Pszonka Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 [SIZE=4]Jesteśmy! były małe problemy z netem... ale już się meldujemy! wszystko OK, stosunki zwierzęco-ludzkie również jak najbardziej w porządku:multi: Fifi jest bardzo grzeczna, a przy tym przeurocza i zabawna. dzisiaj pierwsza nawet odważyła się wyjść z domu na podwórko- wcześnej czekała aż Gizmo wyparuje :)) najlepsze były jej "pierwsze kroki" po śniegu!!! szła na dwóch przednich łapkach jak cyrkowy pies:crazyeye: myślałam, że padnę ze śmiechu! w domu to chodzi za mną jak cień, a gotować muszę w TAKICH warunkach: muszę je omijać szerokim łukiem albo stać nad nimi w rozkroku... bo przecież ONE ŚPIĄ!!! rano obudziłam się z Fifi przy głowie- spała rozwalona na mojej poduszce... no chyba bardziej swobodnie czuć się nie może :cool3: No.... Jest super poprostu! Fifi jak wieczny wesoły szczeniaczek- do zabawy pierwsza. zjadła oczy kłapouszka... maskotki mojej córki :evil_lol: tragedii nie było, Weronika stwierdziła- że mama przyszyje! a tak wogóle to Psinka zabawki znosi zewsząd... sprzątania tyle, jakbym miała trójkę dzieci :) Aaaaaa... no i ważny fakt- nie ma już siuru i "drugiego dania" w domku!!! nawet troszkę jej się przytyło :cool3: Quote
hop! Posted December 20, 2008 Author Posted December 20, 2008 Nawet nie wiem, co napisać. Rewelacyjne wieści!!! :lol: Quote
red Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 I pomyśleć, że w taki skarb tkwił w tym małym dzikusku.... Quote
dorota1 Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 [quote name='Pszonka'] To zdjęcie jest super:lol: Dwa czarnuszki, trzeba się wpatrzeć, by rozróżnić, który to który oraz, gdzie pyszczek, a gdzie ogon;) Quote
Pszonka Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 :cool3: YouTube - DSCF4226 Filmik pt. "Szybkie siuru" Quote
oktawia6 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 super ten filmik!:loveu: a Fifi na 2 łapakach?:crazyeye:nie mogę sobie wyobrazic jak to wyglądało:evil_lol: Quote
Pszonka Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 [SIZE=6]Kochani Dogomaniacy... Odrobiny ciepła dzięki ludzkiej życzliwości... odrobiny światła w mroku dzięki szczeremu uśmiechowi... radości w smutku dzięki ludzkiej miłości i nadziei na lepsze jutro w chwilach niepokoju ... Powodzenia w życiu codziennym... mniej zmartwień... Spełnienia wszystkich marzeń, życzymy Wam... i ... wszystkim tutejszym Podopiecznym... Quote
oktawia6 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 piękne życzenia Pszonko! Tobie również tego samego oraz hop! Quote
Pszonka Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 ;) śpiewające pieski! - Śmieszne, Zwierzęta - Video w INTERIA.PL :x-mas: Quote
hop! Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 Ja... zwyczajnie i krótko... :lol: Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku 2009! :tree1: Quote
red Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Filmik powinien mieć tytuł: wpuszczą czy nie wpuszczą....? Prześliczne dwa węgielki:lol: Quote
Pszonka Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 [SIZE=4]Witam, wszyscy jesteśmy ostatnio troszkę zabiegani :x-mas: postaram się nakręcic wiecej filmów w najblizszym czasie... na pociechę fotka: No i... raz jeszcze życzymy Wszystkim Wszystkiego Naj, Naj! Quote
Ra_dunia Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Aż się wierzyć nie chce, że Fifi była kiedyś bezdomna i nieufna... Super oba psiaki wyglądają :loveu: Quote
wieso Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Takze od nas samych swietnosci w Nowym 2009 Roku !!! Pozdrowienia Wiesia i Kredka Quote
hop! Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 Co słychać u Fifi? Jak znosiła sylwestrowe huki i wystrzały? Quote
Pszonka Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Witamy i przepraszamy, że Nas tak długo nie było... U czarnuszków wszystko Dobrze. Fifcia to mały urwis :evil_lol: wszędzie musi być pierwsza! szczeka na inne psy, warczy na wszystko i nie tylko wtedy, gdy zaczepia do zabawy. Nawet obszczekała naszego sąsiada- i bardzo dobrze, bo to zły człowiek...:mad: Jeśli chodzi o Wystrzałowego Sylwestra, to nie było zle. My nie ruszaliśmy się z domu, spędziliśmy go w gronie znajomych. Nasza wataha bała się troszkę huków, ale myślałam, że będzie gorzej... wzięliśmy do siebie tego "podwórkowego" psiaka (Natana), bo bał się okropnie- co mnie wcale nie dziwi :roll: Nazywam go podwórkowym psiakiem, bo tak potraktowali go jego "pańciusie"... Nie chcą go nawet wpuszczać na klatkę, zacofane wieśniaki... Pupil był super, gdy był malutki... gdy się tu przeprowadzilismy biedak był dzień i noc na łańcuchu. wiedziałam, że coś jest nie tak. To naprawde wredni i nieodpowiedzialni ludzie. nie cierpię ich:mad: już nie raz się kłóciłam, ale z debilami nie ma co rozmawiać... na szczęście My też tu mieszkamy i codziennie psiak dostaje jedzenie- oczywiście od nas, bo Sąsiedzi karmą go max 2 razy w tygodniu... Boże! Patrzysz a nie grzmisz!!!! :shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake: Obiecałam juz sobie, że im tak im się dorwę do tyłków...tylko czekam na jeden moment.:cool1: troche zmieniłam temat...ale co tu pisać, dodam zdjęcia. Tu kawałek mnie i mojego piwa :razz: i posplaszczane Psiury, żadnemu z nas wygodnie nie było, ale też żadno nie chciało zejść z fotela :lol: Psiaki może wyglądaja na smutne, ale tak naprawde to były śpiące i zmęczone... a tu już wielkie Psie Trio, Fifcia wolała trzymać się troszkę z boku, ale oczywiście na podusi... Quote
Pszonka Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Pózniej bestie spały w kuchni, Natan osobno, a Fifcia i Gizmo razem: :loveu: Więc jak widać wszystko Było OK Quote
Pszonka Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 (Kurcze, musiałam to tak porozdzielac bo za dużo msc zajęłam fotkami i nie chciało mi dodac odpowiedzi...) Dodam jeszcze jedno zdjęcie, było robione kilka dni wcześniej, ale chce pokazać jak Fifi się często układa, nie ważne czy jej wygodnie- najważniejsze by blisko kogoś. tu akurat siedziałam ja, ale wstałam by pstrykąć jej tę fotkę Fajnie, nie? :Cool!: Quote
Poker Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 fantastyczne zdjęcia :loveu: , wszystkie psiaki cudne ,ale Natan biedny,żeby tych ludzi licho porwało :diabloti: Quote
Pszonka Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Witamy pózną porą... śpiochy Śpią Choć potrafią i tak: a oto szybki filmik z Czwartkowego szybkiego siurku: http://www.youtube.com/watch?v=Brhjv9H5k1Q Fifcia jak torpeda siuru robi na 1 raz, potem expressowa kontrola terenu i fruuu do ciepełka. Gizmo, jak Prawdziwy Scyzoryk, rodem z Ostrowca Świętokrzyskiego, wraca do domku tak mu przemarzną szłapki...... a tu Natanek, biedny zapomniany.... Quote
Ra_dunia Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Super zdjęcia super psiaków :loveu: A Natanek biedny bardzo :( dobrze, że jesteście blisko... Quote
Pszonka Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Witamy. długo Nas nie było, ale już się meldujemy. u nas wszytsko jak najbardziej OK. dziś obcinałam Gizmonda, znów miał problem z uchem, ale juz jest lepiej. Fifi zawsze stoi obok i przygląda się co tez ja to robie... mam tez inną... mniej radosną nowinę... Nasi sąsiedzi, właściciele Natanka... kupili sobie nowego pieska:shake::shake: suczkę, PEKINKĘ. jak zobaczyłam jak radośnie wychodzą z nim przed dom, to aż mi cisnienie podskoczyło a nogi sie pode mna ugięły!!!! :angryy: jak wspominałam wcześniej, "podwórkowy" pies karmiony jest przez właścicieli 1-2 razy w tygodniu, dokarmiamy go my. do dnia dziesiejszego zginęły juz 2 moje miski, w których wynosiliśmy Mu żarełko. ale to nic, nie zbiednięję od tego... Nie podoba mi się też zachowanie Natana... jest jakby to określić... taki jakis obojetny. rzadko wychodzi z budy, wcześniej biegał i szczekał jak tylko coś usłyszał- teraz całymi dniami psa nie słychać. co gorsza- nie chce jeść, nawet obgryzać kości...:roll: sama nie wiem co o tym myśleć...???? wczoraj wpadłam na pomysł, że może przejdę się do tutejszego weterynarza i powiem jaka jest sprawa. poproszę by może jakoś pisemnie wezwał właścicieli na przyprowadzenie psiaka na jakieś badanie czy coś... jest taka możliwość? może ktoś mi coś podpowie? też nie chcę sie wygłupić, ale co mam zrobić??? Tymbardziej, że już w tamtym roku sąsiadka zrobiłą mi scene na klatce---- zwyzywała tak, że cały dom się trząsł! na koniec usłyszałam, że rozp... mi okulary... dużo tu do pisania o tej sprawie... poprosiłam o pomoc, obca osobę, która troche zle to rozegrała. i "oberwało" się mnie... Sąsiedzi byli sprawdzać IP komputera, z którego ten ktoś wysyłał @ - mysleli ze może pisze z komp. mojego męża-- Oczywiście nie zgadzało się. Bo ja żadnego @ nie napisałam ani do nich ani do ich znajomych. dzwonili też na Policję... CUDA, naprawdę!!! Po całym zajściu CODZIENNIE psa karmili przez tydzień... pózniej znów to samo. i tak jest do dziś. nieraz widziałam przed budą postawiony garnek z zupą pomidorową... pies tego nie tknął- normalka. więc sasiad mówił: -nie je, bo jest przeżarty! :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: ZGROZA! owszem, czasem rzucą mu coś normalnego- coś, co zje pies. ale ostatnio nie chce jeść praktycznie nic... i co gorsza, nie zachowuje sie jak wczesniej. jest jeszcze jedna możliwość...oby nie okazała się prawdą, ale możliwe jest też to... że poprostu dali mu coś w jedzeniu, by pozniej zrzucić winę na mnie :shake: mnie naprawde nic nie zdziwi, znam ich troche, są chyba zdolni do wszystkiego. wiem jedno, mnie nienawidzą od tamtego dnia, choc nic złego nie zrobiłam. a Nowego pieska kupili po to, by mnie wkurzyć...poprostu na pokaz! szlag mnie trafia... najmłodsza ich córka jeszcze w tamtym roku miała króliczka (raz musiałam go zabrać do siebie, bo zostawili go w klatce na dworze i poszli do knajpki. rozpadało się, a o nim zapomnieli). dzisiaj juz królika nie ma, za to starszy syn dostał...szczurka:placz: mieli też papuge, nie wiem czy jeszcze ją mają. gdy wyjechali chodziłam karmić ich zwierzęta, nie widziałam nigdzie pokarmu dla niej, więc zadzwoniłam do sąsiadki. nie mogła sobie przypomnieć, gdzie trzymają pudełko ziarnem... królik był taki, że nie tknął zieleniny, jadł tylko ziarno i siano. Natan suchej karmy nie chce jeść odkąd tu mieszkamy. dla mnie to troche dziwne. czy ktoś widzi coś niepokojącego w tym wszystkim, czy to ja wyolbrzymiam ??? :placz: Pleasssssssss, niech mi ktoś coś poradzi!!! Quote
tamb Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 A może go ogłosić i jak będzie dobry dom to porwać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.