Jump to content
Dogomania

*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.


Recommended Posts

  • Replies 360
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hmmm jak sobie foty pooglądałam na googlach, to stwierdzam, że mój chyba to samo dziadostwo ma. Taka brązowawa śmierdząca specyficznie mazia, która oblepia ucho fuuuuuuuujj :angryy:
Nasz ma to zawsze tylko w 1 uchu i bardzo długo żaden wet nie potrafił nam pomóc. Najeździliśmy się po wielu - jedna wiedźma prawie nam go wykończyła, ładując mu sterydy w dawce jak dla mastifa :mad: Wtedy tato nie wytrzymał i zabral go do najbliższego weta - pana murzyna (to żaden rasizm, bardzo tego pana cenimy i szanujemy!!) - tak go po domowemu nazywamy. Dostaliśmy 3 zastrzyki i na długi czas był spokój. Od czasu do czasu mamy nawrót, ale wystarczy zastrzyk i po kłopocie.
Oczywiście nie mam pewności, że to to samo dziadostwo. Nasz wet podpina to raczej pod alergię (atopowca)- jedna z cech dystynktywnych westie :diabloti:
Trzymamy kciuki za uszka!!

Posted

Ffrubka to może zapytaj czarnego weta co to były za zastrzyki. Może Toli też by pomogły.
Olga ja niewiem jak to jest z tymi Twoimi psami, bo Szansa też wrzask podnosi jak coś w okolicach szyi się dzieje. Może ta kontrola z TOZ-u nie byłaby złym wyjściem :evil_lol: a tak na poważnie, to skoro znalazła się w kanale, to może faktycznie ktoś chciał ją utopić, albo i dusić, to teraz już na zaś wydziera gębę żeby wszyscy sąsiedzi usłyszeli jaka ona biedna i maltretowana :diabloti:
Co do foteli, to mój mały piecho też jest takim brudaskiem co lubi sobie poleżeć na jasnym fotelu :roll: Kładę mu w tym miejscu czarny koc żeby mniej prania było :p

Posted

Wiecie to jest smieszne, jak sie czyta na dogo, jak jest taka histeria to nie jest mi wcale do smiechu, a najgorsze jest jej ustapic, bo wyrabiam w niej przekonanie, ze im glosniej sie drze tym wieksza szansa na to, ze zaprzestane tych tortur, zwlaszcza gdy moja kochana mamusia krzyczy "pusc ja, bo sie jej cos stanie ! "

Posted

No niewątpliwie musiała być kiedyś źle potraktowana i to bardzo źle.:shake:
Ale nie wiem czy nie lepiej, że okazuje to 'broniąc się' (nawet jeśli robi to zupełnie bezpodstawnie) niż jakby miała się kulić, być zgaszona, nieśmiała itd.
Jeśli chcesz ją tego oduczyć to pewnie będzie to długotrwały proces w którym zużyjesz duuuużo smakołyków :lol: Musi nabrać do Was większego zaufania.;)

Posted

Ja niewiem Olga czy kiedykolwiek Ci się to uda, ale powodzenia życzę :evil_lol:
My kiedyś mieliśmy takiego psa co po szczepieniu dotąd darł morde aż moja mama nie dała mu miski mleka, a wilczurem był :roll: Niby zabieg raz do roku, a ja zapamiętałam :cool1:
Kiedyś u weta byłam świadkiem takiej sceny że mały piesio darł się jak obdzierany za drzwiami, na co zwierzaki w poczekalni (łącznie z moim) zaczęły się nerwowo kręcić a właściciele spoglądać na siebie z pytajnikami "jessu...co tam się dzieje?" Tak więc Olga ja wiem...to nie jest śmieszne :roll:

  • 2 weeks later...
Posted

U Toski ropa w uszach wylewa sie na maksa.

Mecze ja 3 razy dziennie czyszczeniami i zakraplaniem.

Stan pogorszył sie od wczoraj.

Wiec znowu jestesmy na wojennej sciezce bo ona nie moze zrozumiec dlaczego ja ja tak mecze.

Poza tym moje dzisiejsze sniadanie zostało zjedzone z talerza na stole, bo sie Tosia nauczyła jak zjadac dwa sniadania, nie jedno, wykombinowala ze mozna moje zjesc jak robie herbate i korzysta kiedy moze.

Na stół wlazi po fotelach. :cool3:

Posted

Cholender... a ja nie mam kiedy do naszego pana mudzina podjechać żeby mi te nazwy z książeczki odszyfrował :mad: Za każdym razem powtarzają się te same 3 medykamenty... ale ni hu hu nie mogę rozczytać tych szlaczków. Postaram się coś wymyślić i to jak najszybciej.

  • 2 weeks later...
Posted

PRZEPRASZAM ZA OFFA:


Witam!
Serdecznie zapraszam na wątek wspaniałego, białego psa w typie TERRIERA!
Psiak od ponad dwóch lat przebywa w schronisku.
Praktycznie nie ma kontaktu z człowiekiem
i jeszcze nigdy nie był na spacerze.
Nikt nie dba o jego wspaniałą szatę, prwie nikt go nie odwiedza. Psiak pilnie potrzebuje DT lub DS!
Bardzo mile widziany jest również każdy inny rodzaj pomocy...
Musimy mu pomóc zanim zapomni, że jest coś takiego jak MIŁOŚĆ!!!
On naprawde jej bardzo potrzebuje...
Jeszcze raz serdecznie zapraszam i proszę o pomoc:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/bi.../#post11916233


POZDRAWIAM

  • 3 weeks later...
Posted

Zyjemy, ale co to za zycie :)

Toska niestety jesli kiedykolwiek pojdzie do adopcji to tylko do kogos, kto zdecyduje sie na jakis czas z nami zamieszkac i poznac ta wariatke blizej :)

Dala popis 2 dni tem, kiedy moj szef chcial sie jej blize przyjrzec, potraktował ja z zaskoczenia glaszczac ja po główce.

Tosi zorientowała sie po 2 głasnieciach i zebami do szefa.
Chcialam ja troche uspokoic, chcialam przytulic, ale ona w amoku chyba nie zorientowała sie ze to moja reka nie jego.

Poszatkowała mi palca, ze az milo, dzis na szczescie jest juz lepiej ale 2 dni nie ruszałam paluchem.

Obawiam sie,ze jakakolwiek proba adopcji nawet do domu,w ktorym ktos bedzie wiedzial jakie sa znia problemy skonczy sie katastrofa.
Ona tak strasznie nie lubi obcych,ze bylby to dla niej stres, ktorego ja moglabym nie przezyc, ona traci rozum,jak tylko ktos obcy probuje sie do niej zblizyc.

Posted

Biedna Tolcia :shake: Ktoś musiał jej kiedyś naprawdę zaleźć pod skórę :shake:
Dobrze, że w końcu trafiła na Ciebie ! :) Może zabieraj ją często ze sobą do ludzi, których ona nie zna i niech ją smakolami faszerują? Nie mam innego pomysłu, przyznaję, że ten oryginalny nie jest ale może się dziewczynka uspołeczni choć trochę.

Pozdrawiamy Was serdecznie ;)

Posted

Toska jest zawsze zabierana, gdzie tylko sie da, zreszta moj dom tez jest raczej domem otwartym, wiec ona ciagle ma kontakt z innymi ludzmi.
Faszerowanie smakolykami nie wiele daje, pokazała juz jak mozna ugrysc z ciasteczkiem w paszczy :) probowalismy, wszytko jest fajnie dopoki obcy ograniczy sie do tego zeby dac smakolyk :) bron boszze, zeby zechcial za ciasteczko poglaskac, potrafi uchlac nawet z ciastkiem w paszczy.
Ona toleruje ludzi, nie rzuca sie na nich, tylko nie znosi jak ktos chce ja dotknac.
A i jeszcze nie znosi dzieci na rowerze, probowała juz uchlac w kostke przejezdzajaca dziewczynke, wiec wiem, ze rowerzysci precz z drogi.
Ale za to potrafi juz budzic mnie buzikami, przewracac sie z boczku na boczek :) lapac za nogawki jak sie rano ubieramy i widac ze robi to z radosci.

Posted

Bzikowa napisał(a):
ach te teriery:roll::evil_lol:

ja postuluję - o zdjęcia potffora!!! :loveu:


Ja również! :multi:

No to chociaż o tyle dobrze że szef Cię nie zwolnił przez ten incydent. :evil_lol: Jak Tośkę ma wziąć ktoś kto ma z Wami zamieszkać, to może daj ogłoszenie typu "poznam pana co z nami zamieszka, a potem zajmie się potworem w psiej skórze..." :turn-l:
Nie chcę Cię straszyć, ale nasz Corsik też czasem potrafi być bardzo niemiły dla obcych (o głaskaniu niema mowy) a akceptuje tak niewiele osób że na palcach jednej ręki można wyliczyć. Co najśmieszniejsze mój TZ się do tego grona wybranych nie zalicza :diabloti: ale pracujemy nad tym.

Posted

Bzikowa napisał(a):
ale super bannerek :)

tylko przydałoby się jakieś bardziej groźne zdjęcie Toli :evil_lol:

To fakt:evil_lol:na tym zdjeciu,to uosobienie łagodnosci:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...