni ludzie spowodują tragedię ! Quote
basia0607 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Biedak, on czeka na swojego właściciela. Kto jest z okolic. Piękny pies znajdzie szybko dom. Quote
al-ka Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Paros! Daj w tytule koniecznie ZIELONKA! Quote
paros Posted December 14, 2008 Author Posted December 14, 2008 [quote name='al-ka']Paros! Daj w tytule koniecznie ZIELONKA! Dodałam [SIZE="3"]GROZI MU NIEBEZPIECZEŃSTWO!!!! :-(:-(:-(:-( Quote
al-ka Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Matko kochana!Jak widzę takiego bidusia-ONka serce mi pęka i rozum tracę... Na Owczarku jest taki wpis: O.N. Forumowicz Rejestracja: 02 sierpnia 2008 Miasto: Sosnowiec Online: Offline Wypowiedzi: 2 Wypowiedź: Dzisiaj o godzinie 13:44Witam, chętnie pomogę temu psu. Więcej o sobie napisałam już na Dogomanii pod jego tematem. Nick: Taranee Ja chętnie dokładam się do paliwa,hotelu,czego tam trzeba.Tylko ratujcie go,błagam! Quote
al-ka Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Tu jest jeszcze jeden jego watek- moze by to jakoś skomasowac? http://www.dogomania.pl/forum/f45/owaczarek-porzucony-w-lesie-szuka-domu-126945/index2.html Quote
przyjaciel_koni Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Dzięki Al-ka za zainteresowanie ! Co do strony finansowej - nie będę ukrywać, że bardzo by się przydała pomoc... Właśnie załatwiliśmy b.tymczasowe lokum (na tydzień max.2 tygodnie) od jutra, ale koszt to 12 zł. za dzień. (Płatność odroczona na "za kilka dni"...) A kasy nie ma... To nic nowego niestety... To była w tym momencie jedyna rozsądna i szybka możliwość. Szkoda by było, gdyby coś się psiakowi stało... Zyskamy w tym momencie nieco czasu na poszukiwania DT lub czegoś innego... Propozycja Tarane jest b.ciekawa i wygląda obiecująco. Korci mnie... Wdzięczna jestem za tak szybką reakcję. Ale to spory kawałek drogi od Warszawy. (No i... nie bardzo możemy wydać psiaka bez wizyty wolontariusza tam na miejscu w Sosnowcu...) Są też pytania ze strony Tarane, na które tak nie do końca potrafimy w tej chwili odpowiedzieć. Nie możemy sobie pozwolić na błędy skutkujące powrotem psiaka po kilku godzinach... Ta odległość... Tak daleki wyjazd psa musi być poprzedzony sporym rozpoznaniem jak się zachowuje... W tej chwili wiem tylko, że pozytywnie reagował na suczkę. Nie było problemu. Jest też wg opinii dość zrównoważony. Jednak to duży pies. Jego reakcji w stosunku do innych psów nie znamy. I jeszcze jedno - Przed przekazaniem w jakiekolwiek miejsce psa zawsze proszę o kontakt tel. ! Bez rozmowy bezpośredniej nic z tego nie będzie. Mój tel w pierwszym poście. No i info - ja nie mam konta na Owczarkach. Nie pisuję tam... Będę wdzięczna za przekazanie tych informacji. Quote
malagos Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 to moze ja nieśmiało zapytam Taranee, czy zechciałaby pomóc tej suno, też on z jastrzebskiego schronu?... :oops: To tak przy okazji, a też Śląsk.... Quote
al-ka Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 No problem-zapłacę za tydzień.Proszę o nr konta i błagam wieżcie go tam jak najprędzej.Pozdrawiam,ala Quote
szybszy_od_dylizansu Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 ................................... Quote
przyjaciel_koni Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Oneczek ma od teraz na imię Akord. Jest przepiękny !!! Duży ! Wspaniały pies !!! Jednak mocno zaniedbany... Zadredziały, brudny i ... niestety pięknie nie pachniał... Do samochodu niezbyt chętnie wsiadał... Raczej nikt go często nie woził... (Samochód mam w stanie "pożal się", bo przygotowane miejsca w bagażniku i na tylnym siedzeniu nie były tym, co chłopak lubi najbardziej... Całą drogę był niespokojny - przeskoczył z bagażnika do środka - skutek - wszędzie mam błoto... i inne miłe syfy... + prześliczny zapaszek na dłużej... Nie wymiotował jednak, co jest w tym przypadku dużym plusem...) Oglądał go dzisiaj wstępnie lekarz. Pobieżna ocena wieku to 3-4 lata. Czyli zdecydowanie mniej niż pierwotnie myśleliśmy. Zdjęcia będą - jak Beka lub Paros wstawi... Troszkę są nieudane, bo ruchliwy nasz Akord jest... Miał jak sądzimy przykre spotkanie z innymi psami... Moszna została uszkodzona. Wygląda na już trochę podgojoną, ale ostatecznie oceni to lekarz. Konkrety przyszłościowo. Ma całkiem ładne zęby... Jest nieco nieufny wobec nieznanych osób. Nie jest jednak agresywny ! Dzisiejsze reakcje jak najbardziej normalne i prawidłowe. Był trochę nerwowy i bardzo się kręcił. Widać było, że jest nieco zdezorientowany. Na smyczy nie było bardzo dużego problemu. Nie wiemy jeszcze, czy był uczony czegokolwiek. Chwila na rozeznanie potrzebna. Tyle dzisiaj. Al-ka - Dziękujemy raz jeszcze w imieniu Akorda !!! Wpłaty na konto Fundacji (dopisz w tyt. przelewu "dla Akorda - Darowizna"), można potem odliczyć ! Fundacja w Obronie Zwierząt "MAJA" ul. Zygmunta Wróblewskiego 5, 31 -148 Kraków 72 1500 1070 1210 7009 8978 0000 Fundacja zarejestrowana w Krakowie, działa teoretycznie na terenie całej Polski. Siedziba w Zielonce. KRS 0000 181 120 Będziemy wdzięczni za pomoc !!! ------------------------------------------------------ Zapomniałam napisać ... Rozmawiałam tel. w niedzielę wieczorem z Tarane. Umówiłyśmy się na "rozpoznanie" zachowań psiaka, zanim o czymkolwiek zdecydujemy. Tarane ma pewne konkretne wymagania i uważam, że są b.rozsądne. Quote
al-ka Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Bardzo,bardzo się cieszę.Wpłaciłam przed sekundą 100zł-jutro powinny pojawić się na koncie fundacj(dajcie mi w razie czego znac gdyby bank się ociągał).Współczuję z powodu perfumy w samochodzie.Wiem co to znaczy.Mój DONek Gufiś 7 miesięcy tułał się zanim go znalazłam i przyprowadziłam do domu.Zapach pamiętam do dziś.Pomagał ocet. Boże drogi toż to całkiem młodziutki psiak!I taki cudny!Może został ukradziony? Nawet nie wiesz Przyjacielu Koni jak ja się cieszę,ze go uratowałaś! Akorda i Wszystkich Przyjaciół Akorda cieplutko,świątecznie pozdrawiam,ala Quote
Koperek Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 paros, Przyjaciel Koni, beka- bardzo dziękuję!!! ...no w imieniu psiaka oczywiście! ;) al-ka- buziaki! Swoją drogą to chyba jakaś plag i nagminność w porzucaniu cudnych oneczków w lasach, przy drogach...!?:shake: Quote
al-ka Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Ja "nagminnie" pourywałabym nogi tym porzucajacym kanaliom przy samej d...e(pardon!). Quote
Tarane Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Nie wiem, ale jak tak na niego patrzę:crazyeye: to wierzyc mi się nie chce, że został on przez kogoś porzucony. Pies został przebadany przez weta, który nie wykrył u niego żadnych oznak choroby ( przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Wydaje mi się, że szybko znajdzie on nowego właściciela, a i nie zdziwiłabym się jakby i sam Pan się o niego upomniał. Jest młody, piękny, jego charakter z dnia na dzień rokuje cox lepiej- będzie dobrze;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.