Jump to content
Dogomania

Amstaffka Ajsi straciła dom.. najpierw schron, później hotel! MA DOM :)


Recommended Posts

Posted

Proszę tu są na mnie namiary.

[email protected]
kom. 509 450 480
gg 8429081

Jak ktoś zdecyduję się przyjechać do Ajsi to proszę dac mi znać wtedy również przyjdę i opowiem wszystko co o niej wiem. Jak tylko będę miała chwilę czasu, mogę z nią pracować tylko muszę dostać konkretne wskazówki co i jak. :) czekam z niecierpliwością.

  • Replies 644
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bylam dzisiaj u slicznotki, jak dla mnie nie wykazuje ona zadnej agresji, owszem na dziendobry zobaczylam jej zabki, ale zblizajac reke nie starala sie jej zlapac tylko poprostu szczerzyla sie jak glupia ... jak wyjelam woreczek z karma (taka sprytna jestem a amstaffy takie przekupne :diabloti:) to juz byla moja, tarmosilam ja, szczypalam, lapalam za ogon, za pysk, zabieralam pilke, chwytalam za cialko i ani razy nie zawarczala, nie probowala ugryzc, nic - caly czas cieszyla sie, skakala, przymilala sie. Mysle ze jesli doszlo do sytuacji ze straszyla zebami to jest to wynik stresu schroniskowego i jest to do wyeliminowania w warunkach domowych. Ona potrzebuje duzo czlowieka caly czas, 24h na dobe a bedzie kochana psina.

Mimo wszystko poprosimy p Jacka by podjechal i ocenil sunie okiem profesjonalisty ;) ja jestem laikiem i moja opinia nie jest zbyt profesjonalna (zeby nie powiedziec wogole :oops:)

Posted

Tengusiu bardzo i to bardzo Ci dziękujemy, że znalazłaś czas i przyjechałaś zobaczyć Ajsunię. :loveu: Tak jak powiedziałaś, właścicielem powinien być miłośnik rasy, który na pewno sobie z nią poradzi. Pozytywnie mnie zaskoczyło zachowanie Ajsi, ale jakby nie było masz doświadczenie z psami tego typu i odpowiednio do niej podeszłaś i nie pokazałaś, że się jej boisz tak jak niestety większośc osób. :shake: Zobaczymy co będzie dalej, bo przez weekend ma przyjechać Pan, który ponoć jest zainteresowany jej adopcją ( tego dowiedziałam się dopiero dzisiaj w schronisku). jeśli ta adopcja nie wyjdzie, zadzwonię do Pana Jacka z prośbą ocenienia zachowania Ajsi.

Posted

Asta17 napisał(a):
Postaram się być. Zobaczę co to za typ, a jak mi się nie spodoba i będzie podejrzany to :mad::angryy:


troche obawiam sie tego goscia, zreszta rozmawialysmy o tym Asta - ech mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze, jak cos to jestesmy umowione na wizyte poadopcyjna ;)

Posted

No więc tak...jak przyszłam to powiedzieli mi, że byli już Ci zainteresowani Ajsi. Nie byli to Ci Romowie! uufff na szczęście. facet był bardzo zdecydowany i chciał ją od zaraz zabrać, ale jak podeszła żona to Ajsi skoczyła na nią i pazurami zahaczyła o kieszeń i podarła jej kurtkę. Babka wkurzona na maxa odeszła i już nie chciała oglądać innych psów. Ehh dziwni ludzie jak dla mnie, żeby obrażać się na psa o takie coś. :shake:

Posted

Tak bedzie najlepiej. skoro jest tam taki p. Jacek:p
ale skoro dla tej kobiety kurtka była taka ważna to może dobrze, że to wyszło jeszcze w schronie bo szykowałby się rychły powrót Ajsi

Posted

Ufff ....to tak jak już wcześniej zauważyły dziewczyny ...jak kurtka ważniejsza to dobrze że Ajsi została ....bo za 2-3 dni byłaby z powrotem :roll:...znajdzie się domek taki na jaki dziewczynka zasługuje

Posted

slodka kluseczka Ajsi :loveu:

Asta17 daj znac jak zadzwonisz do p Jacka, mam nadzieje ze przyjedzie ;) pamietaj powolaj sie na Anete z fundacji SOS, ja jak bedzie trzeba pokryje koszty tej wizyty ale mysle ze on nic za to nie wezmie przynajmniej Aneta nic o tym nie wspominala :roll:

no i koniecznie napisz odrazu jego opinie tutaj zebysmy wiedzialy na czym stoimi :mdrmed:

Posted

co to za babsztyl...a ona myślała ze pies ze schroniska to ma nienaganne maniery i wogóle...! ale mnie wkurzyła!
pomyślcie co by było jakby ajsi jej kapcie zjadła...!!!

Posted

ja juz nie pierwszy raz spotykam sie z tym ze ludzie by chcieli tylko te ladne, grzeczne i zdrowe - jak tylko cos jest nie tak to out :angryy:

takim typom osobowosci proponuje zabawki interaktywne, wydatek 160zl a jaka radosc, nie broi, nie je, nie sika, nie rzuca sie na ludzi i psy - poprostu cud, miod :evilbat:



Asta17 ja tam mysle ze wypada :diabloti:

Guest Jacol123
Posted

Z Waszych opisów wynika prosty wniosek. Pies jest w tak dużym stresie, że reaguje w sposób absolutnie inny, niż reagowałby w normalnych warunkach. Zachowanie się pogarsza - bo stres się zwiększa z każdą godziną jaką pies spędza na łańcuchu i przy budzie.
Moja wizyta w tym schronisku obecnie jest zupełnie bezcelowa. Przeprowadzenie jakichkolwiek testów w tym momencie będzie kompletnie niemiarodajne. Jest prawdopodobieństwo, że pies będąc pod taką presją jak obecnie się znajduje wyskoczy na mnie z zębami. O czym to będzie świadczyć? - Że środowisko tego psa w którym teraz przebywa jest dla niego niemożliwe do wytrzymania i atakuje, chcąc w jakiś paniczny sposób się od tego uwolnić. Jeśli jakimś cudem nie wyskoczy na mnie z zębami - nie ma żadnej gwarancji, że nie zaatakuje kogoś innego. O czym to będzie świadczyć? O tym samym co poprzednio.
Czy pies jest do adopcji? NIKT o zdrowych zmysłach tego Wam teraz nie powie. (Gdyby rzecz się działa w Kanadzie, gdzie przeprowadza się tzw "shellter test" dla psów przeznaczonych do adopcji, to prawdopodobnie teraz suczka by go oblała, co oznacza skierowanie do eutanazji. )
Uważam, że w tej chwili trzeba stamtąd psa ZABRAĆ, dać mu odetchnąć, stworzyć przewidywalne warunki, zadbać o bezpieczeństwo innych ludzi i psów. Za kilka tygodni będzie wiadomo, czy pies jest adopcyjny, czy nie. W tej chwili naprawdę niczego nie można stwierdzić ponad to, co napisałem powyżej. Dlatego uważam, że obecnie szkoda pieniędzy na wizytę behawiorysty, który mógłby tylko napisać, że nie może dokonać wiarygodnej oceny psa ze względu na zbyt duży stres w jakim się pies znajduje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...