mmlasowice Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Sunia jamniczka nie może być oddana osobie pracującej.Ona pomimo stałej zabawy z Nelą, nieustannego zainteresowania nią , szczeniakami i pozostałą sforą - PISZCZY GDY WYCHODZĘ Z DOMU. Mąż powiedział,że musi ją wtedy uspokajać. To prawda, bo jej pisk i sposób szczekania jest specyficzny. Ona bardziej skanduje niż szczeka. Słyszę to za drzwiami i potwierdzam. Może nadal obawia się czegoś..............może to minie................ Quote
jusstyna85 Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 mmlasowice napisał(a):Sunia jamniczka nie może być oddana osobie pracującej.Ona pomimo stałej zabawy z Nelą, nieustannego zainteresowania nią , szczeniakami i pozostałą sforą - PISZCZY GDY WYCHODZĘ Z DOMU. Mąż powiedział,że musi ją wtedy uspokajać. To prawda, bo jej pisk i sposób szczekania jest specyficzny. Ona bardziej skanduje niż szczeka. Słyszę to za drzwiami i potwierdzam. Może nadal obawia się czegoś..............może to minie................ Też tak myśle...pomyślałam jednak, że może zaproponuje im Misia...?nadawałby sie? Quote
mmlasowice Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 MISIU jest SUPER!!!!!!!!!!! On naprawdę jest gotowy do adopcji. Sama chętnie z nim pojadę do tych Państwa. Trzeba jednak pamiętać, że te zwierzątka całymi dniami miały kontakt z człowiekiem. Odkąd mam "DAMY" (Nelę i Agę) u siebie - Misiu wyraża tęsknotę WYCIEM (krótkim i delikatnym) To jego sposób na przywołanie mnie do siebie. On jest jeszcze młody i też zazdrosny o pieszczoty. Quote
jusstyna85 Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 mmlasowice napisał(a):MISIU jest SUPER!!!!!!!!!!! On naprawdę jest gotowy do adopcji. Sama chętnie z nim pojadę do tych Państwa. Trzeba jednak pamiętać, że te zwierzątka całymi dniami miały kontakt z człowiekiem. Odkąd mam "DAMY" (Nelę i Agę) u siebie - Misiu wyraża tęsknotę WYCIEM (krótkim i delikatnym) To jego sposób na przywołanie mnie do siebie. On jest jeszcze młody i też zazdrosny o pieszczoty. A dałby rade te pare godzin dziennie być sam bez obecności innych psiaków? Quote
mmlasowice Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Ile godzin? On wtedy sobie śpi? Jakie warunki lokalowe proponują kandydaci na właścicieli? Misiu lubi załatwiać potrzeby fizjologiczne na spacerze, wybiegać się - tylko spacery muszą się odbywać FAKTYCZNIE!!! Quote
jusstyna85 Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 mmlasowice napisał(a):Ile godzin? On wtedy sobie śpi? Jakie warunki lokalowe proponują kandydaci na właścicieli? Misiu lubi załatwiać potrzeby fizjologiczne na spacerze, wybiegać się - tylko spacery muszą się odbywać FAKTYCZNIE!!! mieszkanie w bloku Quote
mmlasowice Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Justynko - Misiu oszczenił się w kawalerce w bloku. Mieszkał tam razem z kotkami i innymi pieskami (piesków 6, kotków 12). Czy mogę nawiązać kontakt z osobami chętnymi na Misia. W osobistej rozmowie można więcej wyjaśnić. Quote
jusstyna85 Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 mmlasowice napisał(a):Justynko - Misiu oszczenił się w kawalerce w bloku. Mieszkał tam razem z kotkami i innymi pieskami (piesków 6, kotków 12). Czy mogę nawiązać kontakt z osobami chętnymi na Misia. W osobistej rozmowie można więcej wyjaśnić. Wysłałam im zdj Misia + jeszcze paru ze schroniska...zobaczymy,czy któryś sie spodoba.Wtedy podam Pani numer...oni są zakochani w tej jamniczce,którą przywiozłam,ale od razu powiedziałam, że ona nie dla nich. Quote
mmlasowice Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Justynko - może powiesz im o jej "siostrzyczce" w schronie. Jej tam ciężko - może ją uwolnią! My poczekamy na inne dobre serce. Wiesz - że Misiu w naturze jest ładniejszy niz na fotkach. Fotkami trudno kogoś przekonać w takiej sytuacji. Quote
jusstyna85 Posted December 2, 2008 Author Posted December 2, 2008 mmlasowice napisał(a):Justynko - może powiesz im o jej "siostrzyczce" w schronie. Jej tam ciężko - może ją uwolnią! My poczekamy na inne dobre serce. Wiesz - że Misiu w naturze jest ładniejszy niz na fotkach. Fotkami trudno kogoś przekonać w takiej sytuacji.] Ludziom spodobał jest jamnikopodobny psiaczek,który na dom czeka już rok,więc jest szansa dla niego.Zdj siostrzyczki wkleje jutro. Quote
jusstyna85 Posted December 2, 2008 Author Posted December 2, 2008 viverna napisał(a):co u suni? Sunia szaleje u Pani Magdy...wkleje fotki,sami zobaczycie jak jej dobrze.Powiedziałabym, że aż za dobrze,,, Quote
mmlasowice Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 JAGA(AGA)- stała się mamką dla szczeniąt Neli. Zrobiłam im fotki na wspólnym legowisku z małymi. Szczeniorki próbują ssać Jagusię - tylko nie mają za co złapać!!! Fajnie to wygląda. Gryzą obie mamy po uszach, ogonkach i łapkach. Nela z Jagą ganiają po całym domu i ogrodzie. Samce są im podporządkowane. Quote
jusstyna85 Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 Dzisiaj dzwoniła Pani w sprawie suni, odesłałam ją do Pani Magdy...wahała sie jeszcze,czy nie iść wcześniej do schronu w Sosnowcu... Quote
mmlasowice Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Justynko - Pani odezwała się. Jak uzgodniłaś transport? Quote
mmlasowice Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Mój mąż może zerwać się jutro z pracy - i o godz. 8,00 możemy wykonać kurs do Sosnowca. Co Ty na to? Co ze stroną formalną sprawy? Jedziesz z nami? Quote
mmlasowice Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Szkoda,że zdjęcia Jagi z nowego DTsą wyłącznie na stronie "Psie nieszczęścia- czy ktoś podaruje im dom ? Możesz pomóc!" autor wątku BoUnTy. Quote
maciaszek Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Jak przyjdzie pora na wycofanie ogłoszeń to piszcie, proszę. Robiłam allegro i alegratkę. Quote
jusstyna85 Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 [quote name='maciaszek']Jak przyjdzie pora na wycofanie ogłoszeń to piszcie, proszę. Robiłam allegro i alegratkę. Zostaw prosze jeszcze to...ten dom nie jest taki pewny, Pani Magda jutro z samego rana jedzie z sunią i zobaczy,jacy to ludzie... Poza tym,to był 2. telefon z Sosnowca...czy ktoś dawał na jakies strony Sosnowca? widac,,że jest odzew... A tutaj jest najprawdopodobniej siostrzyczka naszej odważnej bohaterki Quote
Isadora7 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Spojrzenie rozwala: http://images34.fotosik.pl/412/2c5af8c34311155a.jpg Quote
mmlasowice Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Sunia JAGA (AGA) pozostaje u mnie!!! Często tak bywa,że kobiece ofiarne serce pragnie uszczęśliwić psinkę - mąż ostentacyjnie mówi NIE! Dlatego ważne jest , aby dopilnować obustronnej zgody(pisemnej) w przypadku, gdy oddajemy zwierzątka małżeństwu!!! Fakt, że Pan pracuje za granicą nie zmienia wymogu określenia Jego stanowiska w tej sprawie........! Wolę nie oddać- niż później z Policją odbierać............... Ostatecznie - nawet nie wyjechałam z domu. Pani przemyślała czym jest ADOPCJA KONTROLOWANA. Nawiązała kontakt z mężem i uczciwie przeprosiła za to ,że się przeliczyła co do jednomyślności małżeńskiej. Proszę - przy oferowaniu psiaków brać pod uwagę odległość od mojego DT. Dziękuję WSZYSTKIM ZA OFIARNĄ WSPÓŁPRACĘ!!!!!!!!!!!!!!!11 Quote
AleksandraJ Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Przydatna uwaga, czasem zapominam, że chłop może babe zdominować, czy narzucic jej swoją wolę... Oby odpowiedzialny dom znalazl sie szybko... Quote
jusstyna85 Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 mmlasowice napisał(a):Sunia JAGA (AGA) pozostaje u mnie!!! Często tak bywa,że kobiece ofiarne serce pragnie uszczęśliwić psinkę - mąż ostentacyjnie mówi NIE! Dlatego ważne jest , aby dopilnować obustronnej zgody(pisemnej) w przypadku, gdy oddajemy zwierzątka małżeństwu!!! Fakt, że Pan pracuje za granicą nie zmienia wymogu określenia Jego stanowiska w tej sprawie........! Wolę nie oddać- niż później z Policją odbierać............... Ostatecznie - nawet nie wyjechałam z domu. Pani przemyślała czym jest ADOPCJA KONTROLOWANA. Nawiązała kontakt z mężem i uczciwie przeprosiła za to ,że się przeliczyła co do jednomyślności małżeńskiej. Proszę - przy oferowaniu psiaków brać pod uwagę odległość od mojego DT. Dziękuję WSZYSTKIM ZA OFIARNĄ WSPÓŁPRACĘ!!!!!!!!!!!!!!!11 Wiedziałam, że coś będzie nie tak... jeszcze wczoraj pytałam ją,czy przypadkiem nie będzie kiedyś tak,że dołączy do mężą.Mówila absolutnie...że wszystko przemyślane, decyzja o psie też i to już tydzień temu..Wydaje mi sie, że bardziej zaniepokoiła ją ta adopcja kontrolowana. Pani Magdo - my robimy tak, że najpierw wysyłamy kogoś z wizytą przeadopcyjną,a potem kombinujemy transport.Tym sposobem nie musi Pani sama nigdzie jechać.Często psy jeżdżą np. do Wwarszawy i jest wszystko w porządku.Nie na Pani spoczywa obowiązek transportu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.