Cekinka13* Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 Cóż... transport znowu nie wypalił! :roll: Ale... NaamahsChild jedzie jutro rano po sunię pociągiem! :multi: I to jest już na 100% pewne :razz:
Doda_ Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 To życzę miłej podróży z psinką! :razz: a Iskierki życzę duuuuuuuuuuuuuużo szczęścia w nowym domku..
NaamahsChild Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 A cioteczka o trudnym nicku właśnie jedzie sobie pociągiem:diabloti: Wzięłam ze sobą mojego najdroższego mężczyznę i laptopa. Cieszę się, że po tylu latach trafiłam na faceta o jakim marzyłam:loveu: Obróżka i smyczka zabrane, myślę, że jesteśmy przygotowani. Witaj Warszawo o 5:59:razz:
Marcik Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Jaka to jest kochana, mądra psinka. Chyba jej nie oddam ;) Najpierw wylizała mojej współlokatorce pół twarzy a potem stwierdziła, że jednak jedynym miejscem podróży jakie jej odpowiada są kolanka kierowcy, z każdego innego wyrywała się wściekle. Tak więc dojechałam do warszawy z chrapiącą kulką na nogach. Po wejściu do domu od razu wgramoliła się w pościel i wywaliła brzuch do głaskania. Cukierek po prostu :)
NaamahsChild Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Młoda odebrana, siedzi z nami w pociągu. Jest niezwykle grzeczna i miziasta. Już niedługo zawita do nowego domku - tym razem tego prawdziwego. Dziękuję Wam wszystkim ciotki za pomoc maleńkiej i mnie - w znalezieniu ukochanego psa!
Cekinka13* Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 NaamahsChild, prawda, że ona jest przesympatyczna? :loveu: I stokroć piękniejsza niż na zdjęciach? :loveu:
Doda_ Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Iskierka niedługo będzie w nowym domku :multi::multi::multi::multi::multi: Naamash, pisz co u niej :loveu:
pati Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 super ze suczka ok . Ona jest taka kochana. Iskierka byla u mnie 6 dni 27 nie licze bo przyjechała wieczorem wiec zostalo 40 zł. Co ma z nimi zrobic?
NaamahsChild Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Już za 1,5 godzinki będziemy w domku:loveu: Skoczymy jeszcze po nową obróżkę, bo myślałam, że sunia jest nieco większa:diabloti: Ale widziałam w Dominikańskiej piękne identyfikatory:loveu: Najładniejszy za 34 zł, ale powalił mnie na kolana:loveu: Aktualnie Blanche włazi nam na kolana, wygląda przez okno, liże namiętnie i wywala brzuchol do góry. Jak już pisałam pati - zauważyłam, że u małej brakuje paneli sutkowych po obu stronach, ma też wyraźne ślady po goleniu - jak wybiorę się z nią do weterynarza to poprszę o USG, sprawdzę, czy przypadkiem nie została wysterylizowana. Jeśli tak - to kompletnie nie rozumiem o co chodziło, czemu ją wyrzucili.. Ale na jej i moje szczęście - właśnie liże mnie po stopie:diabloti:
zulugula Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Czy mała była czipowana w Warszawie? Jeśli nie innych propozycji, to możecie wesprzeć konie z mojego banerka, które mają trafić na rzeź (w tym źrebak). Te 40 zł to bardzo dużo dla nich. Oczywiście to Wasze pieniążki :oops:
NaamahsChild Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Nie mam pojęcia, zulu. Teraz została odpchlona i odrobaczona. Przy mnie na razie nie kichnęła, ale zostawiam jej tydzień na obserwację, nim zaszczepię. Kupiłam śliczną obróżkę:loveu: Pierwsza kupa, siusiu (na dworcową podłogę:evil_lol: ale cóż, mała wytrzymała 6 godzin bez szemrania!) i spacer po Wrocławiu zaliczony! Jedzonko, piciu, wszystko jest, ale Blanche koncentruje się głównie na kości szynkowej, którą jej sprezentowałam. Ikar, mój rudzielec, bardzo się interesuje sunią, z wzajemnością. Hekate, buraska, syczy i macha wściekle łapkami. Ale wiecie co? Blanche się nie boi kotków, ona je zaczepia i zaprasza do zabawy, piszczy i nie wie jak tu je sprowokować:razz: Teraz Ikar obwąchuje jej kość, a ona śledzi uważnie, czy kości nie zwinie:diabloti: Zaraz zacznie obgryzać. Pokazuję na dowód fotkę: Czyż nie są cudowni?:loveu:
NaamahsChild Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Może teraz się wczyta dobrze.. Czy wam też dogo tak zamula, czy tylko ja należę do takich szczęśliwców?:cool1:
Cekinka13* Posted October 5, 2008 Author Posted October 5, 2008 NaamahsChild napisał(a):Może teraz się wczyta dobrze.. Czy wam też dogo tak zamula, czy tylko ja należę do takich szczęśliwców?:cool1: Ja nie mogłam wejść na dogo dwa dni... :angryy: Jeśli chodzi o sterylkę... jeżeli była sterylizowana, to super, problem z głowy :razz: Trzeba jakąś cioteczkę z Wrocławia znaleźć i wysłać do NaamahsChild, aby podpisała umowę adopcyjną... ;-) NaamahsChild, dziękuję Ci za zaadoptowanie małej :loveu: Dziękuję Ci za szczęście, które jej dałaś :loveu: I... proszę o więcej fotek z Blancze z nowego domku! :evil_lol:
NaamahsChild Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Oto seria zdjęć Blanche, których nie mogłam wrzucić przez awarię dogo: Idziemy spać na drukarce: A tutaj półsenne spojrzenie:razz:: Moje rudaśne cudo ma wszystko na oku:cool3:: Hekate przyłapana podczas wieczornej drzemki: Blanche przytulona, już w nocy, tuż przed snem, do mojej nogi:loveu:: A teraz, uwaga, wisienka na torcie... Ikar już zaakceptował maleńką:diabloti:: W następnym poście relacja pisemna.
NaamahsChild Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Maluszka spacerowała wczoraj koło 21 po Wrocławskim rynku, oglądała z nami pokazy ognia i.. zsikała się prosto na Placu Solnym, koło kwiaciarek:evil_lol: Po nocy, którą Blanche całą noc spędziła z nami w łóżku, nadszedł czas na dzień pierwszy. Młoda chyba nigdy nie chodziła na smyczy, nie zna tez zasad wypróżniania się na dworze, tj. nie brudzi w mieszkaniu, ale na załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych wybiera miejsca hm.. nazwałabym - publiczne - rynek, chodnik:eviltong: Na smyczy chodzi genialnie, praktycznie ciągle na luźnej, grzecznie, przy nodze. Prawdziwą nowością były dla niej tramwaje, ale powoli się przyzwyczaja. Wyrywa już dzielnie do przodu i zgrywa wielce miastową:razz: Ale jak przyjdzie co do czego, to chowa się za nogami:roll: Ciągle się mizia, przytula, łaknie kontaktu z człowiekiem. W ogóle nie szczeka i dokazuje z rudzielcem, bo buraska jeszcze na nią syczy i prycha, ale już coraz bliżej podchodzi. Zjada kocie kupy z kuwety:cool1: I whiskasa, ale nie ma problemu - koty z przyjemnością oczyściły jej michę:cool3: Za chwilę wieczorny spacerek - postaram się jakieś fotki zrobić - odprowadzamy też na dworzec moje Słońce:-( I czekamy do piątku na spotkanie..
Cekinka13* Posted October 5, 2008 Author Posted October 5, 2008 [quote name='NaamahsChild'] :loveu::loveu::loveu:
pati Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 kasa przelana a nie mowilam ze z kotami trzyma sztame
Hotel KADIF Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 [quote name='NaamahsChild'] Zjada kocie kupy z kuwety:cool1: I whiskasa, ale nie ma problemu - koty z przyjemnością oczyściły jej michę:cool3: :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:
NaamahsChild Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 No, dziś została na długo sama, przywitała mnie niezwykle entuzjastycznie, lizała, skakała, piszczała. I się, burżuj mały, rozbestwia, z Ikarem się tłuką.. Żebyście widzieli jak go tarmosi za ucho:crazyeye: a on ją za ogon:eviltong:
NaamahsChild Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Wczorajszy spacerek, jedyne wyraźne foto, bo ona się wierci:diabloti: I nie patrzcie na moje grube nogi:oops: Takie grube, ale wstyd:oops:
Cekinka13* Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 NaamahsChild napisał(a):I nie patrzcie na moje grube nogi:oops: Takie grube, ale wstyd:oops: Litości, kobieto...!!! :roll: Blache ma fajną automatkę :loveu:
zulugula Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 [quote name='NaamahsChild'] Rudzielec przeszczęsliwy - dostał podgrzewaną podusię na zimę :evil_lol:
NaamahsChild Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Ano, automatka boska. Właśnie wykąpane, wróciłyśmy z dłuugiego spaceru - lokatorzy chcieli na piwo, mieli piwo, ale na dworze. Blanche zasnęła mi na kolanach i musiałam ją przez pół drogi nieść:roll: Ale potem się rozbrykała. Moje maleństwo:loveu:
NaamahsChild Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Dzień dobry, w ten ponury, wilgotny dzień. My już po porannym spacerku, kupuli i siku. Blanche walnęła mi się pod nogami, koty wżerają śniadanie.. i życie toczy się dalej:eviltong: Zaraz śmigam na wykłady na uczelnię, potem kilka podręczników kupić.. nauka, nauka, nauka:shake: I to na dodatek tak irracjonalnych przedmiotów.. Nie ma to jak po przemieszaniach znaleźć się w grupie z dwoma swoimi eks:eviltong:
Recommended Posts