Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kurde z Homerem bylo to samo po kastracji . Lał strasznie...Katsracja oslabia organizm i jesli byly jakies bakterie w ukladzie moczowym to moga wywolac stan zapalny pechcerza czy nerek...Nalezaloby zbadac mocz.

Posted

Aga, o ktorej on dostaje ostatni posilek? I jak duzo go dostaje? moze jest przekarmiany.
Nie ze w DT byl glodzony :) ale nie zdarzylo mu sie zrobic kupy ;/

Czy ludzie mieli suczki?

Posted

Madallena ale Aga-33-76 napisala ze nie robi kup tylko leje, dlatego j apytam o wodę a druga rzecz czy on leje io robi wielkie kałuże czy podsikuje bo to różnica. Jak podsikuje to jest dominacyjne i za jakiś czas mu przejdzie ale niech nowi właściciele go karcą jak widzą

Posted

Ilona u nas Homer nie podsikiwal tylko lał...Widzialam, mam zdjecia jesli nie wierzysz...Wody dostawal naprawde malo..po wieczornym spacerze nie dostal nic a cala noc lał, rano wyszedl wysikal sie i wrocil do domu i znow lał..wiec nie mow ze to kwestia wypicia wody byla...

Posted

Kinia, ale to od kastracji, czy coś z nerkami może być nie tak? Chociaż moim zdaniem wszystko wróci do normy, ale musi minąć jakiś czas. On nie jest przyzwyczajony, że nie sika się tam, gdzie się śpi. Pewnie lał w boksie, nie dziwne zresztą.

Posted

NIEEEEEE!
Chodzi mi o to, ze ktos zabiera psiaka ze schronu. To jego wybawca. Pies ufa, jest wdziecny, zakochuyje sie i wielbi. Pozniej DS, rozlaka z wybawca. trzeba jakos odreagowac. Wiec zaczynam posikiwac...

Posted

Kinia1984 napisał(a):
Ilona u nas Homer nie podsikiwal tylko lał...Widzialam, mam zdjecia jesli nie wierzysz...Wody dostawal naprawde malo..po wieczornym spacerze nie dostal nic a cala noc lał, rano wyszedl wysikal sie i wrocil do domu i znow lał..wiec nie mow ze to kwestia wypicia wody byla...


Kinia ale o czym ty mówisz... przeciez ja nie mówiłam ze on podsikiwał bo wiem, że lał - od poczatku to mówiłaś. Nie uważam byś kłamała wiec nie potrzebuje zdjeć....zobacz że podsikiwanie tyczyło Banana, przeczytaj uważnie....u mnie nie nalał ani kropli, nawet na spacerkach się nie załatwił a pił wodę.

Posted

Cioteczki, z tym laniem po domu, to często tak jest po kastracji, czasami się coś im że tak powiem, naruszy podczas ciachania jajecek i potem przez jakiś czas tak jest (nie żebym była specjalistą, ale pytałam u mnie w pracy lek.wet.)
Po drugie stres związany tak jak Madallena mówiła, najpierw z jakiegoś domu do schronu, potem znów do domu tymczasowego, gdzie jak zaczął się oswajać, to znów pojechał dalej do DS. Człowiek osoba myśląca (niby) czuł by się nieswojo, a co dopiero pies, który nie wie za bardzo, że zostanie już w DS na zawsze...
Jak ja miałam na tymczasie psa, to dziewczyna która go miała kilka dni u siebie po kastracji, to nie wierzyła, że on może posikiwać w domu, bo u niej był spokojny. Ale do niej przyjechał wprost ze schronu,potem pojechał do mnie, znów zmiana otoczenia, znów przeszedł z domu do domu... Tam się zachowywał zupełnie inaczej, u mnie też obrót o 360 stopni... Lał nie zależnie od tego, czy wrócił z długaśnego spaceru, czy z podwórka...
Tak więc ja myślę że muszą się uzbroić w cierpliwość właściciele Banana vel Skipera i póki co sprzątać po nim i ozywiście karcić przy każdorazowym zauważeniu że sika. Ale tylko w momencie gdy przyłapią go na gorącym uczynku.

A jak przez kolejne dni się nie polepszy, to wtedy dopiero bym radziła iść na badanie moczu i nerek. Ale jestem przekonana,że on jest zdrowy.

Posted

Akrum racja.

Skiper przezywa stres. przeciez on biedak nie wiem, e to jego osttni dom. Niech pare razy fukna na niego głośnym FE jak będzie się zabierał do oblania kanapy.

(powiem Wam, że Len-więty ze schronu tez oblewal wszystko w DT, byl u mnie na weekend i tez lat, skubaniec!)

Skiperson ma silny temperament. Bedzie to popkazywal na kazdym kroku i kazdemu!

Jak on sie teraz naywa?

Posted

Sorry z uporem maniaka wracam do kwestii "Klembowskiej skarpety" - czy temat upadł definitywnie? Byłoby to naprawdę świetne rozwiązanie na te wszystkie badania Debry, Kosty i różne inne doraźne działania. Trochę by to chyba rozwiązało ręce wystarczyłaby decyzja na forum i sprawdzenie stanu finansów i od razu można by było działać. A tak nawet jak ktoś chce kasę na psa przekazać to czeka, bo nie ma "wszystkich" deklaracji. A wszystkie to ile, skoro ciąg;le wychodzą nowe kwiatki?

Posted

Nie sądzę żeby temat upadł - Aga35 nawet w tym celu bazarek zrobiła, ale chętnych mało w sumie. W ogóle ciężko jakoś ostatnio zachęcić ludzików do kupna. Ja się zbierania kasy nie podejmuję. Rozliczam Tosię, a i tak proszę czasem Agę o pomoc. Ze mnie księgowa jak z koziej d** trąba.

Posted

dawajcie te kase do ciotki agnieszki ! komu wysyłać numer konta ? psiaki czekja na leczenie bo kasy brak . ale jak są chętni do wpłat to bardzo prosze .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...