Erazm Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Zeby tylko sreberka:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Erazm Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 majqa napisał(a):Kropla przepełniła już Wasze czary...:mad: maniutek przestal chrapac czy szczekac?:???::hmmmm: Quote
Isadora7 Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Erazm napisał(a):maniutek przestal chrapac czy szczekac?:???::hmmmm: zaaaaaplułam monitor :roflt::roflt::roflt: Quote
majqa Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Isadora7 napisał(a):zaaaaaplułam monitor :roflt::roflt::roflt: Upajaj się tym widokiem i ciesz, że nie jesteś w zasięgu moich rąk. :diabloti: Quote
majqa Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Erazm napisał(a):maniutek przestal chrapac czy szczekac?:???::hmmmm: Niestety, żadne z powyższych. :placz: Quote
Erazm Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Korki serowe podobno pomagaja, ale nie do pycha psa tylko do ludziowego ucha:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
majqa Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Niech ktoś zabierze ode mnie te intelektualne Harpie!!! :eviltong: :evil_lol: Quote
Erazm Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 My wyciagamy dlonie z sercem na reku, zadnych HARPII tu nie widze:ban: To jest HARPIA My jestesmy rusalki Rusałki – zwane też boginkami, to w mitologii słowiańskiej demoniczne istoty zamieszkujące lasy, pola i zbiorniki wodne. Ukazywały się zazwyczaj jako piękne, nagie dziewczęta z rozpuszczonymi zielonymi włosami, rzadziej jako stare i odrażające kobiety. Rusałkami stawały się panny które zmarły przed zamążpójściem. Rusałki pojawiały się w czasie nowiu i wabiły do siebie młodzieńców, których zabijały. Quote
majqa Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 [quote name='Erazm'] (...) Rusałki – zwane też boginkami, to w mitologii słowiańskiej demoniczne istoty (...) Trudno się nie zgodzić, trudno się nie zgodzić... :siara: Quote
Isadora7 Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 majqa napisał(a):Trudno się nie zgodzić, trudno się nie zgodzić... :siara: No to nie o mnie ja to takie lelum-polelum bez ikry , o demoniczności nawet nie wspomnę. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
majqa Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Lelum - polelum absolutnie nie, a ikrę masz, łojjj, masz! :eviltong: :loveu: :evil_lol: Quote
majqa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Byłam na moment u mamy z Manią i Remkiem więc...Maniusia natychmiast dała w kimonko. Jeśli nie jest w tak błogiej pozycji, śpiuniająca, oznacza to, że na okrągło jest w ruchu. Szczekunia wtedy jak opętaniec i do obłędu poluje na inne psy (mam na myśli zewnętrzne). Na tę okoliczność staje jej wtedy żagiel - sierść nastroszona od czubka ogona po samą główkę. Mało tego jest z niej zadziora, bo nie odpowiada szczekiem na szczek tylko sama zaczepia. Poza tą drobnostką zupełnie niekłopotliwa istota (z wyj. domowych, ujadaniowych alarmów, gdy coś ważnego, w jej mniemaniu, się dzieje). Z serduszkiem jakby lepiej. Tego martwiącego mnie pokasływania zostały szczątki (odpukać), co parę dni jakieś mało znaczące chrząknięcie - kaszlnięcie). Śpiuniamy rzecz jasna razem lub, kiedy królewnie :loveu: zrobi się za gorąco, przenosi się na kanapkę obok i okupuje ją w pojedynkę. Czasami, ale tu już musi być b.duszno, ucieka na podłogę. Jestem przeszczęśliwa, że jest, że nasze drogi się skrzyżowały i...że nie znalazł się na nią amator. :evil_lol: Quote
Erazm Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 [quote name='majqa']Byłam na moment u mamy z Manią i Remkiem więc...Maniusia natychmiast dała w kimonko. Jeśli nie jest w tak błogiej pozycji, śpiuniająca, oznacza to, że na okrągło jest w ruchu. Szczekunia wtedy jak opętaniec i do obłędu poluje na inne psy (mam na myśli zewnętrzne). Na tę okoliczność staje jej wtedy żagiel - sierść nastroszona od czubka ogona po samą główkę. Mało tego jest z niej zadziora, bo nie odpowiada szczekiem na szczek tylko sama zaczepia. Poza tą drobnostką zupełnie niekłopotliwa istota (z wyj. domowych, ujadaniowych alarmów, gdy coś ważnego, w jej mniemaniu, się dzieje). Z serduszkiem jakby lepiej. Tego martwiącego mnie pokasływania zostały szczątki (odpukać), co parę dni jakieś mało znaczące chrząknięcie - kaszlnięcie). Śpiuniamy rzecz jasna razem lub, kiedy królewnie :loveu: zrobi się za gorąco, przenosi się na kanapkę obok i okupuje ją w pojedynkę. Czasami, ale tu już musi być b.duszno, ucieka na podłogę. Jestem przeszczęśliwa, że jest, że nasze drogi się skrzyżowały i...że nie znalazł się na nią amator. :evil_lol: I my sie cieszymy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
majqa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Wersja podkołderna... No co mnie pstttlykasz... Wielka radocha, bo w pysiu jest kocha... ...a spróbujcie mi ją zabrać!!! Quote
Isadora7 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Słodka Imć Jejmość Pulchność: http://img233.imageshack.us/img233/748/p1070748.jpg :megagrin::megagrin::megagrin: Quote
majqa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Nie dziwota, że miałam zawahanie, czy to zdjęcie wrzucić. Nie posłuchałam intuicji i...proszę... :obrazic::obrazic::obrazic: Quote
Isadora7 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 majqa napisał(a):Nie dziwota, że miałam zawahanie, czy to zdjęcie wrzucić. Nie posłuchałam intuicji i...proszę... :obrazic::obrazic::obrazic: To nie intuicja podpowiedziała to ja wszkaże jestem u Ciebie na podsłuchu :):):) Quote
majqa Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Jestem w 7 niebie...Przy okazji spotkania Karillki z Remkiem była i Mania. Dołączyła do nas znajoma Karillki i...Mój Boże, kupiła mnie sobą z mety!!! Wpadła w zachwyt nad Manią!!! :loveu: Wytuliła ją, wygłaskała, wysmyrała, podziwiała jej oczka, spojrzenie, wyraz pyszczka...:loveu: Wreszcie, wreszcie, wreszcie ktoś na żywo zobaczył piękno Mojej Kwiateńki i zasypał ją komplementami!!! :multi: :multi: :multi: Quote
Erazm Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Bo Maniutek jest cudny:eviltong:, mieciutki i miziasty:loveu: Quote
majqa Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Wczoraj rundowaliśmy po parku. Dziś dogrywka. Patent jak ta lala. Po powrocie kwiatuszki padły, Mania rzecz jasna również. Mieliśmy w domu absolutną, aż nienormalną ciszę. :-o Ślicznota, śpiąc, przebierała łapkami i powarkiwała. :cool1: Wieczór zaowocował małym problemikiem, bo Mania chyba dostała zakwasów. :eviltong: Zaradziliśmy na tę niedogodność, a dziś rankiem po prostu szok... Nie szła na siku, a zaiwaniała, jakby jej całe ciałko, w tym i stawy, się naoliwiło. Jednym słowem, trzeba jej jednak intensywniejszego, stałego, pod jej kondycję dobranego ruchu. Co więcej, kiedy wczoraj tak ją spacer dorżnął, przeszedł niuni apetyt, ledwusiem coś dziubnęła. :evil_lol: Mam więc dwa w jednym, przez przypadek dowiedziałam się, jak podbudować Mańciową wydolność i wprowadzić królewnę na realną drogę odchudzania. :lol: Tu już końcowa, spacerkowa faza... Zmęczony piechurek. Błagalne spojrzenie w autku - "Zabierz mnie już do domku!" Quote
majqa Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Fajnie jest obgryzać korę...:lol: Dobla kola...doblaaa... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.