Jump to content
Dogomania

*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.


Recommended Posts

  • Replies 360
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

olgaj napisał(a):
Mamy sranie jak ta lala, nie wiem od czego.

Dzis troche lepiej, opanowalismy biegunke,

No tak,nie ma nic gorszego od sraczki:razz:dobrze,ze sytuacja opanowana:cool3:

Posted

rita60 napisał(a):
No tak,nie ma nic gorszego od sraczki:razz:dobrze,ze sytuacja opanowana:cool3:


Jest. Jako dodatek może wystąpić rzyganie :razz:
Olga może to z przeżarcia :mad:

Posted

Agmarek napisał(a):
Jest. Jako dodatek może wystąpić rzyganie :razz:
Olga może to z przeżarcia :mad:



ha, a jak rzyganie tez bylo, ale sie na szczescie skonczyło.
Teraz jest warczenie bo "glodna jestem niemiłosiernie po tej diecie"
Toska taka smieeszna :)
Ja pisze, w kuchni sie gotuje zarcie, a Toska siedzi kolo mnie i warczy. :cool3:

Posted

hahahaha brawo Tosiu!! Terrierek pełną gębusią hahaha

Mój po podgrzaniu porcyjki żarełka grzecznie czeka aż ostygnie, ale jeśli ktoś z nas się zapomni i za długo nie dostaje michy, to przyłazi i "ciągnie" delikkwenta do kuchni :diabloti:

Olga, a co mała wcina? (być może Wiesz, ale chyba nie dostanę koopa jak napiszę, że wiele białasów reaguje uczuleniem np. na kurczaka - tak na wszelkie WU wspominam o tym)

Posted

O moje drogie, bardzo sie mylicie.
Wczorajszy wynik, to tylko proba ugryzienia dwoch osob i mnie trzeciej w samochodzie, bo nie pozwoliłam jej kierowac.

Wszyscy, ktorzy ja znaja wiedza, kiedy trzeba zabrac łapki, Toska kładzie wtedy uszka na boki, oczka jej sie robia przymrużone i za moment słychac tylko kłapniecie zebami :p

Dwie niedoszłe ofiary to Łukasz i moja mamusia, ktorej sie wydawało ze sie zaprzyjazniła z Tosia.

A z najnowszych wiadomosci to Toska udowodniła, ze jej rozumek jest taki sam malutki, jak jej ciałko.

Na spacerze poznała kaczki dziwaczki, postanowiła jak prawdziwy terier zapolowac, polowanie skonczyło sie w rzece :roll: a potem pedem do samochodu.
Obserwuje, oznak przeziebienia brak.
Egzemplarz nie do zdarcia.

Posted

Olga, my Ci chyba jakieś rękawice do zadań specjalnych zafundujemy :eviltong: .. i dla Twoich gości - zamiast kapci :loveu:

A tak poważnie, to znam osobiście sunię westie, do której też się nie głaszcze - ale to akurat zupełnie inna historia, bo ona po prostu zdominowała człowieków :diabloti:
Po tym co nasz kurdupelek przeżył, to w sumie się jej nie dziwię, że kłapie zębami na tych w pozycji spionizowanej. Mam tylko nadzieję, że z czasem zrozumie, że są też dobre egzemplarze na tym świecie.

Posted

Dobre zpionizowane egzemplarze sa tylko wtedy gdy maja w rekach cos do zarcia, jak sie konczy "pyszota" zaden egzemplarz zpionizowany nie jest dobry :diabloti:

Posted

olgaj napisał(a):
Dobre spionizowane egzemplarze sa tylko wtedy gdy maja w rekach cos do zarcia, jak sie konczy "pyszota" zaden egzemplarz sionizowany nie jest dobry :diabloti:


A to wredota :diabloti: Ma podobny harrakterek do mojego Corsika :evil_lol:
Niestety niereformowalna bestia :roll:
Kiedyś przyszła do mnie koleżanka. Corsik oczywiście w kagańcu strasznie się do niej przymilał. W końcu stwierdziła że mu go zdejmie, bo chyba ją polubił (mimo że ja ostrzegałam). Wszystko było dobrze dopuki siedziała. Jak tylko się podniosła została chlaśnięta.
Nie lubią się od tamtej pory :evil_lol:

Posted

Dzis Tosia wyrywała sobie włosy z uszu i miała kompleksowe czyszczenie bo bagienko nie chce znikną :razz:

Efekt koncowy:
- zasrany stół u weta
- dupa myta trzy razy
- zasikany stół
- złamane 2 pazury
- ja podrapana do krwi

:cool1:

A wet sie wkurzył i postanowił sprobowac swoich talentów fryzjerskich.
Efekt koncowy:
- Toska była u " weto-fryzjera "

Mozecie sobie wyobrazic jak wyglada, zdjec nie bedzie, bo lekki wstyd :evil_lol:
aczkolwiek chce w tym miejscu podziekowac dzielnemu Łukaszowi. Jak na pierwsze w zyciu artystyczne strzyzenie... jest... " dobrze" ?:roll::p a przynajmiej smiesznie.
Ale mam dobre wiesci, chyba musiała kiedys sie obcinac, bo to była najgrzeczniejsza czesc wizyty, chociaz nie obyło sie bez kaganca i prob pogryzienia.

  • 2 weeks later...
Posted

Chore bylysmy nic nie przezrzuła ciotki :diabloti:
Toska jest bardzo grzeczna, potrafi sama zostawac w domu pod nasza nieobecnosc.
Obecnie jej ulubionym zajeciem jest okupowanie foteli, na ktore nauczyła sie wskakiwac, biorac pod uwage, ze Toska jest smoluchem jak nazywa ja moja mamusia, fotel sa smoluszki. :evil_lol:
Mam zatem w domu toske smolucha, fotele smoluszki i kube smierdziocha.
A na powaznie mamy problem z tymi uszami, w uszach ma malessie czy cos tam takiego, jednym słowe nie mozemy sie tego pozbyc.

Posted

Olgaj, dzięki za Tośkowe wieści.
Mały urwis się u Was nieźle rozgościł :evil_lol:
Napisz proszęco dokładnie stwierdzono w tych uszyskach, albo co się obstawia - spytam naszego "dr Westie" na forum białasów, może coś podpowie. To mądry człowiek :p

Posted

No wlasnie ta malessie. Z tego co pamietam to drozdzak surolan mial na niego podziałac ale jakos w tych uszach ciagle nie tak. Faktem jest ze zabieg czyszczenia i leczenia uszu u Toski jest ciezkim :cool3: zabiegiem, wiec pewnie u normalnego psa juz bylo by lepiej, no ale jak nie mozna panny dotknac to trudno jest dobrze tam wszystko zrobic.
Ostatnio tak sie darła ze az mi bylo wstyd na klatke wyjsc bo juz sasiedzi dziwnie patrza po tym jakie dziweki słysza dochodzace z mojego mieszkania.
Wcale sie nie zdziwie jak mi nasla TOz za zanecanie sie nad zwierzakiem. Sama mam czasami takie wrazenie, jakbym nie wiem jaka krzywde jej robiła.

W niedziele na spacerze Toska oczywiscie złapała cos do paszczy, wiec ja ja złapałam za obroze i probowałam ze wzgledu na rece trzymac ja jakos tak zeby mnie nie urzarła, nawet mama moja tego nie wytrzymała i krzyczy pusc ja!!! darla sie jakbym ja ze skory obrywała, a ja tymczasem probowałam tylko zachowac całe rece i wytrzasnac jej to cos co okazało sie kawałkiem ciasta z pyska. Paranoja jakas. okazuje sie ze nawet jak ja za obroze trzymam to juz ja probuje zabic.
A tak na powaznie zastanawiam sie czy jej ktos nie probował dusic albo utopic bo takie histerie sa zawsze wtedy gdy probuje ja załapac za okolice karku. Niestety to jedyny sposób zeby nie dac sie ugrysc, inne miejsce nie wychodzi w gre bo kazde inne jest w zasiegu jej kłów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...