Voewick Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 AleksandraJ napisał(a):Z tego co dziewczyny pisaly to Pani kierownik tak na nich zalezy ze sie o nie boi. Jest to coprawda troche na wyrost bo nie każdy psa skrzywdzi, ale miala kiedys jakis incydent z DT i teraz pozostal uraz... :shake: No tak,jednak jaka gwarancja,że w domku stałym psa nikt nie skrzywdzi?Szacunek dla P.kierownik za to,że zależy jej na pieskach,ale oby nie było tak,że Lisiczka zmarnuje się w schronie,zawsze istnieje ryzyko w jakie ręce psiak trafi,a może w świetle poprzednich wypowiedzi schronisko mogłoby zmienic zdanie w sprawie DT. Quote
burek1 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Wczoraj Lisiczka miała gości...i odjechała z nimi rozpocząć nowe życie. Quote
Ala&Zetka Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Uff, jak to dobrze, strasznie się o nią martwiłam!!!! Czy wie Pan coś więcej o tym domku? Czy Lisiczka dała się przekonać do nowych właścicieli? Quote
AleksandraJ Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Wlasnie mialam telefon od Pana, Lisiczka juz wykąpana, tylko... nie chce pić ani jeść, karmili ją z ręki ale bardzo ich to martwi... powiedzialam ze pewnie jest jeszcze w szoku i musi sie przyzwyczaić do nowego otoczenia... Chowa się, boi się podniesionej ręki- musiala byc skrzywdzona bardzo... Mam nadzieję, że wszystko sie ulozy i zaufa nowym opiekunom, tak, że bedzie szczesliwym psem! Quote
AleksandraJ Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 PS. Pan pytal, czy mozna wycofać już aucje skoro juz jest u Nich :D Quote
Kasiko Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 UFF....udało się! :multi: :multi: :multi: :multi: Czy można liczyć na fotki z nowego domu? Quote
hesia Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 AleksandraJ napisał(a):Wlasnie mialam telefon od Pana, Lisiczka juz wykąpana, tylko... nie chce pić ani jeść, karmili ją z ręki ale bardzo ich to martwi... powiedzialam ze pewnie jest jeszcze w szoku i musi sie przyzwyczaić do nowego otoczenia... Chowa się, boi się podniesionej ręki- musiala byc skrzywdzona bardzo... Mam nadzieję, że wszystko sie ulozy i zaufa nowym opiekunom, tak, że bedzie szczesliwym psem! Ola, to juz druga sunia z Krzesimowa, ktora znalazla dom dzieki Twoim ogloszeniom! Dzieki! Jesli Pan jeszcze do Ciebie zadzwoni, to prosze uczul go na to, ze ona moze probowac uciekac. Pani Kierownik na pewno to zrobila, ale takich rzeczy nigdy nie za duzo powtarzac. Quote
Ala&Zetka Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Allegro już zakończone! ;) Aleksandra, zapomniałam Ci podziękować :evil_lol: Dzięki Tobie nasza mała siedzi teraz we wspaniałym domku! :multi: Quote
AleksandraJ Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 hesia napisał(a):Ola, to juz druga sunia z Krzesimowa, ktora znalazla dom dzieki Twoim ogloszeniom! Dzieki! Jesli Pan jeszcze do Ciebie zadzwoni, to prosze uczul go na to, ze ona moze probowac uciekac. Pani Kierownik na pewno to zrobila, ale takich rzeczy nigdy nie za duzo powtarzac. Ach, to również dzieki ogloszeniom calej rzeszy Wielbicieli Lisiczki :diabloti: Pan mowil, ze jak szedl ktoś z siatką to Lisiczka mu sie w nogi wtulila... Z kotem sie dogaduje, ale na kazdy halas reaguje strachem :shake: Powiedzialam, ze wymaga to czasu, ze bedzie robić postepy, gdy poczuje, że nie bedzie znow skrzywdzona. Dzieci chcialy sie z nia bawić ale ona siedzi smutna:-( W kazdym razie Pan powiedziel, ze jest im przykro (tu sie wystraszylam, zeby jej nie oddali) ale zaraz dodal, ze jej napewno nie oddadzą, tylko martwi się, że nie chce pić, powiedzialam, że może to wynikać z szoku w koncu jest u Nich od kilku godzin i narazie musi obeznać sie w sytuacji ale gdyby to trawalo dluzej to nich zadzwoni do P. Kierownik... Teraz pozostaje nam trzymać za nią mocno kciuki!!! Quote
maarit Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 YES, YES, YES!!!!:multi::multi::multi: DZIĘKI CIOTECZKI:loveu: tak mi jej żal było... Quote
koala Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Czyli pomoc nadeszła znowu za sprawą AleksandrJ ,Super:multi:.Właśnie musiałam wypuscic psy na dwór , mam taką sugestie odbiegajacą od głownego wątku ale co tam zaśmiece troche.Zawsze chciałam miec psa " na spacery" Miśka całe pięć minut spędziła na sniegu, Lenie spacer zajmuje najwyżej 2 minuty:eviltong:Jednym słowem moje psiny sa wyjatkowo praktyczne akurat dla kogoś któ nie ma na nic czasu...czasami;)Wniosek z tego taki , że moze kiedyś w końcu będzie jakiś pies " na spacery" no ale to oczywiscie juz nie w tym dziesięcioleciu:evil_lol: Quote
Kasiko Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Mam nadzieję,że osoby które pośredniczą w adopcji interesują się póżniejszym losem psiaków ;) Quote
Ala&Zetka Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 No pewnie że się interesujemy!!! Z właścicielami Lisiczki ma kontakt AleksandraJ Quote
Kasiko Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Nie denerwuj się :lol: Jestem ciekawa jak Lisiczka radzi sobie w nowym domu, czy przy pomocy kochających ludzi przechodzi jej trauma, którą nabawiła się w schronie i u poprzedniego właściciela? Quote
AleksandraJ Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Pan niestety dzwonil do mnie z numeru... zastrzezonego stad nie mam jak do niego oddzwonić... Jeszcze sie ze mna nie kontaktował wiec nie pisalam... w razie czego od razu dam znac... Quote
danka1234 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 cudnie ze Lisiczce udało sie znależc domek.:lol: Quote
Voewick Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Oj ja też jestem ciekawa co u malutkiej i bedę wdzięczna za info kiedy bedzie coś wiadomo o tym jak się zaadoptowała Lisiczka. Quote
AleksandraJ Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Może Pani kierownik ma numer? Bo tak jak wspomnialam Pan dzwonil z zastrzezonego i od tej pory sie nie odezwal.. :( Quote
burek1 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 U Lisiczki wszystko OK.Wczoraj do nowego domu pojechała jej córa w towarzystwie szalonego Maxa.Pozostał jeszcze synek Andrew.;) Quote
Voewick Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 burek1 napisał(a):U Lisiczki wszystko OK.Wczoraj do nowego domu pojechała jej córa w towarzystwie szalonego Maxa.Pozostał jeszcze synek Andrew.;) Burek1 od Ciebie to naprawdę tylko dobre wiadomości:loveu: Quote
Ala&Zetka Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Tak się cieszę że naszej małej się udało!!! Teraz pewnie jest innym psem! :multi: Kasiko napisał(a):Nie denerwuj się :lol: Spokojnie, ja nie z tych co tak szybko się denerwują :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.