Linssi Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Hehe... no pewnie ze nowym domu. I to jakim! Z ogrodem, sucza towarzyszka i dwoma kotami ;) No i nowa pania ktora napewno nie pozwoli zeby Sonia glodna byla albo zmarznieta :D Quote
ewelinka_m Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 to ogromnie się cieszę :multi::multi: niesamowicie szybka akcja :loveu: Quote
andzia69 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 jupi!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi: Quote
mag.da Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 Wow, ale akcja :multi: Żeby tylko nie przyszło jej do łebka uciekać z tej posesji :mad: Quote
Rudzia-Bianca Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Erka , Linssi Was gdzieś wysłać :loveu::loveu::loveu:- jak tego dokonałyście :crazyeye::laola::laola: Gratuluję kochane Ciotki akcji :lol: Quote
kika22 Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Dziewczyny jestem pod wrażeniem:crazyeye: Czytam i nie wierze:crazyeye: Super,że sunia juz bezpieczna:multi: Niech tylko nie próbuje uciekać:mad: I ładnie się dogada z koleżanką:loveu: Quote
beka Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Super że SOnia bezpieczna. Czekam na relacje z nowego domu ....i ewentualna lokatorkę Quote
aganela Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Matko!!Ale szybko wam się udało i od razu nowy dom skąd wytrzasnełyście?!!!!!!!!!!:crazyeye::crazyeye: Ej no ,,moją"przyblędę to chcą tylko do kojca:-(:angryy:... Quote
Linssi Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Sama nie wiem jak nam sie to udalo... Moze dlatego ze domek znalazl sie dla niej zanim jeszcze zlapalysmy Sonie. Poza tym Erka dziala chyba na kilkudziesieciu frontach :evil_lol: Quote
erka Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Wiadomości z domu Soni po prostu fantastyczne:loveu::multi:. Sonia zawojowała już wszystkich domowników, a pan, jak ja wczoraj zobaczył, to od razu zakochał sie w tych oczach:lol:. A ona czuje sie , jak by tam mieszkała od dawna, za pania chodzi krok w krok. Ponieważ nie było wiadomo, czy sunia wcześniej mieszkała w domu, czy na zewnątrz, początkowo były opcje,że zamieszka w ogrzewanym garażu, albo na ganku, gdzie ją wczoraj zostawiłyśmy. Ale pani już wczoraj bała się,że może zmarznąć i wzięła ją do mieszkania. Okazało się,że Sonia w domu zachowuje sie idealnie, z pewnością mieszkała kiedyś w domu. Oczywiście wczoraj mówiłyśmy,żeby sunia na razie do ogrodu była wyprowadzana na smyczy, dopóki się nie przyzwyczai, pani sama powiedziała,że co najmniej 2 tyg. będzie chodziła na smyczy. Ale okazało się,że nie ma takiej potrzeby, tylko raz wyszli z nią na smyczy. Sonia była psem szkolonym, chodzi idealnie przy nodze, ustawia się od razu z lewej strony, nie ma mowy o tym ,żeby chciała uciekać. A wręcz przeciwnie, jak mała suczka rezydentka przecisnęła się jakąs szparą poza ogrodzenie,Sonia była bardzo zdenerwowana, a jak tamta wróciła, skarciła ją uderzając lekko pyskiem. Zakaceptowała wszystkich domowników, cały czas domaga sie pieszczot, wywala brzuszysko do głaskania . Sunia rezydentka zaczepia ja zachęcając do zabawy, ale Sonia jeszcze dzisiaj była cały czas śpiąca po tym wczorajszym Sedalinie, więc tylko cierpliwie znosiła zaczepki. Państwo dzisiaj mieli jechać z nią do weta,żeby ją obejrzał, ocenił jej stan. Po tych miesiącach tułaczki jednak jest bardzo wychudzona, ale ma apetyt, powinna szybko sie odbudować. Beka, bardzo dziękuję za chęć pomocy:loveu:, ale możesz już nie rezerwować dla niej miejsca, Sonia z pewnością zostanie w tym domu:lol:. Czasami mam już wszystkiego dość, ale jak udaje się uratować tak wspaniałego psa, który pewnie nie przeżyłby kolejnej zimy, a w najlepszym wypadku wylądował na łacuchu, to warto....:p Quote
ewelinka_m Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 i po co komu do szczęścia jakieś Hawaje? :eviltong: ale się cieszę :multi:wreszcie jakieś dobre wieści Quote
Linssi Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Az sie lezka kreci w oku... Taka cudowna sunia i po tak dlugim czasie trafila na TYCH ludzi... swoich... Wiedzialam ze sunia dlugo na ganku nie pomieszka :evil_lol: A mnie to sie trafil taki Heniek-cholera:roll: ;) Dobrze ze Sonia do mnie nie trafila bo bym juz jej nie oddala i w bardzo niedlugim czasie szukalabym tymczasu i dla niej i dla siebie :lol: Quote
beka Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Dziewczyny jesteście wielkie. Gorce uscicki dla Soninej rodzinki Quote
Linssi Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 I jak tam Sonia w nowym domku?? Erka, dalo sie zauwazyc ze odrazu sie w niej zakochalas :D Quote
erka Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Chociaż tu same super wieści:loveu:. Kora, bo tak teraz ma na imię nasza bohaterka zadomowiła się w tak krótkim czasie juz na dobre:lol:. Zaprzyjaźniły się bardzo z sunią rezydentką, śpia razem, bawią się , jak szalone, dogadują sie doskonale i uzupełniają:lol:. Kora czuje sie już bezpiecznie, jak u siebie, jest wesoła, szczęśliwa, niesamowita pieszczocha z niej caly czas domaga się uwagi, no i oczywiście o to konkuruje ze swoja przyjaciółką. Jest przy tym bardzo spokojna i zrównoważona, posłuszna , nie trzeba nawet nic jej mówić, reaguje na każdy gest . Państwo w niej zakochani, z wzajemnością:loveu:. Okazało się u weta, ze to jednak nie była cieczka, tylko jeszcze po szczeniakach coś schodziło i dlatego ten pies na wsi tak na nia reagował. Tak mi się właśnie wydawało,że to za wczesnie by było na cieczkę. Kora będzie teraz szczepiona, a później sterylizowana. Państwo nie mają cyfrówki, ale może jakies fotki z komórki przyślą, żebysmy mogli zobaczyć usmiechniety pychol Koruni:p. Quote
Linssi Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 I co? nadal nie ma zdjec? Alez jestem ciekawa co tam u suni...:lol: Quote
erka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Niestety fotek dalej nie ma. Ale u suni wszystko ok., była tam ostatnio prezes TOZ, bo to jej znajomi, Kora ma się znakomicie:lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.