Jump to content
Dogomania

arnika

Members
  • Content Count

    386
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About arnika

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Website URL
    http://

Converted

  • Location
    Kraków
  1. arnika

    WORLD DOG SHOW 2013 -Węgry/Budapeszt/

    Hej, czy ktos może rezerwował jakiś kamping w pobliżu wystawy? :)
  2. Dostałam właśnie maila od znajomej: [quote]Szanowni Państwo, Wczoraj tj w niedzielę 05.09.br na ulicy Derkacza w Gliwicach znalazłem baseta bez obróżki. Bardzo dobrze ułożony,zadbany, czysty i przyjacielsko nastawiony psiak...zdjęcia w załączeniu...niestety nie są najllepszej jakości jako że psiak rusza się całkiem żywo a mój aparat do najszybszych nie należy;) Pies obecnie przebywa u Pani Marzeny Kalinowskiej tel. 508 133 374 a informacji można też zasięgnąć u mnie pod telefonem 665 11 20 24. Bardzo proszę o wszelkie informacje na temat osób poszukujących lub potencjalnie zainteresowanych do adopcji jako , że nie wiem jak długo psiak będzie mógł zostać z Panią Marzeną. Pozdrawiam, [/quote] Mógłby ktoś z baseciarzy przekopiować na Wasze fora? Mam też 2 fotki, mogę prze słać na maila.
  3. Przeczytałam cały temat i mam kłębowisko myśli. Postaram się to jakoś teraz ogarnąć :) Wniosek pierwszy i podstawowy - większość z Was nie ma pojęcia o czym pisze. Nie bierzcie tego do siebie i się nie obrażajcie, bo to jest zupełnie normalne. Właśnie kończę budować dom. Mój ukochany i wymarzony. Dom z bala. Oczywiście wyobrażenia o domu a rzeczywistość okazały się być zupełnie różnymi kwestiami. Ograniczenia techniczne i użytkowość zweryfikowały wiele planów. Bardzo chciałam mieć podłogę z kamienia naturalnego - okazało się, że po pierwsze jest sakramencko droga, po drugie trzeba ją co jakiś czas impregnować, po trzecie niesamowicie trudno jest ją utrzymać w czystości. Ponadto przy małych dzieciach i przy psach jest to dość kiepski pomysł, bo położenie podłogówki pod nieregularny kamień to spory problem a zimna podłoga przy wyżej wymienionych odpada. Tak więc wymarzona podłoga poszła w niepamięć. Drugi wybór - podłoga drewniana, szerokie grube dechy. I znów weryfikacja - podłogówka odpada, bo drewno się wypacza, dechy nie mogą być za szerokie bo powstaną szpary, wersja ekonomiczna czyli sosna i świerk przy psach i dzieciach odpada, bo to miękkie drewno i trzeba by niemal co rok cyklinować a za 5 lat zmieniać podłogę. No więc pod względem użytkowym najlepsze byłyby płytki - dzieci ani psy nie zniszczą, podłogówkę można dać, łatwo utrzymać czystośc. Po głębszym przemyśleniu tematu zdecydowaliśmy się jednak położyć drogą w pieron podłogę dębową - bo jest twarda i odporna na zniszczenia, dechy mogą być ładne i szerokie, cyklinowac bbędziemy może co 5 lat. Z podłogówki musieliśmy zrezygnować, z niektórych pomysłów w domu też, bo fundusze przeznaczyliśmy na dębową podłogę. Po co to piszę? Bo wydaje mi się, że podobnie sprawa się ma z hotelikiem. Ja wiem, że dla psa najlepsza byłaby drewniane dechy w boksie, najlepiej z ogrzewaniem podłogowym, do tego wybieg z trawą gdzie nigdy nie pada deszcz i przepierzenia między boksami z drewnianą ścianą na wysięgniku w zależności od tego czy pies lubi towarzystwo czy nie. Niestety takie rozwiązanie jest nierealne i trzeba szukać kompromisów. Pojawiły się już tu sygnały, że drewniana podłoga to wylęgarnia zarazków. Niestety nie sposób się z tym niezgodzić. Druga sprawa to użytkowość takeij podłogi. Podejrzewam, że nikt nie będzie się szrarpał na wyłożenie kojców teakiem czy merabou, czyli drewnem megatwardym i megadrogim przy okazji, bo mało kto może pozwolić sobie na takie drewno w mieszkaniu a co dopiero w kojcach. Jeśli chcielibyście takiego standardu dla swoich podopiecznych to trzeba by się liczyć z astronomiczną ceną za hotelowanie, żeby inwestycja miała choć minimalną stopę zwrotu. Niestety mało wśród nas, miłośników zwierząt, jest miliarderów, którzy mogą sobie pozwolić nie tylko na niepracowanie, ale i na wybudowanie hotelu z podłogami z teaka, ze wszystkimi wygodami i karmienie zwierząt cielęcinką a wszystko to ze środków własnych. I tu pojawia się następna kwestia. Uważam, ze bardzo niesprawiedliwe jest osądzanie przez niektórych z Was, ludzi prowadzących hoteliki. Weźcie pod uwagę, że bardzo często ludzie, którzy decydują się założyć hotel dla zwierząt poświęcają na to swój czas (który mogliby spożytkować na normalnie płatną pracę), miejsce życiowe (którego kawałek mogliby np sprzedać lub poczynić na nim innego rodzaju dochodową inwestycję lub po prostu wynająć), pieniądze (bo inwestują w coś, co biorąc pod uwagę ich serce do zwierząt i minimalne stawki które biorą, ma minimalną stopę zwrotu i amortyzację rozłożoną często na dłuuuugie lata). Z własnego doświadczenia wiem, że człowiek ma mgliste pojęcie o tego typu inwestycjach, puki nie przyjdzie mu się z nimi zmierzyć. Co do kwestii uniwersalnych kryteriów dla hotelików.. Wypowiedzi ludzi w tym temacie uświadomiły mi, że nie ma uniwersalnego przepisu na hotel, bo i nie ma też uniwersalnego psa. Dziękuję Wam za to. Rzecz w sumie oczywista, ale jak człowiek za bardzo zacznie planować to właśnie takie oczywistości najczęściej mu umykają. W okolicach września chcielibyśmy zacząć budowę hotelu. Szczerze mówiąc jestem i tak zaskoczona liberalnym podejściem niektórych z Was co do minimalnych wymagań względem takiego miejsca. U nas wstępnie plan był taki - budynek z boksami wewnętrznymi o pow. 6 m. kw każdy (oddzielone pełną ścianą), do tego do każdego boksu wybieg o pow. również 6 m. kw. Do tego duuuży wybieg do ćwiczeń i indywidualnych spacerów oraz ok. 30 arów przestrzeni drugiego wybiegu do zagospodarowania. Budynek planujemy wybudować w technologii szkieletowej, głównie ze względu na dobrą izolacyjność cieplną. W boksach chciałam położyć płytki i zrobić ogrzewanie podłogowe. Dzięki Waszym wypowiedziom zgłębię jednak temat podłogi epoksydowej. Dzięki Wam również wiem, że część boksów będzie musiała mieć wybiegi oddzielone siatką a część panelami, przez które psy nie będą się mogły widzieć. Podejrzewam, że również będę musiała zrewidować wielkość boksów i może ze dwa zostawić 6-metrowe a resztę zmienić np na 4 metry, tak aby były bezwzględnie boksami indywidualnymi. Pewnie też będę musiała zwiększyć długośc wybiegów, bo przy założeniu zmniejszenia boksów wewnętrznych 4 metry wybiegu zewnętrznego to moim zdaniem zbyt mało, nawet przy założeniu spaceru 3 razy dziennie. Pomagam zwierzętom już od wielu lat. Moją pasją są bullteriery - psy niełatwe, wymagające i bardzo źle znoszące jakąkolwiek destabilizację w ich życiu. Oprócz bullków przez niemal całe moje życie był w domu choć jeden pies adoptowany ze schroniska i tej zasady nadal chcę się trzymać. Ostatni schroniskowy przyjaciel, 16-letni łysy zgnębiony przez życie Parówek odszedł od nas w wigilię, przeżywszy u nas niemal 13 szczęśliwych lat. Przynajmniej jeden boks, bądź miejsce na kanapie zawsze będzie przeznaczone dla tymczasa - staruszka, bądź innego mocno skrzywdzonego przez człowieka psa. Mimo ukończonych studiów, perspektywy kariery zawodowej, mieszkania w krakowie, zdecydowlałam się wyprowadzić z miasta i poświęcić się swojej pasji (czego oczywiście klasycznie nie może mi rodzina darować). Biorąc jednak pod uwagę, że nie jestem miliarderką uważam, że poświęcenie ww rzeczy oraz własnej pracy jest już wystarczającym wkładem w charytatywną stronę tego przedsięwzięcia. Mam dwójkę maluszków (3-miesięczniaka i trzylatka), swoje psy i cierpliwego męża ;) , o których też muszę zadbać. Siedząc w środowisku psiarskim już ładnych kilka lat nie wyobrażam sobie zrobić kilku boksów z siatki za 5 stówek (już ktoś o tym też nadmieniał) i inkasowac za to kasę, no chyba że hotelowałabym tylko psy typu podhalany czy kaukazy. Zbudowanie porządnego hotelu to spory nakład finansowy ale i spore wyzwanie logistyczne, będę wdzięczna za wszelkie sugestie - nie lubię robić czegoś na pół gwizdka. Wolę wybudować 2 boksy z prawdziwego zdarzenia niż 10 byle jakich, bo wtedy ani ja ani psy nie będziemy zadowoleni. Zwracam jednocześnie powtórnie uwagę, że żyjemy w takich czasach, że jak chce się coś zrobić dobrze to potrzeba na to pieniążkow i to nie małych. Więc nie bulwersujcie się dogomaniacy, że nie każdego stać na taką charytatywność jaka Wam się wydaje na miejscu. Pomóżcie mi zbudować idealny hotel, a ja Wam chętnie przedstawię kosztorysy tego przedsięwzięcia i będę służyć radą następnym. Będę wdzięczna za rady zarówno właścicieli już istniejących hotelików jak i za oczekiwania opiekunów tych, którzy z takich miejsc korzystają.
  4. Dzięki Jovana za pomoc :) Daj znać jak się ma piesek w nowym domku i do kogo trafił.
  5. arnika

    Wątek Krakowskich Zwierzaków

    Dzwoniła do mnie wlaśnie koleżanka ze Straży Miejskiej. Przywieźli jej przed chwilą 3 ok. 2-3 miesięczne szczyle z interwencji - konkretnie znalezione w kontenerze na śmieci 2 znich wezmą strażnicy do domu a 1 potrzebuje na gwałt domku tymczasowego. Właśnie dostałam fotkę na maila - cudny jest! Czarny, podpalany, mordka terierowa ze sterczącymi uszkami, wieklość ok. 30 cm Pewnie miał być jako York sprzedany ale urósł za bardzo :/ [b]Jeśli do godz 20 nie znajdziemy chętnego na DT to pies pojedzie do schroniska [/b] Mój tel. 0507 77 69 67
  6. Ewa, kup mu wędzonego penisa albo świńskie ucho i kiedy gość zabiera się do skubania łap to podtykaj mu śmierdziucha pod nos - powinien się zająć dziamganiem smaczka. Jeśli potrzebne Wam wsparcie finansowe to wyślij mi na PW nr konta.
  7. arnika

    KTO CO MOŻE dla EWAKUOWANEGO KRAKOWSKIEGO SCHRONU

    Czy wiecie czy koty, które zabieraliśmy ze schronu były sterylizowane/kastrowane?
  8. Informacje ze schroniska [QUOTE] - W AZYLU JEST CALY CZAS 1 LEK WETERYNARII MINIMUM A W KKJK DRUGI (NA ZMIANY JEST KILKU) ORAZ JESZCZE COS WAZNEGO - ewidencja zwierzat w DT: - co do adoptowanych zwierzat, jak juz pisalam, mozna pojechac do weterynarza aby spisac nr czipa i pojechac do azylu po ksiazeczke zdrowia i info. ALE - mozna tez teraz podjechac na RYBNA do AZYLU z psiakiem lub kociakiem, ktorego przy okazji zobaczy schroniskowy weterynarz - sprawdzi czy wszystko ok, spisze sie umowe adopcyjna na miejscu itp (podobno weterynarze podaja tam super wiadomosci ad historii zwierzat,chyba poniewaz ich wiekszosc pamietaja). Weterynarze sa tam CODZINNIE do 21h.[/QUOTE]
  9. arnika

    KTO CO MOŻE dla EWAKUOWANEGO KRAKOWSKIEGO SCHRONU

    ewaaal, to chyba piesek, którego przywiózł Ci mój Grzesiek, a ze mną rozmawiałaś telefonicznie:) Jak się mały miewa? Będzie szukał domu czy rozważacie możliwość "przedłużenia" tymczasu?
  10. arnika

    KTO CO MOŻE dla EWAKUOWANEGO KRAKOWSKIEGO SCHRONU

    Kotów faktycznie chyba już nie ma, mój koło 12 zabierał 8 sztuk- jedne z ostatnich z Rybnej. Nie wiem czy pojechały na Kobierzyńską. [b]Mój mąż wiezie psy do b_p i marisella, więc tam domki już zajęte. Teraz szykujemy kurs z Kobierzyńskiej w rejon starego miasta. Jeden pies jedzie do Pozytywy, proszę o kontakt ludzi chętnych na DT z tamtych okolic 507 77 69 67[/b]
  11. arnika

    Wątek Krakowskich Zwierzaków

    Mój mąż i brat jadą dwoma autami (w tym Lublin dostawczy) do schronu. [b]Jeśli ktoś może przyjąć psa a nie ma transportu proszę dzwonić 507 77 69 67 [/b]
  12. Lisek uroczy :) Ja mieszkam w Woli Batorskiej, jeśli jest potrzeba mogę zrobić kontrolę poadopcyjną :razz:
  13. Przedstawiamy 16-miesięczną bullterrierkę Whisky. Szuka domu. Wyjątkowego domu. Whisky nie jest zwykłym bullem. Jest psem, który został ciężko doświadczony przez los i nie był dobrze traktowany w swoim dotychczasowym życiu. Dzięki ludziom o dobrym sercu została odkupiona z pseudohodowli, gdzie żyła w gorszących warunkach- trzymana jak trzoda w chlewie, używana tylko do rozmnażania, brudna, bita i przestraszona świata. Zamknęła się w sobie - teraz potrzebuje kogoś, kto ją pokocha, zaakceptuje taką jaką jest, da jej czas aby przyzwyczaiła się do nowego życia i zrozumiała na nowo człowieka oraz aby w spokoju odkryła, co to znaczy naprawdę być psem. Szuka kogoś cierpliwego - pokazanie jej świata od tej lepszej strony będzie wymagać mnóstwa pracy. Wszystko, co złe już widziała. Jesteśmy pełni nadziei, że szybko wróci do formy i stanie się wspaniałym, oddanym, bawiącym się i chrząkajacym pod nosem bullkiem. Whisky znajduje się teraz pod opieką fundacji na rzecz bullterrierow, w domu tymczasowym w Warszawie pod opieką Magdy. Potencjalny adoptujący będzie miał zapewniona pomoc jeżeli chodzi o metody wychowawcze i przede wszystkim nasze wsparcie - wielu ludzi już pokochało tego psa, choć nawet nie widziało go na oczy. Najlepiej, żeby znalazła dom z ogrodem, albo możliwością spacerów w teren (sunia załatwia się w domu a przestrzeni w dzień się boi- więc tu też dużo pracy i cierpliwości), bez innych zwierząt i z mnóstwem miłości do oddania. Pies zostanie oddany do adopcji po dokładnym sprawdzeniu warunków oraz po sterylizacji. [img]http://images31.fotosik.pl/56/ca1cf36b064690c3med.jpeg[/img] [img]http://images25.fotosik.pl/118/27b0c7ca657f8166med.jpeg][/img] [img]http://images34.fotosik.pl/56/3b3f94e730328fa0med.jpeg[/img] [img]http://img233.imageshack.us/img233/9735/bokswtlemr9.jpg[/img] [img]http://img236.imageshack.us/img236/2108/wyniesionazboksukv2.jpg[/img] [img]http://img407.imageshack.us/img407/7771/wyniesionazboksuiihe7.jpg[/img] [img]http://img233.imageshack.us/img233/3156/mordkanp3.jpg[/img] [url]http://www.youtube.com/watch?v=MbbDiY7cDD0[/url] Więcej informacji tutaj: [url]http://www.forum.bullterrier.pl/viewtopic.php?t=3682&postdays=0&postorder=asc&start=0[/url] kontakt: tel 661229039, mail: [email][email protected][/email], gg 787558
  14. Po różnych perypetiach Bulion grzeje kołdrę w Łodzi :cool3:
  15. Bulion nadal czeka. Aktualnie chłopak przebywa w Warszawie. [img]http://img509.imageshack.us/img509/8165/bulion7go4.jpg[/img] [img]http://img168.imageshack.us/img168/9253/buliontravel6gh5.jpg[/img]
×