maja602 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Jak stan zdrowia Placka? Czy wiadomości są lepsze ? Mojej znajomej, ze spacerów, suczka włeśnie zakończyła leczenie babeszjozy. Dziwne że o tej porze roku ale prawdziwe. Zima łagodna i może dlatego. Objawy babeszjozy mogą być różne u poszczególnych psów, a choroba może przebiegać z różnym nasileniem. Najczęstsze objawy to wyraźne posmutnienie zwierzęcia, brak apetytu, wysoka gorączka dochodząca do 41 st. C, sztywny chód, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, krwiomocz (mocz w kolorze herbacianym, czerwonawym do czarnego), bladość lub zażółcenie błon śluzowych. Czy u Placka są podobne objawy? Gdzie on mieszkał w poprzednim domu? Może w okolicach lasu lub parku? Quote
jayo Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Dzis byla wysoka goraczka - 40stopni, dostal surowice, ale nie wiem czy sprawdzana byla babeszia. Jutro koleja kroplowka.... Quote
malagos Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Lek zwalczajacy babeszję nie działa szkodliwie na organizm, nawet jeśli by to nie była babeszjoza, u nas zawsze go podajemy jesli wystapi tylko podejrzenie! Quote
jayo Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 malagos napisał(a):Lek zwalczajacy babeszję nie działa szkodliwie na organizm, nawet jeśli by to nie była babeszjoza, u nas zawsze go podajemy jesli wystapi tylko podejrzenie! mama nadzieje, ze dostal, ale sie dowiem.. jest coraz slabszy..:placz::placz::placz::placz: ...ja sie na to nie zgadzam :( Quote
maja602 Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Proszę zbadajcie go na BABESZJOZĘ. W tej chwili nie mogę o niczym innym myśleć tylko o chorobie Placka. Co mu się w tym krótkim życiu polepszyło, to mu się po.....komplikowało. Quote
jayo Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 [quote name='maja602']Proszę zbadajcie go na BABESZJOZĘ. W tej chwili nie mogę o niczym innym myśleć tylko o chorobie Placka. Co mu się w tym krótkim życiu polepszyło, to mu się po.....komplikowało. Leczony jest na Grochowie - u Twojej i naszej najlepszej wetki .. Dzis pobrana krew, pozniej beda wyniki. Quote
maja602 Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 To dobrze. Raniutko do Niej zadzwonię i porozmawiam. Dzisiajsza rozmowa to już chyba nic nie zmieni. Trzymaj się Placuszku. Będzie dobrze. Quote
malagos Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 No i mnie to nie daje spokoju... Jak sie czuje, trochę silniejszy? Pije chociaż? Quote
jayo Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Placek zaczal troche podjadac nawet. Pije tez wode.. Musi byc dobrze, babeszia zostala raczej wykluczona. Objawy wskazuja na parwo. Quote
Owieczka Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 trzym sie placek !! Musisz byc zdrowy :mad: teraz masz swoje miejsce i swoją rodzine , musi byc dobrze !! Quote
maja602 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Dziś rano rozmawiałam z Panią Dr o stanie zdrowia Placka. Jest bardzo chory ale nastąpiła poprawa. Zaczął jeść, pić i gorączka trochę spadła. Zatem podjęte leczenie pomogło. Rodzina Placka w ocenie wetki jest wspaniała. Placek jest pod dobrą opieką medyczną i troskliwą opieką właścicieli, zatem trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze. Czekamy na wieczorne wiadomości od jayo. Walcz piesku, bo chcę cię zobaczyć jak biegasz po trawniku z koleżkami. Quote
jayo Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 No to wieczorne wiesci :diabloti: Dzis Placek byl ponownie na kroplowce. Boli go lapa po pierwszym wenflonie - spuchla wczesniej, ale juz sklesla, tyle, ze Placek na niej nie staje. Jest noszony na rekach...jeszcze chwila, i nie bedzie chcial w ogole chodzic - tak mu dobrze :-) Ma juz wenflon w tylnej zalozony. Miejmy nadzieje, ze to juz ostatni raz. Wklejam smsa od Pani: "Zrobił kupę normalnej gestości, brązową, śmierdzącą kupą (nie cuchnącą), kupa przecudnej urody ! :-D" No i o to chodzilo :loveu::loveu::loveu::loveu: Placek wygral los na loterii - taki dom to marzenie dla naszych wszystkich podopiecznych !!!! pozdrawiamy Opiekunow Placka i cala rodzine blizsza i dalsza i prosimy o ucalowanie nochala Placka od nas tez :lol: Quote
maja602 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Od samego początku wiedziałam, że ta "rodzinka" z Różana jest wyjątkowa a "dzieciaki wybitnie uzdolnione". Jeden piękne rzeczy z dywaników wyrabiał a drugi robi kupy przecudnej urody. :lol: Pozdrawiam psinka i nowych opiekunów. Quote
Placek Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Witamy! To my - rodzina Placka, piszemy tu pierwszy raz, bo dotyczczas całkowicie pochłaniał nas Placek :lol: Teraz wzięłam kilka dni zaległego urlopu żeby mieć więcej czasu dla Placka, bo niestety mój pracodawca nie przewidział dni OpnP, więc mam czas sie odezwać. Z tego co czytaliśmy jesteście z losami Placka na bieżąco, ale dla wszystkich wielbicieli Placuch przygotował prezent wczoraj wieczorem :loveu: YouTube - Karmienie Placka Dziękujemy również wszystkim tym, którzy uratowali Placka gdy był maluchem, troskliwie się nim opiekowali, powiesili ogłoszenie w aptece, odebrali Placka nieodpowiedzialnym ludziom i wszystkim tym, którzy martwią się o Niego, gdy choruje i dobrze mu życzą, dziękujemy !!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Wspaniałe jest to co robicie dla takich psiaków jak Placek i inne, podziwiamy Was za to i jeszce raz dziękujemy za Placka ! Quote
gemsi Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 No widze ze sposob spozywania wrocil do normy :diabloti: Placku zdrowia... :D Quote
Owieczka Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Placek !!! :multi::multi::multi: Tak dawno Cie nie widziałam :loveu: Dziekujemy za ta niespodziewankę ( znaczy niespodziankę ;) ) Ściskamy cieplutko !!! Quote
jayo Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: dziekujemy za cudowny Dom dla Placka.. I prosimy o kontakt z nami, z przyjemnoscia bedziemy sledzic jego losy. Sprobuje wyciagnac troche zdjec rodzenstwa z nowych domow. Nie wiemy jak aktualnie zachowuje sie Mikolaj, z ktorym bylo sporo problemow - esperanza - masz jakies wiesci o jego "strachach" ? Quote
maja602 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Placuś wcina, że aż mu się uszy trzęsą. Będzie zdrowy. Quote
malagos Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 Strasznie sie cieszę, ze powoli wychodzi na prostą :cool3: Quote
Placek Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Wieści od Placka: - dziś panie wetki zdecydowały, że możemy odstawić kroplówkę, bo Placek sam je i pije, wszystkie pozostałe leki Placek dostaje w zastrzykach, a witaminy dajemy mu w domu w tabletkach. Temperatura też powoli spada, Placek ma jeszcze problem z łapką, na której zrobił się stan zapalny i opuchlizna po wenflonie, jeszcze przez kilka dni bedziemy jeździć odwiedzać panie wetki, bo Plac dostaje leki na odporność i antybiotyki, potem bedziemy mu antybioty dawać w domu. Placek robi wszystko, żeby na koniec dostać dyplom dla wzorowego pacjenta, dzielnie i bardzo spokojnie znosi wszystkie kroplówki, zastrzyki, golenie łap, uszu (krew na babeszjozę), Placek polubił panie wetki, szczególnie Panią wet Agatę, z którą widuje sie prawie codziennie i która za każde psie cierpienie daje smakołyki :multi: a przecież Placek cały czas cierpi, bo jest chory. Ogólnie Plac wbił sovbie do głowy że pomagają mu wszelkie zabiegi i opatrunki, i bardzo chętnie daje sobie smarować i zawijać łapę, sam przychodzi i o to prosi, a potem spokojnie leży, nie przeszkadza i jest ogólnie bardzo cierpliwy i fantastyczny. Placek bardzo chętnie jeździ samochodem (nie używamy w ogóle zachęcacza), nawet pomimo tego, że podczas choroby Placka, w czasie gdy siedział w samochodzie, pękła nam tylna szyba w samochodzie i rozsypała się w drobny mak, owszem Placek przestraszył się, ale nie na tyle żeby wysiadać, czy już pisałam jak to mądry i wspaniały pies ??? Jest fantastyczny, no i te kupy, nie sądziłam, że psia kupa może dawać aż tyle radości, pozdrawiamy serdecznie. Ps. Czy gdyby Jacek i Placek spotkali się znowu za pół roku poznaliby się i pamiętali ? Quote
jayo Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Placek napisał(a): Placek robi wszystko, żeby na koniec dostać dyplom dla wzorowego pacjenta, dzielnie i bardzo spokojnie znosi wszystkie kroplówki, zastrzyki, golenie łap, uszu (krew na babeszjozę), Placek polubił panie wetki, szczególnie Panią wet Agatę, z którą widuje sie prawie codziennie i która za każde psie cierpienie daje smakołyki :multi: a przecież Placek cały czas cierpi, bo jest chory. Ogólnie Plac wbił sovbie do głowy że pomagają mu wszelkie zabiegi i opatrunki, i bardzo chętnie daje sobie smarować i zawijać łapę, sam przychodzi i o to prosi, a potem spokojnie leży, nie przeszkadza i jest ogólnie bardzo cierpliwy i fantastyczny. Placek bardzo chętnie jeździ samochodem (nie używamy w ogóle zachęcacza), nawet pomimo tego, że podczas choroby Placka, w czasie gdy siedział w samochodzie, pękła nam tylna szyba w samochodzie i rozsypała się w drobny mak, owszem Placek przestraszył się, ale nie na tyle żeby wysiadać, czy już pisałam jak to mądry i wspaniały pies ??? Jest fantastyczny, no i te kupy, nie sądziłam, że psia kupa może dawać aż tyle radości, pozdrawiamy serdecznie. Ps. Czy gdyby Jacek i Placek spotkali się znowu za pół roku poznaliby się i pamiętali ? I Placek jest fantastyczny - i trafil na fantastyczny dom :oops::oops::oops: I mysle, ze bracia sie poznaja za pol roku - mozemy zorganizowac takie spotkanie - choc juz pewnie nie bada tacy do siebie podobni :-) Quote
EVA2406 Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 [quote name='Placek'] Jest fantastyczny, no i te kupy, nie sądziłam, że psia kupa może dawać aż tyle radości, pozdrawiamy serdecznie. quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Może, może. Dużo zdrówka dla Placka i dla cudnego DOMKU. Quote
maja602 Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Dziękuję za dobre wiadomości z domu Placka. Pozdrawiam. Quote
Placek Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Dziękujemy za pozdrowienia, Placek nabiera sił i ochoty na zabawę :multi: wczoraj zrobił mu się ropień na łapie, smarowalismy mu to maścią ichtiolową i praktycznie cały czas miał na łapie opatrunki z ta maścią (inaczej ją zlizywał), dziś rano posmarowalismy to maścią z arniki (dla wtajemniczonych: wszystko z apteki na Bolko, której nie lubimy, ale przyniosła nam ogłoszenie o Placku) i przed południem ropień pękł, wyciekła prawie cała ropa, mój dzielny mąż opatrywał i przemywał krwawiąca psią ranę, a Plac szalał z radości , bo wraz z pęknięciem ropnej bulwy poczuł dużą ulgę, panie wetki też stwierdziły, że to dobrze, że ropień pękł i wyciekł i że Plac zachowuje sie wreszcie jak szczeniak - jest żywy, ciekawski, obraża się gdy badanie sie przeciąga, nie wiem czy ten medal dla wzorowego pacjenta nie przejdzie mu koło nosa, no i wkrótce chyba straci swój status psa chorego, a wraz z nim przysmaki od Pani wetki, a apetyt ma jakby jadł też za to co stracił w zeszłym tygodniu. Ja chyba nie odzyskam spokoju zanim Placek nie zostanie na wszystko zaszczepiony, to rzeczywiście taki psi dzieciak i pieszczoch straszliwy, rozkochał w sobie wszystkich :loveu: pozdrawiamy Was i Wasze czworonogi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.