anika_sm Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Witam wszystkich zainteresowanych losem Lisiczki :) Jestem nowa właścicielką Lisiczki przypadkowo mąż wszedł na to forum więc postanowiłam napisać co u niej słychać skoro tyle osób interesuje się jej losem . Po pierwsze Lisiczka zmieniła imię i teraz nazywa się Roxi i reaguje juz na swoje imię . początkowo bardzo była nieśmiała nie chciała jeśc schowała sie pod łóżko i siedziała tam przez dwa dni :( wszystkiego sie panicznie bała problem było nawet wyjście na spacer nie chciała chodzić na smyczy bała sie ludzi aby przejsc przez ulicę musiałam ją brać na ręce wyrywała się widząc przechodzacych obok mężczyzn... teraz jest już lepiej chociaż nadal najwiecej czasu spędza pod łóżkiem po prostu boi się mojego męża ale gdy go nie ma to wychodzi i staje sie psem kanapowym ostatnio miałam zaszczyt być przez nią polizaną w twarz więc chyba dobrze się u nas czuje i mnie lubi :) mieszkamy w bloku ale w cichej okolicy obok mamy łąkę Roxy może więc sobie do woli biegać, szaleje, skacze bawi się z dziećmi 3 razy zdarzyło się nawet że zaszczekała na obcych... czyli ciagle robi postepy i mam nadzieję że kiedyś w koncu wyjdzie z traumy. Pozdrawiam Quote
hesia Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Anika, witamy na forum! Ciesze sie, ze Lisiczka trafila do Ciebie, bo to zdaje sie ciezki przypadek, a jak wiemy, nie kazdy ma dosc cierpliwosci. Z tego powodu opiekunka w schronisku bardzo sie o nia bala. Ciekawe, co Roxi w zyciu przeszla, ze tak dlugo w kochajacym domu, a jeszcze boi sie mezczyzn. I to nawet tego, ktory ze schroniska zabral ja do domku :shake:. Mam nadzieje, ze jeszcze troche, a otworzy sie calkiem. Anika, prosze, zostan z nami i pisz o jej postepach. Quote
Voewick Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 hesia napisał(a):Anika, prosze, zostan z nami i pisz o jej postepach. Ja też się przyłączam do prośby :) Tak miło się czyta takie wiadomości :loveu: Anika Roxi miała duże szczęście,że do Was trafiła,sheltie to wrażliwe pieski,krzywda zapada im w pamięć,ale szybko się uczą,malutka w końcu przekona się do męża,bo miłości i cierpliwości z Waszej strony jej nie brakuje,a to chyba podstawa do wyjścia z traumy. Quote
AleksandraJ Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 niestety z powodu powaznej choroby, nie bylam na forum, dostalam zdjecia lisiczki zaraz je umieszcze.. Quote
hesia Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Miko patrzec na takie zdjecia. Sliczna Roxi, widac ze z dziecmi juz zaprzyjazniona. Teraz moze juz byc tylko lepiej. AleksandzaJ, mam nadzieje, ze u Ciebie tez juz lepiej. Quote
Kasiko Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Cudne fotki, sunia wygląda na przeszczęsliwą! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.