Ulka18 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Ja bym sie bala puscic luzem Panterke, bo jesli poczatkowo miala sklonnosci do ucieczek czy chec do nich, to teraz moze poczuc jakis zapach i popedzi. A wtedy mozesz jej Maziek nie odwolac. To jesli Panterka nadal ma sklonnosci do samowolnych wycieczek i sklonnosci do 'gluchoty' jesli wola Pancio, a takie psy czesto sie zdarzaja :evil_lol: Quote
maziek Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 No dobra, było ryzyk-fizyk. Nie słucha się wcale, ale w lesie idzie przy nodze, lekko z tyłu ;). Kabacik jest na gołe brzucho :lol:. Miśka w lesie... Biegnie. Węszy... Znajduje... No i boi sie złego wilka :cool3: Quote
Ulka18 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Łomatko, ale Panterka ma zajebiaszcze ubranko :crazyeye: pod kolor obrózki :loveu: normalnie super wypasiona Pantereczka :p Quote
Reno2001 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 W takim ubranku to żadna zima suni nie straszna :lol:. Super, że ma taki troskliwy domek :loveu:. Quote
Murka Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 Jakie słodkości :loveu::loveu::loveu: Quote
maziek Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 ... i proszę zwrócić uwagę, jak pod wpływem pędu powietrza końce uszu odginają się do tyłu... :cool3: Pozdrawiam serdecznie wszystkich! Miśka. Quote
Ulka18 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Maziek, a z jaka predkoscia pędzi Misia, zeby koncowki uszu tak sie do tylu zaginaly :crazyeye: Nie powiem, nie powiem, ale chyba Panterka lubi jesc :cool3: nie przypomina już tej chudziny wychudzonej ze schroniska :crazyeye: Quote
Reno2001 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Uchole fanatastycznie fruwają :loveu:. A ciałaka nabrała sunia, nabrała :diabloti:. Quote
Murka Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Ło rety, a gdzie się podziała ta chudzina co ją przywieźlismy ze schroniska :crazyeye: Śmiga jak prawdziwy charcik :loveu: Quote
maziek Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 :razz: No niestety, za dużo misek w domu. Zawsze ktoś komuś coś wyżre. W ostateczności nawet zeschła na wiór surowa nerka dla kotów z wczoraj się nada... :lol: . Albo chlebuś czerstwy dla ptaków... Też czasem okazuje się jadalny. Miska chyba je trochę na zapas, widocznie ma dobrą pamięć... A biega z szybkością światła :cool3: . Quote
Reno2001 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 maziek napisał(a)::razz: No niestety, za dużo misek w domu. Zawsze ktoś komuś coś wyżre. W ostateczności nawet zeschła na wiór surowa nerka dla kotów z wczoraj się nada... :lol: . Albo chlebuś czerstwy dla ptaków... Też czasem okazuje się jadalny. Miska chyba je trochę na zapas, widocznie ma dobrą pamięć... A biega z szybkością światła :cool3: . Moja starsza suka tez potrafi jeśc na zapas :roll:. I też jest dla niej jadalne praktycznie wszystko, co znajdzie. Dlatego niestety jest pod ścisłą kontrolą :diabloti:. Cóż, sa psy, które żyją dla jedzonka. Znam takie dobrze :p. Quote
Ulka18 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Najwazniejsze, ze Panterka ma duzo ruchu, ze chce biegac. Moja Kostaryka kocha jedzenie, ale ruch to nie za bardzo, tylko z ukochana pileczka, wiec to wykorzystujemy do odchudzania. To juz nie jest ta trzęsaca sie ze strachu chudzina w kącie boksu, to pewna siebie sunia, która jak widac uwielbia zabawę z pileczka i dobrą michę. Quote
maziek Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Jest dobrze zadomowiona ale "dziwne" strachy ma. Możemy sie tylko domyślać, jakie przykrości ją spotkały :shake: . Panicznie boi się odkurzacza, nawet wyłączonego, jak leży rura nie przejdzie nad nią. Wszelkie spreje i atomizery budzą popłoch. Sam dźwięk z łazienki sprawia, że zrywa sie i ucieka w najdalszy kąt. Zbliżanie się z jakimś nieznanym przedmiotem w rękach skutkuje ucieczką. Np. dziś zaczęła się lenić (nie wiem, czy to zrozumiałe, w moich stronach tak się mówi na zwierzę, które zmienia sierść ;) ) i żona wzięła szczotkę by ją wyczesać - panika. No i trzeba strasznie uważać (mężczyźni) na tembr głosu - jak mnie lekko syn rozsierdzi ( :mad: ) i mimo stoickiego spokoju podniosę nieco głos - to też się boi. No ale ostatnio na obcych tak się rozbuchała, że pomijając ujadanie słyszalne na końcu ulicy to sprytnie od tyłu zachodzi i nogawek się czepia... :cool3: Quote
Ulka18 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Maziek, na pewno ktos ja straszyl sprayami, albo psikal woda, albo straszyl rurą od odkurzacza, gdy cos mu sie nie podobalo w zachowaniu Panterki lub robil to zlosliwie za 'kare'. Wiele osób w ten sposób straszy psy :shake: Jesli chodzi o wyczesywanie psa krótkowłosego, strachliwego, to moze lepsza bylaby rękawica, Panterka myslalaby, ze to glaskanie. Quote
Murka Posted May 22, 2009 Author Posted May 22, 2009 maziek napisał(a): No ale ostatnio na obcych tak się rozbuchała, że pomijając ujadanie słyszalne na końcu ulicy to sprytnie od tyłu zachodzi i nogawek się czepia... :cool3: Hehe, jak przystało na psa bojowego, Misia jest pręgowana :evil_lol: Quote
maziek Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Dzięki, z tą rękawicą to dobra podpowiedź, nie wiedziałem, że są takie cuda... :lol: Quote
Murka Posted July 6, 2009 Author Posted July 6, 2009 Parę dni temu miałam bardzo poważnego maila w sprawie adopcji Panterki... ciekawe, gdzie Ci ludzie znaleźli jeszcze jej ogłoszenie :crazyeye: Quote
Reno2001 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 [quote name='Murka']Parę dni temu miałam bardzo poważnego maila w sprawie adopcji Panterki... ciekawe, gdzie Ci ludzie znaleźli jeszcze jej ogłoszenie :crazyeye: No to ci niespodzianka :diabloti:. Nie wiem jednak, czy maziek komuś sunię odda :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Ulka18 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 To rzeczywiscie dziwne :hmmmm: Moze w jakis ogloszeniach na nietypowych portalach, takich, na ktorych ogloszenia dlugo wisza. Quote
Ulka18 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Hallo, hallo :hand: co slychac u Panterki ? Quote
maziek Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 Hej, córka mi powiedziała, że odkryła, że się martwicie :) . U Panterki - a w zasadzie Miśki, bo tak została przechrzczona, wszystko jest jak w najlepszym porządeczku :) . Mieszka z nami, jest już starym domownikiem. Jest lekko psychiatryczna, co składamy na karb przeszłości. Między innymi zachowuje się jak kot a nie pies, kiedy ją wołać (przeważnie traci słuch, boczkiem, boczkiem - i w krzaczki), boi się jak ognia odkurzacza, węża ogrodowego i jakichkolwiek psikających przedmiotów, jak spreje czy otwieranie gazowanego napoju itp. Prawdopodobnie ktoś ją nękał z użyciem tych akcesoriów. Ale to drobiazg, poza tym jest wspaniałym, bardzo rodzinnym, współczującym psem. Jest bardzo mądra. Dom dzieli z dwoma kotami (ale to już niestety nie te dwa, które są na zdjęciach powyżej :( ). Koty przypałętały się i zostały z nami. Miśka je zaakceptowała, początkowo było to "programowe niezauważanie" obecnie są bardziej zżyci - aczkolwiek Miśka wciąż nie wie jak zareagować na napady miłości ze strony kota, który wszelkimi kocimi sposobami pragnie jej okazać uczucie :) . Posiwiało tylko biedactwo na pyszczku... Quote
Reno2001 Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 Ale super, że po tylu latach od adopcji wciąż jest kontakt z Wami! Dziękujemy pięknie za wiadomości! Świetnie się je czyta. Quote
malagos Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 Rewelacja :) Bardzo kibicowałam tej maliźnie :) Quote
maziek Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 E, myślałem, że nie pamiętacie już o tej kruszynie :) ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.