kika22 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Czytam i nie wierze:crazyeye: A może by jasie udało dzis zabrać i ulokować w tym hoteliku pod Kielcami na 2 dni? Juz sama nie wiem:roll: Quote
Linssi Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Kiko22, jesli udaloby sie sunie odebrac to jutro pojechalaby juz do Beki do warszawy ;) Quote
kika22 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Linssi napisał(a):Kiko22, jesli udaloby sie sunie odebrac to jutro pojechalaby juz do Beki do warszawy ;) Linzi a jakby ja zabrać dziś wieczorem, a o ktorej ona jedzie jurtro? Tylko gdzie ja przetrzymać? Ja myslałam, ze sunia jedzie w sobotę ;-) Quote
Linssi Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Erka ma pertraktowac z ta baba... wyjazd jest przesuniety, bo w stanie w jakim jest Sonia nie nalezy juz zwlekac i biegiem ja wyslac na sterylke. Problem jest tego typu, ze nie mamy co z nia zrobic dzis ani jutro do popoludnia... Co do wyjazdu to stanal pod znakiem zapytania... jesli bysmy jechali to ok. 17.00 Quote
malagos Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 to powiedzcie moze babie, ze znalazł sie właściciel, rok temu mu zginęła czy została ukradziona, i teraz ją odbiera. Quote
ZUZANNA11 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/f28/stary-wszytkie-mozliwe-choroby-umiera-na-ulicy-niewidomy-bardzo-pilne-122778/#post11065583 HELP ! :placz: Quote
erka Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Teraz sie dowiedzialam , jak to było. Ten pan z Kielc powiedział wczoraj sąsiadowi ze Św. Katarzyny,ze jest dom dla suni i będziemy ja zabierać i zapytał, czy nie mógłby przechować do soboty. Dzisiaj, jak pojechał ja łapać, to okazało się,że suka juz złapana:diabloti:. Czyli , to nie on ja łapał, sukę podobno wzięłą kuzynka tego sąsiada, ale nie miała jej u siebie, tylko była zamnknieta w jakiejś komorce u kogoś innego:diabloti::angryy:. Myślę,że chamstwo zwietrzyło interes, może uważają,że jak ktoś sie nią zainteresował, to jest wartościowa i może można się wzbogacić na szczeniakach np.:cool3::mad: Nie wiem, czy tak jest, ale czym wytłumaczyć nagłe zaintersowanie suką , która przez cały rok przymierała z głodu i wtedy nikogo nie obchodziła:angryy:. Sprawa nie jest prosta, bo ludzie z Kielc chcą uniknąć jakichś siłowych rozwiązań, wiadoma sprawa, oni maja tam dom, do którego tylko przyjeżdżają w weekend, a w takim środowisku wszystkiego mozna sie spodziewać. Jutro tam podjedziemy z Linssi, zobaczymy... Quote
GoskaGoska Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 a ja mam pomysl naprawde nich ktoras z was udaje wlascicielke suni, wezcie jakiegos psa ksiazeczke zdrowia dla picu jak nie odda po dobraci to postraszcie já, ze jesli nie odda suni to jest to przywlaszczenie i pojdziecie na policje na zglosic i bede mialy prawne nieprzyjemnosci, bo za sunia teskni dziecko.....itd Sunie po roku czasu moze nie pamietac wlasciciel wiec takie dziwne to nie bedzie Quote
andzia69 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 no to Linsii - bierz książeczkę swojego psa:diabloti: i weź pałę na dziadów:angryy::mad: Quote
Linssi Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Jedyna ksiazeczka jaka posiadam jest ksiazeczka Belli... z wklejonym jej zdjeciem i napisem ze umaszczenie: biale, futro: dlugie i puszyste... Zobaczymy co sie da wymyslic... Quote
andzia69 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 juz pisałam na wątku kieleckim, ale napiszę i tu...Pati-C nie da rady jutro ani w niedzielę przyjechać...:shake: Quote
Linssi Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Andzia69, czytalam i wiem ;) jesli uda sie odzyskac sunie to ja ja zawioze... Quote
erka Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Z udawaniem właścicieli raczej nie przejdzie, bo oni przecież wiedzą, jak sprawa się ma. Quote
GoskaGoska Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Ale moglyscie puscic ogloszenia w gazecie i internecie, i Pani sié odnalazla po ogloszeniach Quote
Linssi Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 GoskaGoska, naprawde ciezko nam sie obrobic z tym wszystkim. akcja suni toczy sie raptem 2 dni, w ciagu ktorych udalo nam sie zalatwic DT, a wczoraj dopiero okazalo sie ze ta baba nie chce suni oddac. w ktorej gazecie mialysmy umiescic ogloszenie? Darmowe ogloszenia sa w anonsach, ktore wychodza we wtorki i piatki. Dzis jest piatek. Zadna gazeta nie umiesci nam darmowego ogloszenia w ciagu jednego dnia. Ot, realia. Quote
GoskaGoska Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 a czy ty cioteczko nie przeceniasz troché inteligencji tej kobiety, myslisz, ze bedzie sie tak dopytywac? Anansow nie znam, ale u nas w wyborczej czy tez w metrze ogloszenia puszczają. Moglyscie sama powiesci plakaty i ktos sie odezwal, lub erka zobaczyc plakat ze ktos juz od 1,5 roku szuka psa wlasnie jak ta sunia i teraz wlascicielka chce zobaczyc psa czy to jej. Na pewno takie mądres kobiety jak wy nawet na szybko odpowiedzą babie na ewentualne pytania. A taka zasciankowa ludnosc jak uslyszy , ze w takim razie jak pod dobroci nie chcą oddac to policja, sprawa w sądzie , tulanie sie po sprawach sądowych, prokuratura itd to nie sądzę, zeby sie upierala. Quote
Linssi Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 GoskaGoska, problem w tym ze nie mozemy ich straszyc, bo ludzie, ktorzy dali nam znac o suni maja tam dom i obawiaja sie o niego. Bywaja tam tylko w weekendy. sama cale zycie mieszkalam na wsi wiec wiem jacy msciwi i zloscili potrafia byc mieszkancy wiosek. Poza tym, chodzimy do pracy i czas jesli juz, to mamy dopiero po poludniu. W ciagu jednego wieczora, kiedy ustalamy transport i wszystkie sprawy logistyczne ciezko nam jednoczesnie jeszcze robic plakaty, drukowac je i rozwieszac. I jeszcze pomagac przy psach, np. u pani Ani. GoskaGoska, prosze zrozum nas troszeczke... Ja wczoraj jak wyszlam do pracy o 7.00 to wrocilam do domu o 19.00!! TZ jest na mnie wsciekly, obiad jem co 3 dzien... a doba ma tylko 24h... :oops: Naprawde to przekracza nasze i tak skromne mozliwosci, biorac pod uwage ze jest nas doslonie pare osob... Quote
GoskaGoska Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Ale ja nie pisalam, zeby robic platakty i jej rowieszac, tylko zeby babie powiedziec, ze tak sie wlasciciel znalazl. Quote
al-ka Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Można powiedzieć,że suka została ukradziona z posesji i zgłoszona na policji.A ponieważ kradzież dotyczyła nie tylko suki ale takze wartosciowych przedmiotów to policja poszukuje sprawców.Kazdy więc posiadajacy ją nielegalnie moze mieć problemy,bo podejrzany jest w sprawie kradzieży.Może połkną taki bajer? Quote
erka Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Pojechałyśmy tam z Linssi i tymi ludźmi z Kielc. Kiedy wjechaliśmy już za Św. Katarzyną w taką boczną drogę zobaczyliśmy starą kobitę brnąca przez zaorane pole i Sonię , gdzies tam dalej na polu. To była ta baba, ktora złapała sunię, okazało się, że suka im uciekła z tego miejsca , gdzie ja przywiązali. Jej syn później chcial ja złapać, ale już się nie dała. Poszłam w te pola,żeby spróbowac ją złapć , poczatkowo bała się , ale przyszła do jedzenia, po jakis czasie /wszystko w ulewnym deszczu:diabloti:/ nawet przewróciła sie na plecy i głaskałam ja po brzuchu. Piekna, przemiła, kochana sunia. Ale co się okazało, sunia wcale nie jest ciężarna, ale juz po szczeniakach, już prawie nie było mleka w sutkach! Jeżeli gdzies są , to już co najmniej 5-6 tygodniowe. Kompletnie nie wiedziałysmy co robić, może i dałabym rade ją złapać, ale przecież gdzieś mogą byc szczeniaki! Ta baba cały czas na nią napalona, powiedziałam jej ,żeby suki absolutnie nie łapali, bo ona gdzieś ma szczeniaki . Próbowaliśmy gdzieś jedzić , pytać w miejscach , gdzie ta suka chodziła, ale potwornie lało, robiło się ciemno. Jutro ci ludzie tam jadą, będą starali sie wyśledzić , gdzie ta sunia chodzi. Nie będzie to łatwe, bo teren , gdzie sie przemieszcza bardzo rozległy, las dookoła. Ale jeżeli jakimś cudem da sie odnaleźć szceniaki, to sprawa sie komplikuje, bo beka nie może wziąc szczeniaków. Zupełnie nie weim, co wtedy robić, bezwzględnie szczeniaki trzeba zabrać, bo zginą tam śmiercia głodową, gdzie???? One już teraz pewnie przymieraja głodem, bo sunia juz praktycznie nie ma pokarmu. Oczywiście, jeżeli wogóle jeszce żyją. Quote
Linssi Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Masakra normalnie... goraczkowo mysle co tu zrobic... pomyslow brak. Oby szczeniaczki sie znalazly... Ale jak pomysle o tej trasie na sw. Katarzyne to normalnie az sie we mnie gotuje... zamiast jechac jak pasie starowym, tlukismy sie przez jakies wiochy, gdzie ledwie 2 samochody mogly sie minac...:angryy: Quote
andzia69 Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 a moze te wiesniaki juz rozparcelowali szczeniaki - dla nich to pewnie obojętne czy maluch ma 3 czy 6 tygodni, wsadzą do budy i koniec:-( kurcze.... - klops z sunią, klops z sunia z ok. Jaskini - idę się chlastać:placz::placz: Quote
betel Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Oby jutro sparwa sie rozstrzygnęła pomyslnie dla suni i dla szczeniorów jeśli są:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.