Karmi Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Chandler napisał(a): Karmi...:shake: Chandler :shake: ;) Uważam, ze Rufus mial szczeście w nieszczęściu trafił do fantastycznego DT, jest pod stała opieką vetów, szykuje mu się rechabilitacja... Będzie ok. Nie wszystkie psy mają tyle farta w życiu. Pisałam ,,z deszczu pod rynne". Pamiętasz? Mam więc prośbę skoro już będziesz rozmawiać z Prezesem PiSdZ-u to zapytaj: zofia&sasza; napisał(a):Ponawiam pytanie: Skąd dwie suki z Maciejowic znalazły się w Józefowie? Dlaczego przywieziono je jako "znalezione w rowie"? Co tu jest grane? Quote
Karmi Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Chandler napisał(a):Nie zapytam. No normalnie zero współpracy :razz: Quote
Chandler Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Karmi napisał(a):Chandler :shake: ;) Uważam, ze Rufus mial szczeście w nieszczęściu trafił do fantastycznego DT, jest pod stała opieką vetów, szykuje mu się rechabilitacja... Będzie ok. Nie wszystkie psy mają tyle farta w życiu. Pisałam ,,z deszczu pod rynne". Pamiętasz? Mam więc prośbę skoro już będziesz rozmawiać z Prezesem PiSdZ-u to zapytaj: Nie zapytam. Natomiast pytanie do kwpa nadal aktualne: http://www.dogomania.pl/forum/11559130-post999.html Edit: Zapomniałam jeszcze dodać - Karmi...:shake: Quote
Karmi Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 zofia&sasza napisał(a):Po pierwsze - ten wątek jest poświęcony kotom! Tak że albo wrzucacie koty, albo - wypad :eviltong: No dobra dobra. Wieczorem wpuszcze tu kota- problemy techniczne. A poki co żeby był kot: co z kotem z interwencji w pseudohodowli w Poznaniu. Tylu kociarzy a nikt o niego nie zapyta. :razz: Quote
sleepingbyday Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Chandler - niewiele wiem o przyczynach i historii twojej i karmi antypatii, ale szczerze mnie interesuje sprawa suń z rowu, a przez to i przyczyny, dla których nie zapytasz Grzegorza o tą sprawę? nie wzbudza twojego niepokoju? mój wzbudza ogromny... dlaczego w tej sprawie jest cisza? Quote
Zofia.Sasza Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Po pierwsze - ten wątek jest poświęcony kotom! Tak że albo wrzucacie koty, albo - wypad :eviltong: Po drugie - pytano już Grzegorza o suki. Mnie nie odpisał na sms-a, a innym powiedział, że nikt od nich suk do Józefowa nie zawoził. Czyli cud i nadnaturalna dyslokacja suk nastąpiła... Quote
Karmi Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 sleepingbyday napisał(a):Chandler - niewiele wiem o przyczynach i historii twojej i karmi antypatii, ale szczerze mnie interesuje sprawa suń z rowu, a przez to i przyczyny, dla których nie zapytasz Grzegorza o tą sprawę? nie wzbudza twojego niepokoju? mój wzbudza ogromny... dlaczego w tej sprawie jest cisza? eee... my nie ma żadnej wspólnej historii. Różnimy się poglądami na temat działalności PiSDZu ale antypatią bym tego nie nazwała. Prawda Chandler? :razz: Quote
Zofia.Sasza Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Przypominam o kotach. Chandler, czy masz kota, jakiego i gdzie? Quote
Chandler Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 sleepingbyday napisał(a):Chandler - niewiele wiem o przyczynach i historii twojej i karmi antypatii, ale szczerze mnie interesuje sprawa suń z rowu, a przez to i przyczyny, dla których nie zapytasz Grzegorza o tą sprawę? nie wzbudza twojego niepokoju? mój wzbudza ogromny... dlaczego w tej sprawie jest cisza? Jeżeli nawet zapytałabym PiSdZ o suki z Józefowa, to z całą pewnością nie po to, by zadać pytanie, bo w czym zmienię ich los? Widzę, że sprawa przekazywania psów do schroniska po interwencji wzbudza różne emocje - moje również, ale nie potrafię dzisiaj ze spokojnym sumieniem stwierdzić, że potępiam oddanie psów z interwencji do schroniska, bo lepiej zostawić je byle gdzie, niż oddać do schronu. Wiem, wiem... odnośnie suk z Józefowa chodzi o coś więcej, ale zofia&sasza już napisała, co na to PiSdZ, można zatem komentować dalej... Powiem tak - wkurza mnie, gdy czytam w wątku suczki, którą zaopiekował się PiSdZ, że po świętach będzie post dotyczący faktur, rozliczenie i nie ma tego. Tak samo jednak wkurza mnie, gdy pojawia się takie zapewnienie w innym wątku i jest cisza, tylko, że nie ma afery, bo sprawa nie dotyczy PiSdZ. Takich spraw na dogo i "w realu" jest więcej... Również interesuje mnie los 7 psiaków koczujących gdzieś w pobliżu Krężela (Krężla?) w tak wielki mróz. Co mam napisać - że dziwię się spokojnemu czekaniu na interwencję gminy, która być może odstawi psy do schroniska, czyli zrobi to, co mogłaby zrobić pierwsza z brzegu organizacja prozwierzęca, która nie ma innej możliwości pomocy psiakom, a psy szybciej znalazłyby schronienie, nędzne, bo nędzne, ale zawsze...? Prawda Chandler? :razz: Chyba prawda Karmi... Mam taką nadzieję :cool3:. Po pierwsze - ten wątek jest poświęcony kotom! Tak że albo wrzucacie koty, albo - wypad :eviltong: No, żesz Ty...:-D Ja Ci dam wypad:zly7: . Nie mam kota, nie miałam i nie będę miała. Moja sunia mi nie pozwala :oops:. ...Ale od czasu do czasu sobie tutaj napiszę, coooo? Quote
sleepingbyday Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 zofia, to cos nowego, nie wiedziałam,że ktos dostał taka odpowiedź od pisdz. ale to chyba nie jest odpowiedź pełna, co? ja bym miała pytania do takiej odpowiedzi. chandler, karmi - nie obchodzi mnie wasza historia - wymiany postów. po prostu chodzi mi o to, że BEZSTRONNIE pytam, dlaczego chandler nie chce zapytać o cos, co jest ważne...i chyba ciekawe??? (choc to złe slowo). Quote
Vectra Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 zofia&sasza napisał(a):Po pierwsze - ten wątek jest poświęcony kotom! Tak że albo wrzucacie koty, albo - wypad :eviltong: Po drugie - pytano już Grzegorza o suki. Mnie nie odpisał na sms-a, a innym powiedział, że nikt od nich suk do Józefowa nie zawoził. Czyli cud i nadnaturalna dyslokacja suk nastąpiła... to skąd się tam wzieły ? :hmmmm: same poszły .... do tego schron ma info , że suki z rowu ... hmmmm Chandler , ja też nie chciałam kota , nie lubie kotów , mój nieżyjący doberman nienawidził kotów ... a się skunks przyczepił i odczepić nie chce , kot znaczy :mad: Nie ważne , że dobek go raz w tygodniu próbował zagryźć :evil_lol: i wydłubywałam mu futerko z paszczy - tylko Kano potrafił tego dziada odpowiednio złapać :diabloti: Napisze Wam jedną historyjkę, jak kot Ivanek wpierniczył mojemu dobkowi i pitce naraz ... Kot pomieszkiwał w kuchni , psy w pokoju , co by dobek kota nie zzutylizował ... to było w poprzednim domu ;) kot miał okienko do kuchni więc kiedy miał życzenie , sobie wchodził .... kuchnia zawsze zamknięta , powód wyżej ..... Wracamy do domu pewnego razu , otwieram drzwi , patrze kuchnia otwarta :crazyeye: no to se myślę , z kota futerko zostało :evilbat: byłam pewna że była zadyma, bo oba psy grzecznie siedziały .. bez euforii nas przyjęły - czyli skrucha ;) wpadam do kuchni , odpalam światło - pełno krwi :crazyeye: rozpierducha totalna :angryy: ale tak kątem oka widze ów białą postać kota , siedzi i łape myje .. czyli żyje UFFF ... krwi pełno .. łapie kota , oglądam , czy aby nie za mocno poszarpany ... oglądam bardzo z bardzo bliska , bo ni jak nie widzę ran szarpanych ... NIC zero zadrapania :cool3: lece do psów , krew była ? była , sama nie przyszła ... łapie za pysk co widzę ? morda w krate , drugi pies ? morda w krate , do tego ukąszenia ... na pewno nie były to ślady zębów psów , bo ani dobek ani pit nie mają tak wąskich szczęk .... Jak została otwarta kuchnia ? nie że miałam normalne klamki , bo takie to i kot i psy otwierały bez problemu , klamki były kulkowe , psy nie otworzyły , bo ciężko się otwierało , ale ten skunks się nauczył otwierać kulkowe klamki .... i otworzył sobie i poszedł do piesków :loveu: tylko źle trafił , bo Kano kota nienawidził .... a Lalka szła za Kano , solo kota lubi , jak pies inny atakuje ona też ... Najwiecej krwi było koło kuwety kociej , kuweta roztrzaskana w drobny mak ..tam uciekł , tam go napadły , tam bronil i tam wygrał :evil_lol: Chandler chcesz kotka ? on przekona Twoją suke, że kotki są fajne :loveu: Quote
Zofia.Sasza Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Chandler napisał(a): Nie mam kota, nie miałam i nie będę miała. Moja sunia mi nie pozwala :oops:. ...Ale od czasu do czasu sobie tutaj napiszę, coooo? Ale wiesz, że taki kot w głowie też się liczy? :evil_lol: A co do suczek, to nikogo nie bulwersuje fakt, że trafiły do schronu, tylko ich tajemnicza droga do Józefowa. I może wreszcie napiszę to otwarcie: Nie chodzi mi tu o Grzegorza. Miałam okazję poznać osoby reprezentujące PiSDZ na terenie Warszawy i okolic i - sorki - totalnie nie mam do tych pań zaufania. Dodam, że jedną z nich poznałam zanim w ogóle pojawiła się sprawa Krężela... Informowałam Grzegorza o moich wątpliwościach. Wiem, że nie ja jedna mam zastrzeżenia do działalności tych osób. Czy fakt przebywania suczek w Józefowie nic nie zmienia? Otóż jednak zmienia. Ja jestem z Żoliborza i Legionowo to "mój kierunek". Znam to schronisko. Na pewno wpadłabym choćby oblukać suczki i porobić im fotki do ogłoszeń (zresztą wybieram się tam w weekend, o ile znajdę transport). A gdybym już tam była, pewnie zauważyłabym że jedna z nich jest w ciąży i można by zapobiec rozmnożeniu biedy. A tak się właśnie stało - jedna z nich oszczeniła się jakiś czas temu :angryy: Jest za późno na uśpienie miotu. Zofia Domaniewska Quote
ARKA Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Chandler napisał(a):Również interesuje mnie los 7 psiaków koczujących gdzieś w pobliżu Krężela (Krężla?) w tak wielki mróz. Co mam napisać - że dziwię się spokojnemu czekaniu na interwencję gminy, która być może odstawi psy do schroniska, czyli zrobi to, co mogłaby zrobić pierwsza z brzegu organizacja prozwierzęca, która nie ma innej możliwości pomocy psiakom, a psy szybciej znalazłyby schronienie, nędzne, bo nędzne, ale zawsze...? Intersuje Ciebie to zadzwon do urzedu i sie dowiesz. Lepiej pojedz tam! masz pole do dzialnia po co pisac. Chyba nie rozumiesz roznicy miedzy: interwencja organizacji, odebranie zwierzat i zabranie PRAWNE pod swoja opieke a obowazki gminy wobec bezdomnych zwierzat. I nikt tu nic nie mowi, ze z interwencji psiaki trafily do schroniska, nikt nie jest idiota aby wpieral, ze ma ponad 200 miejsc w domach czy hotelech dla psow. TYlko jak sie oddaje do schroniska to schronisko sie informuje,ze to sa zwierzeta z INTERWENCJI, i pyta sie czy nie trzeba w czyms pomoc w zwiazku z tym. A wiadomo bylo ze suki krezlowskie moga byc zaciazone i chyba to normalne, ze przede wszystkim, jesli schronisko nie ma srodkow, wplaca sie pieniadze na steryle itd...czy tez samemu dopilnowuje aby byly wykastrowane TYLE I AZ TYLE. Quote
Zofia.Sasza Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Dodam, że pojechałabym do tego Krężela, ale moje autko kompletnie się nie nadaje do zimowych wypraw. Nie wiemy, czy te piesy są oswojone, czy podejdą... A jeden strzał z palmera kosztuje i to niemało. Ja też uważam, że gmina powinna coś z tym zrobić. I tak największy problem ktoś załatwił za nich:shake: Jakby co, mam sedalin - został mi po sylwestrze. Quote
Chandler Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 ARKA napisał(a):Intersuje Ciebie to zadzwon do urzedu i sie dowiesz. Lepiej pojedz tam! masz pole do dzialnia po co pisac.. Zabolało? Bo sięgasz po wyświechtane na dogo slogany... ARKA napisał(a):Chyba nie rozumiesz roznicy miedzy: interwencja organizacji, odebranie zwierzat i zabranie PRAWNE pod swoja opieke a obowazki gminy wobec bezdomnych zwierzat. I nikt tu nic nie mowi, ze z interwencji psiaki trafily do schroniska, nikt nie jest idiota aby wpieral, ze ma ponad 200 miejsc w domach czy hotelech dla psow. TYlko jak sie oddaje do schroniska to schronisko sie informuje,ze to sa zwierzeta z INTERWENCJI, i pyta sie czy nie trzeba w czyms pomoc w zwiazku z tym. A wiadomo bylo ze suki krezlowskie moga byc zaciazone i chyba to normalne, ze przede wszystkim, jesli schronisko nie ma srodkow, wplaca sie pieniadze na steryle itd...czy tez samemu dopilnowuje aby byly wykastrowane TYLE I AZ TYLE. Coś tam jednak rozumiem :lol:. A sprawa działalności organizacji prozwierzęcych i ich współpracy między sobą rozjaśnia mi się między innymi dzięki Twoim wpisom na dogo. Quote
ARKA Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Chandler napisał(a):Zabolało? Bo sięgasz po wyświechtane na dogo slogany... Coś tam jednak rozumiem :lol:. A sprawa działalności organizacji prozwierzęcych i ich współpracy między sobą rozjaśnia mi się między innymi dzięki Twoim wpisom na dogo. A co tu ma sie rozjasniac to jak w stosunkach miedzyludzich. Z tym kazdemu jest "po drodze" co podobnie mysli i podobne decyzje podejmuje i podobnie robi/zrobil by np. Majac na glowie psy z drugiej interencje(hodowla) i chec pomocy hodowcow jako dt, bez problemu dalbym im pod opieke psy aby mi sie zwolnily domy dla tych co ciagle byly w Krezelu-np. taka roznica. A tu nagle collak znalazl sie w Jozefowie i dwie suczki teraz..... Quote
Zofia.Sasza Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Rany, lepiej już mówmy o kotach, cooo? I tak nikt nic tu nie wyjaśni, a nieprzyjemnie jest... Chandler, ja naprawdę jestem przekonana, że mam rację w sprawie warszawskiego PiSDZ. A mam do nich bliżej niż Grzegorz z Trzcianki. Co do współpracy organizacji to ja brak chęci w tym kierunku widzę po OBU stronach. A sama nie jestem członkiem zupełnie niczego. Ot, taki prywatny żuczek mały... Quote
Chandler Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 zofia&sasza napisał(a):Ale wiesz, że taki kot w głowie też się liczy? :evil_lol: A co do suczek, to nikogo nie bulwersuje fakt, że trafiły do schronu, tylko ich tajemnicza droga do Józefowa. I może wreszcie napiszę to otwarcie: Nie chodzi mi tu o Grzegorza. Miałam okazję poznać osoby reprezentujące PiSDZ na terenie Warszawy i okolic i - sorki - totalnie nie mam do tych pań zaufania. Dodam, że jedną z nich poznałam zanim w ogóle pojawiła się sprawa Krężela... Informowałam Grzegorza o moich wątpliwościach. Wiem, że nie ja jedna mam zastrzeżenia do działalności tych osób. Czy fakt przebywania suczek w Józefowie nic nie zmienia? Otóż jednak zmienia. Ja jestem z Żoliborza i Legionowo to "mój kierunek". Znam to schronisko. Na pewno wpadłabym choćby oblukać suczki i porobić im fotki do ogłoszeń (zresztą wybieram się tam w weekend, o ile znajdę transport). A gdybym już tam była, pewnie zauważyłabym że jedna z nich jest w ciąży i można by zapobiec rozmnożeniu biedy. A tak się właśnie stało - jedna z nich oszczeniła się jakiś czas temu :angryy: Jest za późno na uśpienie miotu. Zofia Domaniewska Rozumiem. Zwłaszcza kwestię szukania domów dla suczek - gdyby była informacja o tych sukach w Józefowie mogła ruszyć konkretna pomoc, to jasne. To ja też napiszę otwarcie - przeraża mnie na dogo wzajemne atakowanie się osób pomagających zwierzętom, organizacji pomagających zwierzętom. Nie twierdzę, że PiSdZ to organizacja "święta" - myślę jednak, wierzę w to, że działają tam również ludzie, którym zależy na futrzakach i odwalają kawał dobrej roboty w tym, co robią. Może nie dotyczy to pań z warszawskiego PiSdZ, ale co tam - świat nie jest idealny. A z "wątków rozliczających wkład i pracę innych" wynika, że łatwo stracić zdrowy rozsądek i obiektywizm, gdy kilka, czy kilkanaście osób wpadnie na wątek i rozlicza, rozlicza, rozlicza... Jestem też pewna, że w ten sposób parę osób na dogo zostało nie raz niesłusznie zlinczowanych przez osoby, którym "nie było po drodze" w poglądach, działalności, czy co tam jeszcze... Zobacz ile osób wchodzi w wątki, gdzie odbywają się awanturki - z każdym postem oglądalność rośnie. Co to pomaga zwierzakom? Niestety miałam nieprzyjemność (wiem już, że z własnej głupoty) skierować "szaraczka" spoza dogo na wątek pomocowy, gdzie trwała awanturka między "miłośnikami" futrzaków. Wierz mi - myślałam później, że umrę ze wstydu. Arka napisała mi kiedyś, że tu nie chodzi o ludzi, ale o zwierzęta. Nie zgadzam się z tym do końca. To my - ludzie jesteśmy tymi, którzy krzywdzą zwierzaki, ale jesteśmy też tymi, którzy mogą im pomóc. Każda pomoc jest cenna, każdy człowiek jest ważny, bez ludzi nie ruszyłaby z miejsca praca żadnej organizacji prozwierzęcej. Warto o tym pamiętać wciskając "enter" i pisząc na publicznym forum. I wracając do głównego tematu wątku - odnośnie kotów - moja suczka nie cierrrrpi kotów i małych gryzoni... To mały terier, łagodny i posłuszny futrzak, który zamienia się w bestię, gdy widzi np. kota. Psy nie reagują specjalnie, gdy spotkają kotka, ale za to, kiedy tylko zdarzy się, że dziewczyna nie zauważy kociego futrzaka na spacerze, to zawsze zwrócą jej uwagę - oooo! tam jest kotek! nie zauważyłaś? I potem stoją z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, a suka wydziera się na kota i dosłownie wychodzi z futerka :mad:. I dlatego Vectra, nie chcę kotka...:cool1: Quote
Agmarek Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 No nareszcie zaczyna się znów robić przyjemnie :razz: Chandler nie wiesz co tracisz nie mając kota :diabloti: Vectra dziwisz się że Twój kot Ivanek jest takim agresorem?? :crazyeye: Ja już nie! Po walce z takimi bestiami jest zaprawiony w bojach jak widzę! W sumie chciałabym zobaczyć miny Twoich biednch piesów po łomocie jaki im sprawił kociek :mad: U mnie też na początku było nieciekawie, choć przyznam nie tak drastycznie. Kiedy zaczęliśmy dokarmiać dziką Koćkę mój sznaucerek był nią żywo zainteresowany, dopuki nie dostał po nosie, a zrobiła to tak szybko że nawet ja nie zauważyłam. Efekt jest taki że polała się krew(psia),a piecho kocha kocię i ona jego :loveu: Kiedy pojawiła się w naszym domu Szansa sytuacja była podobna, tyle że suńka po łomocie omija kotkę z daleka. Kiedyś przyszli do nas znajomi z amstafem. Bardzo grzeczny wobec ludzi, nietolerancyjny wobec kotów. Biegał sobie po podwórku, aż w końcu zapragnął powąchać jedno z dzieci mojej kocicy które siedziało pod samochodem. W efekcie dostał w twarz od matki, a już za chwilę dwa inne koty jeździły mu na grzbiecie :mad: Od tamtej pory czeka na właścicieli pod bramą :evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 chandler - nie mozna za jedyną odpowiedź uznac post pt "to jest atak". nie, jesli pytanie brzmi "dlaczego suki w schornie w józefowie zostały tam zgłoszone jako znalezione w rowie?" odpowiedź podkreślająca, ze to ataki nic nie wnoszące jest odwracaniem uwagi. bo o wyjasnienie tych, bądź co bądź, oskarżeń prosimy już nie od wczoraj. więc brak odpowiedzi generuje nerwy. a co byś chciała? więc ataki są - pokaż, ze bezpodtsawne. napiszcie, o co chodzi w tej sytuacji! Quote
Agmarek Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 orpha napisał(a):a ja sie pogubiłam .... Ja też się pogubiłam, więc się nie odzywałam, dopuki zofia&sasza nie narzuciła powrotu do kociego tematu, ale widzę że walka wre, to poczekam na lepsze czasy :scared: Quote
orpha Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Agmarek napisał(a):Ja też się pogubiłam, więc się nie odzywałam, dopuki zofia&sasza nie narzuciła powrotu do kociego tematu, ale widzę że walka wre, to poczekam na lepsze czasy :scared: chyba masz racje :cool3: Quote
sleepingbyday Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 co wy, mozna rozmawiac dwutorowo. wariatkowo gwarantowane, ale przynajmniej będzie weselej, nie tylko "pytania, pytania, pytania"... Quote
Chandler Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 sleepingbyday napisał(a):chandler - nie mozna za jedyną odpowiedź uznac post pt "to jest atak". nie, jesli pytanie brzmi "dlaczego suki w schornie w józefowie zostały tam zgłoszone jako znalezione w rowie?" odpowiedź podkreślająca, ze to ataki nic nie wnoszące jest odwracaniem uwagi. bo o wyjasnienie tych, bądź co bądź, oskarżeń prosimy już nie od wczoraj. więc brak odpowiedzi generuje nerwy. a co byś chciała? więc ataki są - pokaż, ze bezpodtsawne. napiszcie, o co chodzi w tej sytuacji! Tak za bardzo to nie wiem, o co Ci chodzi z tą jedyną odpowiedzią "to nie jest atak", no ale ok. Napisałam Ci dlaczego ja nie zapytam PiSdZ o suki z Józefowa. I jeszcze jedno - trudno mi odnosić się do każdego "ruchu" PiSdZ, do każdego oskarżenia - nie jestem u nich "na etacie" jako adwokat (adwokat diabła, jak widać :roll:). Osoba z Fundacji Rottka napisała o niezapłaconych długach (?) PiSdZ, rozumiem, że fajny temat dla odreagowania złości w stosunku do PiSdZ. Wyszłam z propozycją, bo chodzi chyba o sprawę konkretnego psa i okazuje się, że koniecznie muszę jeszcze zapytać PiSdZ o suki znalezione w rowie. Nie zapytam. I tyle... Edit: Za późna dla mnie pora - "sorry" sleepingbyday. Napisałaś "to jest atak", a nie "to nie jest atak", ale i tak nie wiem o co chodzi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.