Ulka18 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Łomatko :crazyeye: ale rozwoj akcji Panterkowej :crazyeye: Mieli przyjechać jutro, ale stwierdzili, że jutro będą wszyscy w domu i będą mogli się Panterką odpowiednio zająć To mi sie podoba, odpowiedzialne podejscie :p Mam nadzieje, ze Rodzinka i Panterka pokochaja sie z wzajemnoscia :kciuki: MaBo, dla Twojej Kuzynki na pewno znajdziemy jakas mala sierotke potrzebujaca dobrego domu. Nie gniewaj sie na nas, ze tak wyszlo z Panterka. Quote
Murka Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 Ja rozmawiałam z MaBo i wie, że Panterka jedzie dzisiaj do domku ;) Rodzinka z Chełma ma być po 17.00 :cool3: Quote
Ulka18 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 No to szybko sie dzieje, dopiero szukalysmy transportu, drugiej suni dla MaBo. A tutaj pojawili sie chetni i to z niedaleka, maja chyba ok. 70 km do Mureczki. Napisz prosimy Murko jak sie odbylo przywitanie i co Panterka na nowa Rodzinke. Liczymy tez wszyscy na zdjecia :razz: A dla kuzynki MaBo zaproponowalabym taka mala sierotke, Stefcie sterylizowana : http://www.allegro.pl/item424489228_stefcia_ciut_wieksza_niz_ratlerek_szuka_domu.html Quote
Reno2001 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Tempo zawrotne :crazyeye::crazyeye::crazyeye:. I pomyslec, ze to maleństwo mogło jeszcze jakis czas siedziec w schronisku :shake:. Brawo dla Ulka18. To dzieki Tobie mała za momencik będzie grzała doopkę w domu :multi:. Quote
Murka Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 Panterka kilkanaście minut temu pojechała do domku! :multi: Baaaardzo się jej spodobała nowa sytuacja, gdy jest w centrum uwagi i jest stale głaskana :lol: Ci Państwo mają koty również z adopcji internetowej ;) Do Chełma jest ponad 100 km, także nowi Państwo będą na miejscu późnym wieczorem. Przekazałam im link do wątku, na pewno tu zajrzą ;) Quote
Ra_dunia Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Parę dni mnie nie było - zaglądam do Panterki, a tu co? Nie ma :D Już w nowym domku :D SUPER!!! (szybko zacznę przeglądać następne wątki, może w hoteliku są pustki bo wszystkie psiaki zostały wyadoptowane ;) ) Quote
Ulka18 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Panterka kilkanaście minut temu pojechała do domku! Hurrraaa :klacz: :multi: :multi: :klacz: Ale szybka adopcja, jeszcze niecale 2 tygodnie temu Panterka siedziala wystraszona w kacie boksu. Mam nadzieje, ze Panciowie Panterki zajrza na ten watek i bedziemy miec nowe i swieze wiesci o suczce. Murko, dziekuje Tobie i Mariuszowi za przyjecie Panterki do hoteliku i za opieke na sunia :Rose: Quote
Murka Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 Ulka, Panterka jest szczęśliwa dzięki Tobie, bo Ty ją wypatrzyłaś w schronisku! ;) To nowy rekord adopcyjny ;) Quote
Reno2001 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 I to się nazywa sprawna akcja. Powodzenia PANTERKO!!!!!!! Quote
terra Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Bardzo się cieszę, że Panterka już w domku.:multi: Bądź szczęśliwa suniu. Quote
agusiazet Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Panterka - prawdziwa farciara z Mielca!!! Quote
Filipki Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 To chyba Panterka jest nową rekordzistką w "krótkości" pobytu w hoteliku. Gratulacje:loveu: Quote
Murka Posted September 7, 2008 Author Posted September 7, 2008 Panterka dojechała już do domku, oto mail od P.Macieja: Witam, na razie wszystko jest OK. Podczas drogi była bardzo spokoja, siedziała u córki na kolanach i wyglądała za okno. Bez problemu weszła do domu, choć trzeba przyznać, że była chyba mocno zestresowana cały wieczór. Dwa razy zwymiotowała po jedzeniu, ale to pewnie własnie stres. Noc spędziła w łóżku z córką. Rano juz była na dworze, choć na razie blisko domu, później obejdziemy z nią całą działką. Trochę się obawiam, bo ze względu na miniaturowe rozmiary może znaleźć kilka dziur w ogrodzeniu, przez które poprzedni pies nie miał szans się przecisnąć. Ale może nie będzie chciała uciekać. Koty nie bardzo wiedzą, czy się bać, czy śmiać, na wszelki wypadek na razie trzymają dystans, a ona je ignoruje. Poza tym wszystko OK, zdam większą relację jak się już zaaklimatyzuje. pozdrawiam Quote
nika28 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Hura !!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
maziek Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Witam wszystkich, jestem Maciek, obecnie właścicielem moim i mojej rodziny jest Panterka. Oto relacja z pierwszego tygodnia. Po panterkę pojechaliśmy tydzień temu w sobotę i jak to już napisano nie było najmniejszych problemów z przyjazdem do domu. Pies był z początku bardzo ostrożny i udawał, że go wcale nie ma. Na styku z kotami do dzis jest obustronna niewidzialność. Drugiego czy trzeciego dnia pies wreszcie pokazał, że umie biegać, bo do tej pory raczej czołgał się. W domu w jednym z pomieszczeń jest różnica poziomów 30 cm, która w tych pierwszych dniach stanowiła zaporę nie do przebycia - była stanowczo za wysoka, żeby z niej zeskoczyć, zaś jak już Panterka zeskoczyła to wracała w ten sposób, że opierała się klatką piersiową o próg i podpychała tylnymi nogami, aż cały tułów wjechał na górny poziom, wtedy stawała na nogi. Biega po trawie jak szalona, skręca gwałtownie na "charci" sposób, mocno się pochylając. Gdzieś w połowie tygodnia pokazała, że umie także szczekać (z radości). Ze szczekaniem na razie jest nad wyraz oszczędna, nie słyszeliśmy na razie, by szczeknęła na obcego - ale może na razie jest jeszcze zbyt zdezorientowana, aby wiedzieć, kto swój. Jedyny problem w tym, że jest niestety uciekinierką, a z racji szczurzej postury znajduje wciąż nowe dziury w ogrodzeniu, a po wyjściu na ulicę nagle głuchnie i nie słyszy wołania. Na szczęście nie ucieka, tylko sobie spaceruje, więc można ją złapać, ale jest to niebezpieczne, tym bardziej, że nie jesteśmy pewni, czy już umiałaby odnaleźć drogę do domu. Być może z czasem to przejdzie. W imieniu Panterki dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że jesteśmy razem. Maciek z rodziną i z Panterką (czy może odwrotnie ;) ). Quote
Ulka18 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Maziek, witamy na forum :hand: Dziekujemy za adopcje Panterki :Rose: Milo sie czyta, ze Panterka ma sie tak dobrze :multi: No i ze taka kombinatorka z niej -opis wchodzenia na poziom 30 cm :evil_lol: Filmik z tego wchodzenia na pewno zajalby 1-sze miejsce w Najsmieszniejszych Zwierzakach. Co do ucieczek, to dobrze byloby wzmocnic Wasza wiez np. poprzez podawanie jedzenia, smakolykow z reki. Byc moze ona kogos szuka, a jeszcze nie jest tak zadomowiona, zeby zrezygnowac z ucieczek. Ucieczki trzeba jej powolutku wybic z glowy i zastapic je czyms atrakcyjniejszym :wink: Znalazlam super poradnik p. Galuszki dla adoptujacych psy po przejsciach, warto przeczytac, p.Galuszka szkoli psy ze schroniska w Gliwicach. http://www.wesolalapka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=45&Itemid=134 A kogo Panterka wybrala na Pana? Czy nie ma faworytow i kocha cala Rodzinke? Aha - czy zostalo imie Panterka czy moze nadaliscie jakies inne, ktore wyplynelo podczas tego tygodnia? Quote
Murka Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 maziek, witaj! :multi::multi::multi: Cieszę się, że się tu pojawiliście ;) Z ucieczkami to faktycznie problem, ale może maleńskiej to minie, zwłaszcza, że jest po sterylizacji :roll: Trzymam kciuki, tymczasem dobrze by było ją zaopatrzyć w identyfikator z numerem telefonu w razie zaginięcia :cool3: Quote
Ulka18 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Tfu, tfu, lepiej zeby Panterka nie zaginela. Ale rzeczywiscie identyfikator jest konieczny dla kazdego psa, tym bardziej dla takiego, ktory w ciagu miesiaca juz 2 raz zmienia miejsce pobytu. Panterka na pewno zrozumie, ze ucieczki to nic fajnego, ale na to potrzeba czasu. Quote
maziek Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Nie ma co dziękować nam za adopcję, to zwierzaki obdarzają człowieka, a nie odwrotnie ;). Nigdy nie mieliśmy żadnego zwierzaka z innego źródła jak od dobrych ludzi, a trochę się ich przewinęło przez nasz dom. A zresztą jeden zabiedzony pies po prostu przyszedł z ulicy na przeszpiegi, żona mu mleka dała i już został na zawsze. Co do ucieczek to niestety chcicę ma ogromną, aż piszczy. Dziś chyba w końcu ogarnąłem wszystkie możliwe i niemożliwe dziury w płocie i może ją pokonałem ;). Co do preferencji to z każdym ma jakąś nić porozumienia, córka wiozła na kolanach, żona daje jeść itd. Ogólnie, kto pierwszy położy się do łóżka, ten spędza z nią noc :). Bardzo potrzebuje bezpośredniego kontaktu, więc jest trochę zabawy jak sie człowiek w nocy budzi przywalony czymś gorącym przez szyję, a to okazuje się Panterka. Najśmieszniejsze jest to, że koty, które sypiały w nogach łóżka demonstracyjnie się wyprowadziły - jeden do garderoby, a drugi na wysoki kosz wiklinowy, z którego patrzy z wyrzutem. Co do imienia to na razie nie wiadomo, bo Panterka jest troche przydługa, ale sunia na to już reaguje. Były pomysły, żeby skrócić do Pan, ale głupio brzmiało, miało być Pam (na cześć Pameli) ale też jakoś nie tak. Zobaczymy. Z tą informacja na obrożę to dobry pomysł, muszę to wprowadzić. Jeszcze raz dzięki. Quote
Ulka18 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Maziek, do dlugich imion mozna sie przyzwyczaic. Moje suczki nazywaja sie Kostaryka i Casablanka (z mieleckiego schroniska jak Panterusia). Od poczatku reagowaly na imiona, a jak idziemy na spacery i je wolamy, to wiele ludzi mowi, ze maja niezwykle imiona :p i ze moze trudno wolac, ale sa niezapomniane :lol: Koty jak to koty, swoje humorki maja i musza pokazac, ze one byly pierwsze ;) ale za jakis czas beda traktowac Panterke jak czlonka stada, musza miec troche czasu na akceptacje. Panterka ma pewne zwyczaje domowe, prawdopodobnie byla kiedys psem domowym, ale ten poprzedni wlasciciel wyraznie jej nie dopilnowal, skoro zaliczyla ulice w Ostrowcu, niechciana ciaze, hycla oraz schronisko. Jak to pies pewnie teskni, dobrze o tym pisze p. Galuszka w swoim poradniku na stronie. Quote
Ra_dunia Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Witaj Maziek :D Super, że Panterka dobrze się czuje! Co do ucieczek - koniecznie kupcie jej identyfikator :) Odradzam taką małą zkręcaną buteleczkę do której wkłada się kartkę z adresem - ponoć po porządnym tarzaniu to cuś się otwiera i papierek może łatwo wypaść :D Fajne są plakietki grawerowane. Zauważyłam, że oferuje je coraz więcej sklepów zoologicznych. Powodzenia w dalszym wspólnym życiu i drapki brzuszkowe dla Panterki :) Quote
maziek Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Witam, skorzystam jeszcze z wiedzy tu piszących. Z Panterką jest wszystko w porządku, dziś nawet po raz pierwszy warknęła na kota, jak się chciał do głaskania podłączyć. Natomiast od dwóch dni Panterka udaje, że jest samcem i usiłuje uprawiać seks z wystającymi elementami ciała domowników (nogą, ramieniem itp.) Wciela się w rolę samca, trzeba przyznać bardzo przekonywująco. Z tego co słyszałem, oznacza to chęć dominowania i tu pytanie, jak na takie zachowanie reagować? Quote
Ulka18 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Maziek, niekoniecznie oznacza to chec dominacji :diabloti: Moze tez wynikac ze stresu, nadmiaru energii, niewyciszonych jeszcze po sterylce hormonow. Panterka miala szczeniaki, mniej wiecej w tym okresie dostalaby nastepnej cieczki, stad moga byc tez te ruchy ;) Trzeba Panterce odwrocic uwage, gdy zaczyna swoje 'zabawy', powiedziec 'fuj' , zawolac, jak przyjdzie, to dac smakolyk. Dobrze byloby tez Panterke porzadnie wymeczyc zabawa, spacerami, bieganiem za pileczka. Super meczace sa tez zabawy np. w szukanie smakolykow ukrytych w pokoju, oczywiscie najpierw trzeba pokazac gdzie sie przysmak chowa, potem pokazac 1-2, reszte nie, itd. Moja Casablanka z mieleckiego schroniska tez miala taki okres, probowala na Kostaryce, ale za rada p. Mrzewinskiej wieksza ilosc biegania pomogla. Mowilismy ostre 'fuj', oraz wolalismy ja i dostawala przysmak, za to, ze przestawala i przyszla. Wymeczenie fizyczne tez pomoglo. Trzymam kciuki za malizne :kciuki: Quote
maziek Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 No dzięki, bo już miałem iść do ślusarza blaszane gacie sobie i reszcie rodziny zamówić... ;-). Quote
Murka Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 O, Panterka się zadomowiła w pełni :diabloti: Dokładnie tak jak pisze Ulka, trzeba ją zmęczyć i odciągnąć jej uwagę. Bardzo możliwe, że hormony po sterylce zaczynają szaleć, powinno minąć z czasem ;) A jak ucieczki? Udało się opanować sytuację? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.