mru Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 były były zapytania, ale jeszcze będą :) ah Migotka - migotała mi się po głowie i już wiem która to :D Quote
mru Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 orpha napisał(a):kurcze zeby tylko udalo sie dodzwonic do tej całej Sabiny , moze kogos tam do niej wysłac co ?? jedziemy :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Charly Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Przecież dzwon jesli trzeba. nowe lekko zmienione allegro Snieżki Dramat niewidomej Śnieżki- sunia szuka domu!!! (501482288) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Charly Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Maupa4 napisał(a):Myślę a przynajmniej mam taką nadzieję że się ktoś zgłosi ... Szczeniak bez oczu czekał na dom chyba tylko a może aż trzy dni i domów było "do wyboru do koloru" ... No a moja Migotka na moją "decyzję" czekała 8 godzin ... No tylko trzeba z ludzmi rozmawiac tak bardziej "optymistycznie" - nie ma oczu czyli nie widzi ale za to jest super czyli same superlatywy (i wymieniac). A nie że jest fajna, miła, bezproblemowa no ale ... nie ma oczu. Moja Migotka jest super normalnym zdrowym psem. No tylko ... nie ma oczu bo się bez nich urodziła. Normalnie żyje, normalnie wariuje z innymi psami, sama biega po schodach. Jest normalnym psem ... no. zdjecia Migoci sa niemozliwe. wariuje jak reszta stada. "nasza" niewidoma lOla z Elbląga tez znalazla fajny domek Dla Sniezki tez byly zapytania z naszej klasy, ale wtedy byla juz w "swoim" domku:roll: Quote
orpha Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 kurcze zeby tylko udalo sie dodzwonic do tej całej Sabiny , moze kogos tam do niej wysłac co ?? Quote
mru Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 [quote name='j3nny']kto to Pysio? Pysio - http://www.dogomania.pl/forum/f28/gluchy-foxterier-jedzie-jedzie-do-niemiec-76664/ Quote
mru Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 no i czemu sabina nie odpisuje na moje pw na szansie... :shake: Quote
Charly Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 mru napisał(a):jedziemy :diabloti::diabloti::diabloti: jej, ale się przestawia..:roll: napisalam na szansie 1000 razy zeby zadzwonila do Albiemu. Ona jest pierwsza, ktora powinna poinformowac. nie bardzo rozumiem dlaczego pisze tylko tam. Quote
albiemu Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 orpha napisał(a):ja to moze lepiej niech nie jade :diabloti: , bo porywcza jestem :mad: ale tak powaznie jakbym miala namiary , to mysle ze udalo by mi sie znajomego namowic zeby sie tam wybral , z Jasła ma rzut beretem a i hopla na punkcie zwierzat ma szukam możliwości dotarcia do niej, jeszcze ważne dla mnie są te dwa telefony dziś wieczór bo w razie czego będę wiedziała co dalej robić jak sie organizować ... narazie siedzę i czekam Sabina zadzwoń albo napisz - proszę Quote
orpha Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 ja to moze lepiej niech nie jade :diabloti: , bo porywcza jestem :mad: ale tak powaznie jakbym miala namiary , to mysle ze udalo by mi sie znajomego namowic zeby sie tam wybral , z Jasła ma rzut beretem a i hopla na punkcie zwierzat ma Quote
mru Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Charly napisał(a):spokojnie spokojnie spokojnie:) staramy się ;) chociaż trochę się zrobiło jak na targu... :eviltong: jak te posty skaczą to trochę jakbyśmy się przekrzykiwały :roll::evil_lol: Quote
Charly Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 mru napisał(a):staramy się ;) chociaż trochę się zrobiło jak na targu... :eviltong: jak te posty skaczą to trochę jakbyśmy się przekrzykiwały :roll::evil_lol: wlasnie dlatego to napisalam. bo nie ma sensu tak szybko pisac, bo i tak wszytko skacze;) Quote
mru Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Charly napisał(a):no..moznaby zobaczyc co i jak. ale wiesz nawet umowić się cięzko skoro sabina nie odbiera.Ale jest jeszcze KB. Jesli dobrze pamietam mieszkaja w jednym miejscu tzn. na jednym osiedlu czy jakos tak nie? ponoć ulica w ulicę :roll: Quote
orpha Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 albiemu napisał(a):szukam możliwości dotarcia do niej, jeszcze ważne dla mnie są te dwa telefony dziś wieczór bo w razie czego będę wiedziała co dalej robić jak sie organizować ... narazie siedzę i czekam Sabina zadzwoń albo napisz - proszę Albiemu w razie czego pisz albo dzwon , mru ma jakby co moj telefon , jesli bedzie taka potrzeba podam temat znajomemu , ta niepewnosc nikomu z nas nie wychodzi na dobre :cool1: Quote
Charly Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 no..moznaby zobaczyc co i jak. ale wiesz nawet umowić się cięzko skoro sabina nie odbiera.Ale jest jeszcze KB. Jesli dobrze pamietam mieszkaja w jednym miejscu tzn. na jednym osiedlu czy jakos tak nie? Quote
orpha Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 niespodziewana wizyta , przeciez gosc w dom bóg w dom :eviltong: Quote
Charly Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 ach...tak naprawdę to żal mi Sniezki i Sabiny. Jesli dobrze pamiętam to ona poratowala KB i Sniezke..Przyjęla ją do domu, po tym jak KB po dwóch dniach jednak zdecydowała, ze Sniezka nie moze byc u niej. przyjęła ją do malego mieszkanka z 4 dzieci..no i stara się jak może...:roll: To ze psiaka nie przyjmuje się z dobrego serca to inna kwestia i byla juz omawiana 100.000 razy Tylko czemu się teraz nie kontaktuje.. Quote
albiemu Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Charly napisał(a):ach...tak naprawdę to żal mi Sniezki i Sabiny. Jesli dobrze pamiętam to ona poratowala KB i Sniezke..Przyjęla ją do domu, po tym jak KB po dwóch dniach jednak zdecydowała, ze Sniezka nie moze byc u niej. przyjęła ją do malego mieszkanka z 4 dzieci..no i stara się jak może...:roll: To ze psiaka nie przyjmuje się z dobrego serca to inna kwestia i byla juz omawiana 100.000 razy Tylko czemu się teraz nie kontaktuje.. byłam u Sabiny i poruszyła mnie, widać, że łatwo jej nie jest ale naprawdę wiele serca dla Snieżki od niej i dzieci widac było, chociaż ma w co ręce włożyć zawsze był czas dla Śnieżki w tym wszystkim. Nie na pokaz ale z potrzeby serca. Wiem jedno, łatwo im Śnieżki oddać nie będzie. Zapytałam dzieci czy kochaja Śnieżkę, wszystkie że bardzo .... :roll: Stało się ... jest ciężko i naprawdę w głowę zachodzę dlaczego cisza, ale wierzę ma to jakieś wytłumaczenie. Nie chcę oceniać, nie chcę sie złościć jest mi przykro z powodu Sabiny, dzieci i Śnieżki, która z domu wyjdzie i już nie wróci ... Wielkie ma serce ta sunia ale ile w nim miejsca na nowych ludzi? tego już nie wiem .... :shake: Jestem przerażona tym wszystkim i naprawdę zdołowana. Przykre, trudne i co więcej na czas .... cholera! :-( Quote
Charly Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Nie byłam tam, więc moją opinię opieram na tym co czytam tutaj i na szansie. Ale pamiętam, że Sniezka byla chora i odwodniona tak bardzo, ze jakis tam lekarz proponowal uspienie. Pomijając tego lekarza, ja zastanawiam się na ile Sabina jest w stanie opiekowac się tym psem. Sama, bez pomocy innych. Jesli Sniezka byla odwodniona, tzn ze nie pila wody przez jakis czas, lub wymiotywala i miala biegunke. W takim przypadku z psem idzie się do weta. To nie jest szczeniak i nie odwodni się w przeciągu kilku godzin tak, ze potrzebna jest kroplowka. Odwodnione psy ratujemy z ulic lub (pseudo)schronisk...nie z DS.. No a teraz ta allergia.. Jakby nie bylo, cieszę się, ze Sniezka pójdzie do innego domu. Zal ze jet tak poniewierana, ale wierzę ze skonczy się to wkrótce. Quote
albiemu Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Charly napisał(a):Nie byłam tam, więc moją opinię opieram na tym co czytam tutaj i na szansie. Ale pamiętam, że Sniezka byla chora i odwodniona tak bardzo, ze jakis tam lekarz proponowal uspienie. Pomijając tego lekarza, ja zastanawiam się na ile Sabina jest w stanie opiekowac się tym psem. Sama, bez pomocy innych. Jesli Sniezka byla odwodniona, tzn ze nie pila wody przez jakis czas, lub wymiotywala i miala biegunke. W takim przypadku z psem idzie się do weta. To nie jest szczeniak i nie odwodni się w przeciągu kilku godzin tak, ze potrzebna jest kroplowka. Odwodnione psy ratujemy z ulic lub (pseudo)schronisk...nie z DS.. No a teraz ta allergia.. Jakby nie bylo, cieszę się, ze Sniezka pójdzie do innego domu. Zal ze jet tak poniewierana, ale wierzę ze skonczy się to wkrótce. co do lekarza ... pominę milczeniem bo pominę Wiecie nie chcę dyskutować ani o Kaśce ani o Sabinie bo nic to nie da. Ważna jest Śnieżka i naprawdę dobry dom i na tym sie skupiam teraz. Quote
Neczka Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Zaznaczam na wstępie, że nie piszę tego, żeby kogoś urazić, ani nic z tych rzeczy. Ale zastanawia mnie to, skąd wzięło się to dziwne przeczucie kilku osób już na samym początku tej adopcji... przeczucie, że będzie coś nie tak, że to nie skończy się dobrze. Może pójdziemy wróżyć ? :diabloti: Piszecie, że dla Śnieżki najlepiej byłoby teraz wrócić do schroniska... Jeśli nie będzie innej możliwości, to pewnie tak się stanie... Ale dobre to napewno nie jest, niestety... Śnieżka miała dom, najlepszy jaki za czasu swojego życia zdążyć poznała i nagle wraca do miejsca, które KIEDYŚ jako dom traktowała, bo innego nie miała... + to, że sunia nie widzi, nie wie co się dzieje. Ledwie zdążyła się ustatkować, znowu jest gdzieś przenoszona... ...dlaczego ona... ? :-( Prosiłam Mru, aby założyła jej wątek. Powstał przepiękny. I kilka dni później zaczęło dziać się nagle tyle rzeczy na raz... Niestety ani ja, ani Mru nie miałyśmy prawa głosu... przykre :-( Quote
albiemu Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Neczka napisał(a):Zaznaczam na wstępie, że nie piszę tego, żeby kogoś urazić, ani nic z tych rzeczy. Ale zastanawia mnie to, skąd wzięło się to dziwne przeczucie kilku osób już na samym początku tej adopcji... przeczucie, że będzie coś nie tak, że to nie skończy się dobrze. Może pójdziemy wróżyć ? :diabloti: Prosiłam Mru, aby założyła jej wątek. Powstał przepiękny. I kilka dni później zaczęło dziać się nagle tyle rzeczy na raz... Niestety ani ja, ani Mru nie miałyśmy prawa głosu... przykre :-( Pogadamy zapewne przy okazji o Twojej radości z powodu nieszcześcia tej suni bo zamiast mieć doła to ważniejsze dla Ciebie że przeczucie było dobre. Kierownik jakoś się nie ucieszył, ale robię co mogę aby do schroniska nie wróciła. Głos - miałaś ale bardziej potrzeba czasem wsparcia niż szarpaniny a już sama wiesz, że na dobre to nie wyszło - chcesz kontynuować? Neczka szukaj domu a będę wdzięczna i wolę realia niż wróżenie wybacz, wyrosłam z takich zabaw. Przykro mi strasznie i wkurzyłaś mnie swoim wpisem bo jako osoba z wolontariatu orzechowskiego powinnaś napisać zupełnie co innego, przykre .... Jeden cel i znów to co było Aniu kiedyś .... :shake: Szkoda, że nie mam w Tobie wsparcia wiesz ... Napisałam jeszcze do jednej osoby, która bardzo kiedyś pomogła i której bardzo ufam. Narazie jestem umówiona na rozmowy wieczorem jak wyjdą z pracy, strasznie mi zalezy na jak najlepszym rozwiązaniu. Quote
orpha Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 ranyyy obdzwoniłam juz pol polski chyba :placz:i nic .... Quote
mru Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 ja tam nie widzę, żeby Neczka się cieszyła czy ktokolwiek ale każdy wie (większość..) że coś wisiało w powietrzu wczoraj jak się dowiedziałam, że Śnieżka znów szuka domu to nie byłam zaskoczona ale to nie była radość może ulga, że są wieści osobiście wolałabym mieć paranoję i przepraszać potem niż mieć rację [quote name='albiemu'] Napisałam jeszcze do jednej osoby, która bardzo kiedyś pomogła i której bardzo ufam. Narazie jestem umówiona na rozmowy wieczorem jak wyjdą z pracy, strasznie mi zalezy na jak najlepszym rozwiązaniu. czekamy :) i myślę, albiemu, że masz w każdym z nas wsparcie tylko musimy do tego wiedzieć, co się dzieje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.