Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sorry.
Miał być w środę, a był w czwartek, czyli wczoraj.
W środę jakieś wetom nagłe operacje wypadły "z drogi".
Wieczorem Harleyek był juz w świetnej formie i przeraźliwei głodny.
Byliśmy na spacerku. WPrawdzie prało żabami, ale chwile pobiegaliśmy, to znaczy pochodziliśmy, bo j aw tej chwili nie bardzo sie od biegania nadaję:diabloti:
Chłopak jest do wzięcia. Poczekamy tydzień, na ogłoszenia, jak nic nei wypaliw Krakowie, postaram sie podjechać do tego Zabrza.
Czy ktoś, kto rozmawiał z ta Panią może mi na pw napisać o tym domku?
Ja jestem "rąbnięta" i nawet malamutów nei daje do kojca:p choć domki z ogrodami mile widziane... te ogrody to do kopania dołków sa psom potrzebne.:eviltong:

  • Replies 294
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Harleyka wszytsko OK.
I dletego nic nei piszę.
On jest bezproblemowy.
A tyle różnych problemów.
Ciapek mi umiera, Paju zaczyna pokaszliwać odsercowo, Grall znowu ma lekką srakę i cały odparzony.
WIęc jakoś myśłi krążą wokól tamtych, chorych.

A to słoneczko ma się dobrze.
mamy też pewne osiągniecia.
Nie ciągniemy prawie , no prawie wcale tylko grzecznie idziemy, mówiąć wzrokiem: szybciej kobieto, szybciej. Tam kolacyjka czeka.
On fajny jest.

Czy on ma Allegro??
Jeżeli nei to proszę, z zanaczeniem "Kraków i okolice" i koniecznie z dopiskiem, że kastrowany.
Dziękuję.

Posted

No to pięknie że tak się chłopak grzecznie zachowuje. Teraz już tylko dom potrzebny:p Chyba jeszcze nie ma allegro, ja nie doczytałam, żeby ktoś robił.

Posted

On śmieszny jest.
Od zabiegu kastracji stoi w pawilonie, jakoś p. Tomek go nei wystawia. Choć nei zimno, a nawet jakby, to on hmmm, gubosierstny. Ale dalej jest w pawilonie.
I jak przez pierwsze dni szliśmu na spacer, to Harleyek, namiętnie sikał w pawilonei natychmiast po wyjściu z kocja, więc go ściągałam i "nie wolno"; teraz wychodzi z kojca patrzy na mnie lekko podnosi nogę - ja "nie wolno - nie lej tu" opuszcza nogę i leci do drzwi. Za drzwaimi NATYCHMIAST sika. Okropinie smieszny. Ale mądrutki jest. Fajny.

Posted

Ja nawet nei wiem czy on ma allegro.
Był w GW w Krakwoie. Zero telefonów.
czekam na ogłoszenie w Dzienniku.
Może będzie w tym tygodniu.
Ogłaszajcie go w necie.
Ja nie umię i czasu tez nei bardzo mam. Mam net tylko w pracy.
Z zaznaczeniem "Kraków i okolice".:diabloti:
Plisss.

Posted

masienka napisał(a):
Ma allegro i nie tylko caly czas ale zero zainteresowania...
Czy Zabrze to jeszcze Krakow i okolice? :razz:

Hmmmm, jakby na to spojrzeć tak z ukosa...:cool3:

Posted

Jakby co to w przyszły weekend będę jechała z Krakowa przez Zabrze do Gliwic :razz:... Nawet poświęcę się i będę wracać pociągiem, a nie samochodem [bo tam już się psiak nie zmieści] :cool3:..

Posted

Zabrze nei daleko.
Nie jest problem z transportem.
Dziękuję za propozycję transportu, ale zawsze sama osobiście odwożę psy i koty; nie korzystam z pośredników :p; bez obrazy.
On będzie gonił kota. Bo w hotelu jak widzi to uciąg wzrasta 10-krotnie.
Czyli pani będzie musiała oddac kota; a co będzie jak za czas jakiś Harley będzie "przeszkadzał" w czymś?
Czy też lekką ręką...

Posted

mar.gajko napisał(a):
Czyli pani będzie musiała oddac kota; a co będzie jak za czas jakiś Harley będzie "przeszkadzał" w czymś?
Czy też lekką ręką...

:crazyeye: Nie no żartujesz chce oddać jedno zwierze zeby adoptować inne:-?.
Musisz jej powiedzieć, że chce zrobić kiepski interes koty stają się co raz popularniejsze a psy północy już nie modne:eviltong:

Posted

Myszu napisał(a):
:crazyeye: Nie no żartujesz chce oddać jedno zwierze zeby adoptować inne:-?.


kobieta liczyla sie z tym, ze jesli Harley nie bedzie akceptowal kota to kot moze zamieszkac z jej mama... Nie jest to rozwiazanie idealne ale i nie tragiczne. Zreszta do tej pory nie bylo mowy o tym, ze chlopak koty goni...

Posted

Ja nie wiem czy on by zjadł jak by dogonił; ale się rwie okropnie.
Jak an psy nei zwraca uwago wogóle, a nawet małe lubi najwyraźniej, tak do kotów startuje.
Znając ludzi, którzy przy najmniejszym problemie zazwyczaj, mają dosyć i jest zwrotka, nie próbowałabym domku z kotami dla Harleyka.
Tak myślę.

Posted

Chyba masz rację mar.gajko lepszy jest ciutkę dłuższy pobyt w hotelu niż nieudana adopcja i powrót do hotelowego kojca.

Jeśli chodzi o samo podejście do sprawy to nie znam kobiety ale trochę ryzkowna sprawa bo co za jakiś czas Harley wyląduje u wujka lub ciotki bo spodoba się jej inny zwierzak????

Posted

Harley kwitnie!!!!
Jest tłuściutki, gładziutki, piekniutki.
Oczka mu trochę łazawią.
To chyab jakas kwestia alergiczna.
Ale pokroplę mu znowu, tym razem ciut z antybiotykiem i zobaczymy.

Posted

A ja bym baaaardzo chciała zobaczyć naocznie tego cieszyńskiego wypiękniałego tłuściocha :diabloti:

mar.gajko proszę użyj Twojego magicznego aparatu foto i zaprezentuj nam Harleyka po fest liftingu :modla::modla::modla:

Posted

Hmmm,
goście sie nam zpowiedzieli do Harleyka.
Dziś, jutro. Poznać chcą tego gentelmena.

Morgan słońce, nie mam aparatu fotowego.
Ale wpadnij unaocznić sobie tłuścioszka osobiście. Zapraszam:loveu:

Posted

Jeżeli Harleyek do poniedziałku nie będzie grzał tyłeczka w domu (czego mu życzę z całego serca:loveu:) to będą fotki tłuścioszka. Niestety ten tydzień odpada dopadł mnie jakiś wirus ale nie filipiński:evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...