Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak stan zdrowia Placka? Czy wiadomości są lepsze ?

Mojej znajomej, ze spacerów, suczka włeśnie zakończyła leczenie babeszjozy. Dziwne że o tej porze roku ale prawdziwe. Zima łagodna i może dlatego. Objawy babeszjozy mogą być różne u poszczególnych psów, a choroba może przebiegać z różnym nasileniem. Najczęstsze objawy to wyraźne posmutnienie zwierzęcia, brak apetytu, wysoka gorączka dochodząca do 41 st. C, sztywny chód, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, krwiomocz (mocz w kolorze herbacianym, czerwonawym do czarnego), bladość lub zażółcenie błon śluzowych.
Czy u Placka są podobne objawy? Gdzie on mieszkał w poprzednim domu? Może w okolicach lasu lub parku?

  • Replies 472
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lek zwalczajacy babeszję nie działa szkodliwie na organizm, nawet jeśli by to nie była babeszjoza, u nas zawsze go podajemy jesli wystapi tylko podejrzenie!

Posted

malagos napisał(a):
Lek zwalczajacy babeszję nie działa szkodliwie na organizm, nawet jeśli by to nie była babeszjoza, u nas zawsze go podajemy jesli wystapi tylko podejrzenie!


mama nadzieje, ze dostal, ale sie dowiem..
jest coraz slabszy..:placz::placz::placz::placz:


...ja sie na to nie zgadzam :(

Posted

Proszę zbadajcie go na BABESZJOZĘ. W tej chwili nie mogę o niczym innym myśleć tylko o chorobie Placka. Co mu się w tym krótkim życiu polepszyło, to mu się po.....komplikowało.

Posted

[quote name='maja602']Proszę zbadajcie go na BABESZJOZĘ. W tej chwili nie mogę o niczym innym myśleć tylko o chorobie Placka. Co mu się w tym krótkim życiu polepszyło, to mu się po.....komplikowało.

Leczony jest na Grochowie - u Twojej i naszej najlepszej wetki ..
Dzis pobrana krew, pozniej beda wyniki.



Posted

Dziś rano rozmawiałam z Panią Dr o stanie zdrowia Placka. Jest bardzo chory ale nastąpiła poprawa. Zaczął jeść, pić i gorączka trochę spadła. Zatem podjęte leczenie pomogło. Rodzina Placka w ocenie wetki jest wspaniała.
Placek jest pod dobrą opieką medyczną i troskliwą opieką właścicieli, zatem trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze.
Czekamy na wieczorne wiadomości od jayo.
Walcz piesku, bo chcę cię zobaczyć jak biegasz po trawniku z koleżkami.

Posted

No to wieczorne wiesci :diabloti:
Dzis Placek byl ponownie na kroplowce. Boli go lapa po pierwszym wenflonie - spuchla wczesniej, ale juz sklesla, tyle, ze Placek na niej nie staje. Jest noszony na rekach...jeszcze chwila, i nie bedzie chcial w ogole chodzic - tak mu dobrze :-) Ma juz wenflon w tylnej zalozony. Miejmy nadzieje, ze to juz ostatni raz.

Wklejam smsa od Pani:

"Zrobił kupę normalnej gestości, brązową, śmierdzącą kupą (nie cuchnącą), kupa przecudnej urody ! :-D"

No i o to chodzilo :loveu::loveu::loveu::loveu:

Placek wygral los na loterii - taki dom to marzenie dla naszych wszystkich podopiecznych !!!!

pozdrawiamy Opiekunow Placka i cala rodzine blizsza i dalsza i prosimy o ucalowanie nochala Placka od nas tez :lol:

Posted

Od samego początku wiedziałam, że ta "rodzinka" z Różana jest wyjątkowa a "dzieciaki wybitnie uzdolnione". Jeden piękne rzeczy z dywaników wyrabiał a drugi robi kupy przecudnej urody. :lol:
Pozdrawiam psinka i nowych opiekunów.

Posted

Witamy! To my - rodzina Placka, piszemy tu pierwszy raz, bo dotyczczas całkowicie pochłaniał nas Placek :lol: Teraz wzięłam kilka dni zaległego urlopu żeby mieć więcej czasu dla Placka, bo niestety mój pracodawca nie przewidział dni OpnP, więc mam czas sie odezwać.

Z tego co czytaliśmy jesteście z losami Placka na bieżąco, ale dla wszystkich wielbicieli Placuch przygotował prezent wczoraj wieczorem :loveu:
YouTube - Karmienie Placka

Dziękujemy również wszystkim tym, którzy uratowali Placka gdy był maluchem, troskliwie się nim opiekowali, powiesili ogłoszenie w aptece, odebrali Placka nieodpowiedzialnym ludziom i wszystkim tym, którzy martwią się o Niego, gdy choruje i dobrze mu życzą, dziękujemy !!!

:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Wspaniałe jest to co robicie dla takich psiaków jak Placek i inne, podziwiamy Was za to i jeszce raz dziękujemy za Placka !

Posted

:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

dziekujemy za cudowny Dom dla Placka.. I prosimy o kontakt z nami, z przyjemnoscia bedziemy sledzic jego losy.


Sprobuje wyciagnac troche zdjec rodzenstwa z nowych domow.
Nie wiemy jak aktualnie zachowuje sie Mikolaj, z ktorym bylo sporo problemow - esperanza - masz jakies wiesci o jego "strachach" ?

Posted

Wieści od Placka: - dziś panie wetki zdecydowały, że możemy odstawić kroplówkę, bo Placek sam je i pije, wszystkie pozostałe leki Placek dostaje w zastrzykach, a witaminy dajemy mu w domu w tabletkach. Temperatura też powoli spada, Placek ma jeszcze problem z łapką, na której zrobił się stan zapalny i opuchlizna po wenflonie, jeszcze przez kilka dni bedziemy jeździć odwiedzać panie wetki, bo Plac dostaje leki na odporność i antybiotyki, potem bedziemy mu antybioty dawać w domu.
Placek robi wszystko, żeby na koniec dostać dyplom dla wzorowego pacjenta, dzielnie i bardzo spokojnie znosi wszystkie kroplówki, zastrzyki, golenie łap, uszu (krew na babeszjozę), Placek polubił panie wetki, szczególnie Panią wet Agatę, z którą widuje sie prawie codziennie i która za każde psie cierpienie daje smakołyki :multi: a przecież Placek cały czas cierpi, bo jest chory.
Ogólnie Plac wbił sovbie do głowy że pomagają mu wszelkie zabiegi i opatrunki, i bardzo chętnie daje sobie smarować i zawijać łapę, sam przychodzi i o to prosi, a potem spokojnie leży, nie przeszkadza i jest ogólnie bardzo cierpliwy i fantastyczny.

Placek bardzo chętnie jeździ samochodem (nie używamy w ogóle zachęcacza), nawet pomimo tego, że podczas choroby Placka, w czasie gdy siedział w samochodzie, pękła nam tylna szyba w samochodzie i rozsypała się w drobny mak, owszem Placek przestraszył się, ale nie na tyle żeby wysiadać, czy już pisałam jak to mądry i wspaniały pies ???

Jest fantastyczny, no i te kupy, nie sądziłam, że psia kupa może dawać aż tyle radości, pozdrawiamy serdecznie.

Ps. Czy gdyby Jacek i Placek spotkali się znowu za pół roku poznaliby się i pamiętali ?

Posted

Placek napisał(a):

Placek robi wszystko, żeby na koniec dostać dyplom dla wzorowego pacjenta, dzielnie i bardzo spokojnie znosi wszystkie kroplówki, zastrzyki, golenie łap, uszu (krew na babeszjozę), Placek polubił panie wetki, szczególnie Panią wet Agatę, z którą widuje sie prawie codziennie i która za każde psie cierpienie daje smakołyki :multi: a przecież Placek cały czas cierpi, bo jest chory.
Ogólnie Plac wbił sovbie do głowy że pomagają mu wszelkie zabiegi i opatrunki, i bardzo chętnie daje sobie smarować i zawijać łapę, sam przychodzi i o to prosi, a potem spokojnie leży, nie przeszkadza i jest ogólnie bardzo cierpliwy i fantastyczny.

Placek bardzo chętnie jeździ samochodem (nie używamy w ogóle zachęcacza), nawet pomimo tego, że podczas choroby Placka, w czasie gdy siedział w samochodzie, pękła nam tylna szyba w samochodzie i rozsypała się w drobny mak, owszem Placek przestraszył się, ale nie na tyle żeby wysiadać, czy już pisałam jak to mądry i wspaniały pies ???

Jest fantastyczny, no i te kupy, nie sądziłam, że psia kupa może dawać aż tyle radości, pozdrawiamy serdecznie.

Ps. Czy gdyby Jacek i Placek spotkali się znowu za pół roku poznaliby się i pamiętali ?


I Placek jest fantastyczny - i trafil na fantastyczny dom :oops::oops::oops:

I mysle, ze bracia sie poznaja za pol roku - mozemy zorganizowac takie spotkanie - choc juz pewnie nie bada tacy do siebie podobni :-)

Posted

[quote name='Placek']
Jest fantastyczny, no i te kupy, nie sądziłam, że psia kupa może dawać aż tyle radości, pozdrawiamy serdecznie.

quote]
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Może, może.
Dużo zdrówka dla Placka i dla cudnego DOMKU.

Posted

Dziękujemy za pozdrowienia,
Placek nabiera sił i ochoty na zabawę :multi: wczoraj zrobił mu się ropień na łapie, smarowalismy mu to maścią ichtiolową i praktycznie cały czas miał na łapie opatrunki z ta maścią (inaczej ją zlizywał), dziś rano posmarowalismy to maścią z arniki (dla wtajemniczonych: wszystko z apteki na Bolko, której nie lubimy, ale przyniosła nam ogłoszenie o Placku) i przed południem ropień pękł, wyciekła prawie cała ropa, mój dzielny mąż opatrywał i przemywał krwawiąca psią ranę, a Plac szalał z radości , bo wraz z pęknięciem ropnej bulwy poczuł dużą ulgę, panie wetki też stwierdziły, że to dobrze, że ropień pękł i wyciekł i że Plac zachowuje sie wreszcie jak szczeniak - jest żywy, ciekawski, obraża się gdy badanie sie przeciąga, nie wiem czy ten medal dla wzorowego pacjenta nie przejdzie mu koło nosa, no i wkrótce chyba straci swój status psa chorego, a wraz z nim przysmaki od Pani wetki, a apetyt ma jakby jadł też za to co stracił w zeszłym tygodniu.

Ja chyba nie odzyskam spokoju zanim Placek nie zostanie na wszystko zaszczepiony, to rzeczywiście taki psi dzieciak i pieszczoch straszliwy, rozkochał w sobie wszystkich :loveu:

pozdrawiamy Was i Wasze czworonogi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...