ewab Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Frankowski oby twoja dobra passa trwała bez końca:p Quote
Marcik Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Oryginalna nie będę, ale napisać muszę, że bardzo się cieszę :multi: Quote
Linssi Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Zacieram lapki i trzymam kciuki!! Zulugula, ja dostalam pytanie o jednego z naszych psiakow na maila, ale pani nie napisala ani o ktorego chodzi, ani skad jest. napisala tylko ze pies musialby zostawac w domu 6 godzin sam, ze mieszkaja w bloku i ze niedaleko jest park. moze to ta sama??? nie bylo niestety zadnego odnosnika do ogloszenia, wiec nie da rady dociec po mailu o ktorego psa jej chodzilo. ale moze o franka? pani byla bardzo zdecydowana... choc juz sie od wczoraj nie odezwala... Quote
Rudzia-Bianca Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Franio oby to był już ten domek, ten ludź , trzymam kciuki Quote
sleepingbyday Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 to już nie wiem, co musiałoby sie stać, zeby ta adopcja nie wypalił (tfu, tfu oczywście). państwo przyzwyczajeni do psów z problemami, wet w okoolicy - nie może byc lepiej! takie adopcje to duże sukcesy! gratulacje!!! zulugula, zaraz podaję namiary do siebie na pw. i dziękuję za pomoc :loveu: Quote
Rybka_39 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Widzę, że Franek jednak dostał szansę!:loveu: Quote
zulugula Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Linssi, to na pewno nie ta sama osoba. Ja sama odpowiedziałam na ogłoszenie dot. adopcji pieska. Okazało się trafne. Państwo wiedzią, że Franek był od niedawna ogłaszany, ale sami nie szukali jeszcze pieska w ogłoszeniach. Więc to na pewno nie ta sama osoba. Zresztą szukali pieska z okolic Bydgoszczy. To ja poinformowałam ich, że do dobrego domku, to mogę Franka zawieźć i na koniec świata ;) Zresztą "domek" Franka bardzo się zaangażował w sprawę. Dzisiaj dostałam maila, z pytaniem odnośnie jego stanu zdrowia. Jego przyszła Pani wet jest już zatroskana i pyta o szczegóły. Zwłaszcza o problemy jelitowe. Natomiast przyszła Pani Franuśka zna się zawodowo na masarzu. Bedzie więc mogła zadbać lepiej niż ja o dalszą prawidłową rehabilitację jego łapki. Rany julek - aż sama nie wierzę, że Frankowi się taka przyszłość szykuje :-o Quote
andzia69 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Marcik napisał(a):Lepiej trafić nie mógł. Obrośnie nam Franio w piórka, oj obrośnie :) Z taką passą i Baraczka szybko w świat wyślemy. Zobaczycie. w sumie to oba prawie identyczne i zawsze można mówić, że Baraczek to franio a franio to Baraczek:diabloti: Quote
Marcik Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Lepiej trafić nie mógł. Obrośnie nam Franio w piórka, oj obrośnie :) Z taką passą i Baraczka szybko w świat wyślemy. Zobaczycie. Quote
ewelinka_m Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 ale się tu dzieje :loveu: trzymam nieustannie i nie puszczam! Quote
Od-Nowa Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 trochę osób z Wawy tu zagląda więc wklejam bo bardzo ważne link do wąku Quote
Rybka_39 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Bajka normalnie:loveu: a nie dawno jeszcze chcieli go uśpić, a teraz mu się prywatna masażystka trafi:loveu::loveu: Quote
zulugula Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 oj chyba nie :shake: Dostałam maila dziwnej treści i nie mogę się dodzwonić :roll: Quote
Soema Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 zulugula napisał(a):oj chyba nie :shake: Dostałam maila dziwnej treści i nie mogę się dodzwonić :roll: Co się dzieje?:roll::shake: Quote
zulugula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Wieści na razie nie ma :roll: Dostałam maila z informacją, że ich Pani wet stwierdziła, iż Franek może mieć śmiertelną chorobę jelit :-o Oni nie mogą sobie pozwolić na zabranie pieska, który może w krótkim czasie odejść. W zeszłym roku pożegnali 2 psy. Gdy to przeczytałam, to normalnie ścięło mnie z nóg. Pojechałam z Frankiem do weta, pokazałam wyniki i poprosiłam, żeby mi określili stan pieska w najczarniejszym scenariuszu. Weterynarze mieli niezły ubaw, gdy im opowiedziałam tą historię z diagnozą tamtejszej Pani wet. Otóż z badań wynika, że Franek ma zdrowe jelita. Powiedzieli, że jego problemy z wymiotami i rozwolnieniem to sprawa nietolerancji pokarmowej. Franka mam ogłaszać jako zdrowego psa, który powinien być karmiony suchą karmą. Próbowałam się dodzwonić, ale moje rozmowy były odrzucane. Otrzymałam sms, że jeśli dzwonię w sprawie masażu, to najwcześniejszy termin 22/01 :cool1: Pani ma gips na ręce do 09/02:mad: A nie odbiera, ponieważ do poniedziałku jest za granicą... Wysłałam więc maila z prośbą o wyjaśnienie, na jakiej podstawie padła taka diagnoza. Odpowiedzi "0". Wcześniej wysłałam skany wszystkich badań psa. Gdyby dotarły one we właściwe ręce, to na pewno nie byłoby takiej opinie o zdrowiu pieska. Wydaje mi się jednak, że te badania nie trafiły do ich wet. Najprawdopodobniej opierała się ona tylko na informacjach, które przekazałam telefonicznie: wymioty + biegunka ok. 2 miesiące temu :p Zadzwonię jeszcze w poniedziałek. Jednak czarno to widzę :-( Quote
ewab Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 zulugula napisał(a):Wieści na razie nie ma :roll: Zadzwonię jeszcze w poniedziałek. Jednak czarno to widzę :-( Co nas nie zabije to nas wzmocni. Nic na siłę. Jeśli Pani nie jest przekonana, że Franio to jest ten właściwy pies nie ma sensu dalej brnąć tą ścieżką. Quote
zulugula Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Na siłę Franka im nie wcisnę. Jednak wiesz; drugiej szansy na taki domek, może już nie dostać. Nie miałam zastrzeżeń co do tych ludzi. Chcę po prostu wyjaśnić stan jego zdrowia podczas bezpośredniej rozmowy. Jeśli nie przekona ich opinia takich weterynarzy jak: Krystyna Ratajska-Michalczak - dr nauk weterynaryjnych (SGGW) i Krzysztof Pawłowski (w zawodzie z licznymi tytułami i osiągnięciami od 44 lat), to się poddam :roll: Quote
andzia69 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 hmmm...w takim razie to chyba nie był ten domek:shake: kazdy psiak nawet super zdrowy moze w kazdej chwili zachorować - co wtedy???? a ta p. wet tych ludzi to chyba jasnowidzka:angryy: Quote
Marcik Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Andzia z ust mi to wyjęłaś. Jak można stawiać diagnozę (wnioskuję, że była ona podana jako pewnik a nie luźne przypuszczenie) nie widząc psa??? Jest to dla mnie niepojęte. Co więcej: jak można w taką nie popartą niczym diagnozę wierzyć? Poza tym trochę to dziwne, że ludzie gwałtownie wycofują się po wiadomości, że pies może być chory. Jakby po 2 tyg okazało się, że jest to by go oddali? Oj Franku Franku nie masz szczęścia ale my cię nie zostawimy. Quote
sleepingbyday Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 o kurczę, a takie piekne perspektywy były! a może faktycznie mają goopiego weta i sie przestarszyli? jest możliwe, że jesli stracili dwa psy w ostatnim roku, to boją sie przez to znów przechodzić za niedługo... to, ze pies może zawsze zachorować, to jedno, a całkiem inną sytuację mamy, jesli nad psem wisi wyrok - bo wtedy jest zasadniczo pewnik. może warto to wyjasnić, istnieje w końcu szansa, ze najzwyczajniej w świecie się przestraszyli nieuprawnionej diagnozy. oby! Quote
Marcik Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Może rzeczywiście przesadziłam i masz rację SBD. Jednak wiara w takie coś to ja wiara we wróżbę z fusów. Można przecież zadzwonić do Zuluguli i poprosić o dokumentacje a nawet numer do wetów zajmujących się Frankiem. Po prostu to wszystko nosi wg mnie znamię decyzji bardzo emocjonalnych. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.