Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 324
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cóż... transport znowu nie wypalił! :roll:
Ale... NaamahsChild jedzie jutro rano po sunię pociągiem! :multi: I to jest już na 100% pewne :razz:

Posted

A cioteczka o trudnym nicku właśnie jedzie sobie pociągiem:diabloti:
Wzięłam ze sobą mojego najdroższego mężczyznę i laptopa. Cieszę się, że po tylu latach trafiłam na faceta o jakim marzyłam:loveu:
Obróżka i smyczka zabrane, myślę, że jesteśmy przygotowani.
Witaj Warszawo o 5:59:razz:

Posted

Jaka to jest kochana, mądra psinka. Chyba jej nie oddam ;)
Najpierw wylizała mojej współlokatorce pół twarzy a potem stwierdziła, że jednak jedynym miejscem podróży jakie jej odpowiada są kolanka kierowcy, z każdego innego wyrywała się wściekle. Tak więc dojechałam do warszawy z chrapiącą kulką na nogach. Po wejściu do domu od razu wgramoliła się w pościel i wywaliła brzuch do głaskania. Cukierek po prostu :)

Posted

Młoda odebrana, siedzi z nami w pociągu.
Jest niezwykle grzeczna i miziasta.
Już niedługo zawita do nowego domku - tym razem tego prawdziwego.

Dziękuję Wam wszystkim ciotki za pomoc maleńkiej i mnie - w znalezieniu ukochanego psa!

Posted

super ze suczka ok . Ona jest taka kochana.

Iskierka byla u mnie 6 dni 27 nie licze bo przyjechała wieczorem wiec zostalo 40 zł. Co ma z nimi zrobic?

Posted

Już za 1,5 godzinki będziemy w domku:loveu:
Skoczymy jeszcze po nową obróżkę, bo myślałam, że sunia jest nieco większa:diabloti:
Ale widziałam w Dominikańskiej piękne identyfikatory:loveu: Najładniejszy za 34 zł, ale powalił mnie na kolana:loveu:
Aktualnie Blanche włazi nam na kolana, wygląda przez okno, liże namiętnie i wywala brzuchol do góry.

Jak już pisałam pati - zauważyłam, że u małej brakuje paneli sutkowych po obu stronach, ma też wyraźne ślady po goleniu - jak wybiorę się z nią do weterynarza to poprszę o USG, sprawdzę, czy przypadkiem nie została wysterylizowana. Jeśli tak - to kompletnie nie rozumiem o co chodziło, czemu ją wyrzucili.. Ale na jej i moje szczęście - właśnie liże mnie po stopie:diabloti:

Posted

Czy mała była czipowana w Warszawie?


Jeśli nie innych propozycji, to możecie wesprzeć konie z mojego banerka, które mają trafić na rzeź (w tym źrebak). Te 40 zł to bardzo dużo dla nich. Oczywiście to Wasze pieniążki :oops:

Posted

Nie mam pojęcia, zulu.
Teraz została odpchlona i odrobaczona. Przy mnie na razie nie kichnęła, ale zostawiam jej tydzień na obserwację, nim zaszczepię. Kupiłam śliczną obróżkę:loveu:
Pierwsza kupa, siusiu (na dworcową podłogę:evil_lol: ale cóż, mała wytrzymała 6 godzin bez szemrania!) i spacer po Wrocławiu zaliczony!
Jedzonko, piciu, wszystko jest, ale Blanche koncentruje się głównie na kości szynkowej, którą jej sprezentowałam.

Ikar, mój rudzielec, bardzo się interesuje sunią, z wzajemnością. Hekate, buraska, syczy i macha wściekle łapkami. Ale wiecie co? Blanche się nie boi kotków, ona je zaczepia i zaprasza do zabawy, piszczy i nie wie jak tu je sprowokować:razz: Teraz Ikar obwąchuje jej kość, a ona śledzi uważnie, czy kości nie zwinie:diabloti: Zaraz zacznie obgryzać.
Pokazuję na dowód fotkę:


Czyż nie są cudowni?:loveu:

Posted

NaamahsChild napisał(a):
Może teraz się wczyta dobrze.. Czy wam też dogo tak zamula, czy tylko ja należę do takich szczęśliwców?:cool1:

Ja nie mogłam wejść na dogo dwa dni... :angryy:

Jeśli chodzi o sterylkę... jeżeli była sterylizowana, to super, problem z głowy :razz:

Trzeba jakąś cioteczkę z Wrocławia znaleźć i wysłać do NaamahsChild, aby podpisała umowę adopcyjną... ;-)

NaamahsChild, dziękuję Ci za zaadoptowanie małej :loveu: Dziękuję Ci za szczęście, które jej dałaś :loveu: I... proszę o więcej fotek z Blancze z nowego domku! :evil_lol:

Posted

Oto seria zdjęć Blanche, których nie mogłam wrzucić przez awarię dogo:

Idziemy spać na drukarce:


A tutaj półsenne spojrzenie:razz::


Moje rudaśne cudo ma wszystko na oku:cool3::


Hekate przyłapana podczas wieczornej drzemki:


Blanche przytulona, już w nocy, tuż przed snem, do mojej nogi:loveu::


A teraz, uwaga, wisienka na torcie... Ikar już zaakceptował maleńką:diabloti::


W następnym poście relacja pisemna.

Posted

Maluszka spacerowała wczoraj koło 21 po Wrocławskim rynku, oglądała z nami pokazy ognia i.. zsikała się prosto na Placu Solnym, koło kwiaciarek:evil_lol:

Po nocy, którą Blanche całą noc spędziła z nami w łóżku, nadszedł czas na dzień pierwszy. Młoda chyba nigdy nie chodziła na smyczy, nie zna tez zasad wypróżniania się na dworze, tj. nie brudzi w mieszkaniu, ale na załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych wybiera miejsca hm.. nazwałabym - publiczne - rynek, chodnik:eviltong:
Na smyczy chodzi genialnie, praktycznie ciągle na luźnej, grzecznie, przy nodze. Prawdziwą nowością były dla niej tramwaje, ale powoli się przyzwyczaja. Wyrywa już dzielnie do przodu i zgrywa wielce miastową:razz: Ale jak przyjdzie co do czego, to chowa się za nogami:roll:
Ciągle się mizia, przytula, łaknie kontaktu z człowiekiem. W ogóle nie szczeka i dokazuje z rudzielcem, bo buraska jeszcze na nią syczy i prycha, ale już coraz bliżej podchodzi.
Zjada kocie kupy z kuwety:cool1: I whiskasa, ale nie ma problemu - koty z przyjemnością oczyściły jej michę:cool3:
Za chwilę wieczorny spacerek - postaram się jakieś fotki zrobić - odprowadzamy też na dworzec moje Słońce:-( I czekamy do piątku na spotkanie..

Posted

[quote name='NaamahsChild']
Zjada kocie kupy z kuwety:cool1: I whiskasa, ale nie ma problemu - koty z przyjemnością oczyściły jej michę:cool3:


:roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:

Posted

No, dziś została na długo sama, przywitała mnie niezwykle entuzjastycznie, lizała, skakała, piszczała.
I się, burżuj mały, rozbestwia, z Ikarem się tłuką.. Żebyście widzieli jak go tarmosi za ucho:crazyeye: a on ją za ogon:eviltong:

Posted

NaamahsChild napisał(a):
I nie patrzcie na moje grube nogi:oops: Takie grube, ale wstyd:oops:

Litości, kobieto...!!! :roll:

Blache ma fajną automatkę :loveu:

Posted

Ano, automatka boska.
Właśnie wykąpane, wróciłyśmy z dłuugiego spaceru - lokatorzy chcieli na piwo, mieli piwo, ale na dworze.
Blanche zasnęła mi na kolanach i musiałam ją przez pół drogi nieść:roll:
Ale potem się rozbrykała. Moje maleństwo:loveu:

Posted

Dzień dobry, w ten ponury, wilgotny dzień.
My już po porannym spacerku, kupuli i siku. Blanche walnęła mi się pod nogami, koty wżerają śniadanie.. i życie toczy się dalej:eviltong:
Zaraz śmigam na wykłady na uczelnię, potem kilka podręczników kupić.. nauka, nauka, nauka:shake: I to na dodatek tak irracjonalnych przedmiotów..
Nie ma to jak po przemieszaniach znaleźć się w grupie z dwoma swoimi eks:eviltong:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...