basia bonnie Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Okamia napisał(a):(Basiu mam nadzieję że bierzesz agresywną Bonnie aby Kelly nie czuła się samotna ;)) Oczywiscie, biore :loveu::loveu: znów będą biegały po lesie i się gryzły :multi:
Izabela124. Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 basia bonnie napisał(a):Oczywiscie, biore :loveu::loveu: znów będą biegały po lesie i się gryzły :multi:A Wareczkę tym razem zabierzesz?:razz:
Okamia Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 basia bonnie napisał(a):Oczywiscie, biore :loveu::loveu: znów będą biegały po lesie i się gryzły :multi: Nom :multi::multi::multi::evil_lol::evil_lol::evil_lol: i będzie wesoło :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Izabela124. Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 basia bonnie napisał(a):nieee, ona by oszalała w pociągu,a co dopiero przy takiej ilości psów i ludzi. swoje lata ma i swoje przeszła biedaczka:-(;) Szkoda, bo chciałabym ją poznac;) Ludziska zapisywac się na zlocik, bo coś mało nas:evil_lol:
basia bonnie Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Mysia_ napisał(a):no co Ty Bonnie jest zbyt agresywna :eviltong: Olek przez nią bał się z łóżka wstać :evil_lol::diabloti: no przecież pisałam,że czasem ta agresja jest przydatna!!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Okamia napisał(a):Nom :multi::multi::multi::evil_lol::evil_lol::evil_lol: i będzie wesoło :evil_lol::evil_lol::evil_lol: znów się poleją hektolitry krwi:diabloti: buahahaha:diabloti:
basia bonnie Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Izabela124. napisał(a):A Wareczkę tym razem zabierzesz?:razz: nieee, ona by oszalała w pociągu,a co dopiero przy takiej ilości psów i ludzi. swoje lata ma i swoje przeszła biedaczka:-(;)
Karilka Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Kara nie rozumiem Twoich wyrzutów co do psów Olka.:shake: Oba psy są posłuszne, ułożone... Czarek Cię uchapał przez przypadek, chciał raczej zawiesić kły na upierdliwym Diuczku:cool3:. Dolaro był bardzo szczęśliwy na Zlocie.:roll: Dużo psów, dużo biegania, woda, badyle, zawsze coś komuś mógł zwinąć do żarcia (łącznie ze zrobieniem czystki w domku włascicielki ośrodka, karmą Czarka i Kai, chlebem Rybaka.... i śmietnikiem "osiedlowym":diabloti:) a największą radością było to, że byliśmy tam RAZEM:loveu:. [CENTER]Dolarowy RAJ! Cieszył się nawet z siedzenia na łańcuchu! [/CENTER] W pociągu pełen luz, tyle, że nuda... Ogólnie, to jedynym stresem mojego psa na zlocie było gwałcenie przez Bardo:evil_lol:...no i może jak sie okazało, ze istnieją większe psy od niego:cool1:. Karolcia, jeśli uważasz, że to za duży stres dla Twojego psa to go po prostu nie zabieraj.... Lepiej niech posiedzi w domu niż by miał sie stresować... Dla mojego i raczej nie tylko mojego czterołapka: Zlot Dogomaniacki to super przygoda, którą chetnie przeżyje jeszcze raz:lol:.
Asia & Ginger Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Ale przecież nikt nikogo nie zmusza, żeby był te 3 dni dłużej, więc w czym problem? :roll:
Karilka Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Skoro 3 dni dłużej to stres.... Uważam, że pierwszy dzień, dwa to ewentualnie może być największy stres dla psów,,,. Potem już jest mniej wiecej jakaś hierarchia ustalona i mnóstwo spędzania czasu wspólnie na spacerach, zabawie... :lol:
Rinuś Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 olekg89 napisał(a):O straszne ,wieeeelki stres .Największy stres to podróż(moje psy całą przespały pod kiblem taaaakie były zestresowane) ,a sam pobyt już moim zdaniem nie.Po drugie pies nie ma poczucia czasu,więc 7dni a 10 to niewielka różnica. Moje psy tak jak na zlocie zachowują się zawsze:diabloti: P.S. Jakby Diuczek nie szczekał to by Twoja nóżka nie oberwała;) A tak w ogole to coraz bardziej przestaje mi się podobać idea zlotu niestety... Kiedyś takich gadek żałosnych nie było i zloty też całkiem przyjemnie wyglądały.A również nie wszystkie psy się kochały... Zaczynam sie zastanawiać nad rezygnacją skoro lecą w stronę MOICH psów takie insynuację.Niestety ,ale gdyby nie Czarek to nawalony koleś błąkałby się nam po ośrodku dużo dłużej.Stresując NAS...Ale tego się już nie docenia.A szkoda.... To ja się nie stresuję ,właścicielka pogryzionego zapchleńca a co poniektórzy się boją?Toć jak ktoś twierdzi, że jego pies się stresuje to nie musi go brać...prawda?ja tam Czarka lubię i Dolara i mi ich obecność nie przeszkadza, po prostu trzeba być ostrożniejszym nastepnym razem. Okamia-dokładnie nic się żadnej nie stało ,poszarpały się i tyle.Kaja zwątpiła w swoje siły :evil_lol: I spierdzielała jak mały samochodził ,nawet Rinuś ucierpiała(chociaż tego nie pamięta, ciekawe czemu?Czyżby piła alkohol????) Pozdro dla zdegustowanych Tyszan:evil_lol: ejj nue piłam wtedy, bo to był chyba ranek ?:eviltong::eviltong::eviltong:
Rinuś Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Karilka napisał(a):Skoro 3 dni dłużej to stres.... Uważam, że pierwszy dzień, dwa to ewentualnie może być największy stres dla psów,,,. Potem już jest mniej wiecej jakaś hierarchia ustalona i mnóstwo spędzania czasu wspólnie na spacerach, zabawie... :lol: Zgadzam się z Tobą :p ja jak będę miała urlop to oczywiście zostaję 3 dni dłużej...tylko teraz pytanie...przyjechac później i zostać 3 dni dłużej czy jechać od początku i wyjechać wcześniej ? :roll:
Asia & Ginger Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Rinuś napisał(a):tylko teraz pytanie...przyjechac później i zostać 3 dni dłużej czy jechać od początku i wyjechać wcześniej ? :roll: No właśnie to trzeba będzie jeszcze ustalić. :cool3: W zeszłym roku 2 domki przyjechały dzień przed oficjalną datą zlotu. :p
olekg89 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Miło mi ,że mnie i moje cudne pieski tak wszyscy bronią :diabloti: Rinuś-co prawda to prawda na tym zlocie musimy lepiej przypilnować naszych 3 łobuzów:)A najlepiej zapoznać ich w 1 dzień w kagańcach:) Asia-dokładnie nikt nie musi zostawać 3dni dłużej.:razz: Karina-Dolaro mógł zjeść więcej ,bo te moje dziady i tak zostawiły ponad 1,5kg karmy:angryy:I musiałem tachać do domu z powrotem.Bo oczywiście musieli się odchudzać i nie żreć hyhy
Rinuś Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 olekg89 napisał(a):Miło mi ,że mnie i moje cudne pieski tak wszyscy bronią :diabloti: Rinuś-co prawda to prawda na tym zlocie musimy lepiej przypilnować naszych 3 łobuzów:)A najlepiej zapoznać ich w 1 dzień w kagańcach:) Asia-dokładnie nikt nie musi zostawać 3dni dłużej.:razz: Karina-Dolaro mógł zjeść więcej ,bo te moje dziady i tak zostawiły ponad 1,5kg karmy:angryy:I musiałem tachać do domu z powrotem.Bo oczywiście musieli się odchudzać i nie żreć hyhy Bo mimo wszystko to jednak Olek ma jedne z lepiej ułożonych psów na dogo ( mówię o psach, które poznałam na zlocie),a wpadki czy sprzeczki zawsze się zdarzają...kurde przecież nikt nie ma oczu w dupie żeby patrzeć dookoła...z taką ilością psów to chwila nieuwagi i może dojść do sprzeczki...i nikt sie potem na nikogo nie złości,więc nie wiem po co teraz ta akcja z wyrzygiwaniem np Olkowi , że Czarek niechcący ugryzł Karę? Zapoznanie jeden dzień w kagańcach to dobra opcja,nie zrobią sobie krzywdy,najwyżej poturbują i będzie je łatwiej rozdzielić... Mój Bruti też się odchudzał,ale efektów nie było widać :diabloti:
KaRa_ Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Ja będąc na zlotach, na obozach, na seminarium troszkę psów się na obserwowałam;). Mój pies na zlocie i na obozie np. nie zjadł uszu, któfre w domu w 3min pochłania i zabić się za to daje, i tak samo kości prasowanych:evil_lol:. Nie da się powiedzieć był stres między psami czasem,że kompromitacja kilku samców np Duke i Dolar, Czarek, Brutus i Dolar. Nie mówię iż to są agresywne psy tylko zadziałał jakiś stresujący czynnik,że doszło do tego;). Ja np. na pierwszty zlot wziełam swoją czekoladkę Deltę i ona ogólnie cięta jest na większe psy a np. wtedy taki stres miała ,że nawet nie warkła na wilczarza kiedy jadła, nie rzuciła się nawet na czarka i kaje:crazyeye:. Ja nie mówię, iż nie ma być 10dniowego zlotu problem może być taki iż nie każdy może sobie pozwolić bo np. ma ileś tam urlopu, rodzice boja się na tak długo puszczać. I może wtedy nastąpić sytuacja iż niektórzy będą wyjezdzać w połowie i bedziemy musieli za nich domki oplacac. A co do dluzej to przewazniej latwiej wtedy wytargowac lepsza cene za domek:evil_lol:
Rinuś Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 KaRa_ napisał(a):Ja będąc na zlotach, na obozach, na seminarium troszkę psów się na obserwowałam;). Mój pies na zlocie i na obozie np. nie zjadł uszu, któfre w domu w 3min pochłania i zabić się za to daje, i tak samo kości prasowanych:evil_lol:. Nie da się powiedzieć był stres między psami czasem,że kompromitacja kilku samców np Duke i Dolar, Czarek, Brutus i Dolar. Chodziło o konfrontację?bo mój pies się chyba nie skompromitował ? :evil_lol: Czyli Diuke się stresuje tak ?skoro to dla niego stres to po co go bierzesz?tylko po to żeby był?
KaRa_ Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Karilka napisał(a): Czarek Cię uchapał przez przypadek, chciał raczej zawiesić kły na upierdliwym Diuczku:cool3:. Upierdliwy najbradziej na zlocie to on nie był:diabloti: mój tylko raz został zmuszony do małej bitwy i tutaj z Dakkarem bo latał za moją sierotą i warczał, aż w końcu Duke obudził się innstynkt,że ma też zęby i może się obronić. A nie być tylko sietrotą do bicia:evil_lol:
KaRa_ Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Rinuś napisał(a):Chodziło o konfrontację?bo mój pies się chyba nie skompromitował ? :evil_lol: Czyli Diuke się stresuje tak ?skoro to dla niego stres to po co go bierzesz?tylko po to żeby był? Duke pierwsze dwa dni się stresuje owszem, jak zresztą większość psów. Piszę tutaj bardziej o przypadku mojej Delty, która cały zlot była aniołkiem,że potrafiła iż w łape w łape np. przy Czarku czy np. wilczarzu a normalnie by darłą jape. I dużo dał jej zlot bo już wie,że nie wszystkie duże psy są złe. Sama też napisałaś, iż Duke się odchudzał a to też objaw stresiku. Duke np. jadł dużo nawet wyczaił gdzie w domku trzymałam jego smakołyki:diabloti:
Asia & Ginger Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 KaRa_ napisał(a):Duke np. jadł dużo nawet wyczaił gdzie w domku trzymałam jego smakołyki:diabloti: Gingerki smakołyki też wyczaił, całą saszetkę na smaki mi wyślimkał, ale się dostał do środka. :evil_lol: :mad: Na szczęście saszetka nie ucierpiała. :p
Rinuś Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 KaRa_ napisał(a):Duke pierwsze dwa dni się stresuje owszem, jak zresztą większość psów. Piszę tutaj bardziej o przypadku mojej Delty, która cały zlot była aniołkiem,że potrafiła iż w łape w łape np. przy Czarku czy np. wilczarzu a normalnie by darłą jape. I dużo dał jej zlot bo już wie,że nie wszystkie duże psy są złe. Sama też napisałaś, iż Duke się odchudzał a to też objaw stresiku. Duke np. jadł dużo nawet wyczaił gdzie w domku trzymałam jego smakołyki:diabloti: Że Brutus się odchudzał?halo Kara ziemia :evil_lol: mój pies ma na imię Brutus i się nie kompromituje :diabloti: Ale on się odchudzał z tego względu, że to emocje,a poza tym ja mu mało jeść dawałam :diabloti: stres to on miał w momencie pogryzienia, a tak to było wszystko ok.Według mnie pies powinien doświadczyć wszystkiego...jak się okazuje, że jest za słaby psychicznie i nie daje rady np na takim zlocie to nie zabieram go nigdy więej w takiego typu miejsca....Brutusa biorę wszędzie gdzie tylko mogę i jemu wychodzi to na dobre,bo ile można siedzieć w domu i łazić wiecznie na tą samą polankę?:eviltong:
KaRa_ Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Asia & Ginger napisał(a):Gingerki smakołyki też wyczaił, całą saszetkę na smaki mi wyślimkał, ale się dostał do środka. :evil_lol: :mad: Na szczęście saszetka nie ucierpiała. :p To się nazywa węch:evil_lol:
KaRa_ Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Rinuś napisał(a): Że Brutus się odchudzał?halo Kara ziemia :evil_lol: mój pies ma na imię Brutus i się nie kompromituje :diabloti: Ale on się odchudzał z tego względu, że to emocje,a poza tym ja mu mało jeść dawałam :diabloti: stres to on miał w momencie pogryzienia, a tak to było wszystko ok.Według mnie pies powinien doświadczyć wszystkiego...jak się okazuje, że jest za słaby psychicznie i nie daje rady np na takim zlocie to nie zabieram go nigdy więej w takiego typu miejsca....Brutusa biorę wszędzie gdzie tylko mogę i jemu wychodzi to na dobre,bo ile można siedzieć w domu i łazić wiecznie na tą samą polankę?:eviltong: Ja mojego psa też wszędzie zabieram i nie tylko jednego psa bo często jeżdżę na zmiany. Ja np. na zlocie dowiedziałam się iż mój kundel sam z siebie w bójki nie wchodzi, omija je. Mój pies ma jakiś dar,że takiego agresora jak Lufcia zaprosił do zabawy:evil_lol::loveu::loveu: najagresywniejszego psa zlotu :cool3::cool3: Co do ośrodka w Skorzęcinie ostatnio usłyszałam opinie, iż w okresie wakacji jest tam sporo ludzi :shake: Ale usłyszałam o jakimś fajnym jeziorku koło Konina. Znalazłam coś takiego lecz tutaj drogo by wyszło :placz:a piękne jezioro, takie spokojne mało ludzi, LAS VEGAS jest:diabloti: Pamiętasz Aniu?:evil_lol::evil_lol: ttp://meteor.turystyka.pl/kormoran-niesulice,niesulice.htm
KaRa_ Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Kolejny ośrodek znalazłam, baaardzo mi się z nazwy podoba:evil_lol::evil_lol::evil_lol:tutaj domki brda są skumulowane w jednym miejscu w ośrodku. Ale nie zbyt kojarzę miejscowość Strona www CAMPUS KAROLINA - ObiektyTurystyczne.pl Tutaj jest dość tanio, ale znów nie cały ośrodek. Strona www ośrodek wypoczynkowy Jelonek - ObiektyTurystyczne.pl W ogóle szukałam po Łódzkich jeziorach,rzekach itp. i często gęsto mają tam kosmiczne ceny:crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Szukam też w Dolno śląsku, ale wydaje mi się jak spodoba nam się np. tam gdzie robimy sylwestra to możemy też tą opcje wybrać :evil_lol:bo to w miarę blisko dla ślązaków i wielkopolanów :evil_lol: A i co mnie dobija, to takie napisy na stronach: Dzieci i młodzież nieletnia tylko i wyłącznie pod opieką rodziców. No co Ci ludzie nie mieli dzieciństwa,że nie wiedzą iż młodzież chce odpocząć od rodziców:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Rinuś Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Kara wszystko lokalizujesz blisko Pozka :diabloti:
Recommended Posts