Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jamniczka miała już 2 opiekunów-żaden odpowiedzialny...miejmy nadzieje,że ostatni dostał surową kare za wyrzucenie jej...

dobrze, że mała tak walczyła, żeby wejść do Mc Donaldu przy tak ruchliwej ulicy...

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szkoda ,że musiałam dalej ją wyadoptować. Justyna nie uznała mojej adopcji jako DS. Przyjechali po nią starsi ludzie z Piekar Śl.-Dąbrówki - lubujący się w jamnikach. Mieszkają w domu z ogrodem. W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia Ich czarna jamniczka zginęła pod kołami samochodu ( syn uwolnił ją ze smyczy, żeby sobie polatała).
Kiedy Agusię zabierali STRASZNIE PISZCZAŁA, KRZYCZAŁA, WYRYWAŁA SIĘ IM Z RĄK............ Będzie mi jej brakowało!!!!!!!! To ona przygarniała następnych tymczasowiczów i oswajała ich ze sobą!!! Mój mąż też nie potrafi się z takim obrotem sprawy pogodzić. Pomimo tego,że dzisiaj przyjechali nowi tymczasowicze w domu czuje się pustkę i żal. ŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻAŁOBA!!!!!!

Posted

mmlasowice napisał(a):
Szkoda ,że musiałam dalej ją wyadoptować. Justyna nie uznała mojej adopcji jako DS. Przyjechali po nią starsi ludzie z Piekar Śl.-Dąbrówki - lubujący się w jamnikach. Mieszkają w domu z ogrodem. W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia Ich czarna jamniczka zginęła pod kołami samochodu ( syn uwolnił ją ze smyczy, żeby sobie polatała).
Kiedy Agusię zabierali STRASZNIE PISZCZAŁA, KRZYCZAŁA, WYRYWAŁA SIĘ IM Z RĄK............ Będzie mi jej brakowało!!!!!!!! To ona przygarniała następnych tymczasowiczów i oswajała ich ze sobą!!! Mój mąż też nie potrafi się z takim obrotem sprawy pogodzić. Pomimo tego,że dzisiaj przyjechali nowi tymczasowicze w domu czuje się pustkę i żal. ŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻAŁOBA!!!!!!



Pani Magdo...ja nie wybierałam tych ludzi.Oni tylko dzwonili do Jagny w sprawie inne psiaka.Ja dałam namiary na Panią.To Pani miała zdecydować,czy nadają się.Nie wiedziałam, że chciała Pani zatrzymać Age.Gdybym wiedziała,to nie szukalibyśmy jej domu.Ma Pani przecież prawo ją zatrzymac,ja bardzo ucieszyłabym sie...

Posted

Ci państwo po dłuzszej rozmowie sprawiali wrażenie naprawdę dobrych ludzi, wiec pewnie suni bedzie u nich dobrze. Chciałam im dac mojego Gucia, ale nie chcieli chłopca, bo mieli wczesniej sunię i przyzwyczaili się. Niestety, wypadki zdarzaja się. Sunia juz sie przyzwyczaiła do Pani, wiec bała się iść do obcych, to zrozumiałe. Moja Cassie, mimo że trafiła do cudownego domu, też biegła za moim męzem i nie chciała zostać.
Mnie również jest trudno wydawać niektóre psy, ale tłumaczę sobie, ze za to mogę pomóc następnym, a tak pozostaną bez szansy na poprawę życia. To mi zawsze pomaga w tęsknocie za wydawanymi ulubieńcami.

Posted

Justynko- przeczytaj mój wpis -oświadzcenie z 23.12.2008r i Twój w odpowiedzi z 24.12.2008r.
Prowadzenie DT dla większej grupy psów ułatwia takie zwierzę jak Agusia. Nie widziałyście jej zabiegów o zniwelowanie stresu nowych podopiecznych. W tej chwili nie ma już zabawy wśród zwierząt - bo nie ma jej kto poprowadzić. Muszę warować nad nimi , żeby nadmiernie nie wyeksplodowały reakcje schroniskowe. Przedtem robiła to AGA! Bez niej mogę mieć jedynie 1 psa na tymczasie. Ponadto własnego psa nie mam. Rottek jest własnością mojego syna.
Co do przywiązania - ze łzami żegnam każdego !!! Wyleczę chore, naucze utrzymania czystości , zaszczepię itd- potem odchodzi! Jednak Aga to było co innego . Ona w zabawie nawet śpiewała. Dlatego WYRAŹNIE NAPISAŁM ,ŻE ( 17.12.2008r)WYPEŁNIŁAM DOKUMENTY ADOPCYJNE I WYSŁAŁAM PO UPRZEDNIM UZGODNIENIU GDZIE NALEŻY!!! STAŁAM SIĘ JEJ PRAWNYM WŁAŚCICIELEM. DZISIAJ TE SAME CZYNNOŚCI WYKONALI NOWI WŁAŚCICIELE - NIE PRAWNI OPIEKUNOWIE. TO SA RÓŻNE ZNACZENIA TYCH OKREŚLEŃ. Nie można pisać ,że się nie wiedziało..........decyzja Wasza mnie ubezwłasnowolniła. Utraciłam chęci do dalszej współpracy

Posted

mmlasowice napisał(a):
Justynko- przeczytaj mój wpis -oświadzcenie z 23.12.2008r i Twój w odpowiedzi z 24.12.2008r.
Prowadzenie DT dla większej grupy psów ułatwia takie zwierzę jak Agusia. Nie widziałyście jej zabiegów o zniwelowanie stresu nowych podopiecznych. W tej chwili nie ma już zabawy wśród zwierząt - bo nie ma jej kto poprowadzić. Muszę warować nad nimi , żeby nadmiernie nie wyeksplodowały reakcje schroniskowe. Przedtem robiła to AGA! Bez niej mogę mieć jedynie 1 psa na tymczasie. Ponadto własnego psa nie mam. Rottek jest własnością mojego syna.
Co do przywiązania - ze łzami żegnam każdego !!! Wyleczę chore, naucze utrzymania czystości , zaszczepię itd- potem odchodzi! Jednak Aga to było co innego . Ona w zabawie nawet śpiewała. Dlatego WYRAŹNIE NAPISAŁM ,ŻE ( 17.12.2008r)WYPEŁNIŁAM DOKUMENTY ADOPCYJNE I WYSŁAŁAM PO UPRZEDNIM UZGODNIENIU GDZIE NALEŻY!!! STAŁAM SIĘ JEJ PRAWNYM WŁAŚCICIELEM. DZISIAJ TE SAME CZYNNOŚCI WYKONALI NOWI WŁAŚCICIELE - NIE PRAWNI OPIEKUNOWIE. TO SA RÓŻNE ZNACZENIA TYCH OKREŚLEŃ. Nie można pisać ,że się nie wiedziało..........decyzja Wasza mnie ubezwłasnowolniła. Utraciłam chęci do dalszej współpracy



Pani Magdo to przesada,co Pani pisze...wyszło na to, że ja siłą odebrałam psa,którego sama Pani dałam.To, ze wypełniła Pani dokumenty adopcyjne oznaczało dla mnie przejęcie opieki na psem i pozbawienie jej poprzednich właścicieli,którzy sie jej pozbyli.Nigdy w życiu nie napisała mi Pani, że chce ją zatrzymać.Ja zawsze sie staram pomóc DT w znalezieniu domu, nie olewam sprawy ,tylko czuje sie zobowiązana jak anjszybciej znaleźć dom psu.Ja chyba mam w telefonie ich nr,dla mnie to nie problem powiedzieć żeby przywieźli psa.I każdy byłby zadowolony,bo ja wiedziałabym, że Aga bezpieczna ,a Pani miałaby jej pomoc w poznawaniu psów.

Posted

W sprawie AGUSI nasza niedzielna rozmowa telefoniczna zamyka temat. Otrzymałam dzisiaj pocztą "DUPLIKAT" jej KS.Zdrowia ze schroniska do którego trafiła z rąk pierwszych właścicieli. Dostarczę ją nowej rodzince.
Temat - siostry Neli ( dzisiaj sterylizowanej z komplikacjami):
-------------------------------------------------------------
Mika (wiek 1 rok, waga ciała 6,5 kg, temp. 39,2'C) : dolega jej kaszel + biegunka śluzowo- krwista.
Dzisiejsza wizyta u lek .wet.( jeździłam 3 razy):
- osłuchowo bez zmian
- kaszel raczej wirusowy ( jeszcze nie wywołal stanu zapalnego oskrzeli czy płuc). Męczą ją duszności krtaniowo- tchawicze.
- biegunka śluzowo-krwista, pieniąca się, o kwaśnym zapachu. Podłoże schorzenia nie znane. Dieta ryżowa jedynie wycofała objawy biegunki wodnistej.
Włączono leczenie i.m.(4 zastrzyki domięśniowe) + 4xdz "Enterosept" per os (doustnie)
Jutro ponowna wizyta. Powtórka zastrzyków. Zobaczymy , czy będzie można przejść na antybiotyk doustny?

Posted

Niestety - na leczenie doustne nie przejdziemy. W nocy o godz 1,30 Mika oddała luźny stolec z wielką ilością żywoczerwonej krwi. Chlupało krwią jak u człowieka przy krwotoku z nosa. Wystąpiła bolesność w jamie brzusznej ,silnie objawiająca się w trakcie badania palpacyjnego wykonywanego przez lek.wet.
Medycy zlecili powtórkę zastrzyków + wstrzyknięcia p/krwotoczne + głodówkę
+ pojenie częste w małych ilościach.
Jutro kolejna wizyta.................

Posted

Mika - poprawa stanu zdrowia. Intensywne leczenie inj. z głodówką dało pozytywne efekty. Dzisiaj ponowliśmy zastrzyki . Nadal podajemy granulat doustny. Krwawienia zminimalizowały się , kaszelek nieco słabszy.Popołudniu pierwszy posiłek. Od jutra antybiotyk doustny 2x dziennie.

Uszatek - dzisiaj zaszczepiony p/ chrobom zakaźnym i wirusowym.

  • 4 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...