Jump to content
Dogomania

Maks ;) pojechał do nowego domku! Wielkie dziecko już nie jest samotne!


Recommended Posts

Posted

no Maks mi tez z każdym pieskiem chciał się bawić :evil_lol:
a najbardziej z yorkami :D
nie ważne, że taki york to jak pół jego głowy :roll: hihi

a nadal boi się dużych? bo ja zauważyłam, że niektórych się bał... :eviltong:

  • Replies 399
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ha, u nas nie ma yorków, ale są za to ratlerki - z braku laku też mogą byc:) co się zaś tyczy dużych psów, to bywa różnie- określiłabym to, że ma przed nimi respekt- jak nie chcę się bawic, to się nie narzuca. Ma natomiast ukochaną- pitbullka z naszej klatki ma cieczkę i Maks odczuwa nieustanną potrzebę wychodzenia na dwór:D
Do wczoraj jadł karmę z supermarketu, ale skończyłą się i dałam mu Friskies. Nasypałam całą wielką michę myśląc, że tak jak w przypadku tej taniej, będzie ją jadł wedle potrzeby. Najwyraźniej jednak nowa karma bardzo posmakowała Maksowi, ponieważ nie odszedł od miski dopóki nie wyjadł wszystkiego! a dziś pobił rekord w jedzeniu tchawicy- zajęło mu to 10 minut!!!!! Nawet pies moich rodziców- "przerośnięty" owczarek niemiecki- Borysek nie jest w stanie pochłonąc jej tak szybko:) jak więc widzicie, Maksio nie jest już biednym pieskiem ,ale świadomym swoich praw i naszych obowiązkwów członkiem stada:)

Posted

taa, czasem mam wrażenie, że Maks zakochuje się w każdym napotkanym psie. Dobrze, że wychodzę z nim o 5 rano- inaczej poranny spacer trwałby ze 2 godziny. Zanim zdecydowałby się na załatwienie potrzeb musiałby najpierw obwąchać i zabawić wszystkie psy... W poniedziałek postanowiliśmy zabrać go na działkę no i okazało się, że Maks cierpi na chorobę lokomocyjną- musiałam się pożegnać z moim ulubionym kocem, ponieważ Maks był łaskaw zwymiotować na niego 4 razy i nie za bardzo chciałam wieźć coś takiego do Warszawy. Natomiast bez problemów zakłada psie pasy- co prawda nie dorobiliśmy się jeszcze swoich, lecz pożyczyliśmy od Borysa- pa\sa moich rodziców- ale Maksiowi to w ogóle nie przeszkadzało. Następnym razem, gdy będziemy gdzieś jechać, damy mu aviomarin i - mam nadzieję- będzie po sprawie. A może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na psią chorobę lokomocyjną?

Posted

dzięki Mru:) oj, kocha, kocha- najbardziej widac to o 7 rano w niedzielę, kiedy na spacer ze swoimi pupilami wychodzą emeryci;) ale Maks potrafi też się zdenerwowac- byliśmy dziś na spacerku i doszliśmy do takiego quasi gospodarstwa, którego strzegły psy podwórkowe. Na widok Maksa owe psy tak zaczęły ujadac, że Maksior- uopsobienie łagodności wkurzył się i zaczął im odszczekiwac poczym... przybiegł do mnie po nagrodę:D

Posted

MakS napisał(a):
taa, czasem mam wrażenie, że Maks zakochuje się w każdym napotkanym psie. Dobrze, że wychodzę z nim o 5 rano- inaczej poranny spacer trwałby ze 2 godziny. Zanim zdecydowałby się na załatwienie potrzeb musiałby najpierw obwąchać i zabawić wszystkie psy... W poniedziałek postanowiliśmy zabrać go na działkę no i okazało się, że Maks cierpi na chorobę lokomocyjną- musiałam się pożegnać z moim ulubionym kocem, ponieważ Maks był łaskaw zwymiotować na niego 4 razy i nie za bardzo chciałam wieźć coś takiego do Warszawy. Natomiast bez problemów zakłada psie pasy- co prawda nie dorobiliśmy się jeszcze swoich, lecz pożyczyliśmy od Borysa- pa\sa moich rodziców- ale Maksiowi to w ogóle nie przeszkadzało. Następnym razem, gdy będziemy gdzieś jechać, damy mu aviomarin i - mam nadzieję- będzie po sprawie. A może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na psią chorobę lokomocyjną?


Miałam ten sam problem z moim Gromem.A na dodatek nie reagował na aviomarin.Podawałam mu (homeopatię) Cocculus D6-po 5 gran na 30min przed podróżą i w podróży co godzinę.Objawy stopniowo łagodniały i po kilku takich podrózach całkowicie ustąpiły.Ale ja panikara jestem i mimo wszystko przed jazdą do tej pory 5 granuleczek do pysia wsadzam.Tak "na wsiakij pażarnyj słuczaj"....

Posted

Suczka mojej siostry miała okropną chorobę lokomocyjną a ponieważ odbywają od czasu do czasu długie podróże było to okropnie kłopotliwe. Usłyszeli od weterynarza, że to kwestia przyzwyczajenia organizmu więc postanowili ją przyzwyczajać po trochu... I tak ją zabierali na coraz dłuższe przejażdżki. Na początku było dużo wpadek... Ale z czasem coraz mniej, zresztą aby ich uniknąć jedna osoba jechała z tyłu i patrzyła na reakcje, kiedy psiak zaczynał się oblizywać, dyszeć itd zatrzymywali się na rzyganko lub na uspokojenie objawów. I tak ją przyzwyczaili, że teraz nie ma żadnego problemu. Po prostu z czasem jej przeszło widocznie organizm się przyzwyczaił ;)

Posted

Ha, pewnie macie rację. Teraz to nie najlepsza pora na wojaże, ale wiosną będziemy sobie na pewno dalej i coraz dalej jeździli:)
Co u nas? przede wszystkim maksio się zaokrąglił- nie jest gruby, ale żeberek to się już nie policzy:) przyzwyczaił się do naszego trybu życia i nie protestuje gdy zostaje sam. Wie, że jest pełnoprwnym członkiem stada, ponieważ zdarza mu się odszczekiwać psom, które nie podzielają jego entuzjazmu do wspólnej zabawy:) Wczoraj rozbawił mnie do łez- jak wyszliśmy to mocno padało, więc Maks tak średnio entuzjastycznie podchodził do pomysłu spacerowania w deszczu. Ale z drugiej strony- tyle interesujących zapachów by stracił... znalazł rozwiązanie: stawł na chwilę niuchną ze 2-3 razy i szybciutko gnał dalej:) i tak, trasę, która zajmuje nam ok. 40-50 min pokonalismy w 20 minut! dziś wieje i ciekawa jestem jego reakcji, ponieważ nadal jest płochliwy (a wiadomo, a to torebka zaszeleści, a to coś się przewróci...) zobaczymy

Posted

ahaha :D
każde wspomnienie Maksa wywołuje u mnie uśmiech na twarzy :eviltong:
jej jaki on pocieszny jest :placz:
świetnie, że Maks już obczaił co i jak w stadzie :D

bałam się tego gryzienia domofonu mamy Fasolki :eviltong:
no i siusiania! :crazyeye:

ale chłopak pojętny jest :D
ja nie wiem jak ktoś mógł go nie szukać :mad:
lub wprost przeciwnie :angryy:

haha a wiecie
dziś miałam telefon w sprawie adopcji Maksa :D
ze 3 godziny temu dosłownie :loveu::cool3:
hihihi
no ale musiałam pani powiedzieć, że niestety już nieaktualne (a zraz dodałam - na szczęście!)

:evil_lol:

  • 1 month later...
Posted

mru napisał(a):
jak tam Maksiu? :) zniszczyłeś już kość? :diabloti:

Nie!!!!!!!!!!!!:multi: za to koniecznie chciał dziś wypastować sobie nos- wychodząc z domu dokładnie zamknęliśmy szafy, ale on i tak jakimś cudem sobie otworzył i wyciągnął pastę:evil_lol: a jaki był z siebie zadowolony!
to naprawdę bardzo inteligentny pies, tylko nieułożony- ale popracujemy nad tym:diabloti::diabloti:

Posted

Maksiu dzisiaj Twoj pierwszy Sylwester w nowej rodzinie.
Mam nadzieje, ze nie straszne ci halasy petard...:roll: a piekne fajerwerki bedziesz tylko podziwiac przez okno :cool1: i nie przyjdzie cvi do glowy ganiac za nimi

:BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG:
Szczęśliwego Nowego Roku!

:BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG:

Posted

[quote name='pixie']Maksiu dzisiaj Twoj pierwszy Sylwester w nowej rodzinie.
Mam nadzieje, ze nie straszne ci halasy petard...:roll: a piekne fajerwerki bedziesz tylko podziwiac przez okno :cool1: i nie przyjdzie cvi do glowy ganiac za nimi

:BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG:
Szczęśliwego Nowego Roku!

:BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG:
w imieniu Maksia serdecznie dziękujemy:) Fajerwerki istotnie go fascynują- stawia tak śmiesznie uszy i patrzy z nostalgią w okno- jeśli doda się do tego jego fasynację świeczkami to można zacząc podejrzewac, że to krypto piroman;)
Petardy też zniósł dzielnie,chociaż w chwili ich największego natężenia trochę się zaniepokoił i próbował schowa się za moimi plecami:lol: na szczęście szybko mu minęła panika i powrócił do konsumpcji błękitka (uwielbia ryby, ale potem cierpi bo nikt nie chce się z nim całowac:evil_lol:.

  • 3 weeks later...
Posted

ha, a ja przeprowadziłam wczoraj :cool1: wizytę poadopcyjną ;)
a tak serio to wprosiłam się na zajęcia ze szkolenia Maksia :diabloti:

no i wiecie, strasznie się cieszę :) nadziwić się nie mogę, że Kasia i Tomek się tak o zaleźli dla Maksia i że dali mu taki dobry dom. I nie jakieś tam słodzenie, ale taki solidny dobry dom :D

Maksik wygląda cudownie :) faktycznie kilka kilogramów mu przybyło i teraz jest taki akurat - wygląda o wiele lepiej niż pamiętam :D

nie wiem, czy on pamiętał mnie :eviltong: ale był bardzo serdeczny. tak serdeczny, że próbował mnie zabić skacząc mi na głowę

nadal dzieciak z niego oczywiście :) nadpobudliwy trochę, ale większych problemów nie sprawia :)
fajnie jest to, że mimo to Kasia i Tomek chcą z nim pracować :) oboje są bardzo zaangażowani

serce rośnie, a przecież Maksik o mało co do schronu nie trafił...


to juz nie jest Maks




:D

ale wiecie, wspólnie osądziliśmy, że to mieszanka owczarka z amstaffem i jakimś molosem ;) a wy się nie zgadzaliście jak mówiłam, że ma amstaffowatą głowę :eviltong:

nie mam niestety zdjęć, bo jechałam do Maksia prosto ze szkoły i zapomniałam :roll:

Posted

no Maksiu wygląda teraz o niebo lepiej :D

ale nie pokażę wam, bo nie mam jak ;) KiT na pewno zrobią kiedyś foty i wrzucą :)

Charly, wiem, że Ty się zgadzałaś :D (my byśmy się ze sobą nie zgodziły??!!)

Posted

[quote name='mru']no Maksiu wygląda teraz o niebo lepiej :D

ale nie pokażę wam, bo nie mam jak ;) KiT na pewno zrobią kiedyś foty i wrzucą :)

oj zrobimy, zrobimy tylko że głównymi bohaterami będziemy pewnie my, jak uczymy Maksia nie ciągnąc na spacerze:lol: normalnie siłownia przy tym wysiada ;) A poza tym, Mru bardzo się cieszymy, że wpadłaś i na własne oczy zobaczyłaś jaki z Maksa jest Muppet czasami:diabloti:, ale dziś już nie skakał na nas tak ochoczo- znaczy się, że myśli:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...